Fundusz rainbow4.love – wspieraj lokalne inicjatywy LGBT+
Wild Grass łączy siły z KPH, by wspierać lokalne inicjatywy na rzecz osób LGBT+. Razem chcą stawić czoła homofobii i transfobii, dlatego uruchamiają fundusz grantowy rainbow4.love. Zapraszają do tego innych w myśl zasady „Kupujesz – pijesz – pomagasz”. Zobacz ich poruszający spot i zostań częścią pierwszego takiego funduszu w Polsce.
Chcesz się zaangażować w walkę z homo- i transfobią, ale nie wiesz jak? Z pomocą przychodzi wspólna inicjatywa polskiego producenta napojów Wild Grass i stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii – rainbow4.love. Wystarczy, że kupisz napój Yerba Mate Rainbow, a 50 gr. z Twojej puszki trafi do funduszu, którego celem jest wspieranie lokalnych organizacji i grup działających na rzecz osób ze społeczności LGBT+. Rainbow4.love to pierwsza tego rodzaju inicjatywa w Polsce, kiedy biznes łączy siły z organizacją społeczną uruchamiając fundusz grantowy.
Homofobia po polsku
Dlaczego wspieranie walki z homofobią i transfobią jest ważne? Zgodnie z wynikami tegorocznego raportu ILGA-Europe, Polska jest krajem o najbardziej homo- i transfobicznym prawodawstwie w Unii Europejskiej. Ma to bezpośrednie przełożenie na codzienne życie osób LGBT+ wśród których aż 70 proc. choć raz doświadczyło przemocy. W obawie przed wykluczeniem osoby LGBT+ nie mówią o swojej orientacji i tożsamości płciowej w miejscu pracy (dotyczy to 71 proc. osób LGBT+). Boją się też złapać w miejscu publicznym swojego partnera/kę za rękę (tak jest w przypadku 58 proc. społeczności LGBT+). Z tymi i szeregiem innych problemów mierzy się w Polsce 2 miliony osób, w tym cztery pary, które występują w spocie „Nie tylko w domu jesteśmy sobą” promującym fundusz rainbow4.love.
Nie tylko w domu jesteśmy sobą
To Ewelina i Kasia wspólnie wychowujące córeczkę Amelię, Karola i Karola, które cieszą się akceptującymi rodzinami, Sonia i Tomek szukający w każdym czegoś dobrego oraz Pranay i Garry, którzy mimo wyzwań związanych z różnicami kulturowymi tworzą szczęśliwy związek. Szczęśliwe ujęcia z ich codziennego życia przeplatane są homo- i transfobicznym komentarzami Polek i Polaków nt. społeczności LGBT+. Finałowa scena daje jednak nadzieję, że Polska może być krajem ludzi równych praw. By tak się stało potrzebne jest działanie. Stąd pomysł na fundusz Rainbow4.love wspierający lokalne inicjatywy działające na rzecz osób LGBT+.
Fundusz rainbow4.love
Wobec danych nt. sytuacji osób LGBT+ w Polsce trudno przejść obojętnie, ale przecież dobrze wiemy, że ponura rzeczywistość od dawna i na różne sposoby dotyka naszych przyjaciół, znajomych czy sąsiadów. Stąd pomysł powołania funduszu rainbow4.love dotowanego środkami ze sprzedaży naszego nowego napoju. Dzięki współpracy z Kampanią Przeciw Homofobii wsparcie trafi tam, gdzie jest najbardziej potrzebne – tłumaczy Michał Borecki z Wild Grass.
Fundusz pozwoli na realizację projektów związanych ze wsparciem kryzysowym, psychologicznym i prawnym dla osób LGBT+. To także środki finansowe, które organizacje pozarządowe będą mogły przeznaczać na działania instytucjonalne, edukacyjne czy kulturalne, aktywizujące i uświadamiające lokalną społeczność.
250,000 puszek to ponad 20 grantów
Fundusz rainbow4.love to projekt długofalowy, ale już sprzedaż pierwszej transzy 250 tysięcy napojów pozwoli na stworzenie ponad 20 grantów. Wysokość jednego grantu to 5 tys. złotych. O wyborze projektów wyróżnionych grantami, zadecyduje zespół ekspercki Kampanii Przeciw Homofobii, która w rainbow4.love pełni rolę Strategicznego Partnera, operatora funduszu i ciała doradczego. Organizacje i grupy nieformalne, które chcą aplikować o grant, szczegółowe informacje znajdą na stronie rainbow4.love
Fundusz rainbow4.love to pierwsza w tego typu inicjatywa w Polsce, gdzie siły łączą ze sobą firma i organizacja społeczna. Każdy i każda może stać się jego częścią zasilając go w bardzo prosty sposób, czyli poprzez zakup napoju Yerba Mate Rainbow. Dzięki temu razem uda nam się wesprzeć inicjatywy, które są niedofinansowane, przede wszystkim te z małym miast i wsi, po to, żeby osobom LGBT+ żyło się tam lepiej. Bardzo cieszymy się z tej wspólnej inicjatywy, zwłaszcza, że naszym partnerem jest tak wrażliwa społecznie firma jak Wild Grass – mówi Franciszka Sady z Kampanii Przeciw Homofobii.
Wild Grass jest polską firmą znaną z produkcji napojów ChaiKola i ChaiMate, od lat zaangażowaną w działania w obszarze społecznej odpowiedzialności. Solidaryzując się z osobami LGBT+ wspiera wolontariuszy i wolontariuszki Telefonu Zaufania Lambda Warszawa, jest partnerem plebiscytu Korony Równości KPH. Aktywnie uczestniczy w LGBT Film Festival, czy w MFF WATCH DOCS Prawa Człowieka w Filmie. Zainicjowana przez Wild Grass akcja rainbow4.love to naturalna konsekwencja jej dotychczasowych działań i zarazem realna pomoc finansowa dla osób LGBT+.
Kampania Przeciw Homofobii to założona w 2001 roku ogólnopolska organizacja społeczna działające na rzecz osób LGBTI (lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych), ich rodzin i bliskich. Łącząc ludzi wokół idei równości, KPH tworzy kampanie społeczne, edukuje, oferuje pomoc prawną i psychologiczną, buduje ruch sojuszniczy i współpracuje z biznesem. Wszystko po to by osoby LGBT w Polsce czuły się bezpieczne i cieszyły się pełnią praw.
Zbigniew Ziobro chce obalić wyrok o ochronie praw osób transpłciowych
Prokurator Generalny, Minister Sprawiedliwości i zarazem czynny polityk Zbigniew Ziobro złożył skargę nadzwyczajną od przełomowego wyroku w sprawie Joanny Żelek – trans kobiety, która pozwała swojego niedoszłego pracodawcę. Była to pierwsza sprawa, w której polski sąd potwierdził, że osoby transpłciowe są chronione przed dyskryminacją w zatrudnieniu na podstawie tzw. ustawy o równym traktowaniu. Ziobro posłużył się wprowadzonym przez PiS w 2017 r. narzędziem zbliżonym do stosowanego w czasach PRL-u – skargą nadzwyczajną. Rozpatrywać ją będzie zależna od władzy Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.
29 września 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał historyczne orzeczenie w sprawie Joanny Żelek, transpłciowej kobiety, która pozwała swojego niedoszłego pracodawcę za dyskryminację w dostępie do pracy ze względu na tożsamość płciową. W wyroku Sąd potwierdził, że kobieta doznała dyskryminacji bezpośredniej i molestowania ze strony firmy ochroniarskiej w trakcie rekrutacji na stanowisko recepcjonistki. W toku tego procesu pani Joanna była jeszcze przed formalną tranzycją prawną – w jej dokumentach wciąż widniały dane męskie. Po pozytywnym przejściu procesu rekrutacji, kilka dni później firma ochroniarska pozbawiła ją prawa do wyboru między umundurowaniem żeńskim i męskim, uzależniając dalsze zatrudnienie jej od świadczenia pracy w mundurze męskim. Stało się tak, mimo że w dniu rekrutacji przydzielone zostało jej umundurowanie żeńskie.
Pani Joanna, upokorzona takim wymogiem odmówiła, właściwie interpretując go jako dyskryminujący – inne kobiety w niedoszłym miejscu pracy mogły wybrać rodzaj umundurowania.
Dyrektywy unijne podstawą orzecznictwa
Wyrok został wydany w oparciu o tzw. ustawę równościową o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej z zakresu równego traktowania. Ustawa ta wdraża kluczowe dla prawa antydyskryminacyjnego dyrektywy unijne, m.in. w zakresie zatrudnienia. Według niej, zakazane jest nierówne traktowania osób fizycznych ze względu na płeć i orientację seksualną w zakresie warunków podejmowania i wykonywania pracy. Prawo unijne, z którego pochodzi przepis, jest częścią polskiego porządku prawnego. Zgodnie z zasadą pierwszeństwa prawa wspólnotowego, prawo unijne ma pierwszeństwo przed prawem krajowym państwa członkowskiego, a państwo członkowskie nie może wprowadzać przepisów prawa z nim sprzecznych. Była to precedensowa i przełomowa sprawa, w której polski sąd potwierdził, że osoby transpłciowe są chronione przed dyskryminacją w zatrudnieniu na podstawie przesłanki płci.
Środek rodem z komunistycznego państwa
W kwietniu 2021 roku znany ze swoich homo- i transfobicznych wypowiedzi Zbigniew Ziobro pełniący funkcję Prokuratora Generalnego oraz Ministra Sprawiedliwości złożył skargę Nadzwyczajną w sprawie pani Joanny Żelek. W doktrynie prawa taką skargę porównuje się do rewizji nadzwyczajnej z czasów PRL. Używano jej, gdy władza obawiała się, że nawet w systemie znacznej kontroli, będą zapadały wyroki nie po jej myśli, a sędziowie zachowają swoją niezależność. Rozwiązanie to pozwala na ingerencję władzy w prawomocne orzeczenia sądu, dlatego zostało usunięte w 1996 roku, jako nieprzystające do standardów państwa demokratycznego. Obecna władza przywróciła je w 2017 roku, by móc kontrolować sądownictwo. Uprawnienie do złożenia skargi posiada też Rzecznik Praw Obywatelskich. Faktycznie od 2017 r. RPO, mimo zastrzeżeń, w wyjątkowych przypadkach, wnosił takie skargi.
Zastrzeżenia do sposobu wykorzystywania i rozpoznawania skargi nadzwyczajnej nie sprzyjają budowie szacunku dla idei tego środka prawnego. Dzieje się tak zwłaszcza w tym postępowaniu, w którym skarga została wniesiona przez Prokuratora Generalnego wyłącznie po to, aby pozbawić jednostkę otrzymanej już ochrony prawnej. Trudno nie odnieść wrażenia, że środek ten został wykorzystany jako ostatnia deska ratunku mająca zapobiec konieczności ochrony osób transpłciowych przed dyskryminacją w zatrudnieniu” – wskazuje adw. Paweł Knut, jeden z pełnomocników pani Joanny.
Izba Kontroli aparatem władzy
Skargę Nadzwyczajną rozpatrywać będzie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego (IKNiSP). Niezależność Izby jest obecnie przedmiotem kontroli w postępowaniu przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Rzecznik Generalny TSUE, Ewgeni Tanczew, 15 kwietnia 2021 r. wydał opinię, w której uznał, że IKNiSP może nie spełniać wymogów prawa unijnego w zakresie jej niezależności, a to z powodu obsadzenia stanowisk w tej Izbie przez tzw. neo-KRS, czyli upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa wyłonioną w sposób sprzeczny z Konstytucją.
Mamy poważne zastrzeżenia do niezależności Izby Kontroli Nadzwyczajnej od władzy wykonawczej. Sędziowie tej Izby zostali wyłonieni przez tzw. neo-KRS, w procedurze, która nie gwarantuje niezawisłości sędziów. To oznacza, że sprawa ze skargi polityka może zostać rozpoznana przez sąd, który nie daje nam gwarancji niezależności od władzy politycznej, którą ten polityk reprezentuje. To nie są uczciwe warunki” – komentuje adw. Karolina Gierdal, druga pełnomocniczka pani Joanny.
To nie koniec batalii
Reprezentujacy panią Joannę adw. Karolina Gierdal i adw. Paweł Knut, działający z ramienia Kampanii Przeciw Homofobii, złożyli już odpowiedź na skargę. Domagają się w niej jej oddalenia, a także przeniesienia sprawy do innej, niezależnej od władzy, Izby Sądu Najwyższego.
Skarga Prokuratora Generalnego jest motywowana politycznie oraz bardzo szkodliwa. Nie tylko dla mnie osobiście, ale dla całego społeczeństwa. Minister ingeruje w wyrok sądu w sprawie o dyskryminację w zatrudnieniu. To polityczna zagrywka mająca zniechęcić ludzi do walki z niesprawiedliwością, przyzwalająca na gorsze traktowanie ludzi na rynku pracy” – oświadcza pani Joanna.
O sprawie poinformowana została Komisja Europejska.
Zespół Atlasu Nienawiści stanie przed sądem
Zespół Atlasu Nienawiści stanie przed sądem za naruszenie dobrego imienia jednostek samorządu terytorialnego, które przyjęły tzw. uchwały przeciw „ideologii LGBT” lub Samorządową Kartę Praw Rodzin. Mogą słono zapłacić za zaangażowanie w walkę z dyskryminującymi osoby LGBT uchwałami. Koszt spełnienia żądań samorządów wynosi łącznie co najmniej 165.000 zł. Pierwsza rozprawa 20 lipca w Ostrołęce, kolejna 29 lipca w Nowym Sączu.
Zespół Atlasu Nienawiści to cztery osoby – Kuba Gawron, Kamil Maczuga, Paulina Pająk i Paweł Preneta. Skrzyknęli się przez Internet, by wspólnie monitorować działania lokalnych władz masowo przyjmujących od marca 2019 roku uchwały uderzające w społeczność LGBT w Polsce. Na bazie prowadzonego przez nich monitoringu stworzyli stronę internetową www.atlasnienawisci.pl. Na mapie Atlasu Nienawiści oznaczają samorządy przyjmujące tzw. uchwałę przeciw „ideologii LGBT” i/lub Samorządową Kartę Praw Rodzin oraz te, które uchwały odrzucają lub się z nich wycofują. Dzięki działalności Atlasu o dyskryminujących osoby LGBT uchwałach dowiedział się cały świat. Zagranica podjęła działania mające na celu wywarcie presji na polskie władze, by te zawróciły ze skrajnie homofobicznego kursu, który obrały pod rządami PiS. Parlament Europejski przyjął dwie rezolucje* dot. społeczności LGBT w Polsce. Zachodnie miasta partnerskie zawiesiły współpracę z ich polskimi odpowiednikami (m.in. Saint-Jean-de-Braye i Illingen z Tuchowem, Fermoy z Nową Dębą, Nieuweigen z Puławami, Schwerte z Nowym Sączem, Region Centralny-Dolina Loary z województwem małopolskim, Puurs z Dębicą). Europejska komisarz ds. równości, Helena Dalli zawiesiła program mikrograntów dla 6 partnerstw z udziałem polskich miast, a operator Funduszów Norweskich anulował dotację dla województwa podkarpackiego w wysokości 8 mln euro. Dziewięć skarg na dyskryminujące osoby LGBT uchwały do sądów administracyjnych złożył RPO, Adam Bodnar. Teraz Kuba, Kamil, Paulina i Paweł za swoją działalność na rzecz praw człowieka staną przed sądem.
Zaczęliśmy monitorować dyskryminujące uchwały, ponieważ zauważyliśmy, że to zjawisko ma szerszą skalę niż ta opisywana w prasie. Uważam, że są one przejawem kryzysu demokracji lokalnej: władze samorządowe powinny budować wspólnotę opartą na szacunku i solidarności, a nie wzmacniać uprzedzenia wobec ludzi LGBT+ i przyczyniać się do eskalacji przemocy motywowanej homofobią – wyjaśnia Paulina Pająk i dodaje – Mówię nie dyskryminacyjnym uchwałom, bo jako lesbijka i obywatelka chcę równych praw dla ludzi LGBT+: równości małżeńskiej, godnej procedury tranzycji i ochrony przed homofobiczną przemocą. Dla tych, którzy wyemigrowali. Dla tych, którzy nie doczekali równości. Dla tych, którzy będą żyć po nas.
165 000 zł. kary za walkę z homofobią
Pierwsza rozprawa zespołu Atlasu Nienawiści odbędzie 20 lipca w Ostrołęce z powództwa władz powiatu przasnyskiego. Kolejna, 29 lipca w Nowym Sączu z powództwa powiatu tatrzańskiego. Obie online. Do tego dojdą rozprawy z powództwa powiatu opoczyńskiego (w sądzie w Piotrkowie Trybunalskim), powiat przysuski (w sądzie w Radomiu), powiatu tarnowskiego (w sądzie w Tarnowie) i gminy Gromadka (sąd w Jeleniej Górze), których terminy nie są jeszcze znane. Znane są za to żądania reprezentowanych przez fundamentalistów z Ordo Iuris samorządowców, którzy twierdzą, że poprzez nagłośnienie faktu, jakim jest przyjęcie dyskryminującej osoby LGBT uchwały, Kuba, Kamil, Paulina i Paweł rzekomo naruszyli ich dobre imię. Włodarze żądają od zespołu Atlasu opublikowania przeprosin na stronie www.atlasnienawisci.pl, odczytania przeprosin pod budynkiem Parlamentu Europejskiego w Brukseli, odczytania przeprosin w wynajętej na koszt aktywistów/tki sali konferencyjnej Polskiej Agencji Prasowej oraz po 20.000 zł. zadośćuczynienia na każdą z pięciu lokalnych organizacji. Łączny koszt żądań, na który poza 100.000 zł na organizacje społeczne, składa się 40 tys. zł. na wyjazd 5 osób do Brukseli oraz 25.000 zł na wynajem sali konferencyjnej PAP, wyniesie 165.000 zł. Te koszty przekraczają zsumowane roczne zarobki Kuby, Kamila, Pauliny i Pawła. Zespół Atlasu spodziewa się jeszcze jednego pozwu od gminy Gromadka. Wówczas wysokość żądań wzrośnie do około 200 tys. zł.
Pomimo głosów, że porównywanie Polski do reżimów Putina i Łukaszenki wciąż jest przesadzone – już teraz za nagłaśnianie polskiej homofobicznej polityki państwowej można zapłacić utratą oszczędności, zajęciem majątku przez komornika oraz wieloletnimi długami. I to na rzecz państwa, które ma zapisane w konstytucji obowiązek zapewnienia wolności poglądów oraz zakaz dyskryminacji w życiu politycznym z jakiejkolwiek przyczyny – naświetla sytuację Kuba Gawron.
Władza nęka aktywistki i aktywistów
Represje skierowane w stronę osób, które podejmują działania na rzecz społeczności LGBTQ+ w Polsce, za rządów PiS rosną na sile. Historia Kuby, Kamila, Pauliny i Pawła to przykład tego, po jakie narzędzia jest w stanie sięgnąć homofobiczna władza, by uciszyć tych, którzy stają po stronie praw człowieka.
Represje wobec nas – osób działających na rzecz praw człowieka rosną na sile. Obok nagonki medialnej władza sięga po pozwy typu SLAPP, czyli strategiczne pozwy przeciwko zaangażowaniu w sprawy publiczne (Strategic Lawsuits Against Public Participation). Angażując nas w długotrwałą i kosztowną obronę prawną organy władzy państwowej chcą nas zastraszyć i uciszyć. To także sposób na to, by pogrozić palcem prawnoczłowieczym organizacjom, które chcą chronić np. uczennice i uczniów LGBTQ przed homofobiczną nagonką prowadzoną przez polskie państwo – wyjaśnia Kuba Gawron
Batalii sądowej towarzyszy uporczywe nękanie. Pozwy wysyłane są na adresy ich miejsc zatrudnienia, tak aby Kuba, Kamil, Paulina i Paweł byli narażeni na negatywne konsekwencje w pracy. Na przykład Kuba musiał ujawnić swoje postępowania sądowe przełożonym i współpracownikom, którzy podejrzewali go o nadużywanie zakładowej poczty.
Gdyby nie pomoc prawna, zapewniona nam przez Kampanię Przeciw Homofobii i wspaniały zespół prawników i prawniczek, trudno byłoby nam kontynuować działalność. Już dziś więcej uwagi kosztuje mnie pięć z zapowiedzianych dziesięciu pozwów niż samo prowadzenie Atlasu. Gdyby nie opieka prawna, nie będąc osobą majętną i posiadając rodzinę na utrzymaniu, być może nie mógłbym pozwolić sobie na to, by kontynuować wspólnie z Kubą, Pauliną i Kamilem pracę przy Atlasie, którą postrzegam jako walkę o Polskę ludzi równych praw – mówi Paweł Preneta.
Koordynacją pomocy prawnej zajmują się Kampania Przeciw Homofobii, Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, Federacja Znaki Równości i Barabasz Kancelaria Adwokacka. W poszczególnych postępowaniach pełnomocnikami są m.in. adw. Piotr Jurek. radczyni prawna Alicja Szpringer, adw. Mikołaj Świstowski . Nad całością obrony prawnej czuwa adwokatka Karolina Gierdal z KPH.
92 uchwały na 31% terytorium Polski
W 2020 roku tzw. uchwały przeciw „ideologii LGBT” i Samorządowe Karty Praw Rodzin praktycznie przestały być przyjmowane. Petycje lokalnych polityków były odrzucane jedna po drugiej. Co więcej, w wyniku aktywności m.in. Atlasu Nienawiści wykluczające osoby LGBT z lokalnej społeczności uchwały zaczęto uchylać. Na dzień dzisiejszy wycofało się z nich 7 samorządów, w tym m.in. Kraśnik, Nowa Dęba, Nowa Sarzyna i Przemyśl. Mimo to skala zjawiska jest nadal olbrzymia. Dyskryminacyjne uchwały nadal obowiązują w 92 samorządowych jednostkach terytorialnych, co daje łącznie 31% terytorium Polski. Dlatego działalność Kuby, Kamila, Pauliny i Pawła, którzy wspólnie monitorują to szkodliwe zjawisko jest tak potrzebne.
Podejmując nasze działania, spodziewaliśmy się krytyki ze środowisk konserwatywnych i fundamentalistycznych. W końcu staramy się zapobiec dyskryminacji osób LGBT w całej Polsce. Bez względu na liczbę pozwów, zamierzamy kontynuować naszą działalność. Podstawowe prawo do bezpieczeństwa osób LGBT, zwłaszcza w małych miejscowościach, jest dla nas najistotniejsze. Żaden pozew tego nie zmieni, bo żaden pozew nie poprawi sytuacji nastolatków – deklaruje Kamil Maczuga.
Biuletyn informacyjny dot. Atlasu Nienawiści dostępny TUTAJ
Atlas Nienawiści w sieci:
- Strona www: https://atlasnienawisci.pl/
- Facebook: https://www.facebook.com/atlas.nienawisci
- Twitter: https://twitter.com/atlasnienawisci
*Rezolucje przyjęte przez Europarlament:
- https://www.europarl.europa.eu/doceo/document/TA-9-2019-12-18_PL.html
- https://www.europarl.europa.eu/doceo/document/B-9-2021-0166_PL.html
Komentarze RPO, Adama Bodnara do ww. rezolucji:
- https://www.rpo.gov.pl/pl/content/parlament-europejski-potepia-dyskryminacje-i-mowe-nienawisci-wobec-osob-lgbti-w-sferze-publicznej
- https://www.rpo.gov.pl/pl/content/pe-rezolucja-unia-europejska-strefa-wolnosci-osob-lgbtiq-komunikat-biura-rpo
Czarnek, nie zastraszysz nas! – oświadczenie KPH
Oświadczenie stowarzyszenia KPH w sprawie słów Ministra Edukacji i Nauki, Przemysława Czarnka dotyczących zorganizowanej 19 czerwca br. roku 20. Parady Równości:
Minister Czarnek grozi palcem i straszy opcją węgierską, ale my, społeczność LGBT+ nie damy się zastraszyć!
Przemysław Czarnek, obecny Minister Edukacji i Nauki, który rozgłos polityczny zyskał dzięki homofobicznym wypowiedziom, kolejny raz uderzył w społeczność osób LGBT+. Wykorzystując propagandową tubę, jaką jest TVP Info, nazwał zeszłotygodniową Paradę Równości “obrazą moralności”, na którą “nie będzie zgody na nią tak jak nie ma jej na Węgrzech i w innych cywilizowanych krajach”.
Pełne pogardy względem drugiego człowieka wypowiedzi Czarnaka, to kolejny straszak i grożenie palcem w kierunku społeczności LGBT+ w Polsce, którą PiS systematycznie zastrasza już od 3 lat. Nic z tego!
Czarnek mówi nam, osobom LGBT+, że jeżeli nie przestaniemy walczyć o swoje prawa, to jego partia zrobi z Polski drugie Węgry. W kraju Orbana chwilę temu, bo 15 czerwca dokonano zamachu na prawa człowieka przyjmując ustawę zakazującą „propagowania homoseksualizmu”. Zgodnie z przyjętym przez węgierski parlament prawem kary za poruszanie tematów dot. osób LGBT+ grożą szkołom, mediom i organizacjom społecznym. Tego, co kryje się pod pojęciem „propagowanie homoseksualizmu” ustawa nie precyzuje. Jedno jest jednak pewne – nowe prawo wyposażyło węgierskie władze w narzędzie represji. Od teraz można zostać ukaranym chociażby za rozmowę w szkole o osobach LGBT+ albo projekcję filmu, w którym pojawiają się postaci ze społeczności.
Dlaczego minister Czarnek powrócił do swojej homofobicznej narracji akurat teraz? Zrobił to, ponieważ w tegorocznej, dwudziestej już Paradzie Równości udział wziął 50.000 tłum ludzi opowiadających się za równością osób LGBT+. Ten tłum pokazał, że nie zgadza się na homo- i transfobię władzy i murem staje za każdym gejem, lesbijką, osobą biseksualną, transpłciową, queer, interpłciową, aseksualną, panseksualną i niebinarną żyjącą w Polsce.
Trzy lata piekła, które PiS zgotował społeczności LGBT+ nazywając ją „ideologią”, grzmiąc, że jesteśmy zagrożeniem dla rodziny i dzieci, nasyłając na walczące o równe prawa organizacje oraz aktywistów i aktywistki policję i prokuraturę, nie przyniosły pożądanego skutku. Byliśmy, jesteśmy i będziemy walczyć o nasze prawa razem ze wspierającymi nas sojuszniczkami i sojusznikami. I będziemy to robić na przekór władzy, która chce nas wymazać z polskiego społeczeństwa wpychając nas z powrotem do szaf.
Chce nas Pan zastraszyć, Panie Czarnek? Nic z tego! Nasza społeczność jest zmobilizowana, zdeterminowana i gotowa do działania. Bo równe prawa i życie w poczuciu akceptacji i bezpieczeństwa nam się należą tu i teraz!
Szkoły przyjazne osobom LGBTQ+. Poznaj wyniki rankingu
W tegorocznej edycji Rankingu Szkół Przyjaznych LGBTQ+ ponad 22000 osób oceniło swoje szkoły pod kątem otwartości i bezpieczeństwa uczniów i uczennic LGBTQ+. W krajowej klasyfikacji pierwsze miejsce zajął Zespół Szkół Plastycznych w Dąbrowie Górniczej, drugie – I Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza w Olsztynie, a trzecie – 1 Społeczne Liceum Ogólnokształcące „Bednarska” im. Jam Saheba Digvijay Sinhji. Wyniki zostały zaprezentowane w formie interaktywnej Mapy Równości, a 10 najlepszych szkół otrzyma Dyplomy Równości.
Kryteriami Rankingu były otwartość szkoły i bezpieczeństwo dla uczniów i uczennic LGBTQ+. Uczniowie i uczennice odpowiadali na 17 pytań, które dotyczyły obecności osób nieheteronormatywnych, postaw nauczycieli i nauczycielek oraz ewentualnej dyskryminacji na terenie placówki. W tym roku szczególną wagę miały pytania dotyczące systemowego podejścia szkoły – organizacji Tęczowego Piątku, warsztatów antydyskryminacyjnych czy zwracania się do osób transpłciowych imieniem preferowanym. Zwycięskie szkoły nie są więc tylko przyjazne osobom LGBTQ+, ale także zaangażowane na rzecz ochrony praw człowieka. Łącznie na pytania odpowiedziało ponad 22000 osób z całego kraju. Badanie, dzięki zaangażowaniu 14 koordynatorów i koordynatorek regionalnych dotarło do 2500 placówek w Polsce.
Statystyki z badania
Z ogólnopolskiego badania wynika, że aż 90% uczniów i uczennic wie o przynajmniej jednej osobie LGBTQ+ w swojej szkole. Ponadto, niemal 78% rówieśników i rówieśniczek regularnie dostrzega w swojej szkole symbole przypisywane społeczności LGBTQ+, np. tęczowe przypinki na plecakach. Aż 55% osób jest też zdania, że szkoła nie miałaby nic przeciwko, gdyby para jednopłciowa tańczyła poloneza na studniówce. Dużo mniejszy odsetek respondentów i respondentek wskazuje jednak na reakcje ze strony grona pedagogicznego w przypadku dyskryminacji czy obraźliwych symboli (jeśli takie przypadki występują). Na wsparcie może liczyć jedynie 26% ankietowanych.
Dyplomy Równości
Dziesięć najlepszych szkół otrzyma Dyplomy Równości certyfikujące pozycję placówek w Rankingu. Są to szkoły z Warszawy, Olsztyna, Dąbrowy Górniczej, Elbląga, Torunia i Łodzi. Dyplomy będą podpisywane przez samorządowców oraz organizacje zajmujące się ochroną praw osób LGBTQ+. W Warszawie dokument asygnowała Dorota Łoboda – przewodnicząca komisji edukacji, w Łodzi – Agata Kobylińska – pełnomocniczka Prezydenta ds. młodzieży, a w Dąbrowie Górniczej – Prezydent Miasta Marcin Bazylak.
Kampania Przeciw Homofobii od początku powstania inicjatywy pełni rolę partnera społecznego projektu.
Firm, które wspierają KPH na Miesiąc Dumy
Tych kolekcji nie można przegapić. Firmy LESOVIK, Kubota, Megaphone, Unipride, Zień, Stay Proud i Panda Wanda wypuszczają pride’owe produkty i pokazują, co jest dla nich naprawdę ważne – równość, miłość i wspólnota. Zamów tęczowe produkty i wesprzyj działania Kampanii Przeciw Homofobii, na które przekazywana jest część zysku z ich sprzedaży.
Kubota

Firma Kubota wypuściła w tym roku całą pride’ową kolekcję Tęczowa Kubota. Znajdziesz w niej: klapki, koszulki, bawełnianą torbę, skarpetki oraz plakat. 5 złotych ze sprzedaży każdego produktu z tęczowej kolekcji zasili konto KPH.
Produkty kupisz TUTAJ.
LESOVIK

Z okazji Pride Month polska marka outdoorowa LESOVIK wyprodukowała serię hamaków biwakowych, z których 10% dochodu przeznaczy na Kampanię Przeciw Homofobii. W czarnych hamakach znajdziesz 3 wszywki: logo producenta, flagę Polski wskazującą na kraj pochodzenia produktu oraz flagę LGBT umieszczoną tuż obok biało-czerwonej.
Hamak kupisz TUTAJ.
Megaphone

Producent odzieży zaangażowanej Megaphone nie ogranicza się jedynie do haseł na swoich koszulkach – on wprowadza je w życie. Dlatego 5% ze swoich przychodów, a więc około 1/3 zysków przekazuje na KPH. Nie tylko w czerwcu, ale i na stałe!
Odzież kupisz TUTAJ.
Unipride

Internetowy sklep z gadżetami i odzieżą LGBT Unipride wspierający KPH już od 2020 roku. Cały dochód ze sprzedaży koszulek akcji #JestemPrzeciwHomofobii z flagą LGBT i #JestemPrzeciwTransfobii z flagą trans przeznacza na działania KPH.
Koszulki kupisz TUTAJ.
Zień

Specjalnie na tegoroczny Miesiąc Dumy polski projektant odzieży Maciej Zień wyprodukował pride’owe koszulki PEACE z tęczową pacyfką. Aż 40% zysku ze sprzedaży T-shirtów przekaże KPH.
Koszulki kupisz TUTAJ.
Stay Proud

Firma Stay Proud produkująca skarpetki doskonale wie, że tęczowe jednorożce mają już status kultowych. Dlatego 5 złotych z każdej sprzedanej pary skarpet z ich wizerunkiem zasili konto KPH. Nie tylko w czerwcu, ale na stałe.
Skarpetki kupisz TUTAJ.
Panda Wanda
Sklep z ekologicznymi produktami Panda Wanda chce, by każda osoba mogła mieć swoją tęczę w domu, dlatego produkuje ręcznie malowane misy kokosowe. Od roku wspiera Kampanię Przeciw Homofobii przekazując 5% zysku z ich sprzedaży. W czerwcu jest to aż 50%.
Misy możesz kupić TUTAJ.
Gdzie po flagi? Wideo na Miesiąc Dumy
Wystartował Miesiąc Dumy – czas wywiesić tęczową flagę! Myślisz, że to proste? Nie jest! Z tęczowymi flagami jest w Polsce jak z równymi prawami dla osób LGBT – powinny być, a ich nie ma. O tym, że kupienie tęczowej flagi tu i teraz, to niemal „mission impossible” przekonało się 8 osób. Miały tylko jeden dzień, by ją zdobyć. Co zrobiły, że im się udało? Zobacz nowe wideo Kampanii Przeciw Homofobii „Gdzie po flagi?”.
Para przyjaciółek, młody mężczyzna z psem, rodzice z dwójką dzieci, ekscentryk, który nic nie mówi, tylko śpiewa i jedno zadanie – muszą jak najszybciej zorganizować tęczową flagę. Jest im potrzebna, bo właśnie rozpoczął się Miesiąc Dumy – czas celebracji różnorodności i walki o równe prawa dla społeczności LGBT. Ich wywołujące uśmiech na twarzy perypetie śledzi baczne oko kamery, która – jak w reality show – nie odstępuje ich na krok. Widzimy jak zaglądają do szaf, przerzucają rzeczy w pawlaczach, przeszukują Internet, by na końcu dotrzeć do celu. Krążąc po mieście dzielą się ze sobą refleksjami dotyczącymi Miesiąca Dumy zdradzając, co ich motywuje do wywieszenia w czerwcu tęczowej flagi. Dla Pawła – aktora, który coming out ma za sobą – to sposób na pokazanie światu, że osoby LGBT istnieją. Olga – współwłaścicielka salonu Nailed It – flagą chce wysłać innym sygnał, że u niej mogą czuć się bezpiecznie. Dla Ewy i Adriana tęczowa flaga to symbol walki o wolność, co w prostych słowach tłumaczą swoim córeczkom mówiąc, że „trzeba dbać o to, żeby wszyscy czuli się dobrze”.
A Ty dlaczego wywiesisz tęczową flagę?
Zbliżonym formą do paradokumentalnego serialu obyczajowego wideo KPH zwraca uwagę na to, jak ważne w walce o równość jest zaangażowanie wszystkich – zarówno osób LGBT jak i sojuszniczek i sojuszników. Stąd padające na koniec filmu mobilizujące do działania pytanie „A Ty dlaczego wywiesisz tęczową flagę?”.
Z tęczowymi flagami jest w Polsce trochę jak z równymi prawami dla osób LGBT – powinny być powszechnie dostępne dla wszystkich, a ich nie ma – mówi Cecylia Jakubczak z Kampanii Przeciw Homofobii i dodaje – Dlatego ogłaszamy w czerwcu wielką mobilizację. Niech każda osoba, która świętuje Miesiąc Dumy, wywiesi tęczową flagę, zrobi zdjęcie i umieści je w mediach społecznościowych z hasztagiem #MiesiącDumy. Wspólnie wywalczymy równość, ale musimy się angażować!
Kampania Przeciw Homofobii przez cały czerwiec będzie udostępniać na swoim profilu na Instagramie zdjęcia z tęczowymi flagami, których autorzy/ki użyją hasztagu #MiesiącDumy i otagują KPH.
O co walczy społeczność LGBT w Polsce?
- Prawo do zawierania związków partnerskich i małżeńskich przez pary osób tej samej płci
- Wprowadzenie ustawy o uzgodnieniu płci
- Nowelizację Kodeksu karnego, tak by chronił osoby LGBT przed przemocą motywowaną homo- i transfobią
- Zakaz prowadzenia eksperymentujących na osobach LGBT pseudoterapii konwersyjnych
- Wprowadzenie do podstawy programowej treści związanych z równym traktowaniem i przeciwdziałaniem dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, tożsamość płciową, ekspresję płciową i cechy płciowe
- Respektowanie przez polskie władze przepisów unijnych chroniących osoby LGBT przed dyskryminacją
Spot Gdzie po flagi?
Osoby bohaterskie: Olga, Kujko, Ewa, Adrian, Helena, Róża, Cura, Paweł, Andrzej
Scenariusz i reżyseria: Krzysztof Wróbel/ Mohdo
Operator: Łukasz Dryżałowski/ Mohdo
Producent: Szymon Ziegler
Kierowniczka Produkcji: Małgorzata Sarzyńska
Dźwięk: Paweł Trąbicki
Online: Malwina Martuś
Oprawa graficzna: Ania Rajzer, Joanna Hetman
Fotograf: Paweł Kocan
Konsultacje merytoryczne: Cecylia Jakubczak / Kampania Przeciw Homofobii
Statyści/tki: Anna Pietrucha, Natalia Gniadek, Jarmiła Rybicka, Jakub Kierski, Agata Kubis, Julia Świech, Piotr Jaxa, Magdalena Kramer, Olga Kowalczyk, Aleksandra Kwaśniewska, Ewa Miastkowska, Krzysztof Alcer, Grzegorz Lepianka, Julia Jendrysik, Dominika Jendrysik, Judyta Staniszewska, Solene Perot, Youna Orkowska – Perot, Paulina Brzoza, Szymon Stępniak, Julia Gensina, Julia Niezgoda, Małgorzata Sady
Patronat medialny:
Co Jest Grane, Fashion Magazine, fashionpost.pl, Glamour, G’rls Room, portal KMAG, Krytyka Polityczna, Noizz.pl, OKO.press, Poptown.eu, Radio TOK FM, Replika, Queer.pl
Prezes GUS odpowiada na pismo ws. Spisu Powszechnego
Prezes GUS odpowiedział na pismo interwencyjne ponad 40 organizacji społecznych ws. formularza Spisu Powszechnego dyskryminującego osoby LGBT+. I choć GUS dopuszcza zaznaczenie twierdzącej odpowiedzi na pytanie dot. stanu cywilnego przez osoby żyjące w jednopłciowym związku małżeńskim, to osobom transpłciowym i niebinarnym nie daje możliwości zaznaczenia właściwej płci. Organizacje odpowiadają GUS oświadczeniem jednocześnie deklarując wsparcie prawne dla osób transpłciowych i niebinarnych, a KPH wysyła jego Prezesowi paczkę publikacji nt. osób LGBT+.
Na początku kwietnia ponad 40 organizacji społecznych, w tym m.in. KPH, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Grupa Stonewall i Miłość Nie Wyklucza, wystosowało pismo interwencyjne w sprawie formularza Spisu Powszechnego. Na jego dyskryminacyjny charakter wskazał również RPO, Adam Bodnar. Organizacje społeczne zaniepokoił fakt, że formularz Spisu zmusza osoby LGBT+ do podawania nieprawdziwych danych dotyczących płci w przypadku osób transpłciowych przed jej uzgodnieniem i niebinarnych oraz stanu cywilnego osób żyjących w małżeństwach jednopłciowych. Zwrócono również uwagę na zagrożenie w postaci odpowiedzialności karnej dotyczącej osób, które nie wypełnią formularza ze względu na brak możliwości zaznaczenia swojej rzeczywistej płci i te, które zaznaczą stan cywilny uwzględniając zawarcie związku małżeńskiego za granicą. Zarówno odmowa Spisu jak i podanie w formularzu nieprawdziwych danych traktowane jest jak przestępstwo. W piśmie organizacji do GUSu z dn. 8 kwietnia br. umieszczono propozycje rozwiązań, które pozwoliłyby osobom żyjącym w jednopłciowym związku małżeńskim zaznaczyć ten fakt w formularzu. Zasugerowano również wprowadzenie takiej modyfikacji, która dałaby osobom transpłciowym i niebinarnym możliwość wpisania płci zgodnej z ich tożsamością (tj. innej płci niż ta zakodowana w ich numerze PESEL, a także innej płci niż “kobieta” lub “mężczyzna”). GUS uwzględnił rozwiązanie organizacji społecznych dotyczące małżeństw osób tej samej płci odrzucając propozycję zmian tyczących się osób transpłciowych i niebinarnych.
GUS zgadza się z organizacjami, ale tylko w połowie
Dzięki wspólnemu apelowi ponad 40 organizacji społecznych osoby tej samej płci, które wzięły ślub za granicą, mogą oznaczyć w Spisie, że mają męża lub żonę, bez obaw o odpowiedzialność karną za podanie nieprawdziwych danych. Prezes GUS wskazał na to wprost w swojej odpowiedzi – mówi koordynatorka grupy prawnej stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza, Milena Adamczewska i dodaje – Niestety, odpowiedź ta to jednocześnie kolejny przykład systemowej dyskryminacji osób transpłciowych i niebinarnych. Formularz Spisu będzie nadal naruszał prawa człowieka, uniemożliwiając oznaczenie płci zgodnie z płcią rzeczywistą. Tak tego nie zostawimy – osoby, które spis wyklucza mogą liczyć na pomoc prawną organizacji pozarządowych.
Nieusatysfakcjonowane reakcją GUS organizacje społeczne wydały oświadczenie odnoszące się do pisma Prezesa Rozkruta. (pełna treść pisam GUS dostępna TUTAJ). Organizacje podkreślają w nim, że Spis przestaje być powszechnym, gdy wyklucza część społeczeństwa, jaką są osoby LGBT+ i narusza ich dobra osobiste oraz prawa człowieka.
Każda osoba powinna mieć możliwość wypełnienia formularza Spisu w zgodzie ze swoją tożsamością i rzeczywistą płcią, a uniemożliwienie tego przez państwo stanowi naruszenie dóbr osobistych, co może stanowić podstawę do dochodzenia ich ochrony na drodze prawnej – czytamy w oświadczeniu.
Obowiązkiem GUS powinno być przygotowanie takiego formularza, który umożliwi każdej osobie wypełnienie go zgodnie ze swoją tożsamością i rzeczywistą płcią. Mając na uwadze odmowną odpowiedź GUS ws. warunków dot. wyboru płci organizacje jasno deklarują, że dołożą wszelkich starań, by udzielić niezbędnej pomocy prawnej osobom wykluczonym ze Spisu ze względu na swoją tożsamość płciową.
Darmowa porada prawna dla osób transpłciowych i niebinarnych
Decyzja GUS, żeby pozbawić część społeczeństwa możliwości właściwego określenia swojej płci w formularzu Spisu Powszechnego postawiła osoby transpłciowe i niebinarne w patowej sytuacji. Swoją decyzję GUS argumentował tym, że – jak czytamy w odpowiedzi na pismo organizacji – „W celu ujednolicenia przekazywanych danych przewiduje się dwie możliwe opcje identyfikacji płci: „mężczyzna”/”kobieta” i nie dopuszcza się danych nieustalonych [a] w ramach NSP 2021 nie jest przeprowadzane badanie dotyczące tożsamości”. W tym momencie nie ma odpowiedniego rozwiązania: wypełnienie formularza i podanie płci nadanej przy urodzeniu narusza dobra osobiste osób transpłciowych przed uzgodnieniem płci oraz niebinarnych, a jego niewypełnienie może wiązać się z konsekwencjami prawnymi. Dlatego organizacje zlokalizowane w całej Polsce, takie jak np. Fabryka Równości, Tęczowe Opole i Lambda Szczecin, oferują osobom LGBT+ darmowe wsparcie. Wystarczy wysłać do nich maila na jeden ze wskazanych adresów (lista poniżej), aby otrzymać poradę prawną.
GUS pozostawił osoby transpłciowe przed prawnym uzgodnieniem płci i niebinarne samym sobie, w ogóle nie dostrzegając, że wypełnienie spisu zmusza te osoby do naruszenia ich dóbr osobistych. Wiemy, że część osób rozważa odstąpienie od wypełnienia formularza, co może skończyć się sprawą karną. Jako Grupa Prawna KPH oraz szereg innych organizacji będziemy odpowiadać na wasze pytania i wątpliwości. Piszcie do nas, jeśli nie wiecie co zrobić w tej sytuacji – przekonuje adw. Karolina Gierdal z Kampanii Przeciw Homofobii.
KPH postanowiło jednocześnie uświadomić prezesowi GUS, że prawa osób transpłciowych i niebinarnych to prawa człowieka, które powinny być uwzględniane i respektowane nie tylko w formularzu Spisu Powszechnego. W tym celu KPH przygotowało specjalną paczkę z materiałami edukacyjnymi o społeczności LGBT+, którą wyśle do siedziby GUS.
Małżeństwa akceptowane przez GUS – sukces organizacji społecznych
Niewątpliwym sukcesem organizacji, które interweniowały ws. formularza Spisu Powszechnego, jest to, że GUS uwzględni małżeństwa jednopłciowe zawarte za granicą zgodnie ze stanem faktycznym nie narzucając osobom żonatym lub zamężnym zaznaczania opcji panna/kawaler.
Pomimo braku uregulowania w polskim prawie jednopłciowych związków małżeńskich, w formularzu spisowym osoby te mają możliwość zaznaczenia odpowiedzi „żonaty/zamężna”, która będzie uznana przez statystykę publiczną za zgodną z prawdą. Tym samym udzielenie takiej odpowiedzi przez ww. osoby nie może być podstawą do pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej – czytamy w oświadczeniu organizacji. .
Oznacza to, że osoby, które żyją w jednopłciowym związku małżeńskim nie muszą, ale mogą zaznaczyć swój stan cywilny w formularzu i nie spotkają ich z tego tytułu żadne konsekwencje prawne. Osoby, które wypełniły już formularz i nie mają możliwości jego edycji nie muszą obawiać się sankcji prawnych.
TUTAJ ZNAJDZIESZ WSPARCIE
Jeśli jesteś osobą transpłciową przed uzgodnieniem płci lub niebinarną i potrzebujesz więcej informacji o twojej sytuacji prawnej, napisz do nas po szczegółową poradę prawną.
Kontakt ogólnopolski:
Kampania Przeciw Homofobii – prawo@kph.org.pl
Miłość Nie Wyklucza – prawo@mnw.org.pl
Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego – maszprawo@ptpa.org.pl
Kontakty lokalne:
Częstochowa:
Tęczowa Częstochowa – marszrownosciczestochowa@gmail.com
Gdańsk:
Stowarzyszenie Na Rzecz Osób LGBT Tolerado – tolerado@tolerado.org.
Łódź:
Fabryka Równości – poczta@rownasie.pl
Kraków:
Federacja Znaki Równości – kontakt@znakirownosci.pl
Olsztyn:
Olsztyński Marsz Równości – olsztynskimarszrownosci@gmail.com
Opole:
Tęczowe Opole – natidyla@wp.pl
Szczecin:
Lambda Szczecin – press@lambda.szczecin.pl
Tarnów:
Tęczowy Tarnów – tarnowteczowy@gmail.com
Toruń:
Stowarzyszenie Na Rzecz Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Osób Transpłciowych Oraz Osób Queer „Pracownia Różnorodności” – pracowniaroznorodnosci@gmail.com
Wrocław:
Kultura Równości – kontakt@kulturarownosci.org
Zielona Góra:
Stowarzyszenie Instytut Równości – kontakt@instytutrownosci.pl
Pismo do Prezesa GUS (treść dostępna TUTAJ) podpisały następujące organizacje społeczne i grupy nieformalne:
- Atlas Nienawiści
- Federacja Znaki Równości
- Fundacja Akceptacja
- Fundacja Replika
- Fundacja Równość.org.pl
- Fundacja Trans-Fuzja
- Fundacja Tęczowe Rodziny
- Fundacja Warto Być Równym Nad Wartą
- Fundacja Wiara i Tęcza
- Fundacja Wolontariat Równości
- Fundusz Solidarnościowy im. Milo Mazurkiewicz
- Grupa Nieustającej Pomocy
- Helsińska Fundacja Praw Człowieka
- Kampania Przeciw Homofobii
- Koło Osób LGBT+ przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie
- Kultura Równości
- Lobby LGBTQ
- Marsz Równości w Gnieźnie
- Marsz Równości w Koszalinie
- Marsz Równości w Rzeszowie
- Marsz Tolerancji w Koninie
- Olsztyński Marsz Równości
- Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego
- Stowarzyszenie Fabryka Równości
- Stowarzyszenie Grupa Stonewall
- Stowarzyszenie Instytut Równości
- Stowarzyszenie Lambda Szczecin
- Stowarzyszenie Lambda Warszawa
- Stowarzyszenie Marsz Równości w Lublinie
- Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza
- Stowarzyszenie My, Rodzice
- Stowarzyszenie Na Rzecz Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Osób Transpłciowych Oraz Osób Queer „Pracownia Różnorodności”
- Stowarzyszenie Na Rzecz Osób LGBT Tolerado
- Stowarzyszenie Prowincja Równości
- Stowarzyszenie Tęczowe Opole
- Stowarzyszenie Tęczówka
- Stowarzyszenie Queerowy Maj
- Tęczowa Częstochowa
- Tęczowy Białystok
- Tęczowy Tarnów
- Uczelniana Organizacja Studencka Queer UW
Na Wyciągnięcie Ręki – KPH i Facebook wspierają młodych
Myślałem, że jestem sam dopóki nie znalazłem swojej grupy – mówi transpłciowy bohater jednego z serii spotów akcji społecznej Na wyciągnięcie ręki. Główną ideą wspólnej akcji Kampanii Przeciw Homofobii i Facebooka jest udzielenie wsparcia młodym osobom LGBT+ i wskazanie, gdzie mogą szukać pomocy – tej specjalistycznej, którą niosą organizacje społeczne, jak i tej, którą mogą dać im rówieśnicy w grupach na Facebooku.
Sytuacja młodych osób LGBT+ w Polsce jest alarmująca. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Kampanię Przeciw Homofobii i Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW aż 70 proc. z nich choć raz doświadczyło przemocy psychicznej lub fizycznej. Ponad połowa z nastolatków LGBT+ mierzy się z depresją, a prawie 70 proc. ma myśli samobójcze*. Stan psychiczny młodych osób ze społeczności LGBT+ pogorszył się wraz z pandemią. Aż 80 proc. twierdzi, że czas przymusowej izolacji, spędzony w często homo- lub transfobicznym domu, negatywnie wpłynął na ich dobrostan psychiczny**. Znajduje to odzwierciedlenie w liczbie osób zgłaszających się po pomoc do organizacji społecznych, w tym m.in. do Kampanii Przeciw Homofobii, która znacznie wzrosła wraz z pandemią.
Pomoc na wyciągnięcie ręki – organizacje społeczne
W trosce o młode osoby LGBT+ siły postanowiły połączyć Kampania Przeciw Homofobii i Facebook. Efektem ich kolaboracji jest akcja społeczna Na wyciągnięcie ręki, która ma na celu udzielenie wsparcia młodym osobom LGBT+ i wskazanie, gdzie mogą szukać pomocy – tej specjalistycznej, którą niosą organizacje społeczne, jak i tej, którą mogą dać im rówieśnicy w grupach na Facebooku. W ramach akcji do sieci trafiła seria spotów wideo. Ich bohaterkami i bohaterami jest aż 17 młodych osób ze społeczności, które reprezentują wszystkie literki z akronimu LGBTQIAP – lesbijki, geje, osoby biseksualne, transpłciowe, interpłciowe, aseksualne i panseksualne. Pojawią się też nagrania z psycholożkami i psychologami, którzy wytłumaczą m.in. jak radzić sobie z izolacją w czasie pandemii i co robić, gdy dopadnie Cię poczucie beznadziei. Na wyciągnięcie ręki to również strona internetowa – www.nawyciagnieciereki.pl, na której zebrano kontakty do organizacji społecznych świadczących bezpłatną pomoc psychologiczną.
Kluczowe dla młodzieży LGBT+ jest świadomość, że to jak siebie przeżywają nie jest odosobnione. Wiedza na temat tego, gdzie szukać pomocy może uratować niejedno życie. To, co często jest przyczyną chronicznego poczucia bezsensu i depresji to myśl, że funkcjonuje się w pełnej izolacji i nie ma nikogo, kto może nam pomóc. Wiele młodych osób oraz ich rodziców nie wie gdzie należy zgłosić się po pomoc, a szukanie wsparcia dla osób LGBT+ jest o tyle trudniejsze, że osoby te często odbijają się od gabinetów i miejsc, w których nie mogą uzyskać profesjonalnej pomocy właśnie w tematyce pracy z osobami LGBT+. Dlatego tak ważne są działania informacyjne i takie akcje społeczne jak Na wyciągnięcie ręki, która daje młodym osobom LGBT+ wsparcie i wskazują, gdzie mogą znaleźć pomoc – wyjaśnia psycholożka, Wiola Jaworska.
Wsparcie na kliknięcie palcem – grupy na Facebooku
Wsparcia można też szukać na Facebooku, gdzie istnieje szereg grup zrzeszających osoby ze społeczności LGBT+. To bezpieczna przestrzeń, gdzie młode osoby mogą poznać ludzi podobnych do siebie – podzielić się swoimi troskami, porozmawiać i otrzymać wsparcie lub same je dać. Na długiej liście facebookowych tęczowych grup znajdują się m.in. polecane przez Kampanię Przeciw Homofobii Queeratanna, Komfortawka oraz Grupa Wsparcia dla Osób Transpłciowych.
Uważam że społeczność osób transpłciowych w postaci grup wsparcia jest bardzo ważna i potrzebna. Możemy w nich uzyskać opinie o specjalistach, zapoznać się z efektami elementów korekty, zwyczajnie poczuć że nie jesteśmy sami w Polsce i porozmawiać z innymi osobami o wspólnych problemach i emocjach – stwierdza Grzegorz, administrator Grupa Wsparcia dla Osób Transpłciowych.
Podobnego zdania jest Ania, która jest adminką Queerantanny:
W dobie pandemii Facebook stał się dla nas miejscem budowania społeczności. Dodatkową zaletą było to, że w aktywności na grupie mogły włączać się osoby z mniejszych miejscowości, które na co dzień są często wykluczone z takich wydarzeń. Queerantanna nie jest dosłownie grupą wsparcia, ale istotne jest w niej dbanie o siebie nawzajem i pomaganie w ramach naszych możliwości. Sam fakt oglądania razem filmu online, spotkania online w ramach klubu dyskusyjnego, zamiast siedzenia samotnie w czterech ścianach daje jedną z ważniejszych rzeczy – poczucie przynależności – stwierdza Ania.
Podaj pomocną dłoń – jak wspierać jako sojusznik/czka?
Nie trzeba być psycholożką czy psychologiem, aby wspierać osoby LGBT+. Do tego, by pomagać innym można wykorzystać sieć i media społecznościowe, na których warto umieszczać informacje o organizacjach społecznych, które oferują specjalistyczne wsparcie. Można też dołączyć do jednej z licznych grup na Facebooku i napisać tam post, że jest się chętnym, by pomóc albo odpisać na wpis osoby, która szuka pomocy wśród rówieśników. Informacje o tym, co jeszcze może zrobić jako sojuszniczka lub sojusznik są dostępne na stronie www.nawyciagnieciereki.pl akcji społecznej Na wyciągnięcie ręki.
*Sytuacja społeczna osób LGBTIA. Raport za lata 2015 – 2016
**Raport badawczy. Historie młodzieży LGBTQ+ z czasu pandemii i nauczania zdalnego
O kampanii Na wyciągnięcie ręki
Ej, pamiętaj. Nie jesteś sam czy sama. Wsparcie jest na wyciągnięcie ręki. Serio!
W trosce o młode osoby LGBT+ Kampania Przeciw Homofobii połączyła siły z Facebookiem. Efektem ich kolaboracji jest akcja społeczna Na wyciągnięcie ręki. Główną ideą akcji jest udzielenie wsparcia młodym osobom LGBT+ i wskazanie, gdzie mogą szukać pomocy – tej specjalistycznej, którą niosą organizacje społeczne, jak i tej, którą mogą im dać rówieśnicy w grupach na Facebooku.
www.nawyciagnieciereki.pl
#NaWyciągnięcieRęki
Za kreację i produkcję treści wizualnych akcji społecznej Na wyciągnięcie ręki odpowiada agencja Pacyfika, przy wsparciu reżyserskim Antoniego Ferenca. Za koordynację projektu i PR odpowiada agencja H+K Strategies.
Ranking ILGA-Europe – Polska na ostatnim miejscu w UE
Polska drugi rok z rzędu zajęła ostatnie miejsce wśród krajów Unii Europejskiej w rankingu ILGA-Europe mierzącym poziom równouprawnienia osób LGBTI w Europie. Na podium stanęła katolicka Malta, a ostatnie miejsce zajął Azerbejdżan. Wynik Polski jest alarmujący! Konsekwentnie oddalamy się od krajów UE w kierunku Rosji, Białorusi czy Armenii – krajów o najbardziej homo- i transfobicznym prawodawstwie w Europie – sygnalizuje Kampania Przeciw Homofobii.
13 proc. na 100 możliwych, ostatnie miejsce wśród krajów Unii Europejskiej i 43 pozycja na 49 w Europie – to wynik Polski w tegorocznym rankingu ILGA-Europe – najważniejszym międzynarodowym rankingu mierzącym poziom równouprawnienia osób LGBTI w Europie. Gorsze od Polski noty zajęło tylko 6 krajów – Białoruś, Monako, Rosja, Armenia, Turcja i Azerbejdżan.
Przez ostatnie 5 lat Polska systematycznie obniża swoją pozycję w rankingu ILGA-Europe. W latach 2017 – 2019 byliśmy przedostatni, by w 2020 roku spaść na ostatnią lokatę wśród krajów Unii Europejskiej. W tym roku powtórzyliśmy zeszłoroczny wynik konsekwentnie oddalając się od krajów UE w kierunku Rosji, Białorusi i Armenii – krajów o najbardziej homo- i transfobicznym prawodawstwie w Europie – podsumowuje wyniki Polski Kampania Przeciw Homofobii.
Nie tylko lokata Polski napawa niepokojem. Jak wskazuje ILGA-Europe po raz pierwszy w 12-letniej historii rankingu nie odnotowano prawie żadnych pozytywnych zmian legislacyjnych dot. praw osób LGBTI w Europie.
W ubiegłym roku zaobserwowaliśmy w Europie nasilenie represji politycznych wobec osób LGBTI, gwałtowny wzrost trudności społeczno-ekonomicznych oraz szerzenie się nienawiści w stosunku do społeczności LGBTI zarówno na ulicach jak i w Internecie. Świadome tego faktu krajowe władze muszą podjąć natychmiastowe działania, aby zapewnić ludziom skuteczną ochronę. Prawa człowieka osób LGBTI nie mogą być czymś, co się porzuca tylko dlatego, że stanowią wyzwanie – komentuje wyniki rankingu Evelyne Paradis, dyrektorka ILGA-Europe.
6 kategorii tęczowego rankingu
Ranking ILGA-Europe powstaje w oparciu o analizę krajowego prawodawstwa oraz praktyki stosowania prawa w sześciu kategoriach:
- równość i zakaz dyskryminacji
- rodzina
- przestępstwa z nienawiści i mowa nienawiści
- wolności obywatelskie (tj. wolność zgromadzeń, zrzeszania się i ekspresji)
- uzgadnianie płci i integralność cielesna
- prawo do azylu
Liczba podkategorii wzrosła w tym roku do 71. Dwie nowe podkategorie, które oceniano w tym roku dotyczą formalnego uznawania niebinarności oraz istnienia prawnych procedur uznawania płci dla nieletnich. Co zadecydowało o tym, że Polska zdobyła jedynie 13 proc., czyli o 3 mniej niż w rok temu?
Krajowe prawodawstwo ciągnie Polskę na homofobiczne dno
Jeden z 16 proc. w 2020 roku Polska zdobyła w kategorii „prawo do azylu” (analiza wyników rankingu z 2020 roku TUTAJ). Zadecydował o tym wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który uznał, że uchodźczyni nieposiadająca polskiego obywatelstwa, która mieszka w Polsce, ma prawo przejść procedurę uzgodnienia płci. W ciągu ostatnich 12 miesięcy nie wydarzyło się nic w tym obszarze i stąd utrata punktu. Następne dwa punkty Polska straciła w kategorii „wolności obywatelskie” za sprawą wydarzeń z 7 sierpnia, kiedy do aresztu trafiło 48 uczestniczek i uczestników protestu w obronie queerowej aktywistki, Margot oraz w wyniku zatrzymań, do których dochodziło podczas manifestacji sprzeciwiających się wyrokowi upolitycznionemu TK ws. aborcji. Kolejny punkt odebrano Polsce z powodu tzw. uchwał anty-LGBT, które za sprawą skarg Rzecznika Praw Obywatelski zostały przez sądy administracyjne uznane za akty wiążące i możliwe do wprowadzania w życie, a nie jedynie polityczne deklaracje.
Nasze wolności obywatelskie kurczą się w zastraszającym tempie. Trzeba powiedzieć to wprost: jeśli trend się utrzyma, spadniemy w rankingu do poziomu Rosji. Kolejny rok z rzędu tracimy punkty za “strefy wolne od LGBT,” które mają realny wpływ na życie osób LGBTI i odbierają im podstawowe prawa do wolności słowa i ekspresji. Polsko, otwórz oczy na rzeczywistość! – apeluje Justyna Nakielska z Kampanii Przeciw Homofobii.
Prawa osób transpłciowych – krok w dobrym kierunku
Tegoroczny ranking przyniósł Polsce dwa punkty procentowe w podkategoriach, za które dotąd nie otrzymywaliśmy punktów. Jeden w podkategorii „zakaz dyskryminacji w zatrudnieniu ze względu na tożsamość płciową” (kategoria „równość i zakaz dyskryminacji”) za sprawą orzeczenia Sądu Okręgowego w Warszawie, który potwierdził, że polskie prawo zakazuje dyskryminacji osób transpłciowych w miejscu zatrudnienia (więcej o sprawie, którą prowadziło KPH TUTAJ). Drugi w dodanej w tym roku podkategorii „zmiana imienia bez ograniczeń wiekowych” (kategoria „uzgadnianie płci i integralność cielesna”).
Jedyna pozytywna zmiana dotycząca osób transpłciowych to możliwość zmiany imienia w drodze administracyjnej (w USC). Teraz można to zrobić przed ukończeniem 18 roku życia na wniosek opiekuna prawnego. Ale to rozwiązanie dotyczące wszystkich, a nie zmiana na plus wprowadzona z myślą o osobach transpłciowych. Takich zmian obecnie się nie spodziewamy – komentuje wyniki rankingu prezeska Fundacji Trans-Fuzja, Emilia Wiśniewska.
Te dwa punkty to jednak za mało, aby wskoczyć choć o oczko wyżej w rankingu w porównaniu do roku ubiegłego. Dlatego Polska utrzymuje tytuł kraju o najbardziej homo- i transfobicznym prawodawstwie w całej Unii Europejskiej.
Niska pozycja Polski w rankingu odzwierciedla prawną pustkę, w której żyją dziś osoby LGBT+. Prawo nas nie chroni, nie rozpoznaje, jest ślepe na nasze istnienie. To przeradza się w systemową dyskryminację, w której ochrona przed nią jest tylko wycinkowa. Na to nakładają się wydarzenia polityczne, w szczególności związane z homo- i transfobiczną retoryką władz, obowiązywaniem uchwał anty-LGBT, tłumieniem pokojowych protestów i nagonką na aktywistów i aktywistki działające na rzecz praw człowieka LGBTI. Nasze wolności obywatelskie stają się zagrożone – wskazuje adw. Karolina Gierdal z Kampanii Przeciw Homofobii.
Europa stoi w miejscu
Na podium szósty rok z rzędu stanęła Malta (94 proc.), a razem z nią – niezmiennie od 2020 roku – Belgia (74 proc.) i Luksemburg (72 proc.), a za nimi Portugalia (68 proc.) i Norwegia (67 proc.). Najbardziej homo- i transfobiczne z uwagi na obowiązujące w tych krajach prawo są – tak samo jak rok temu – Azerbejdżan (2 proc), Turcja (4 proc.), Armenia (8 proc.), Rosja (10 proc.) i Monako (11 proc.). Brak zmian wydaje się być motywem przewodnim tegorocznego rankingu. Jak wskazuje ILGA-Europe po raz pierwszy od 2009 roku na przestrzeni 12 miesięcy od publikacji poprzedniego rankingu w Europie nie odnotowano praktycznie żadnych pozytywnych zmian legislacyjnych dot. osób LGBTI. Pomimo zobowiązań dotyczących uznania tęczowych rodzin, żaden kraj nie dokonał zmian prawnych w zakresie uznania partnerstwa lub rodzicielstwa. Po wielu latach, które przynosiły kolejno pozytywne zmiany w kategorii „uzgadnianie płci i integralność cielesna”, w tym roku nie zaszły żadne zmiany w zakresie praw osób interpłciowych i transpłciowych (wyjątek stanowi Islandia). I choć kilka krajów awansowało, jak np. Albania, Finlandia czy Portugalia, to było to możliwe jedynie dlatego, że w Europie panuje zastój legislacyjny i niewielkie zmiany w prawodawstwie tych krajów pozwoliły zmienić im pozycje w rankingu. Pozytywnym faktem jest to, że niektóre kraje, jak np. Bośnia i Hercegowina czy Macedonia Północna, otrzymały punkty dotyczące wolności zgromadzeń, co ma szansę pozytywnie wpłynąć na wzrost bezpieczeństwa osób LGBTI.
Jedno jest pewne: prawo i praktyka stosowania prawa w Polsce nie idą z duchem czasu. Polskie społeczeństwo jest gotowe na zmiany, a najmłodsze pokolenie – podobnie jak ich rówieśnicy w Europie – bardziej niż kiedykolwiek dba o równouprawnienie. Wzrastające represje przekładają się na większy opór, a brak woli politycznej na wzmocnienie działań oddolnych. Na ulicach widzimy pełno obywateli i obywatelek, którzy twardo domagają się swoich praw. Tak, bierzmy sprawy w swoje ręce, dalej dbajmy o naszą widoczność, chodźmy na marsze równości. Ta władza minie, a prawo nie może być wiecznie ślepe. Każdy widzi, że już czas na zmiany – podsumowuje Justyna Nakielska z Kampanii Przeciw Homofobii.
Konferencja prasowa: Wyniki rankingu ILGA-Europe
KPH zaprasza media na konferencję prasową, na której ogłosimy wyniki rankingu ILGA- Europe – najważniejszego europejskiego rankingu mierzącego poziom równouprawnienia osób LGBTI w Europie.
Konferencja prasowa odbędzie się 17 maja (poniedziałek) o godzinie 9:00 przed budynkiem Sejmu (ul. Wiejska 4/6/8, Warszawa) przy pomniku AK i Polskiego Państwa Podziemnego.
W konferencji prasowej udział wezmą:
- adw. Karolina Gierdal – Kampania Przeciw Homofobii
- Justyna Nakielska – Kampania Przeciw Homofobii
- Emilia Wiśniewska – Fundacja Trans-Fuzja
W 2020 roku Polska zajęła ostatnie miejsce wśród krajów Unii Europejskiej i 42 miejsce na 49 w Europie. Jak wydarzenia zeszłego roku wpłyną na tegoroczny wynik Polski? O tym poinformujemy podczas konferencji prasowej nt. rankingu ILGA Europe publikowanego co roku z okazji obchodzonego 17 maja Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii #IDAHOBIT.
Kontakt dla mediów: Cecylia Jakubczak, kom. 790 866 388, mail: cjakubczak@kph.org.pl
Stop homofobii – dołącz do foto akcji KPH
„Powiedz stop homofobii- przekaż 1% na KPH” – to hasło zainspirowało nas do zorganizowania akcji, która polega na fotografowaniu się z tabliczkami imitującymi znaki drogowe STOP. Zaprosiliśmy do niej influencerki/ów ze społeczności LGBT, a teraz zapraszamy Ciebie Dołącz do nas w mediach społecznościowych i pokaż innym, że warto przekazać 1% podatku na organizację, która walczy o równe prawa. Spiesz się – akcja trwa do 30 kwietnia.
Końcówka kwietnia dorosłym kojarzy się z jednym – trzeba rozliczyć PIT. Wykorzystaj ten obowiązek, by wesprzeć nas w walce o równe prawa. Jak? Sposoby na to są dwa! Po pierwsze możesz przekazać nam swój 1% podatku (tutaj wyjaśniamy jak to zrobić). Po drugie możesz zachęcić do tego innych. Wydrukuj własne znaki STOP (pobierz je TUTAJ), sfotografuj się z nim i wrzuć zdjęcie na Instagram, Facebook lub Twitter. Tym samym okażesz wsparcie osobom LGBT i powiesz głośne “STOP homofobii”. Jest to bardzo ważne szczególnie teraz, gdy nagonka na osoby LGBT w Polsce trwa w najlepsze. Pamiętaj, że nieważne jak duży jest Twój 1% podatku i ile osób obserwuje Cię w mediach społecznościowych– Twój głos ma znaczenie! Spraw, by inni go usłyszeli.
3 proste kroki
Dołączenie do akcji jest proste i zajmie Ci mniej niż pół godziny:
- Pobierz znaki TUTAJ. Następnie wydrukuj je i wytnij.
- Zrób sobie zdjęcie ze znakami. To może być selfie, zdjęcie zrobione przez kogoś albo samowyzwalaczem. Ważne, żeby teksty na znakach były czytelne dla osoby, która będzie patrzeć na zdjęcie.
- Opublikuj zdjęcie w mediach społecznościowych – gotową fotkę wrzuć na Instagram i inne media społecznościowe (o ile używasz). Pamiętaj o dodaniu w opisie hasła kampanii – „Powiedz STOP homofobii! Przekaż 1% na Kampanię Przeciw Homofobii”, otagowaniu naszego konta (na zdjęciu i w opisie) i dodaniu dwóch hasztagów – #1procentnakph #kampaniaprzeciwhomofobii
I gotowe! Pamiętaj, żeby zrobić to jak najszybciej – akcja trwa do 30 kwietnia, kiedy przypada ostatni dzień na rozliczanie PITów.
Realna walka
Środki z 1% to realne wsparcie dla walki z homo- i transfobią w Polsce. To budowanie kraju równych praw, w którym każda osoba może czuć się bezpiecznie. Wspierając Kampanię Przeciw Homofobii swoim 1% procentem pomagasz nam: monitorować działania władzy, świadczyć darmową pomoc psychologiczną i prawną osobom dotkniętym homo- i transfobią, wspierać ruch rodziców szkoląc ich w Akademii Zaangażowanego Rodzica, walczyć ze strefami „anty-LGBT” na szczeblu lokalnym i międzynarodowym, wspierać młodzież LGBT, wzmacniać ruch osób interpłciowych i transpłciowych prowadząc szkolenia i warsztaty, budować ruch sojuszniczy organizacując akcje społeczne, pracować nad wprowadzeniem równości małżeńskiej i związków partnerskich w Polsce.
Oświadczenie w sprawie przejęcia urzędu RPO
KPH znalazło się wśród 121 sygnatariuszy oświadczenia ws. wrogiego przejęcia urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przez większość sejmową. Inicjatorem listu jest Fundacja im. Stefana Batorego, a wśród organizacji społecznych, które podpisały oświadczenie poza KPH znalazły się m.in. Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Akcja Demokracja, Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy oraz Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
Oświadczenie organizacji społecznych w sprawie przejęcia urzędu RPO przez większość sejmową:
Jako przedstawiciele organizacji społecznych sprzeciwiamy się wrogiemu przejęciu urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przez rządzącą większość parlamentarną. Nie akceptujemy de facto rozstrzygania o naszych prawach i wolnościach przez politycznie zależny trybunał Julii Przyłębskiej, lekceważenia w jego pracach podstawowych zasad rzetelnego procesu, w tym kwestii niezależności i bezstronności sędziów.
Przyjęty dziś przez trybunał pogląd stanowi kolejny przykład zawłaszczania państwa przez partię władzy, podkopywania fundamentów demokracji i obchodzenie przepisów Konstytucji w myśl zasady: po nas choćby potop.
Przepisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej nie sprzeciwiają się kontynuowaniu misji Rzecznika Praw Obywatelskich do czasu wyboru jego następcy. Wartości ujęte w preambule Konstytucji i jej zasadach ustrojowych, takie jak ciągłość funkcjonowania władz publicznych, zaufanie obywateli do państwa, a także troska o to, by podstawowe prawa i wolności obywatela nie były łamane, wymagają wręcz, aby urząd ten do czasu wyboru następcy pełniony był w niezależny sposób przez osobę, która uprzednio uzyskała demokratyczny mandat.
Przyjęty przez trybunał Julii Przyłębskiej standard przeciwny powoduje, że wszyscy tracimy obrońcę. Najbardziej zmiana ta dotknie osoby, dla których w ostatnich latach urząd RPO był główną ostoją i orędownikiem ich praw. Tylko w 2020 roku o taką ochronę do Biura Rzecznika zwrócono się ponad 72 tysiące razy. Najmocniej odczują ją więc osoby z różnych względów wykluczone: z mniejszych i uboższych miejscowości, z niepełnosprawnościami, starsze, należące do mniejszości, w tym w szczególności mniejszości seksualnych oraz osoby przebywające w ośrodkach odosobnienia. W świetle ostatnich wydarzeń Polska utraci także ważny ośrodek upominania się o prawa kobiet.
Jako społeczeństwo obywatelskie tracimy również istotny ośrodek debaty społecznej, miejsce poruszania zapomnianych lub lekceważonych problemów, wykuwania nowych pomysłów i rozwiązań. Jedną z ostatnich płaszczyzn, na których mogły spotkać się osoby o odmiennych poglądach, z szacunkiem szukające wspólnych rozwiązań dostrzeżonych przez siebie problemów.
Decyzja trybunału to także bezpośrednie zagrożenie dla kilkuset osób pracujących w Biurze RPO. Ryzyko czystek, zamachu na ich niezależność i zachowań znanych z innych instytucji przejmowanych w podobny sposób. W tych trudnych chwilach solidaryzujemy się ze wszystkimi pracującymi w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Chcemy im wszystkim, a także odchodzącemu Rzecznikowi podziękować za trud pracy na rzecz przestrzegania praw człowieka w Polsce.
Jednocześnie domagamy się wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich w zgodzie z przepisami Konstytucji, a wszelkie próby mianowania z pominięciem Sejmu i Senatu osoby pełniącej obowiązki rzecznika uznamy za obejście przepisów ustawy zasadniczej.
Zwracamy się też do społeczności międzynarodowej o monitorowanie działań rządzącej większości parlamentarnej podejmowanych w tym względzie.
Całość oświadczenia wraz ze wszystkimi podpisami organizacji dostępna TUTAJ.
Organizacje LGBT+ interweniują ws. Spisu Powszechnego
Ponad 40 organizacji społecznych działających na rzecz praw osób LGBT+ domaga się wprowadzenia zmian w formularzu Spisu Powszechnego. Jak czytamy w piśmie adresowanym do prezesa GUS, formularz w obecnym kształcie zmusza osoby LGBT+ do podawania nieprawdziwych danych dotyczących płci osób transpłciowych i niebinarnych oraz stanu cywilnego osób żyjących w związkach jednopłciowych.
Polskie państwo zmusza osoby LGBT+ do podawania fałszywych danych w Narodowym Spisie Powszechnym – alarmowała w mediach społecznościowych tuż po rozpoczęciu Spisu m.in. KPH (zobacz post TUTAJ). Po przeprowadzeniu pogłębionej analizy formularza wykorzystywanego na potrzeby Spisu przez GUS, ponad 40 organizacji społecznych i grup nieformalnych, w tym m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Grupa Stonewall, KPH, Miłość Nie Wyklucza, Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego i Tolerado, wystosowało wspólne pismo do Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazując na dwie główne nieprawidłowości w konstrukcji algorytmu formularza.
Osoby transpłciowe i niebinarne zmuszone kłamać
Z uwagi na zastosowany w formularzu algorytm osoby transpłciowe przed formalnym uzgodnieniem płci i osoby niebinarne są zmuszone wpisywać fałszywe dane nt. własnej płci. Dzieje się tak, ponieważ wypełniając formularz konieczne jest podanie zarówno numeru PESEL, jak i płci osoby wypełniającej spis. A te dane w przypadku osób, które dostosowanie płci w dokumentach do płci rzeczywistej mają przed sobą, będą rozbieżne. Po wpisaniu płci rzeczywistej, która nie jest zgodna z tą zakodowaną w numerze PESEL, system identyfikuje błąd i nie pozwala wypełnić Spisu. Jak wskazują sygnatariusze pisma, poza rażącym naruszeniem godności osób transpłciowych, formularz w obecnym kształcie naraża je na „odpowiedzialność karną i wykroczeniową, a w konsekwencji grozi wykluczeniem ze statystyki publicznej tych grup społecznych, co stanowi ich niedopuszczalną dyskryminację”. Stąd zawarte w piśmie wskazanie wprowadzenia takiej modyfikacji, która da możliwość wpisania innej płci niż ta zakodowana w numer PESEL, a także innej płci niż „kobieta” lub „mężczyzna”.
Mąż a jednak kawaler – co z małżeństwami jednopłciowymi?
Formularz w obecnym kształcie wywołuje niepokój również wśród par osób tej samej płci, które zawarły związek małżeński za granicą. Brak jasnych wytycznych obarcza je odpowiedzialnością z podjęcie decyzji, którą z opcji dot. stanu cywilnego mają wybrać. Czy “żonaty/zamężna”, bo są po ślubie? A może “kawaler/panna”, bo skoro zawarły związek małżeński za granicą, to w Polsce są uznawane za osoby stanu wolnego? Jak czytamy w piśmie do prezesa GUSu formularz w obecnym kształcie “w sposób niedopuszczalny obarcza obywateli i obywatelki odpowiedzialnością za samodzielne wskazanie jakiego stanu cywilnego są w świetle polskiego prawa, przy jednoczesnym ryzyku, że za podanie danych nieprawdziwych zostanie im postawiony zarzut z art. 56 ustawy o statystyce publicznej” i apelują o zajęcie przez prezesa GUS jasnego stanowiska w tej sprawie rekomendując wprowadzenie takiego rozwiązania, które pozwoli osobom żyjącym w jednopłciowym związku małżeńskim, aby ten fakt mogły wskazać w Spisie.
Zmiany w formularzu albo Narodowy Spis Fałszywych Danych
Celem Spisu Powszechnego powinno być zebranie pełnej informacji o sytuacji demograficznej w Polsce. Nie jest to możliwe, jeśli osoby transplciowe, w tym niebinarne, pozostaną z niego wykluczone. Liczymy na to, że Prezes GUS postąpi zgodnie z prawnym obowiązkiem poszanowania praw człowieka i zasady równego traktowania, a także z celem rzetelności spisu, i dostosuje odpowiednio jego formularz – wskazuje Milena Adamczewska-Stachura, koordynatorka Grupy Prawnej stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza.
Na wprowadzenie odpowiednich zmian w formularzu, tak by Narodowy Spis Powszechny nie zmienił się w Narodowy Spis Fałszywych Danych, liczy koordynatorka grupy prawnej stowarzyszenia KPH, adw. Karolina Gierdal:
Mamy nadzieję, że GUS podzieli nasze zdanie i uwzględni rekomendacje zawarte w piśmie. Jeśli tak się nie stanie, przedstawimy rzetelne informacje co do tego, jak można postąpić w takiej sytuacji i jakie mogą być tego konsekwencje.
Organizacje zalecają wstrzymanie z wypełnianiem formularza do czasu odpowiedzi ze strony prezesa GUS jednocześnie uspokajając, że czasu na udział w Spisie Powszechnym jest dużo – termin upływa we wrześniu.
Pismo do Prezesa GUS (treść dostępna TUTAJ) podpisały następujące organizacje społeczne i grupy nieformalne:
- Atlas Nienawiści
- Federacja Znaki Równości
- Fundacja Akceptacja
- Fundacja Cicha Tęcza
- Fundacja Replika
- Fundacja Równość.org.pl
- Fundacja Trans-Fuzja
- Fundacja Tęczowe Rodziny
- Fundacja Warto Być Równym Nad Wartą
- Fundacja Wiara i Tęcza
- Fundacja Wolontariat Równości
- Fundusz Solidarnościowy im. Milo Mazurkiewicz
- Grupa Nieustającej Pomocy
- Helsińska Fundacja Praw Człowieka
- Kampania Przeciw Homofobii
- Koło Osób LGBT+ przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie
- Kultura Równości
- Lobby LGBTQ
- Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom
- Marsz Równości w Gnieźnie
- Marsz Równości w Koszalinie
- Marsz Równości w Rzeszowie
- Marsz Tolerancji w Koninie
- Olsztyński Marsz Równości
- Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego
- Stowarzyszenie Fabryka Równości
- Stowarzyszenie Grupa Stonewall
- Stowarzyszenie Instytut Równości
- Stowarzyszenie Lambda Szczecin
- Stowarzyszenie Lambda Warszawa
- Stowarzyszenie Marsz Równości w Lublinie
- Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza
- Stowarzyszenie My, Rodzice
- Stowarzyszenie Na Rzecz Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Osób Transpłciowych Oraz Osób Queer „Pracownia Różnorodności”
- Stowarzyszenie Na Rzecz Osób LGBT Tolerado
- Stowarzyszenie Prowincja Równości
- Stowarzyszenie Stan Równości
- Stowarzyszenie Tęczowe Opole
- Stowarzyszenie Tęczówka
- Stowarzyszenie Queerowy Maj
- Tęczowa Częstochowa
- Tęczowe Podbeskidzie
- Tęczowy Białystok
- Tęczowy Tarnów
- Uczelniana Organizacja Studencka Queer UW
- Zjednoczenie Pozytywni w Tęczy
#JestemPrzeciwTransfobii – KPH odpala nową kampanię
Widzialni pokazujemy, że nie dajemy wymazać naszego istnienia – mówi Marek, jeden z bohaterów kampanii społecznej #JestemPrzeciwTransfobii. W Dniu Widzialności Osób Transpłciowych KPH opublikowało serię wideo z osobami transpłciowymi. Zobacz, co mówią o swojej widzialności i kup koszulkę kampanii, by wesprzeć działania pomocowe na rzecz osób transpłciowych.
Kampania #JestemPrzeciwTransfobii to kolejny krok w kierunku zwiększenia widzialności osób transpłciowych. Jej bohaterkami i bohaterami jest 9 osób transpłciowych z Polski, które dumnie stawiają czoła transfobii. Ubrane w koszulki #JestemPrzeciwTransfobii (jedna może być Twoja, ale musisz przeczytać tekst do końca) mówią wprost do kamery stojąc w centrum miasta, dlaczego są widzialne wysyłając sygnał wsparcia tym, którzy jeszcze nie wyszli z szafy. Cała seria wideo jest już dostępna na kanale YouTube Kampanii Przeciw Homofobii.
Jesteśmy tutaj!
Data inauguracji kampanii #JestemPrzeciwTransfobii nie jest przypadkowa. 31 marca na całym świecie obchodzony jest Dzień Widzialności Osób Transpłciowych. Ustanowione w 2009 roku święto ma na celu uwrażliwiać na problem dyskryminacji osób transpłciowych. Ale nie tylko! Dzień Widzialności Osób Transpłciowych to także pretekst do celebracji dumy z przynależności do społeczności osób trans i powód, by zadbać o większą widzialność trans kobiet i trans mężczyzn. To zadanie perfekcyjnie realizują bohaterki i bohaterzy kampanii #JestemPrzeciwTransfobii: ratowniczka i społeczniczka Anna Maria, dziennikarz Anton, student Elliot, członek zarządu Fundacja Trans-Fuzja i autor FP Angry Trans Grzegorz, aktywista transpłciowy Kacper, programistka Kasia, aktywistka i dziennikarka Maja, prawnik Marek oraz piercerka Veronica.
Transfobia po polsku
Jak wynika z badań aż 70 proc. osób LGBT w Polsce doświadczyło przemocy. Najczęściej z agresją spotykają się osoby transpłciowe. W tej grupie co druga osoba została zaatakowana z powodu swojej tożsamości płciowej. Strefy anty-LGBT, krążące po miastach ciężarówki nienawiści i prezydenckie weto ustawy o uzgodnieniu płci, to nie są warunki sprzyjające widzialności. Mimo to warto, do czego przekonuje jeden z bohater akcji społecznej KPH #JestemPrzeciwTransfobii, Kacper:
Odkąd wyszedłem z szafy nie muszę udawać nikogo innego, niż jestem. Czuję się bezpieczny, szczęśliwy i kochany. W końcu mam siłę przekazywać to innym!
Wspieraj walkę z transfobią – załóż koszulkę
Jak ja mogę wspierać osoby transpłciowe? – zapytasz. Możesz zacząć od zakupu koszulki z napisem #JestemPrzeciwTransfobii (to dokładnie ten samo model, który noszą bohaterki i bohaterzy kampanii), z której 30% dochodu zostanie przekazana na działania pomocowe KPH adresowane do osób transpłciowych. Koszulkę możesz kupić wchodząc na stronę sklepu UniPride.
Zakładając nasz T-shirt wyślesz osobom transpłciowym sygnał, że je wspierasz, a wszystkim innym dasz jasno do zrozumienia, co myślisz o transfobii – zachęca Franciszka Sady z Kampanii Przeciw Homofobii.
5 sposobów na sojusznictwo:
- Pokazuj, że wspierasz – noś koszulkę #JestemPrzeciwTransfobii (koszulka do kupienia TUTAJ)
- Edukuj się – bogatym źródłem wiedzy o transpłciowości jest np. strona https://tranzycja.pl/ oraz profil Angry Trans na Facebooku
- Reaguj, gdy ktoś śmieje się lub obraża kogoś, bo jest osobą transpłciową
- Wspieraj – jeżeli znasz osobę transpłciową powiedz jej, że może na Ciebie liczyć
- Udostępniaj pozytywne materiały nt. osób transpłciowych w mediach społecznościowych – np. serię wideo #JestemPrzeciwTransfobii
Transfobia w liczbch:
- 70 proc. osób LGBT w Polsce doświadczyło przemocy*
- Wśród osób LGBT najczęściej agresja dotyka osoby transpłciowe – aż 50 proc.**
- 60 proc. osób transpłciowych nie informuje innych o swojej tożsamości płciowej***
- Pierwsza ustawa zawetowana przez prezydenta Dudę to ustawa o uzgodnieniu płci dotycząca osób transpłciowych





















