26 listopada 2018

[WIDEO] Listy uczniów i uczennic ws. Tęczowego Piątku trafiły do MEN

Czy świat, w którym żyjemy, ma pozwalać trzynastolatkom bać się, że nie dożyją jutra? – pyta uczennica Natalia Ministrę Edukacji, Annę Zalewską. To fragment jednego z 806 listów napisanych do Zalewskiej w związków z Tęczowym Piątkiem. Równo miesiąc po szkolnej akcji listy zostały przekazane do MEN.  Ich autorami i autorkami są głównie uczniowie i uczennice. Czy Zalewska im odpowie?

26 października w ponad 200 szkołach na terenie całej Polski odbył się Tęczowy Piątek. Akcja, która ma na celu pokazać młodzieży LGBTQI, że może czuć się w szkole bezpiecznie, została zaatakowana przez Ministrę Edukacji, Annę Zalewską. W odpowiedzi na krytykę Zalewskiej, uczniowie i uczennice w poruszających listach adresowanych do Pani Minister opisali swoje osobiste historie. Opowiadają w nich z czym się muszą mierzyć w szkole i wyjaśniają, dlaczego Tęczowy Piątek jest tak bardzo potrzebny. Ich głos wsparli rodzice, nauczyciele i nauczycieli, osoby LGBT oraz sojusznicy i sojuszniczki, którzy również wysłali swoje listy. W sumie w ramach akcji KPH „Niech Zalewska nas usłyszy” głos zabrało 800 osób. Dzisiaj, miesiąc po Tęczowym Piątku listy trafiły do MENu wraz z oficjalnym pismem od Kampanii Przeciw Homofobii. Oto fragmenty niektórych listów:

Tęczowy Piątek jest potrzebny w szkole, żeby nikt nie popełnił samobójstwa z powodu prześladowania. Mój przyjaciel popełnił samobójstwo przez prześladowanie w szkole i w domu. Może Tęczowy Piątek nie zwróci życia mojemu przyjacielowi, ale zapobiegnie takim sytuacjom. Pozdrawiam, (były) heteroseksualny przyjaciel geja – Michał, uczeń

Widziała Pani kiedyś dziecko które się tnie bo nie może się odnaleźć? Bo nie jest pewna czy dobrze jej w swoim ciele? 16latka, której całe życie wmawiano, że nie może patrzeć na ukochaną jak na przyjaciółkę? Chciała leczyć się bólem. Otwórzmy się na więcej możliwości niż dwie – Karolina, nauczycielka

Droga Pani Minister, każdego dnia osoby LGBT+ wracają po szkole do domu, starając się odetchnąć z ulgą. Przetrwanie kolejnego dnia. Sukces. Czy naprawdę takie odczucia powinny nam towarzyszyć po opuszczeniu szkoły? Że dopiero po wyjściu z niej można być sobą i nie martwić się tym co ktoś powie na przerwie? (…) Nauczanie akceptacji w stosunku do drugiego człowieka, od najmłodszych lat ,jest niezwykle ważne. To od nas zależy jak nasze społeczeństwo będzie wyglądać w przyszłości. Teraz niestety nie dzieje się dobrze. Ja, większość moich przyjaciół i znajomych nie zamierza zostać w Polsce. Nikt nie chce zostawać w kraju z poczuciem, że tak naprawdę nikt go tu nie chce. Bo takie wrażenie odnosimy dzięki homofobicznym wypowiedziom polityków. Najchętniej pozbyliby się problemu, a my ułatwimy im to, wyjeżdżając. Lecz czy tak to powinno wyglądać? Nie możemy po prostu nauczyć się żyć w zgodzie? I dlatego Pani Minister tak ważny jest tęczowy piątek i inne tego typu wydarzenia. Pani to wiele nie kosztuje, a może uratować wiele ludzkich żyć. Z doświadczenia wiem, że nastolatek bez akceptacji czuje, że nie jest nic wart. Tęczowy piątek powinien pokazywać uczniom i ich rodzicom, że każdy zasługuje na miłość i szacunek. Każdy jest warty tego, żeby żyć – Olga, uczennica

Mój syn został pobity w szkole, tylko dlatego, że jest gejem. Był źle traktowany nie tylko przez niektórych rówieśników, ale także przez niektórych nauczycieli. To na Pani barkach spoczywa odpowiedzialność za zdrowie, a czasem życie uczniów takich, jak mój syn – Anna, mama

Chciałabym móc przeżywać miłość do mojej dziewczyny bez krzywych spojrzeń jak każda normalna, zakochana nastolatka – Zuzanna, uczennica

 

Dla mnie jako młodej osoby uczącej się w liceum widok jak moi koledzy i koleżanki nie tylko z mojej szkoły są traktowani/e przez innych uczniów ze względu na orientację seksualną jest bardzo przykry, dlatego uważam że ta inicjatywa powinna zostać poparta z ramienia władzy aby młodzież uczyć tolerancji i szacunku do drugiej osoby – Filip, uczeń

Byłem prześladowany przez całe gimnazjum za to ze jestem gejem, ponieważ nie było lekcji i i żadnej właściwie edukacji na temat innych orientacji w mojej szkole publicznej. Istniało przyzwolenie na gnębienie uczniów LGBT, bicie i traktowanie jak obywateli drugiej kategorii (…) Proszę o rozważenie wprowadzenia lepszej edukacji o środowiskach LGBT w szkołach publicznych (…) W ten sposób może uchroni pani wiele żyć młodych osób – Szymon, były uczeń

Tęczowy Piątek to szansa, by w Polsce żyło nam się lepiej.  To nie jest, jak Państwo uważają, propaganda homoseksualności. To jest nauka życia w społeczeństwie, różnorodnym społeczeństwie, bo różnimy się nie tylko seksualnością, ale i wiarą, pochodzeniem, sprawnością, statusem materialnym i tak dalej…To już czas, by przestać dzielić się na lepszych i gorszych. Mam nadzieję, że w końcu w dyskursie publicznym pojawi się głos szeroko pojętej tolerancji. Z poważaniem, Tomasz – syn, parter, nauczyciel, Polak

Rzetelna edukacja jest niezwykle ważna. Młody człowiek który słyszy w szkole tylko o jednym wzorcu rodziny, który nie ma szans usłyszeć, że osoby LGBTQIA to normalni i wartościowi ludzie, niestety ma duże szanse na to, że popadnie w depresję, że sam siebie przestanie akceptować, że będzie się czuł kimś gorszym a nawet bezwartościowym. Myślę, że mojej córce taka edukacja pomogłaby szybciej wyjść z szafy. Nie musiałaby uważać na to co mówi, żeby się nie wydało. Mogłaby po prostu być sobą. Do dziś mam łzy w oczach na sama myśl, jak musiało jej być ciężko. Dlatego uważam, że „Tęczowy Piątek” to bardzo potrzebna inicjatywa – Joanna, mama

Witam. Jestem uczennicą klasy 8 i dzięki tęczowemu piątkowi poczułam się zrozumiana i zaakceptowana. Jestem jeszcze mała, ale nawet ja wiem, że miłość i tolerancja, to dobra droga życiowa. Można czegoś nie lubić, nikt z nas(LGBT) nie walczy o to aby zakazać wyrażać swoje poglądy i pomysły, które mogą okazać się świetnie:-P Ja na przykład nie lubię hawajskiej ale nie zakazuję nikomu jej jeść, bo nie rozumiem jak można spożywać taki rodzaj pizzy. Z pozdrowieniami wzorowa uczennica, która wierzy w pojednanie:-) – Ania, uczennica

Szanowna Pani Minister, jestem uczennicą. Jestem człowiekiem. Jestem obywatelką, która niedługo wkroczy w dorosłość. Jestem również lesbijką. Przez lata byłam ofiarą szykan i kpin, nie z powodu orientacji, o której wiedzą nieliczni, lecz bardziej prozaicznych przyczyn. Zbyt gruba. Zbyt mądra. Zbyt głupia. Zbyt rude włosy. Zbyt wszystko. Wiem, że gdybym wyszła z szafy, skończyłoby się to dla mnie źle. Wiem, że pośród moich rówieśników są ci, którzy życzą mi jako osobie nieheteronormatywnej śmierci. Nie przesadzam. Ile razy słyszałam, że “homosiów należy zamknąć w obozach”, że należy “izolować ich od normalnych ludzi”. (…) Podczas gdy świat idzie do przodu, podczas gdy w szkoła w Szkocji uczą już obowiązkowo o LGBT… Polska się cofa. Pozwala na nienawiść i nietolerancję. Zakazuje uczenia tej tolerancji. Bo tym jest Tęczowy Piątek. Nauką tolerancji. A czy nie jest to zawarte w podstawie programowej? Czy szkoła nie powinna uczyć, iż mimo różnic, dopóki nie czynimy innym krzywdy, należy nam się szacunek i nikt nie ma prawa nas poniżać? – Karolina, uczennica

Szanowna Pani Minister, niech Pani otworzy oczy. Tu nie chodzi o poglądy jakiejkolwiek partii, opcji politycznej, lecz o ludzkie zdrowie psychiczne. Tyle dzieci, młodzieży a nawet ludzi dorosłych jest dziś zaszczutych przez społeczeństwo. To przykład z góry może tylko poprawić sytuacje osób LGBTQI. Czy czułaby się Pani dobrze gdyby latami ktoś Panią prześladował za to do kogo żywi Pani uczucia? Zapewniam że nie. Pani jako nauczycielka a w szczególności jako minister powinna wykazać się empatią i zrozumieniem – Jarek, sojusznik

Pani Minister, akcja taka jak Tęczowy Piątek sprawiłaby, że czułbym się bezpieczniej w szkole. Ocaliłaby niejedno życie osób nękanych i wyśmiewanych z powodu swojej orientacji, którzy zdecydowali się popełnić samobójstwo. Sprawiłaby, że młodzież byłaby bardziej otwarta i tolerancyjna, bez podziałów, równa, każdy mógłby być sobą, beż stresu z powodu strachu przed brakiem akceptacji ze strony rówieśników. To jest społeczeństwo moich marzeń, otwarte na różnorodność – Karol, uczeń

Szanowna Pani Minister, na początku lat 90-tych przeprowadzono w polskich szkołach ankietę pt. “Z kim nie chciałbyś siedzieć w jednej ławce”. Na pierwszym miejscu była osoba homoseksualna. Po 10 latach powtórzyłam tę ankietę w mojej szkole – wynik był ten sam. Czy nie sądzi Pani, że przeszedł czas na to, żeby dzieci mogły siedzieć w ławce z każdym i z nim współpracować dla dobra ojczyzny i siebie samych.  Bardzo proszę pochylić się nad tym problemem i zrozumieć, że ta akcja służy nam wszystkim, a przede wszystkim młodym ludziom, którzy kiedyś będą decydować o tym kraju. Jeśli teraz nie nauczymy ich tolerancji, to nie wiadomo kogo jeszcze uznają za niepożądanych i jakie środki znajdą, żeby pozbyć się tych, których “nie lubią”. Z poważaniem – Edyta, nauczycielka

Jak śpiewał mistrz: „Dziwny jest ten świat,  gdzie jeszcze wciąż  mieści się wiele zła. I dziwne jest to,  że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek. Dziwny ten świat, świat ludzkich spraw, czasem aż wstyd przyznać się…”. Szanowna Pani Minister – nauczmy nasze dzieci – “nie gardzić drugim człowiekiem” – Tatiana, matka