Wesprzyj KPH

[MATRONAT] Już niebawem 2. edycja festiwalu filmowego „Miłość Niejeden Ma Kolor!”

Zapraszamy na drugą edycję Festiwalu filmowego „Miłość Niejeden Ma Kolor!” – wydarzenia objętego matronatem KPH, które poprzez kino, rozmowę i spotkanie z drugim człowiekiem otwiera przestrzeń do dialogu, refleksji i budowania bardziej otwartego społeczeństwa. Wydarzenie odbędzie się już 5-7 czerwca 2026r. w Kinie Rejs w Słupsku

W czasie festiwalu zaprezentowanych zostanie 7 filmów poruszających tematy ważne dla społeczności LGBT+, takie jak różnorodność, tożsamość czy poszukiwania własnego miejsca w świecie. Każda z produkcji to inna historia, doświadczenie i perspektywa, ale wszystkie łączy jedno: opowieść o osobie, jej emocjach, relacjach i potrzebie bycia akceptowaną.

W programie festiwalu:

  • 7 filmów,
  • warsztaty prowadzone przez osoby eksperckie,
  • spotkania i rozmowy z zaproszonymi gośćmi i gościniami,
  • debata po jednym z pokazów – przestrzeń do otwartej rozmowy.
Wierzymy, że kino ma moc zmieniania perspektywy. Film pozwala spojrzeć na świat oczami drugiego człowieka, zrozumieć jego emocje i doświadczenia. W czasach, gdy łatwo o podziały, chcemy tworzyć przestrzeń, w której spotkanie i rozmowa są ważniejsze niż różnice – mówią osoby organizujące festiwal.
Zapisy na warsztaty oraz bilety są dostępne w kasie kina i na stronie ekobilet.pl

KORONY RÓWNOŚCI 2026. ZGŁOŚ PROPOZYCJE NOMINACJI!

Zbliża się 8. edycja plebiscytu Korony Równości to jedno z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wyróżnień, jakie można otrzymać w Polsce za działalność na rzecz społeczności LGBT+. Właśnie rozpoczął się pierwszy etap, w którym czekamy na Wasze zgłoszenia osób i organizacji zasługujących na nominację.

W tym roku nagrody przyznajemy w następujących, ośmiu kategoriach: Aktywizm, Instytucje, Polityka, Prawo, Media, Internet, Kultura i Biznes za działania (z)realizowane od lipca 2025 do czerwca 2026 r. Zgłoszenia należy wysyłać za pomocą poniższego formularza:

Prześlij zgłoszenie

To, co dla nas w tym plebiscycie najważniejsze, to zaangażowanie naszej społeczności. Oddajemy głos w Wasze ręce, bo to Wy najlepiej wiecie, czyje działania w ciągu ostatniego roku powinny zostać dostrzeżone – podkreśla Miko Czerwiński, osoba dyrektorska Kampanii Przeciw Homofobii.

Kogo szukamy?

W KPH wierzymy, że działalność na rzecz osób LGBT+ w Polsce wymaga odwagi i determinacji. Dlatego nie mamy wątpliwości, że osoby w nią zaangażowane zasługują na docenienie i właśnie takich osób szukamy. Co roku osoby laureackie podkreślają, jak ogromne znaczenie ma dla nich otrzymanie statuetki Koron Równości:

„To dla mnie forma docenienia przez kapitułę i publiczność kilkuletniej działalności Atlasu Nienawiści. Jego historia pokazuje, że nawet mała, kilkuosobowa, aktywistyczna grupa – dzięki swojej determinacji, pracowitości, koncentracji na jednym temacie, sprawnej komunikacji oraz sojuszom – może z czasem doprowadzić do dużej zmiany społecznej. Mamy dużą, choć nieoczywistą i nie do końca uświadomioną siłę. Nie zapominajmy o tym” – mówił Kuba Gawron, laureat w kategorii Aktywizm, współautor Atlasu Nienawiści, doceniony za determinację w walce ze „strefami wolnymi od LGBT” i wygraną z Ordo Iuris. 

Korona Równości 2025 w kategorii Prawo trafiła w ręce Marcina Górskiego i Pawła Marcisza, prawników stojących za sprawą „Szypuła i inni przeciwko Polsce” przed ETPC, potwierdzającą konieczność uznania związków jednopłciowych.

„Dla mnie Korona Równości to rodzaj hołdu złożonego przede wszystkim ludziom, których – jako pełnomocnicy i pełnomocniczki – reprezentowaliśmy: naszym klientom. To również wyraz przekonania, że walka ma sens i przynosi praktyczne rezultaty dla społeczeństwa. To także widoczny znak przekonania, że prawa człowieka są fundamentem, na którym opiera się nasza demokratyczna republika” – przekonywał Marcin Górski. Z kolei Paweł Marcisz stwierdził, że: „Korona Równości jest bardzo cenna, natomiast wolałbym jej nie dostać, tylko żyć w kraju, gdzie prawa osób LGBT+ są zabezpieczone, a ja zawodowo zajmuję się czymś innym niż próbą dogonienia Zachodu”.

Ta nagroda to dowód, że można przejść drogę od wstydu do dumy. Chcę powiedzieć każdemu, kto jeszcze się boi: twoja historia może skończyć się wolnością – stwierdził z kolei Sebastian Szarata, jeden z ubiegłorocznych laureatów_ek (wspólnie z Mariolą Kozak i Mariuszem Kozak) w kategorii Internet, za przełamywanie stereotypów i pokazanie autentycznego życia rodzin LGBT+. 

Dołącz i prześlij zgłoszenie

Ostatnie tygodnie i sukces prawny, który pozwala setkom par w Polsce nazywać się małżonkami, bardzo wyraźnie pokazały nam moc naszych wspólnych działań. Korony Równości przypominają, że siła zmiany społecznej tkwi właśnie w ich różnorodności działań – od oddolnego aktywizmu i rzecznictwa, po pracę instytucji, świata prawa, polityki, kultury, mediów i biznesu.

Znasz odważną osobę, organizację lub instytucję, która działa na rzecz praw społeczności LGBT+? Powiedz nam o nich, wypełnij formularz:

Zgłaszam!

Na Wasze propozycje czekamy do 31 lipca br. Zgłoszenia zostaną następnie przekazane Kapitule konkursowej, która wyłoni osoby nominowane. Laureaci_ki zostaną wybrane w plebiscycie online, a ich nazwiska poznamy podczas gali wręczenia nagród Korony Równości, 24 września w Warszawie.

Przeczytaj więcej o ubiegłorocznych osobach laureackich: Nie tylko nagroda. – Kampania Przeciw Homofobii i obejrzyj wideorelację z gali 2025.

Są już podpisy obu ministrów pod rozporządzeniem dotyczącym transkrypcji!

Rozporządzenie umożliwiające transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa par jednopłciowych zostało dziś podpisane przez ministrów Krzysztofa Gawkowskiego i Marcina Kierwińskiego. Oznacza to koniec wielomiesięcznego impasu wewnątrz rządu.

To pierwszy, realny krok do systemowego wykonywania wyroków sądów oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawach uznawania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.

Nowe przepisy w praktyce dają możliwość wprowadzenia do polskiego rejestru aktu małżeństwa dwóch kobiet albo dwóch mężczyzn. Dotychczas było to technicznie blokowane przez system rejestrów państwowych, który pozwalał wyłącznie na konfigurację kobieta-mężczyzna. Rozporządzenie zmienia wzór aktu małżeństwa i sposób konfiguracji danych w systemie, dzięki czemu urzędnicy będą mogli dokonać transkrypcji zgodnie z wyrokami sądów administracyjnych oraz TSUE.

“Dzisiejszy sukces zmiany prawnej zawdzięczamy dekadom pracy osób aktywistycznych i prawniczych, oraz parom, które cały czas wierzyły i walczyły o to, by ich małżeństwa były uznawane. To ważny krok do równości małżeńskiej w Polsce” – mówi Miko Czerwiński, osoba dyrektorska Kampanii Przeciw Homofobii. 

Koniec improwizacji

Pierwsze transkrypcje zostały już wykonane w Warszawie i we Wrocławiu, mimo że system rejestrów państwowych nie był jeszcze dostosowany do nowych rozwiązań. Urzędnicy działali na podstawie indywidualnych instrukcji przygotowanych we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji. 

Podpisanie rozporządzenia oznacza, że setki par, które są małżeństwami, doczekają się rozpatrzenia swoich spraw w urzędach stanu cywilnego. Część tego typu postępowań była dotąd zawieszana, a część kończyła się odmowami, które trafiały do sądów administracyjnych. Teraz urzędy otrzymają podstawę techniczną i organizacyjną do prowadzenia transkrypcji bez konieczności improwizowania procedur.

Choć podpisane rozporządzenie jest przełomem, system pozostaje niepełny. Wciąż nie rozwiązuje sytuacji osób niebinarnych, posiadających oznaczenie płci „X” w dokumentach, ani problemu transkrypcji zagranicznych aktów urodzenia dzieci wychowywanych przez pary jednopłciowe. Organizacje społeczne podkreślają jednak, że decyzja ministrów kończy okres politycznego przeciągania sprawy i daje szansę na pierwsze faktyczne uznanie przez państwo polskie małżeństw zawartych przez polskie pary za granicą.

KPH konsultuje nowy wzór aktów małżeństwa po transkrypcji. Ekspresowe tempo prac

14 maja Ministerstwo Cyfryzacji skierowało do konsultacji publicznych projekt rozporządzenia wicepremiera Gawkowskiego  wraz z nowym wzorem aktu stanu cywilnego. Znikają neutralne płciowo określenia “Małżonek 1” i “Małżonek 2”, które zastępują rubryki “Mężczyzna/Kobieta”. To efekt niedawnego wezwania Donalda Tuska do jak najszybszego umożliwienia transkrypcji

Przypomnijmy, że 16 stycznia Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło projekt rozporządzenia, które w momencie wejścia w życie miało umożliwić dokonywanie transkrypcji, czyli przepisanie do polskiego rejestru stanu cywilnego zagranicznych aktów małżeństwa par jednopłciowych. Rozporządzenie wprowadzałoby również nowy wzór aktu małżeństwa, w którym pojawiło się neutralne płciowo określenie “małżonek”. 

Jak uzasadniało Ministerstwo Cyfryzacji, rozporządzenie ujednoliciłoby nazewnictwo już stosowane w Ustawie o aktach stanu cywilnego, ale przede wszystkim miałoby wykonać orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które 25 listopada 2025 roku zobowiązało Polskę do dokonywania transkrypcji.

Propozycja ministra Krzysztofa Gawkowskiego spotkała się z ostrą reakcją części resortów, przede wszystkim tych, kierowanych przez ministrów z PSL, ale również MSWiA zgłosiło swoje zastrzeżenia. Główny zarzut dotyczył niekonstytucyjności regulacji w świetle art. 18 Konstytucji. Pojawiły się również argumenty, że taka zmiana powinna być wprowadzana w trybie ustawowym, a to oznaczałoby, że na końcu drogi legislacyjnej potrzebny byłby podpis prezydenta.

Wewnętrzny spór między MSWiA i resortem cyfryzacji wstrzymał pracę na kilka miesięcy. W międzyczasie – 20 marca – przed Naczelnym Sądem Administracyjnym zapadł przełomowy wyrok, który podtrzymał orzeczenie TSUE i nakazał dokonanie transkrypcji niezależnie od tego, czy polski rejestr stanu cywilnego umożliwia to, czy nie. NSA dał na wykonanie wyroku  30 dni, licząc od daty zwrotu aktów.

Zmiana potrzebna na wczoraj

Aktualnie w obiegu prawnym znajduje się już 7 rozstrzygnięć polskich sądów administracyjnych, które uchylają odmowne decyzje w sprawach o dokonanie transkrypcji. W obliczu upływającego czasu, a jednocześnie silnej presji organizacji społecznych na rząd, Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało nowy projekt rozporządzenia. 

 

Czytaj więcej o naszym apelu

 

O tym, że sprawa jest pilna, świadczy fakt, że tym razem czas na konsultowanie, opiniowanie i uzgadnianie rozporządzenia wynosi jedynie 4 dni. To ekspresowe tempo jest wynikiem deklaracji, jaka ze strony Donalda Tuska padła 12 maja, wzywająca ministrów Gawkowskiego i Kierwińskiego do jak najszybszego zamknięcia prac nad rozporządzeniem umożliwiającym transkrypcję. 

“Zobowiązuję pana ministra Gawkowskiego i pana ministra Kierwińskiego do pilnego i jak najszybszego ustalenia treści rozporządzenia, a parlamentarzystów wzywam do jak najszybszej pracy, tam, gdzie ustawy będą niezbędne, aby opisać konsekwencje tej decyzji” – mówił premier.

Zmiana, która otwiera transkrypcję

Wg nowego rozporządzenia urzędnik będzie mógł samodzielnie skonfigurować akt stanu cywilnego w modelu kobieta-mężczyzna, kobieta-kobieta i mężczyzna-mężczyzna. Taka konfiguracja ma na celu usunięcie problemu, z jakim mierzyli się urzędnicy, którzy na bazie aktualnego systemu starali się dokonywać transkrypcji. Wcześniej bowiem system ze względu nie zakodowaną w numerze PESEL płeć, nie pozwalał zarejestrować innej konfiguracji niż kobieta i mężczyzna.

W naszej ocenie zmiana zaproponowana przez premiera Gawkowskiego realizuje wyrok TSUE, ale przede wszystkim daje podstawę do ostrożnych założeń, że kilkaset polskich par doczeka się w końcu uznania swojego małżeństwa przez państwo polskie. Najważniejsze jest teraz, by jak najszybciej zakończyć prace legislacyjne, czego gwarancją będzie podpis min. Gawkowskiego i Kierwińskiego pod rozporządzeniemmówi Przemek Walas, kierownik programowy w KPH. 

Zapowiedzią, że tym razem prace legislacyjne pójdą sprawnie, jest już złożony przez min. Gawkowskiego podpis pod rozporządzeniem. Pierwotne vacatio legis również uległo skróceniu z 8 miesięcy do zaledwie 3. 

Co dalej? 

Wejście w życie rozporządzenia umożliwi oznaczenie w rejestrach stanu cywilnego informacji o małżeństwie zawartym przez parę jednopłciową poza granicami Polski. Już teraz w urzędach stanu cywilnego na rozpatrzenie czeka kilkaset wniosków. W przypadku części z nich proces ten został zawieszony , ale docierają do KPH również sygnały o decyzjach odmownych, które będą skarżone do wyższej instancji, czyli wojewodów.

Pierwsza transkrypcja zostanie przeprowadzona w USC dla m.st. Warszawy, gdzie w poniedziałek trafiły akta sprawy Mateusza i Jakuba Trojanów. Rafał Trzaskowski zapowiedział, że nie tylko niezwłocznie wykona wyrok NSA, ale także potwierdził, że stołeczny USC będzie dokonywał transkrypcji wszystkich aktów małżeństwa par jednopłciowych zawartych w krajach UE. 

O szczegółach technicznych pierwszej transkrypcji Rafał Trzaskowski opowiedział w trakcie briefingu prasowego w ratuszu. Instrukcję, jak dokonać czynności bez wsparcia systemu, przygotowano we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji. 

Nadal nieidealny system binarny 

Należy zwrócić uwagę, że zaproponowane rozwiązanie bazuje na binarnym podziale płci. Oznacza to, że w momencie konieczności przeniesienia aktu małżeństwa zawartego przez osobę niebinarną, która w swoim dokumencie tożsamości ma oznaczenie płci w formie X, system nie pozwoli na dokonanie takiej czynności.

To okoliczność, która na tę chwilę nie jest brana pod uwagę przez resort cyfryzacji. Otwarte pozostaje również pytanie, czy na bazie nowego rozporządzenia będzie można również dokonać transkrypcji aktu urodzenia dziecka w sytuacji, gdy oboje rodziców jest tej samej płci. Mimo wyroku TSUE, polskie urzędy nadal odmawiają tej czynności, wymuszając na rodzicach wpisanie tylko jednego z nich do odpowiedniej rubryki. 

Polska po raz kolejny na szarym końcu. Znamy wyniki Rainbow Map & Index ILGA Europe 2026

W tęczowym rankingu ILGA Europe 2026 Polska zajęła trzecie od końca miejsce w Unii Europejskiej. „Awans” w porównaniu z rokiem ubiegłym to nie zasługa pozytywnych zmian prawnych, a postępującej degradacji praw osób LGBT+ w całej Europie

Publikowany co roku ranking i mapa przedstawiają sytuację prawno-polityczną osób LGBT+ w 49 krajach Europy. Polska ponownie nie otrzymała żadnego punktu w aż trzech kategoriach: rodzina, przeciwdziałanie przestępstwom z nienawiści oraz integralność cielesna osób interpłciowych.

W ubiegłym roku zajęła przedostatnie miejsce w UE, razem z Bułgarią. Należy podkreślić, że poprawa pozycji Polski nie wynika ze zdobycia dodatkowych punktów, tylko pogorszenia się ochrony prawnej osób LGBT+ w Bułgarii. Biorąc pod uwagę pozostałe kraje europejskie, Polska uplasowała się na tym samym jak w 2025 roku miejscu, czyli 39.

Rozmowy o projektach to za mało

Publikacja wyników tegorocznego tęczowego rankingu zbiega się z posiedzeniem sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. ustaw o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu oraz dyskusją polityczną o transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa. 

Kampania Przeciw Homofobii stoi na stanowisku, że dla zmiany naszej pozycji w rankingu same dyskusje i projekty ustaw to za mało i potrzebne są konkretne działania. Wejście w życie formalizacji związków osób tej samej płci lub faktyczne umożliwienie dokonania transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa przełożyłyby się na lepszy wynik Polski, a przede wszystkim na bezpieczeństwo żyjących w kraju par.

– Zmiana pozycji Polski w rankingu niestety nie jest skutkiem działań prawnych. Implementacja wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w zakresie prawnej ochrony i uznania związków osób tej samej płci czy przeciwdziałania przestępstwom z nienawiści, a także faktyczne umożliwienie dokonywania transkrypcji związków małżeńskich zawartych za granicą przełożyłyby się na zyskanie przez Polskę punktów w rankingu. Tak się niestety nie stało. Nie mam jednak wątpliwości, że polskie społeczeństwo jest akceptujące i wbrew temu, co czasami słyszymy od polityków i polityczek, gotowe na prawo w europejskich standardach – komentuje wyniki rankingu Annamaria Linczowska, koordynatorka ds. rzecznictwa i działań prawnych w KPH. 

Podobnie jak w latach ubiegłych, tegoroczny ranking ILGA Europe bada obowiązujące prawo i praktykę jego stosowania. Nie dostarcza jednak informacji o postawach społecznych ani o poparciu dla progresywnych zmian prawnych. 

Droga do lepszego prawa

Tegoroczne wyniki pokazują obecną w państwach regionu tendencję do zawężania strefy wolności i swobód obywatelskich oraz ograniczania praw osób LGBT+. 

– Najnowszy ranking jest klarownym sygnałem, że i tak już bardzo ograniczone w Polsce prawa mogą ulec pogorszeniu dodaje Linczowska.

Szczególnie widać to w obszarze praw osób transpłciowych. Żadne działania nie zostały podjęte w kwestii ochrony praw osób transpłciowych przed dyskryminacją i praktykami konwersyjnymi, a także w kwestii depatologizacji transpłciowości w opiece zdrowotnej. Choć uchwała Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r. zmieniła procedurę uzgodnienia płci na nieprocesową, miało to jednak mniejszy wpływ na poprawę sytuacji osób transpłciowych niż mogłoby się wydawać: o zmianie oznaczenia płci nadal decydują sędziowie, stosując do tego arbitralne wymagania i często zmuszając osoby transpłciowe do naruszających intymność badań biegłych sądowych. 

Samo usunięcie wymogu pozywania własnych rodziców również może być nietrwałe: w ostatnich miesiącach do Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wpłynęły pytania dotyczące procedury uzgodnienia płci metrykalnej, co może podważyć ustanowiony uchwałą Sądu Najwyższego standard postępowania. Zdaniem organizacji pozarządowych, takie zagrożenia podkreślają to, na co osoby aktywistyczne zwracają uwagę od dawna: bez dobrej ustawy opartej na samostanowieniu, procedura może być relatywnie łatwo zmieniona i to na gorsze. 

– Gdyby rządząca koalicja chciała zrobić coś dla praw osób transpłciowych miałaby do tego szerokie możliwości, nawet z nieprzychylnym prezydentem: wydając wytyczne dla szkół, sądów i urzędów, włączając tematy związane z transpłciowością w program edukacji zdrowotnej, zapewniając refundację korekty płci. Rząd woli jednak udawać, że osoby trans nie istnieją – to gorzki żart, że jako społeczność zawdzięczamy więcej Zbigniewowi Ziobrze i jego zapytaniu do Sądu Najwyższego” – mówi Nina Kuta ze Stowarzyszenia Tranzycja.pl.

– Społeczność usłyszała już wystarczająco dużo obietnic wyborczych, które nie przełożyły się na realną poprawę sytuacji, co jasno obrazuje miejsce Polski w Rankingu. Świat polityki nadal stawia swoje wyniki wyborcze ponad wprowadzenie realnych, potrzebnych i kluczowych zmian, zapominając, że na końcu ich opinii, poglądów i słupków w sondażach są ludzie, którzy potrzebują tych zmian, aby żyć godnie i bezpiecznie. Są to aspekty, które nie powinny być przedmiotem dyskusji, a priorytetem w tworzeniu realnej zmiany” – komentuje Julia Kata z Fundacji Trans-Fuzja.

Polska na tle Europy

W tym roku na podium znalazły się następujące kraje: Hiszpania, Malta i Islandia, natomiast ostatnie w Europie są: Rosja, Azerbejdżan i Turcja. Hiszpania osiągnęła najwyższy wynik w Europie, detronizując Maltę, która utrzymywała się na pierwszym miejscu od 10 lat. 

Wśród państw Unii Europejskiej, najgorsze wyniki osiągnęły Bułgaria i Rumunia. W porównaniu do roku ubiegłego, Bułgaria spadła o dwa miejsca w rankingu (jeśli chodzi o kraje UE o jedno, plasując się za Polską). To wynik ograniczania wolności zrzeszania się w wyniku działań operacyjnych. Podobnie jak w Polsce, orzeczenia sądów europejskich w tych krajach nie są implementowane. 

Tegoroczny ranking ILGA-Europe pokazuje jednoznacznie, że prawa nie są dane raz na zawsze. Dochodzenie do władzy przez autorytarne, prawicowe ugrupowania na całym kontynencie stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla walki o większą ochronę prawną i równość, ale też dla dotychczasowych gwarancji. 

– Tegoroczna Rainbow Map opowiada jednocześnie dwie historie. Jedną o prawdziwej odwadze – w Hiszpanii, na salach sądowych i wśród osób liderskich, które decydują się stanąć po stronie swoich społeczności, zamiast czynić z nich kozły ofiarne. Drugą o rzeczywistym i narastającym zagrożeniu, którego nie można lekceważyć. Pytanie, na które każdy rząd w Europie musi teraz odpowiedzieć, brzmi: częścią której z tych historii chce być – podsumowała Katrin Hugendubel, zastępczyni osoby dyrektorskiej, ILGA Europe.

Ranking z ramienia Polski konsultowany był przez trzy organizacje eksperckie w Polsce: Fundację Trans-Fuzja, Stowarzyszenie Tranzycja.pl oraz Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii. Tęczową mapę i wyniki rankingu opracowała międzynarodowa organizacja ILGA-Europe.

Więcej informacji o rankingu na: https://rainbowmap.ilga-europe.org/.

Sądowy nokaut. NSA nakazuje kolejne transkrypcje. Łącznie jest już ich 7

7 maja 3 pary zwyciężyły przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, który zobowiązał urzędy stanu cywilnego do dokonania transkrypcji ich aktów małżeństwa. Tym samym w obrocie prawnym mamy już 7 wyroków, które jednoznacznie opowiadają się po stronie par.

Tymczasem dopiero w kolejnych dniach dniach rozpocznie się odliczanie 30 dni, wyznaczonych przez NSA na dokonanie transkrypcji w przypadku sprawy Mateusza i Jakuba Trojanów (ich przełomowa rozprawa odbyła się 20 marca). We wtorek Rafał Trzaskowski zapowiedział z kolei, że wykona wyrok niezwłocznie, jak tylko otrzyma dokumenty z sądu, ale podkreśla, że wyrok dotyczy tylko tej pary i należy poczekać na linię orzeczniczą. Dzisiejsze potrójne rozstrzygnięcie NSA nie powinno już rodzić żadnych wątpliwości, że linia orzecznicza właśnie się nakreśliła i to w bardzo wyraźny sposób.

WSA i NSA są ze sobą zgodne

Mateusz i Miłosz, Hanna i Karolina oraz Monika i Agata to trzy pary, które dziś usłyszały wyroki uchylające odmowne decyzje wojewody mazowieckiego ws. transkrypcji ich zagranicznych aktów małżeństwa. To, co różni te pary, to miejsce zawarcia małżeństwa – Miłosz i Mateusz wzięli ślub w Berlinie, a Hanna i Karolina oraz Monika i Agata na portugalskiej Maderze. To, co łączy pary, to fakt, że są tzw. weekendowymi małżeństwami, jak swego czasu nazwał takie relacje Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości. 

Czuję niesamowitą ulgę, wewnętrzny spokój, a przede wszystkim ogromną satysfakcję, że kraj w którym mieszkam, którego jestem obywatelem, w którym płacę podatki, w końcu po czterech latach uznał nasze małżeństwo. – Jestem niesamowicie szczęśliwy z wyroku i jest to ogromna ulga po czterech latach batalii sądowej, abym mógł w świetle polskiego prawa nazwać mojego męża, mężem – powiedzieli Miłosz Przepiórkowski i Mateusz Urban po wyroku. 

NSA uzasadnił, że fakt zawarcia ślubu jest dowodem wzmocnienia relacji rodzinnej niezależnie od tego, czy dana para mieszkała kilka lat za granicą, czy wyjechała wyłącznie w celu zawarcia małżeństwa. Taką samą linię przyjął WSA w Lublinie, który ledwie dwa tygodnie temu orzekał w sprawie Joli i Ali. Tym samym, zarówno na poziomie orzecznictwa WSA, jak i na poziomie NSA, sądy przyjęły korzystną dla par interpretację.

NSA podkreślił pierwszeństwo prawa unijnego nad prawem krajowym, zwłaszcza w zakresie ochrony życia rodzinnego, wolności przemieszczania się i pobytu. Ponadto podkreślił, że wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wprost obligują sądy krajowe do przyjęcia korzystnej dla rodzin tworzonych przez osoby LGBT+ wykładni przepisów unijnych i krajowych.

Rząd pod ścianą zapowiada transkrypcje już w maju

W obliczu tych i kolejnych wyroków, które w najbliższych tygodniach zapadną w podobnych sprawach, rząd Donalda Tuska nadal nie przedstawił jasnego planu działania. Wciąż nie wiadomo, jak urzędnicy stanu cywilnego mają wprowadzać zagraniczne akty małżeństwa do polskich rejestrów, bo prace nad rozporządzeniem, które miało to umożliwić, utknęły w martwym punkcie.

Minister Kierwiński na antenie Polsat News powiedział, że „wypracujemy rozwiązanie takie, które pozwala wyroki wdrażać i te wyroki będą wdrażane”, deklarując, że wydarzy się to jeszcze w maju. To właśnie minister MSWiA jest wskazywany jako główny hamulcowy” wykonania wyroku TSUE. Na jakich zasadach transkrypcja będzie dokonywana? Tego minister nie wskazał, jednocześnie podtrzymując, że w ślad za transkrypcją powinny nastąpić zmiany ustawowe, które w obecnych realiach politycznych nie miałyby szans wejść w życie.

Mit art. 18 obalony

W całej dyskusji  wokół transkrypcji aktów małżeństwa par jednopłciowych, na pierwszy plan wysuwa się dokonywana przez składy orzekające wykładnia art. 18 konstytucji, który w ponad 20-letniej walce o wprowadzenie prawnego uznania związków osób tej samej płci był koronnym argumentem przeciw wprowadzeniu jakiejkolwiek możliwości sformalizowania związku.

WSA w Lublinie, w Gorzowie i w Olsztynie oraz NSA 20 marca i dziś jasno wskazują, że artykuł 18. w formie, w jakiej jest zapisany w konstytucji, ma na celu szczególną ochronę małżeństwa rozumianego jako związku kobiety i mężczyzny, a nie zakazywania innych form prawnego uznania. Innymi słowy – konstytucja i artykuł 18 nie zakazują małżeństw jednopłciowych – mówi Przemek Walas, menadżer programowy w KPH. I dodaje – Dalsze powoływanie się części polityków i polityczek na kolizję z konstytucją jest chybione i pozbawione podstaw prawnych.

W ostatnim badaniu United Surveys by IBRiS na zlecenie Wirtualnej Polski (kwiecień 2026), prawie 60% Polaków popiera prawne uznanie związków par osób tej samej płci w formie związków partnerskich lub małżeństw. Patrząc przez pryzmat preferencji politycznych, aż 95% wyborców_czyń Lewicy deklaruje poparcie dla równości małżeńskiej, ale co równie ważne w kontekście rządowego impasu, wśród wyborców_czyń Koalicji Obywatelskiej poparcie dla uznania małżeństw wyraża aż 64% badanych.

Co zatem powstrzymuje koalicję rządzącą przed umożliwieniem wprowadzenia aktów małżeństwa par jednopłciowych do polskich rejestrów stanu cywilnego? Przede wszystkim brak woli politycznej i jasnej decyzji Donalda Tuska. Ponad 100 organizacji pozarządowych wezwało premiera do wykonania wszystkich wyroków sądów krajowych i europejskich, o czym pisaliśmy tutaj.

Swój sprzeciw wobec wybiórczego wdrażania orzeczeń TSUE można wyrażać również indywidualnie, podpisując apel do szefa polskiego rządu.

PODPISZ APEL

„Noś z dumą, wspieraj sercem!” – rusza akcja Tęczowa wstążka

Czy wiesz, że 17 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Bifobii, Interfobii i Transfobii (IDAHOBIT)? Właśnie z tej okazji inaugurujemy pierwszą polską edycję Tęczowej wstążki! Uczyńmy z tego małego gestu wielką tradycję, sprzeciwiając się dyskryminacji i uprzedzeniom

 

Dlaczego warto nosić Tęczową wstążkę?

Każda przypięta wstążka zmienia przestrzeń, w której żyjemy. Pokazując, że bliskie są nam wartości Tęczowej wstążki, wspólnie sprzeciwiamy się postawom pełnym nienawiści. Budujemy świat, w którym standardem jest wzajemny szacunek.

Z badań wynika, że znaczna część społeczności LGBT+ wciąż ukrywa swoją tożsamość w pracy, a prawie połowa doświadcza dyskryminacji w różnych obszarach życia. W tym kontekście Tęczowa wstążka staje się czymś więcej niż ozdobą – to jasny znak wsparcia. To także sposób na wyrażenie „Jestem częścią społeczności LGBT+” lub „Jestem osobą sojuszniczą”, bez użycia ani jednego słowa. Nosząc Tęczową wstążkę wybierasz równość, bezpieczeństwo, godność i wolność wszystkich osób LGBT+. To symbol solidarności, którym przeciwstawiamy się dyskryminacji i nienawiści.

Powodów, by przypiąć wstążkę, jest wiele – każdy i każda z nas może mieć swój własny. Jaki jest Twój?

 

 

Dołącz do naszej kampanii i przypnij Tęczową wstążkę w geście solidarności z osobami LGBT+! Dowiedz się więcej na stronie Tęczowej wstążki: www.teczowawstazka.pl.

 

Kampania Tęczowa wstążka została zainicjowana przez organizację Saplinq o.z. ze Słowacji i jest prowadzona także w Czechach.

 

Akcja została objęta matronatem medialnym radia TOK FM. 

Organizacje wzywają Donalda Tuska do wykonania wyroków w sprawie małżeństw jednopłciowych

Ponad 100 organizacji społecznych, grup nieformalnych, kolektywów, samorządów zawodowych oraz osób działających na rzecz praw człowieka podpisało list otwarty przygotowany przez Kampanię Przeciw Homofobii. Sygnatariusze i sygnatariuszki wzywają premiera Donalda Tuska oraz jego rząd do pełnego wykonania wyroków sądów dotyczących transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych.

Czytaj list otwarty

Chodzi o wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (II OSK 216/21) w sprawie odmowy dokonania transkrypcji aktu małżeństwa Mateusza i Jakuba. W tej sprawie NSA zwrócił się o wykładnię prawa unijnego do TSUE, które w listopadzie 2025 roku nakazało dokonanie transkrypcji, powołując się na swobodę przemieszczania się, pobytu i ochrony życia rodzinnego. NSA 20 marca zobowiązał kierownika USC w Warszawie do dokonania transkrypcji w ciągu 30 dni.

Rząd w impasie

Dziś wykonanie tego wyroku utknęło w polityczno-prawnym impasie. Z jednej strony minister Krzysztof Gawkowski przygotował rozporządzenie, które umożliwiłoby wykonanie orzeczenia. Z drugiej zaś, minister Marcin Kierwiński oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wskazują, że realizacja wyroku wymaga daleko idących zmian ustawowych.

W tle całej sprawy pozostaje stanowisko premiera Donalda Tuska, który w jednym z wywiadów stwierdził, że należy poczekać na uchwalenie i podpisanie przez prezydenta ustawy o statusie osoby najbliższej. Tymczasem takie rozwiązanie nie odpowiada istocie wyroków TSUE i NSA. Umowa o statusie osoby najbliższej nie zmienia stanu cywilnego, a sednem orzeczeń jest to, że Polska ma uznać w swoich rejestrach, że osoby, które zawarły małżeństwo za granicą, są małżeństwem także w świetle polskiego prawa. Dotyczy to Mateusza i Jakuba, jak i wielu innych par.

Praworządność nie jest opcją

Autorzy listu podkreślają, że pojawiające się w przestrzeni publicznej sygnały o możliwym ograniczeniu wykonania wyroku do pojedynczego przypadku lub w zawężonym zakresie nie są zwykłym sporem politycznym. To kwestia fundamentalna dla funkcjonowania państwa prawa. Praworządność oznacza, że władza działa na podstawie i w granicach prawa, a prawomocne wyroki sądów są wykonywane. Państwo nie może traktować ich wybiórczo w zależności od bieżącej kalkulacji politycznej.

Sygnatariusze przypominają, że w ostatnich latach rządów prawicy pojęcie praworządności zostało poważnie wypaczone. Mimo to sama idea pozostała ważnym punktem odniesienia dla społeczeństwa i była jedną z sił mobilizujących wyborców w wyborach 15 października 2023 roku. Obecna koalicja rządząca zapowiadała powrót do standardów państwa prawa, w tym szacunku dla sądów, legalizmu i wykonywania wyroków zarówno krajowych, jak i europejskich. W tym zobowiązaniu nie ma wyjątków.

Spór o wykonanie wyroku NSA i TSUE nie jest debatą polityczną, lecz testem dla państwa prawa. Jeśli rząd zaczyna rozważać, czy i jak wykonać prawomocne orzeczenie, to podważa fundamenty własnego działania. Praworządność nie może być warunkowa ani zależna od bieżących sporów w rządzie. Obowiązkiem państwa jest wykonanie wyroku, nie jego reinterpretacja – mówi Przemek Walas, kierownik programowy w KPH. 

Niebezpieczny precedens

Organizacje alarmują, że podważanie lub ograniczanie skutków wyroków w sprawach dotyczących osób LGBT+ tworzy groźny precedens. Jeśli praworządność przestaje obowiązywać w jednej sprawie, przestaje obowiązywać w ogóle. Taka praktyka oznaczałaby w istocie akceptację dla działań, które w poprzednich latach podważały niezależność sądów i fundamenty demokracji.

Sygnatariusze wzywają Prezesa Rady Ministrów do pełnego wykonania wyroków TSUE i NSA oraz do jasnego i publicznego przedstawienia planu ich wdrożenia na przyszłość. Podkreślają, że w demokratycznym państwie prawa rząd nie decyduje, które wyroki wykonać. Ma obowiązek wykonać je wszystkie.

Każdy głos ma znaczenie

To nie jest sprawa tylko jednej pary ani jednego wyroku. To moment, w którym każda osoba może jasno powiedzieć: praworządność nie podlega negocjacjom. Jeśli nie zgadzasz się na wybiórcze wykonywanie orzeczeń sądów, możesz wyrazić swój sprzeciw w prosty sposób, podpisując wezwanie. Twój podpis to sygnał, że oczekujesz od rządu działania zgodnego z prawem, a nie polityczną kalkulacją. Im więcej nas będzie, tym trudniej będzie ten głos zignorować. 

 

Podpisz formularz dla osób indywidualnych

 

****

 

List podpisali m.in.:

 

Akcja Demokracja

Amnesty International Polska

Fundacja dla Polski

Fundacja Feminoteka

Fundacja im. Stefana Batorego

Fundacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny FEDERA

Fundacja Ocalenie

Fundacja Panoptykon

Fundacja Res Publica

Fundacja Wolne Sądy

Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Kampania Przeciw Homofobii

Komitet Obrony Demokracji

Naczelna Rada Adwokacka

Ogólnopolski Strajk Kobiet

Stowarzyszenie Adwokackie Defensor Iuris

Związek Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć

Żydowskie Stowarzyszenie Czulent

 

 

Policymaking for Equality – od rozmowy do konkretnych rozwiązań

Na konferencji Policymaking for Equality, zorganizowanej przez KPH we współpracy z Nordycką Radą Ministrów, pojawiło się ponad 70 osób, które na różnych poziomach wpływają na kształt polityk publicznych. Przedstawiciele_ki rządu i parlamentu, ambasad oraz reprezentanci_tki korpusu dyplomatycznego państw nordyckich, a także osoby działające w administracji publicznej, służbach i organizacjach pozarządowych

W czasie wydarzenia odbyła się wymiana doświadczeń z partner(k)ami z krajów nordyckich, którzy_e od lat rozwijają spójne i systemowe podejścia do polityk równościowych. Nastąpiło także porównanie różnych modeli działania, pozwalające lepiej zrozumieć, jakie rozwiązania mogą być skutecznie wdrażane w polskim kontekście.

Rozmowy koncentrowały się na trzech kluczowych obszarach. Po pierwsze, jak projektować prawo w sposób inkluzywny, tak aby uwzględniało różnorodne doświadczenia społeczne i nie prowadziło do wykluczenia. Po drugie, jak budować zaangażowanie oraz rezyliencję organizacji działających na rzecz praw człowieka. Po trzecie, jak rozwijać współpracę międzysektorową w sposób realny i oparty na odpowiedzialności, a nie jedynie deklaratywny.

Konferencja Policymaking for Equality potwierdziła, że skuteczne polityki równościowe wymagają współpracy, zarówno między instytucjami publicznymi, jak i pomiędzy sektorem publicznym a społeczeństwem obywatelskim. To właśnie w tej współpracy powstają narzędzia, które pozwalają przekładać wartości na konkretne działania.

Dziękujemy naszym partnerom za zaufanie i współtworzenie tej przestrzeni dialogu: Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, Departamentowi ds. Równego Traktowania KPRM, Nordyckiej Radzie Ministrów, Ambasadzie Królestwa Danii w Warszawie, Ambasadzie Finlandii w Warszawie, Ambasadzie Islandii w Warszawie, Ambasadzie Szwecji w Warszawie oraz Ambasadzie Królestwa Norwegii w Warszawie.

Dziękujemy również zespołowi Messalka Events za gościnę i wsparcie organizacyjne wydarzenia.

To spotkanie to nie podsumowanie, lecz punkt wyjścia do dalszej pracy nad rozwiązaniami, które wzmacniają równość w praktyce.

 

Fot. Dawid Dobrogowski, Daria Boczkowska

[MATRONAT] „Greatest Hits: Live” Kuby Kamika już 29 kwietnia na wydarzeniu „Skóra trze o skórę”

„Greatest Hits” Kuby Kamika to koncepcyjny projekt muzyczny, objęty matronatem KPH, który opowiada o procesie dojrzewania emocjonalnego i tożsamościowego z perspektywy osoby queerowej. Album w przewrotny sposób wykorzystuje estetykę oraz tytuły inspirowane polską popkulturą lat 2000., budując z nich spójną narrację o poszukiwaniu siebie, wychodzeniu z toksycznych relacji oraz stopniowym odzyskiwaniu autonomii i samoakceptacji. Przedpremierowo utworów z płyty będzie można posłuchać już 29 kwietnia w warszawskim klubie Chmury podczas wydarzenia „Skóra trze o skórę”

Projekt jest realizowany w formie queerowego rapu i alternatywnego popu – gatunków, w których wciąż bardzo rzadko wybrzmiewają nieheteronormatywne doświadczenia opowiedziane z perspektywy wrażliwości i emocji. Album nie jest manifestem ani stylizowaną fantazją, lecz autentyczną opowieścią, w której osoby LGBT+ mogą rozpoznać własne przeżycia.

Istotnym elementem wizualnej części projektu jest postać w masce, która reprezentuje jungowski Cień Kuby  część tożsamości wypartą, trudną, zinternalizowaną pod wpływem presji społecznej i doświadczeń bycia osobą queerową w Polsce. Ta figura staje się symbolicznym partnerem narracji albumu: raz antagonistą, raz lustrem, a ostatecznie elementem, który musi zostać zintegrowany, aby możliwa była wewnętrzna spójność i zdrowa relacja z samym sobą. Projekt realizowany i wydawany jest przez Delphy Records.

O Kubie Kamiku

Kuba Kamik to fotograf i twórca wizualny. Absolwent Technikum Fototechnicznego oraz Sztuki Nowych Mediów na ASP w Warszawie. Od lat rozwija się na przecięciu sztuk wizualnych i dźwiękowych, a jego wrażliwość artystyczną definiują osobiste doświadczenia i miejskie obserwacje. Występował na Warsaw Fashion Shower Day, w Klubie Metropolis oraz na Queer Talent w Gdańsku.

Skóra trze o skórę

To wieczór w warszawskim klubie Chmury, na ul. 11 listopada 22, oparty na relacjach, cielesności i napięciu pomiędzy bliskością a kontrolą. Między tym, co intymne, a tym, co performowane.

W programie:

  • Gąsiu – osoba hostująca
  • KRDominika – performance „(Un)tied”
  • Alex Brzósko – instalacja „Zbliżenia Niedozwolone”
  • Damian Mross – pokaz kolekcji „Falling”
  • Kuba Kamik – Greatest Hits Live
  • Jaśminka – DJ set
  • Wydarzenie objęte matronatem Kampanii Przeciw Homofobii i Queerszawa

Premiera EP-ki „Greatest Hits: Side A” zaplanowana jest na 30.04.

[MATRONAT] 6. edycja Cracow Drag Artist Contest – „Ale ja chcę z koleżanką!”

Już 9 maja w Slay Space w Krakowie odbędzie się 6. edycja Cracow Drag Artist Contest, czyli jednego z najciekawszych konkursów dla osób performujących drag w Polsce. Kampania Przeciw Homofobii ponownie objęła wydarzenie matronatem

Nowa formuła, opracowana przez kapitankę Judy Chersand, po raz pierwszy w historii konkursu pozwoli na pokazanie się dragowym osobom performerskim nie indywidualnie, ale w duetach. W 6. edycji Cracow Drag Artist Contest wystąpią:
  1. Duet Purrfiction – Histeria & Haylee Price
  2. Duet Buziaczek w Pusie – Fatastee & Umbrea Espion
  3. Duet Sons of Eleganza – Helgard & Nicky
  4. Duet One Zaburzone – Psyliocybine & Stormy
Konkurs jest podzielony na 3 etapy:
  1. Talent show – każdy duet ma 5 minut, aby zaprezentować dowolny występ na scenie. Komediowa scenka? Lipsync battle? Śpiewanie na głosy? Każdy talent to talent!
  2. Fashion Catwalk Family Realness Extravaganza – na wybiegu każda osoba z pary będzie miała możliwość zaprezentowania swoich najlepszych kreacji i opowiedzenia o ich historii.
  3. Final Lipsync Battle – jedna osoba z pary będzie reprezentować duet w ikonicznej walce. Wszystkie duety stoczą po 2 bitwy lipsyncowe.

Wyłoniony (przez głosowanie rankingowe publiczności) duet z największą liczbą punktów zwycięża.

Cracow Drag Artist Contest poprowadzi kapitanka barki Judy Chersand, a DJ set zagra DJ Mauro.

Szczegóły dostępne są w wydarzeniu, a bilety można zakupić w serwisie bilecik.pl.

Partnerstwa medialne nad wydarzeniem objęły: Lindo, BaviTV, Funky Fryz, OUTfilm oraz Fundacja Fajrant, a matronat Kampania Przeciw Homofobii wraz z Queerowym Majem.

Artykuł „Tęczowe tacierzyństwo” w najnowszym numerze „Repliki”

Aby zostać rodzicem poprzez surogację, trzeba przejść skomplikowany proces, w którym biorą udział przyszli rodzice, dawczyni komórki jajowej, surogatka i oczywiście dziecko. Na szczęście w Polsce pojawiają się pierwsze inicjatywy, które mają pomóc potencjalnym ojcom w założeniu rodziny

5 marca br. odbyło się pierwsze w Polsce spotkanie dotyczące tęczowego rodzicielstwa queerowych ojców i mężczyzn* organizowane przez Men Having Babies (MHB) I Kampanię Przeciw Homofobii.

Men Having Babies to międzynarodowa organizacja non-profit, która pomaga przyszłym rodzicom w wyborze bezpiecznych i etycznych opcji tacierzyństwa, w tym surogacji, w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i mieście Meksyk. MHB oferuje pomoc finansową i wiele cennych informacji, z których mogą skorzystać także queerowi mężczyźni w Polsce planujący potomstwo.

Jednymi z kluczowych inicjatyw MHB są konferencje, takie jak ta, która odbędzie się w Berlinie między 8 a 10 maja 2026 r. Osoby uczestniczące będą miały okazję zdobyć wiedzę z zakresu prawa – na przykład przepisów dotyczących surogacji właśnie w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i mieście Meksyk. Będą również mogły dołączyć do grup dyskusyjnych poświęconych konkretnym krajom i porozmawiać z osobami prawniczymi. W tej edycji konferencji w Berlinie po raz pierwszy pojawi się także przestrzeń poświęcona sytuacji prawnej w Polsce.

Program konferencji uzupełniają panele dyskusyjne poświęcone osobistym doświadczeniom ojców, surogatek, osób eksperckich, a w niektórych przypadkach także młodych ludzi wychowanych w tęczowych rodzinach (zapewnione zostanie tłumaczenie symultaniczne w języku polskim).

– Oczywiście część tych informacji jest również dostępna w internecie, ale większość wyników wyszukiwania to reklamy. Wierzymy w wartość fachowych porad i spotkań na żywo. Prawdziwe zrozumienie wynika z wymiany osobistych doświadczeń na tematy dotyczące ojcostwa i wszystkiego, co się z nim wiąże – wyjaśnia Ron Poole-Dayan, dyrektor MHB (na zdjęciu).

MHB kładzie również duży nacisk na kontekst społeczny. Poole-Dayan podkreśla, że wiele uprzedzeń wobec queerowych ojców ma mniej wspólnego z orientacją seksualną, a więcej z tradycyjnymi wzorcami ról społecznych.

– Dla niektórych osób para mężczyzn* pełniących rolę opiekuńczych rodziców nadal wydaje się czymś niezrozumiałym. Jednak badania wykazały, że to nie płeć rodziców decyduje o dobrym samopoczuciu dziecka, ale stabilność, ciepło i wsparcie – komentuje dyrektor MHB.

Na wydarzeniu, które odbyło się w Warszawie, pojawiły się dziesiątki osób. Padały pytania zarówno o praktyczne, jak i prawne kwestie dotyczące posiadania dzieci przez pary mężczyzn w Polsce.

W trakcie spotkania głos zabrały także osoby przedstawicielskie KPH, które opowiadały o swoich programach nakierowanych na tęczowe rodzicielstwo – „Pride & Parent” oraz „Równe Rodziny”. Ich celem jest tworzenie przestrzeni dla par jednopłciowych wychowujących dzieci w Polsce oraz wsparcie w planowaniu rodziny.

Miko Czerwiński, osoba dyrektorska KPH, tuż po zakończeniu wydarzenia relacjonowałx:

Wieczór był nie tylko przepełniony wiedzą, ale też prawdziwie wzruszający. Na spotkanie przyszły pary mężczyzn, które mają dzieci i mieszkają w Polsce, chętnie dzieląc się swoją historią. Historią akceptacji ze strony społeczności lokalnej i sieci wzajemnej pomocy, które budują razem z innymi rodzinami.

Zarówno KPH, jak i MHB nie mają wątpliwości – ruch tęczowych rodzin w Polsce jest żywy i stale się rozwija, a coraz więcej par dostrzega, że pomimo regresywnego prawa założenie rodziny jest dla nich możliwe.

***

Więcej informacji o działaniach Men Having Babies na tej stronie

Informacje na temat tegorocznej konferencji w Berlinie pod linkiem

Więcej o programie „Równe Rodziny” KPH tutaj

Na stronie KPH można pobrać e-book „Pride & Parent – tęczowe rodzicielstwo w Polsce”

Mężczyźni* – termin ten jest szeroki i obejmuje każdą osobę, która – w tym kontekście – odnajduje się w roli ojca lub rodzica męskiego i chce budować rodzinę w oparciu o te doświadczenia.

Tekst znajdziesz w 120. numerze Magazynu „Replika”. Zamów prenumeratę lub pojedynczy numer.

Artykuł „To też nasze miasto” w najnowszym numerze „Repliki”

O tęczowych inicjatywach słyszę, że są kontrowersyjne. I właśnie dlatego widoczność osób LGBT+ w naszym mieście jest tak ważna – mówi Natalia Wójcik, prezeska stowarzyszenia Tychy Osiedle Q

Powiedzieć głośno, że to także nasze miasto, wymaga od osób queerowych ogromnej odwagi – tym większej, im mniejsza jest miejscowość. Nawet w Tychach, wcale nie tak małych, bo zamieszkiwanych przez około 120 tys. osób, do czasu powstania Tychy Osiedle Q w 2024 r. osoby LGBT+ były po prostu niewidoczne. A niewidoczność sprawia, że zwykły, tęczowy koc rozłożony w parku staje się powodem do gróźb, jak przydarzyło się Natalii Wójcik.

Natalia Wójcik. Fot. Agata
Krawczyk, Tychy Osiedle Q

Gesty takie jak wzięcie partnerki za rękę, nad którymi osoby w dużych miastach być może rzadziej się zastanawiają, u nas są statementem, który wiąże się z ryzykiem – mówi Wójcik i dodaje: W Tychach jesteśmy jedną z dosłownie kilku par jednopłciowych, które się na to decydują. A przecież jest nas znacznie więcej.

Widać to po liczbie zainteresowanych spotkaniami kulturalnymi, które organizują Tychy Osiedle Q. Na jednym z nich gościł Piotr Jacoń, dziennikarz TVN24, ojciec kobiety transpłciowej oraz autor książek „My, trans” i „Wiktoria. Transpłciowość to nie wszystko”. W wydarzeniu uczestniczyły dziesiątki osób, a dla wielu z nich było to pierwsze zderzenie z tematem transpłciowości czy queerowości w ogóle. Osoby queerowe z kolei po raz pierwszy mogły poczuć, że nie są same.

Tę i inne inicjatywy na rzecz społeczności LGBT+ w miejscowościach do 250 tys. osób wspiera Kampania Przeciw Homofobii w ramach projektu grantowego „Wspólnymi siłami”, który w tym roku ma już swoją trzecią edycję. Na przestrzeni niemal dekady we wszystkich programach grantowych – m.in. „Razem możemy więcej”, „Beyond borders” czy „W drodze po równość” – KPH przekazała już łącznie ponad milion złotych.

Magdalena Więch. Fot. KPH

– Po sukcesie poprzednich edycji programu widzimy, jak duży wpływ może mieć nasze wspólne działanie. Udało nam się wesprzeć wiele ważnych, lokalnych inicjatyw oraz stworzyć wartościową przestrzeń do współpracy – komentuje Magdalena Więch, koordynatorka ds. wsparcia ruchu LGBT+ w KPH.

Działań wspieranych przez KPH w całej Polsce jest wiele. Przykład? Dzięki grantowi „Wspólnymi siłami”, 24–25 kwietnia 2026 r. w Kamienicy Naujackiej MOK w Olsztynie po raz trzeci odbędą się Olsztyńskie Dni Widoczności Osób Transpłciowych i Niebinarnych TransAtlantyk, tworzone przez działającą od 2022 r. fundację CzuliMy.

Katarzyna Grabia. Fot. Fundacja
CzuliMy

– To spotkania otwarte, oczywiście prowadzone w dużej mierze przez osoby transpłciowe czy niebinarne, ale poruszamy przy tym tematy uniwersalne. Prawa człowieka dotyczą nas wszystkich, podobnie jak potrzeba wyrażania miłości i bycia kochanym – stwierdza prezeska zarządu CzuliMy oraz psycholożka, seksuolożka i psychoterapeutka Katarzyna Grabia.

CzuliMy na co dzień zajmuje się inicjowaniem oraz realizowaniem działań na rzecz zdrowia psychicznego, fizycznego i edukacji seksualnej. Promuje też aktywność obywatelską, w tym budowanie postaw tolerancji i równości, czy dialogu społecznego.

– Podczas pracy jako psycholożka i nauczycielka wychowania do życia w rodzinie w jednej z podolsztyńskich szkół, dostrzegłam – podobnie jak Natalia Juralewicz, członkini zarządu CzuliMy i również pedagożka – ogromną potrzebę wsparcia psychologicznego dla młodych osób, które dopiero się rozwijają i poszukują swojej tożsamości płciowej czy orientacji seksualnej. Nie wiedziałyśmy, dokąd je odesłać, by mieć pewność, że zostaną potraktowane poważnie i zgodnością – wspomina Grabia.

W odpowiedzi na tę lukę fundacja uruchomiła konsultacje terapeutyczne. Zainteresowanie przerosło oczekiwania założycieli_ek i w półtorej miesiąca zapełniły się wszystkie miejsca.

Magdalena Więch z KPH: Właśnie dlatego chcemy powiedzieć wszystkim osobom LGBT+ w całej Polsce: widzimy was i zrobimy wszystko, by dostrzegła was także reszta społeczeństwa. Dla waszej godności, bezpieczeństwa i szczęścia.

Program „Wspólnymi siłami” realizowany jest dzięki wsparciu CD PROJEKT RED.

Tekst znajdziesz w 120. numerze Magazynu „Replika”. Zamów prenumeratę lub pojedynczy numer.

Na jednej parze się nie skończy. Rząd musi uznać kolejne małżeństwa [OPINIA KPH]

Mija niemal miesiąc od przełomowego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który zobowiązał państwo polskie do dokonania transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa Mateusza i Jakuba. Od tamtej pory zapadają kolejne wyroki, wnioski o transkrypcję spływają do urzędów, a rząd próbuje ograniczyć skutki tej decyzji.

Przełomowe orzeczenie NSA z 20 marca nie pojawiło się w próżni – już wcześniej, po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z listopada, było jasne, że Polska będzie musiała odnotowywać w rejestrach stanu cywilnego małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych państwach UE.

NSA jednoznacznie wskazał, że brak dostosowanego systemu teleinformatycznego nie może być przeszkodą w wykonaniu tego obowiązku. To ważne, bo dziś bez odpowiedniego rozporządzenia Ministra Cyfryzacji i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, urzędnicy napotykają techniczne bariery przy próbie dokonania transkrypcji.

Chocholi taniec rządu

Choć projekt rozporządzenia był gotowy już w lutym, nie wszedł w życie. Powodem są napięcia wewnątrz rządu. Jak wynika z doniesień medialnych OKO.press, przyjęto strategię ograniczenia skutków wyroku wyłącznie do jednej pary – Mateusza i Jakuba – bez rozszerzania tego rozwiązania na inne małżeństwa jednopłciowe.

To podejście bezpośrednio wiąże się z oporem części rządu, reprezentowanej m.in. przez Marcina Kierwińskiego, ministra MSWiA, oraz Macieja Berka, który odpowiada za efektywność rządu. Nie bez wpływu na prace rządu pozostaje także opór Władysława Kosiniaka-Kamysza i pozostałych ministrów
z PSL.

Za główną przyczynę podają potencjalny chaos prawny, który transkrypcja miałaby rzekomo spowodować. W narracji części rządu słychać obawy, że uznanie małżeństw jednopłciowych w rejestrach państwowych przełoży się na realne korzystanie z ich praw.

Jednak w tle tych argumentów wyraźnie widać kalkulację polityczną i strach przed reakcją bardziej konserwatywnego elektoratu i ewentualnym wzmocnieniem poparcia dla ugrupowań prawicowych. Rządowa strategia „jednego przypadku” szybko okazała się nierealna.

Wyrok NSA wyznaczył bowiem kierunek dla kolejnych spraw. Sądy administracyjne w Olsztynie i Gorzowie Wielkopolskim uchyliły już decyzje odmawiające transkrypcji w podobnych przypadkach, uznając tym samym prawo tych par do uznania ich zagranicznego małżeństwa w Polsce.

To już nie jest spór o jedną decyzję administracyjną. To test wiarygodności państwa i jego zdolności do przestrzegania prawa, także wtedy, gdy jest to politycznie trudne – mówi Przemek Walas, kierownik programowy w Kampanii Przeciw Homofobii.

Na rozstrzygnięcia czekają kolejne pary. Pod koniec kwietnia i na początku maja zapadną następne wyroki. W międzyczasie setki osób złożyły wnioski o transkrypcję i oczekują na decyzje urzędów stanu cywilnego. To oznacza, że w najbliższych tygodniach problem przestanie dotyczyć jednej pary, a stanie się systemowym wyzwaniem dla całego państwa.

Decyzja należy do premiera

Kluczowa pozostaje decyzja premiera. Jeśli deklaracje o przywracaniu praworządności mają być traktowane poważnie, wykonanie wyroków TSUE i NSA jest obowiązkiem, a nie wyborem politycznym. Niewykonywanie wyroków Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie jest decyzją neutralną ani „techniczną”, a prostą drogą do uruchomienia procedury naruszeniowej, a w dalszej kolejności do bardzo konkretnych konsekwencji finansowych dla Polski.

Doświadczenie Węgier pokazało wyraźnie, że ignorowanie prawa unijnego kończy się nie tylko napięciami politycznymi, lecz także realnymi stratami gospodarczymi i ograniczeniem dostępu do środków europejskich.

Rząd Donald Tusk ma pełną świadomość tych ryzyk, dlatego tym trudniej zrozumieć, dlaczego w tej sprawie wciąż dominuje strategia zwlekania zamiast jednoznacznej decyzji o wykonaniu prawa – dodaje Walas.

To już nie jest spór o jedną decyzję administracyjną. To test wiarygodności państwa i jego zdolności do przestrzegania prawa, także wtedy, gdy jest to politycznie trudne.

Zawarł_ś związek małżeński za granicą i planujesz jego transkrypcję w Polsce?
Nie czekaj, pobierz wniosek i złóż go w dowolnym USC!
POBIERAM

Dlaczego ustawa o statusie osoby najbliższej nie realizuje wyroku TSUE dotyczącego transkrypcji małżeństw? [OPINIA KPH]

Prace nad rządowym projektem ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zbiegły się w czasie z przełomowym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 marca 2026 r., dotyczącym transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa. W debacie publicznej i wśród polityków_czek pojawiły się tendencje do łączenia tych wątków i wskazywania, że przecież ustawa rozwiąże problem transkrypcji. Otóż nie, nie rozwiąże. 

 

Ustawa nie mówi o transkrypcji

Przypomnijmy, że w poprzedniej wersji aktualnie procedowanej ustawy, czyli rządowym projekcie ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich, rzeczywiście pojawiła się możliwość złożenia przez małżeństwa osób tej samej płci oświadczenia, by ich małżeństwo zawarte za granicą miało taki sam skutek, jak związek partnerski zawarty w Polsce. Jednak obecny projekt takiego rozwiązania nie przewiduje.

Co więcej, w art. 6. pkt 5. nowej wersji ustawy jest napisane jasno, że osoby pozostające w związku małżeńskim albo które są stronami umowy, albo osoby pozostające w innym związku zawartym w celu wspólnego pożycia zgodnie z prawem innego niż Rzeczpospolita Polska państwa, który w świetle prawa polskiego nie jest uznawany za małżeństwonie mogą zawrzeć umowy o wspólnym pożyciu

Czyli niezależnie od tego, czy jesteście w związku partnerskim, czy zawarłyści_liście za granicą małżeństwo, nie będziecie mogli_ły zawrzeć umowy o wspólnym pożyciu i cieszyć się skromnymi uprawnieniami z ustawy. Przy okazji zwróćmy uwagę, że samo wejście w życie ustawy jest trudne do określenia w czasie. Mimo deklaracji rządu, że sprawa będzie procedowana sprawnie, drugie posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej odbyło się ponad miesiąc po poprzednim ze względu m.in. na obszerne uwagi biura legislacyjnego.

 

Potrzebne rozporządzenie Ministra Cyfryzacji 

Skoro procedowana w parlamencie ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu nie dotyczy kwestii transkrypcji, rząd słusznie kontynuuje prace nad rozporządzeniem Ministra Cyfryzacji w zakresie wzorów aktów stanu cywilnego. Rozporządzenie to zmienia wzór formularzy dotyczących małżeństwa poprzez zastąpienie słów  „mąż” i  „żona” słowami  „małżonek 1” oraz  „małżonek 2”, co nie tylko usprawni transkrypcję, ale również ujednolici rozporządzenie z ustawą. Dlatego tym bardziej dziwi pogląd Ministerstwa Obrony Narodowej wyrażony na etapie uzgodnień międzyresortowych projektu, zgodnie z którym rozporządzenie powinno być procedowane dopiero po wejściu w życie ustawy. 

Opinia dostępna na stronie Rządowego Centrum Legislacji

 

Transkrypcja możliwa niezależnie od rozporządzenia

Na koniec, przypominamy, że niezależnie od etapu prac nad rozporządzeniem i wejścia w życie ustawy, transkrypcja aktów małżeństwa może być, teoretycznie, dokonywana już teraz. W uzasadnieniu wyroku z dnia 20 marca 2026 r., Naczelny Sąd Administracyjny wskazał wprost, że brak odpowiedniego formularza nie może być podstawą odmowy dokonania transkrypcji:  „Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wymagania natury formalno-technicznej, związane z wprowadzeniem zagranicznego aktu małżeństwa do rejestru stanu cywilnego i w konsekwencji wydawaniem odpisów, zawarte w aktach prawnych rangi podustawowej, nie mają mocy prawnej mogącej kształtować status prawny osób podlegających ujawnieniu w rejestrze stanu cywilnego”. 

Zapoznaj się z wyrokiem i uzasadnieniem

Podsumowując, w Polsce toczą się obecnie prace nad rozporządzeniem (na etapie rządowym) oraz nad ustawą (na etapie parlamentarnym). Jednocześnie, zgodnie z orzeczeniem NSA, transkrypcji można dokonywać już teraz, bez konieczności czekania” na odpowiedni formularz, chociaż na pewno wejście w życie rozporządzenia znacząco ułatwi i usprawni pracę urzędów. Z kolei sam projekt ustawy o statusie osoby najbliższej nie dotyczy w ogóle kwestii transkrypcji, a osoby pozostające w związkach małżeńskich lub partnerskich pozbawia możliwości zawarcia umowy o wspólnym pożyciu.

 

Zawarł_ś związek małżeński za granicą i planujesz jego transkrypcję w Polsce?
Nie czekaj, pobierz wniosek i złóż go w dowolnym USC! 

POBIERAM