Wesprzyj KPH

PRACUJ W KPH: Szukamy osoby specjalistycznej ds. operacji i finansów

Jeśli identyfikujesz się z misją i wartościami Kampanii Przeciw Homofobii, masz doświadczenie w obszarze operacji i finansów, chcesz działać razem z nami na rzecz społeczności LGBT+ w Polsce, to ogłoszenie jest właśnie dla Ciebie!

Szukamy osoby specjalistycznej ds. operacji i finansów, która będzie wspierała sprawne codzienne funkcjonowanie naszej organizacji. Jest to stanowisko o charakterze międzyfunkcyjnym, zajmujące centralne miejsce w naszym zespole i łączące zadania z zakresu operacji, administracji, finansów oraz obsługi systemów.

Wyślij CV do 20.07.2026 r. do godziny 23:59 na adres praca@kph.org.pl

Zakres obowiązków i kluczowe zadania:

  • Koordynowanie funkcjonowania biura, współpraca z dostawcami
  • Mailowa i telefoniczna komunikacja z interesariusz(k)ami KPH oraz przyjmowanie gości(ń)  
  • Obsługa korespondencji przychodzącej i wychodzącej oraz prowadzenie rejestrów
  • Przygotowywanie prostych pism, umów (na podstawie wzorów)
  • Zarządzanie narzędziami pracy (komputery, telefony)
  • Wspieranie codziennych operacji i procesów administracyjnych
  • Koordynowanie obiegu dokumentów księgowych (rejestracja, nadzór i kontrola nad przepływem)
  • Weryfikacja poprawności danych w dokumentach, zestawieniach i systemach
  • Procesowanie przelewów wychodzących, nadzór nad terminowym rozliczaniem zobowiązań

Wymagane kompetencje, poparte posiadanym doświadczeniem zawodowym:

  • Doświadczenie w pracy z dokumentacją finansową
  • Umiejętność swobodnej pracy z wieloma systemami (np. Saldeo)
  • Silne umiejętności organizacyjne i dbałość o szczegóły
  • Bardzo dobra organizacja pracy własnej oraz umiejętność samodzielnej pracy i radzenia sobie ze zmieniającymi się priorytetami
  • Biegła znajomość języka polskiego i dobra znajomość języka angielskiego
  • Postawa oparta na współpracy i proaktywności
  • Praktyczna znajomość MS Office (Excel, Word) oraz Google Workspace
  • Komunikatywność oraz umiejętność współpracy

Mile widziane

  • Doświadczenie w organizacji wydarzeń
  • Doświadczenie w pracy w organizacjach pozarządowych
  • Znajomość procesów kadrowych i podstaw prawa pracy oraz chęć pogłębiania wiedzy

Oferujemy:

  • wynagrodzenie w wysokości 6.712-9.081 zł brutto, w zależności od doświadczenia,
  • umowę o pracę na 1 rok w wymiarze pełnego etatu, z możliwością przedłużenia na czas nieokreślony (okres próbny: 3 miesiące),
  • pracę w Warszawie w systemie hybrydowym (praca zdalna lub stacjonarna w biurze zlokalizowanym w zabytkowej kamienicy w centrum Warszawy*), obowiązkowa praca z biura minimum 4 dni w tygodniu,
  • prywatną opiekę zdrowotną,
  • kartę Multisport,
  • uczestnictwo w indywidualnych i zespołowych formach wsparcia w rozwoju zawodowym,
  • 26 dni urlopowych w roku, niezależnie od stażu pracy,
  • 7-godzinny dzień pracy.

*Biuro KPH mieści się w zabytkowej kamienicy, winda znajduje się na półpiętrze. KPH stosuje zasadę równego traktowania w zatrudnieniu i dołoży starań, aby odpowiedzieć na potrzeby osób kandydujących i zatrudnianych, dlatego w razie pytań lub wątpliwości, skontaktuj się z nami. Jesteśmy otwarci_te na znalezienie rozwiązań, które zwiększą dostępność, choć mamy świadomość, że część barier może na tę chwilę stanowić trudność w podjęciu pracy na opisanym stanowisku.

Równe szanse: KPH jest pracodawcą oferującym równe szanse i zobowiązuje się do zwalczania wszelkiej dyskryminacji. Do udziału w rekrutacji szczególnie zachęcamy osoby transpłciowe, interpłciowe, homo-, biseksualne, queerowe, niebinarne oraz sojusznicze. 

Rekrutacja: Jeśli chcesz dołączyć do naszego zespołu, wyślij swoje CV w formacie PDF na adres: praca@kph.org.pl do dnia 20.07.2026 do godz. 23:59, w tytule maila wpisując: „Rekrutacja: Osoba specjalistyczna ds. operacji i finansów”. Wybrane osoby zostaną zaproszone na rozmowę kwalifikacyjną.

W aplikacji prosimy o umieszczenie klauzuli: 

„Niniejszym wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii moich danych osobowych w celach związanych z przeprowadzeniem procesu rekrutacyjnego. Zostałam_em poinformowana_y, że administratorem moich danych osobowych jest Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii z siedzibą w Warszawie, adres Aleje Jerozolimskie 99/40, 02-001 Warszawa KRS 0000 1111 209. Oświadczam, iż jestem świadoma_y prawa do wglądu do swoich danych, prawa poprawiania danych oraz prawa do żądania usunięcia danych, a dane te zostały przeze mnie podane dobrowolnie”. 

Zgłoszenia bez załączonej powyższej klauzuli nie będą rozpatrywane. 

Dołącz do nas i wspólnie budujmy Polskę równych praw!

Warsztaty Pride & Parent – widzimy się w Gdańsku!

W dniach 18–19 lipca (sobota i niedziela) w Gdańsku odbędzie się kolejna edycja bezpłatnych, stacjonarnych warsztatów Pride & Parent. To program Kampanii Przeciw Homofobii, który od dwóch lat towarzyszy queerowym kobietom* na drodze do macierzyństwa.

Dla kogo są te warsztaty?

Pride & Parent to spotkanie skierowane do queerowych mam oraz queerowych kobiet* myślących o macierzyństwie (niezależnie od tego, czy planują je w parze, czy samodzielnie, i niezależnie od tego, na jakim etapie tej decyzji aktualnie się znajdują). Nie trzeba mieć już podjętej decyzji o dziecku, żeby wziąć udział. Nasze warsztaty są też dla osób, które dopiero zastanawiają się nad tą drogą i chcą zdobyć rzetelną wiedzę, zanim ją wybiorą.

Co znajdziesz na warsztatach?

Program łączy wiedzę ekspercką z przestrzenią na rozmowę i wymianę doświadczeń:

Część medyczna, prowadzona przez Paulinę Szupryczyńską, obejmie m.in. zagadnienia związane z dostępem do in vitro dla par jednopłciowych oraz medyczne aspekty ciąży i rodzicielstwa.

Część prawna, poprowadzona przez Justynę Jezierską z kancelarii KMA, odpowie na pytania o obecny stan prawny w Polsce, w tym o to, jak prawnie zabezpieczyć partnerkę, która nie urodzi dziecka, czyli jego mamę społeczną.

Część warsztatowa, moderowana przez Wiolę Stępień, to nie wykład, a przestrzeń na rozmowę o emocjach i wątpliwościach związanych z queerowym rodzicielstwem, w bezpiecznej, wspierającej grupie liczącej około 20 osób.

Dlaczego Gdańsk?

Zależy nam na budowaniu lokalnych społeczności skupionych wokół rodzicielstwa: takich, które mogą utrzymywać ze sobą kontakt i wzajemnie się wspierać długo po zakończeniu warsztatów. Dlatego, choć zapraszamy osoby z całej Polski, szczególnie zachęcamy do udziału mieszkanki Gdańska i okolic.

To nie pierwsza taka edycja

Program Pride & Parent działa już drugi rok. Warsztaty w Gdańsku będą naszym piątym spotkaniem na żywo, a łącznie (online i stacjonarnie) wzięło w nich udział ponad 200 osób. Uczestniczkom naszych warsztatów urodziło się już kilkoro dzieci. To dla nas największa motywacja, żeby kontynuować tę pracę.

Przygotuj się z broszurą

Zanim spotkacie się z nami w Gdańsku, zachęcamy do pobrania Broszury dla queerowych kobiet myślących o macierzyństwie*. Znajdziesz w niej najważniejszą wiedzę, która pomoże Ci przygotować się do warsztatów i do samego macierzyństwa.

Pobierz broszurę

Zapisy

Warsztaty są bezpłatne, a liczba miejsc ograniczona. To już ostatni moment na zapisy, zachęcamy do niezwłocznego wypełnienia formularza.

Do zobaczenia już 18-19 lipca w Gdańsku!

Projekt jest finansowany ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.

„Trzeba się nie bać, po prostu żyć”. Tęczowe tacierzyństwo w Polsce

Wiktor i Łukasz* wspólnie wychowują dwójkę bliźniaków. Opowiadają o swojej drodze do rodzicielstwa i codziennych doświadczeniach jako tęczowa rodzina w Polsce. Z okazji Dnia Ojca prezentujemy zapowiedź dłuższego wywiadu, który ukaże się wraz z publikacją poradnika dla queerowych ojców i mężczyzn** planujących rodzicielstwo.

 

Magdalena Więch, KPH: To była miłość od pierwszego wejrzenia?

Wiktor: Poznaliśmy się 7 lat temu przez internet i od samego początku zależało nam na prawdziwej relacji, na rodzinie. Do teraz dobrze pamiętam, gdy pierwszy raz zobaczyłem Łukasza na żywo. Praktycznie od razu weszliśmy na temat rodziny i dzieci. Obaj jasno określiliśmy, że tak chcemy się spełniać życiowo. Rok później mieliśmy już gotową listę imion dla dzieci, której do dziś jesteśmy wierni.

Łukasz: Nie wzięliśmy jeszcze ślubu, ale obserwujemy, jak zmienia się sytuacja prawna par jednopłciowych w Polsce. Dla mnie jako prawnika zawieranie “czegoś”, co nie przynosi żadnych skutków prawnych, wydawało się bez sensu. Widzimy jednak, że drzwi się otwierają i tym samym będziemy chcieli skorzystać z transkrypcji, ale póki co wspólne zakupy nieruchomości mocniej łączą niż dokument z USC (śmiech). 

 

Magda: Macie dwójkę bliźniaków, Szymona i Agatkę. A w planach?

Wiktor: Dla mnie piątka byłaby idealna, ale po negocjacjach stanęło na czwóreczce. Chociaż właśnie kupiliśmy busa… będzie tyle, ile Bóg da. 

 

Magdalena: Wróćmy do początków. Jak Wasza rodzina zareagowała na to, że chcecie założyć rodzinę?

Łukasz: Nie dzielę się wylewnie swoimi planami z bliskimi, nie potrzebuję tego. Mimo to moja mama od pierwszej chwili bardzo mocno wspierała nas w drodze do tacierzyństwa, chociaż do końca nie wierzyła, że to się stanie. Trudno było jej zrozumieć, jak mogłoby się to wydarzyć.

Wiktor: Wielu znajomych nie było aż tak otwartych, ale nie czekaliśmy na niczyją zgodę, raczej informowaliśmy, że zamierzamy się tego podjąć. Natomiast ich podejście mocno się zmieniło, gdy pojawiły się zarodki. Oboje jesteśmy osobami wierzącymi i nasi bliscy oraz przyjaciele też, dlatego traktujemy moment zapłodnienia jako początek życia. Więc gdy dzieci – w naszym rozumieniu – już się pojawiły, wszyscy bardzo nam kibicowali, znajomi lekarze tłumaczyli skomplikowane wyniki badań, koleżanki i koledzy wyczekiwali na najświeższe newsy. Mamy też znajomych księży, którzy także okazali się dla nas wsparciem, chociaż na samym początku oczywiście byli przeciwni. 

Ich nastawienie zmieniło się do tego stopnia, że przyszli na pępkowe, a jeden z nich skręcał nam w domu łóżeczka dla dzieciaków. 

Łukasz: Wracając do wymarzonej liczby – możemy mówić o trójce, czwórce czy piątce, ale tak naprawdę kluczowe jest dla nas to, by dać szansę każdemu dziecku, czyli każdemu embrionowi. W przypadku tych oto szkrabów, które widzisz, udało się już za pierwszym razem. 

 

Magdalena: Jak teraz wygląda Wasze życie?

Wiktor: Mamy ogromne wsparcie od obu babć. Jedna jest, można powiedzieć, babcią na pełen etat. Przeprowadziła się niedaleko nas i jej pomoc jest nieoceniona, bo oboje jesteśmy czynni zawodowo, chociaż w zmniejszonym wymiarze godzin. Jeden z nas co prawda korzysta z pełnego urlopu macierzyńskiego, ale to nie wyklucza innych form zatrudnienia.

 

Magdalena: Mieszkacie w niewielkiej miejscowości. Jak reagują na Was przechodnie i sąsiedzi, gdy jesteście na spacerze z wózkiem?

Łukasz: Może ciężko w to uwierzyć, ale naprawdę – jak dotąd ani razu nie spotkaliśmy się z wrogością czy choćby krzywym spojrzeniem. Nieważne, czy jesteśmy na ulicy czy u lekarza. Zanim wybraliśmy położną środowiskową, zadzwoniliśmy, by upewnić się, że nie przeszkadza jej opieka nad dziećmi rodziny jednopłciowej. Usłyszeliśmy, że w ogóle nie musimy się czymś takim przejmować, ona jest profesjonalna i nikomu do łóżka zaglądać nie będzie. Dziś jesteśmy mocno z nią zżyci, była nawet na chrzcinach Szymka i Agatki. 

Wiktor: A właśnie, bo rzecz jasna ochrzciliśmy nasze dzieci. I tu też nie musieliśmy szukać jakiejś specjalnej parafii. Nasz proboszcz dobrze nas zna i szanuje. Przyjechało też kilku księży-gości. Dzieciaki miały bardzo doniosłą uroczystość, pięknie ozdobiony kościół, płomienne kazanie, brawa i wiwaty. Podczas uroczystości ksiądz do obu z nas zwracał się per rodzice. 

 

Magdalena: Pytam Was o to wszystko, bo w Kampanii Przeciw Homofobii sama prowadzę warsztaty z zakresu macierzyństwa dla queerowych mam i lesbijek. Pierwsze pytanie, które zawsze pada, to czy nie będą wytykane palcami. Jednak doświadczone rodziny niemal zawsze podzielają Wasze doświadczenia. 

Łukasz: Wydaje mi się, że jeśli już pojawiają się jakieś komentarze, to nie wynikają one z wrogości, tylko nieporozumienia. Kiedyś usłyszeliśmy na spacerze mijające nas dwie kobiety i jedna mówiła do drugiej: “Patrz, bliźniaki, ja bym sobie w życiu nie dała rady”. Ale nie padło ani słowo na temat tego, że te bliźniaki mają dwóch ojców. 

Wiktor: Może po prostu w naszym społeczeństwie jeszcze nikt nie dopuszcza myśli, że dwóch chłopaków prowadzących wózek z dzieckiem to tęczowa rodzina, ale podzielam zdanie Łukasza: nigdy nie spotkałem się z przejawami wrogości, mimo że większość naszych znajomych bardziej utożsamia się z prawą stroną sceny politycznej, a większość mojego środowiska okołozawodowego to „twarde chłopy”, często większe ode mnie. 

Myślę, że kluczowe jest to, by być dobrym człowiekiem i z jakim nastawieniem się wychodzi do ludzi. Jeśli my jesteśmy pewni, że nie robimy nic złego, że jesteśmy stabilni emocjonalnie, że nasza miłość jest pełna oraz że chcemy wychować nasze dzieci na dobrych, uczciwych, szanujących każdego człowieka ludzi, to nasze otoczenie też to dostrzeże. Jeśli jeszcze dodatkowo zobaczą, że tak naprawdę to niczym nie różnimy się od rodzin różnopłciowych i że te nasze dzieci są po prostu niesamowicie wyczekane, że zrobiliśmy absolutnie wszystko, żeby mogły się pojawić, to nagle widzisz, że wręcz Ci kibicują.

 

Magdalena: Co poradzilibyście tym, którzy dopiero rozważają tacierzyństwo?

Łukasz: Że na pewno się uda. To musi być naprawdę dobrze przemyślana, świadoma decyzja i wielka determinacja. Może być różnie, ale jest szereg agencji, które chcą pomóc, odbywają się konferencje, jak ta niedawna w Berlinie (organizowana przez Men Having Babies – przyp. red.), gdzie można dowiedzieć się naprawdę wszystkiego. Są też spotkania w Kolonii oraz Brukseli organizowane pod nazwą Wish for a Baby. Informacje są dziś łatwo dostępne w Internecie. 

Trzeba się nie bać, normalnie funkcjonować, wyjść z szafy, pójść razem na spacer i do lekarza. Po prostu żyć. Jak zaczynaliśmy to byliśmy święcie przekonani, że będziemy pierwsi w Polsce, ale jeszcze przed narodzinami dzieciaków poznaliśmy inną parę mężów, którzy mają kilkuletniego synka i wychowują go w Polsce na wsi. Obaj tak mocno angażują się w życie tamtejszej społeczności, że jedne z pierwszych gratulacji po narodzinach małego dostali od lokalnego przedstawiciela władzy samorządowej. Na początku roku poznaliśmy też innych chłopaków, którzy tatusiami staną się na dniach. Za naszą radą rodzą w Polsce. Inni są już w bardzo zaawansowanej fazie przygotowań. Nasz kraj zmienia się na naszych oczach. Trochę szkoda, że to zmiana od dołu, ale to dobra zmiana.

 

***

Kampania Przeciw Homofobii prowadzi zbiórkę na poradnik dla tęczowych ojców. Darowiznę można wpłacić tutaj.

*Imiona ojców i dzieci zostały zmienione

**Mężczyźni* – używamy tego określenia, aby podkreślić, że w broszurze mówimy nie tylko o osobach identyfikujących się jako mężczyźni, lecz także o osobach niebinarnych, transpłciowych i queerowych osobach. Gwiazdka oznacza, że stosowany termin jest szeroki i inkluzywny.

Pracuj w KPH – dołącz do nas jako osoba specjalistyczna ds. digital marketingu

Jeśli identyfikujesz się z misją i wartościami Kampanii Przeciw Homofobii, masz ugruntowane doświadczenie w obszarze komunikacji online lub marketingu, chcesz działać razem z nami na rzecz społeczności LGBTQ+ w Polsce – to ogłoszenie jest właśnie dla Ciebie!

Szukamy osoby specjalistycznej ds. digital marketingu. Wyślij CV do 05.07.2026 r. do godziny 23:59 na adres praca@kph.org.pl.

Zakres obowiązków i kluczowe zadania:

  • współtworzenie komunikacji projektów i działań realizowanych przez organizację,
  • zarządzanie i rozwój strony internetowej organizacji,
  • współzarządzanie profilami organizacji w mediach społecznościowych,
  • tworzenie treści (postów, wpisów, e-mail newsletterów) oraz materiałów graficznych,
  • planowanie, prowadzenie i optymalizacja kampanii reklamowych (Meta Ads, Google Ads),
  • identyfikowanie nowych trendów i wdrażanie rozwiązań w zakresie komunikacji online, które wspierają dotarcie do nowych grup odbiorczych,
  • analiza danych i przygotowywanie raportów z prowadzonych działań,
  • wsparcie działań z zakresu fundraisingu indywidualnego.

Wymagane kompetencje, poparte posiadanym doświadczeniem zawodowym:

  • co najmniej kilkuletnie doświadczenie w digital marketingu / komunikacji online, w tym w samodzielnym prowadzeniu projektów,
  • lekkie pióro, umiejętność przygotowywania i redagowania tekstów,
  • poparte sukcesami, doświadczenie w prowadzeniu komunikacji w mediach społecznościowych,
  • biegła obsługa systemu CMS (np. WordPress) oraz doświadczenie w przygotowywaniu i optymalizacji stron internetowych,
  • potwierdzona znajomość narzędzi reklamowych i analitycznych (np. Meta Ads, Google Ads, Google Analytics, PowerBI),
  • bardzo dobre umiejętności graficzne,
  • umiejętność analizy danych, prezentacji wniosków i sugerowania usprawnień,
  • zainteresowanie nowoczesnymi trendami w komunikacji online,
  • bardzo dobra organizacja pracy i samodzielność w wykonywaniu powierzonych obowiązków,
  • zainteresowanie tematami podejmowanymi przez KPH.

Mile widziane

  • Doświadczenie w realizacji działań fundraisingowych,
  • Doświadczenie w pracy w organizacjach pozarządowych.

Oferujemy:

  • wynagrodzenie w wysokości 7896-9475 zł brutto, w zależności od doświadczenia,
  • umowę o pracę na 1 rok w wymiarze pełnego etatu, z możliwością przedłużenia na czas nieokreślony (okres próbny: 3 miesiące),
  • pracę w Warszawie w systemie hybrydowym (praca zdalna lub stacjonarna w biurze zlokalizowanym w zabytkowej kamienicy w centrum Warszawy*), obowiązkowa praca z biura minimum 2 dni w tygodniu,
  • prywatną opiekę zdrowotną,
  • kartę Multisport,
  • uczestnictwo w indywidualnych i zespołowych formach wsparcia w rozwoju zawodowym,
  • 26 dni urlopowych w roku, niezależnie od stażu pracy,
  • 7-godzinny dzień pracy.

*Biuro KPH mieści się w zabytkowej kamienicy, winda znajduje się na półpiętrze. KPH stosuje zasadę równego traktowania w zatrudnieniu i dołoży starań, aby odpowiedzieć na potrzeby osób kandydujących i zatrudnianych, dlatego w razie pytań lub wątpliwości – skontaktuj się z nami. Jesteśmy otwarci_te na znalezienie rozwiązań, które zwiększą dostępność, choć mamy świadomość, że część barier może na tę chwilę stanowić trudność w podjęciu pracy na opisanym stanowisku.

Równe szanse: KPH jest pracodawcą oferującym równe szanse i zobowiązuje się do zwalczania wszelkiej dyskryminacji. Do udziału w rekrutacji szczególnie zachęcamy osoby transpłciowe, interpłciowe, homo-, biseksualne, queerowe, niebinarne oraz sojusznicze. 

Rekrutacja: Jeśli chcesz dołączyć do naszego zespołu, wyślij swoje CV w formacie PDF na adres: praca@kph.org.pl do dnia 05.07.2026 do godz. 23:59, w tytule maila wpisując: „Rekrutacja: Osoba specjalistyczna ds. digital marketingu”. Wybrane osoby zostaną zaproszone na rozmowę kwalifikacyjną.

W aplikacji prosimy o umieszczenie klauzuli: „Niniejszym wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii moich danych osobowych w celach związanych z przeprowadzeniem procesu rekrutacyjnego. Zostałam_em poinformowana_y, że administratorem moich danych osobowych jest Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii z siedzibą w Warszawie, adres Aleje Jerozolimskie 99/40, 02-001 Warszawa KRS 0000 1111 209. Oświadczam, iż jestem świadoma_y prawa do wglądu do swoich danych, prawa poprawiania danych oraz prawa do żądania usunięcia danych, a dane te zostały przeze mnie podane dobrowolnie”. Zgłoszenia bez załączonej powyższej klauzuli nie będą rozpatrywane. 

Dołącz do nas i wspólnie budujmy Polskę równych praw!

Wywiad „Różnorodność znaczy zysk” w najnowszym numerze „Repliki”

Z Miłoszem Przepiórkowskim, specjalistą ds. partnerstw strategicznych w Kampanii Przeciw Homofobii, rozmawia Anna Mikulska

 

Anna Mikulska, KPH: Inkluzywność się opłaca?

Miłosz Przepiórkowski: Zawsze się opłacała, ale przez długi czas nie była w Polsce brana pod uwagę. Kiedyś firmy miały powiedzenie: „Akceptujemy wszystkich, nie obchodzi nas, kto co robi w łóżku”, ale to nie przekładało się na rzeczywistość. Osoby pracownicze LGBT+ nie czuły, że mogą otwarcie mówić o swoim związku. Teraz to się zmienia. Firmy faktycznie coraz bardziej stawiają na inkluzywność i edukują się w tym zakresie.

Kiedy zaczęła się ta zmiana?

Myślę, że to kwestia ostatnich dziesięciu, może piętnastu lat. Zaczęło się od międzynarodowych korporacji, ale część polskich przedsiębiorstw szybko postanowiła włączyć się w ten proces. Nadrabiamy to, co miało miejsce np. w USA jeszcze w latach 90.

Tyle, że nierzadko to działania na pokaz. Coraz częściej słyszymy o tzw. pinkwashingu czy rainbow washingu. Czym te zjawiska dokładnie są?

Najlepiej wyjaśnić to na przykładzie – firma jubilerska z okazji Miesiąca Dumy wypuszcza serię pride’- owych bransoletek, ale nie idzie za tym nic więcej. To działanie nastawione na czysty zysk, a nie forma wsparcia. Inna korporacja zmienia w czerwcu logo firmy na tęczowe, ale nie wprowadza procedur przeciwdziałania bi-, trans- czy homofobii. W niektórych krajach taka „solidarność” po prostu dobrze wygląda, ale nie przyczynia się do poprawy sytuacji osób LGBT+.

Jak wobec tego odpowiedzialnie budować inkluzywność w swojej firmie i wspierać osoby queerowe?

Firmy, które tworzą np. kampanię reklamową wokół LGBT+, muszą pamiętać, że to bardzo delikatny temat. Jako KPH jesteśmy po to, żeby pomóc – możemy skonsultować taki plan kampanii i dzięki temu nasz partner ma pewność, że będzie to zrobione z wyczuciem. Prowadzimy także szereg szkoleń – zauważyłem, że wiedza na temat społeczności queer wzrosła, jednak braki wciąż są bardzo duże. Swoje szkolenia z inkluzywnego języka zawsze zaczynam od rozwinięcia akronimu LGBTQIA i często okazuje się, że już po L i G zaczynają się schody. KPH organizuje także szkolenia intersekcjonalne, to znaczy takie, w trakcie których mówimy nie tylko o osobach LGBT+, ale też o osobach neuroróżnorodnych czy z niepełnosprawnościami, co również jest niezwykle ważne.

Zdarza się, że osoby biorące udział w twoich szkoleniach boją się zadawać pytania, bo wstydzą się, że czegoś nie wiedzą albo boją się, że cię urażą?

Zawsze na początku zaznaczam, że jesteśmy w bezpiecznej przestrzeni. Można zadawać pytania, nie zastanawiając się pół godziny nad tym, jak sklecić zdanie – mówmy tak, jak mamy to ułożone w głowie. Nikt się nie obrazi, a nauczymy się, jak można zadać takie pytanie poprawnie. Naszym priorytetem jest właśnie edukacja zespołu. Jeśli firma chwali się w mediach społecznościowych udziałem w Paradzie Równości – super. Najważniejszy jest jednak dobrostan osób pracujących w danej firmie. I temu właśnie służą szkolenia…

…oraz najnowszy projekt KPH – certyfikacja Inkluzywność+.

Jak najbardziej. To trzymiesięczny proces, który bazuje na współpracy między KPH, działem HR oraz tzw. Rainbow Network, jeśli firma taki zespół posiada. Na podstawie tych wspólnych działań dajemy rekomendacje i sugerujemy dalsze działania, które poprawią poziom inkluzywności w danym miejscu. Na koniec firma otrzymuje certyfikat. Po pierwsze, to świetna reklama dla firmy. Po drugie, badania pokazują, że różnorodne zespoły są dużo bardziej kreatywne. To z kolei poprawia wyniki firmy i pokazuje jasno – co już stwierdziliśmy – że inkluzywność zwyczajnie się opłaca.

 

Działania KPH możesz wspierać tutaj: kph.org.pl/przekaz-darowizne/. Chcesz z nami współpracować? Napisz: biznes@kph.org.pl

Tekst znajdziesz w 121. numerze Magazynu „Replika”. Zamów prenumeratę lub pojedynczy numer.

KPH na konferencji Men Having Babies w Berlinie [relacja]

Dla Kampanii Przeciw Homofobii (KPH) udział w konferencji Men Having Babies Berlin 2026 był naturalnym, a zarazem niezwykle ważnym krokiem. „Przez ponad rok intensywnie pracowaliśmy w ramach projektu >>Pride & Parent<<, w którym skupialiśmy się na wsparciu i budowaniu widoczności queerowych mam. Doświadczenia te pokazały nam jednak, jak ogromna jest w Polsce luka informacyjna, systemowa i społeczna w przypadku mężczyzn*” wspomina wydarzenie Magdalena Więch.

 

Liczna reprezentacja z Polski

Men Having Babies (MHB) to wiodąca, międzynarodowa organizacja pozarządowa non-profit, która od lat udowadnia, że marzenia queerowych mężczyzn* o ojcostwie można realizować w sposób bezpieczny, transparentny i przede wszystkim głęboko etyczny. MHB działa na wielu polach: od edukacji aspirujących rodziców, przez realne wsparcie finansowe (program GPAP), aż po walkę z uprzedzeniami i barierami prawnymi na całym świecie. Ich podejście oparte jest na rzetelnych badaniach naukowych i standardach etycznych.

W Berlinie pojawiła się ponad dwudziestoosobowa grupa z Polski, co uczyniło nas trzecią co do wielkości reprezentacją narodowościową na całym wydarzeniu. Dla KPH to jasny i niezwykle silny sygnał: polscy geje i pary jednopłciowe chcą i będą zakładać rodziny. Oprócz naszego stowarzyszenia, na konferencji obecna była dwuosobowa reprezentacja Kancelarii Adwokacko-Radcowskiej (KMA, mec. Anna Mazurczak oraz mec. Mateusz Wąsik), z którą KPH na co dzień analizuje sytuację prawną tęczowych rodzin w Polsce. 

Konferencja Men Having Babies, fot. KPH

Konferencja Men Having Babies, fot. KPH

Czego się dowiedzieliśmy? Edukacja, prawo i standardy

Przez dwa intensywne dni konferencji nasze osoby reprezentanckie dowiedziały się wiele na temat etycznej surogacji. Program wydarzenia obejmował cztery kluczowe filary:

  • Medyczny: związany z procesami IVF i pełnym bezpieczeństwem zdrowotnym wszystkich stron;
  • Finansowy: pokazujący, jak realnie budżetować tak ogromne przedsięwzięcie i jak korzystać ze wsparcia;
  • Etyczny: oparty na wypracowanych w szerokim gronie eksperckim zasadach MHB (Framework for Ethical Surrogacy), które stawiają podmiotowość i dobrostan surogatki, dawczyni oraz dziecka na pierwszym miejscu;
  • Prawny: wspólnie z prawnikami z KMA nasze stowarzyszenie brało aktywny udział w dedykowanym panelu dla osób z Polski. Omawiano skomplikowane procedury, przed którymi stają polscy ojcowie  od zabezpieczenia praw rodzicielskich za granicą po walkę o transkrypcję aktów urodzenia i paszporty dla dzieci po powrocie do kraju.

Warto dodać, że najwięcej zabiegów zapłodnienia i surogacji odbywa się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Mieście Meksyk. W tych krajach surogacja jest nie tylko w pełni legalna i precyzyjnie uregulowana prawnie, ale przede wszystkim akceptowana społecznie, co daje przyszłym rodzicom maksymalne poczucie bezpieczeństwa.

Duma i podmiotowość

W trakcie konferencji nie zabrakło spotkań z surogatkami i dawczyniami komórek jajowych, które podzieliły się osobistymi motywacjami i emocjami. 

„Ich podmiotowa perspektywa była ogromną wartością tego wydarzenia. Bezpośrednie wysłuchanie opowieści o osobistych motywacjach, emocjach i dumie tych kobiet, która wynika z dawania nowego życia, burzy krzywdzące stereotypy obecne w polskiej debacie publicznej” komentuje Magdalena Więch, koordynatorka ds. wsparcia ruchu LGBT+ w KPH.

Magdalena Więch na konferencji Men Having Babies, fot. KPH

Magdalena Więch na konferencji Men Having Babies, fot. KPH

W programie znalazły się także liczne, inspirujące spotkania z ojcami, którzy przeszli tę drogę wiele lat temu. Opowiadali, jak naturalnie kształtują się więzi w ich domach i że bardzo często, nawet długo po narodzinach dzieci, relacje między ojcami a surogatkami pozostają niezwykle bliskie i rodzinne

Nasz wniosek: etyczna i zgodna z prawem surogacja

„Z Berlina wróciliśmy przede wszystkim z wielką nadzieją. Ta konferencja udowodniła nam, że etyczna surogacja, oparta na podmiotowości, wzajemnym szacunku, transparentności i trosce o dobrostan każdego człowieka zaangażowanego w ten proces jest możliwa i z powodzeniem funkcjonuje. Bo na samym końcu tej drogi, poza paragrafami i procedurami medycznymi, są przecież one: niesamowicie wyczekane, otoczone od pierwszych chwil bezgraniczną miłością i po prostu szczęśliwe dzieci”  wspomina Magdalena Więch.

Przemek Walas, kierownik programowy KPH, dodaje:

„Doświadczenia tych rodzin to najlepszy dowód na to, że miłość i pragnienie bycia rodzicem nie znają barier. Dla nas, jako KPH, to drogowskaz na przyszłość. Wiemy już, że nasza praca w ramach praw rodzicielskich społeczności LGBT+ w Polsce musi i będzie obejmować także kompleksowe wsparcie dla wszystkich queerowych osób pragnących tworzyć bezpieczny, pełen ciepła dom”.

Kampania Przeciw Homofobii organizuje zbiórkę na publikację dla tęczowych ojców i mężczyzn*, możesz ją wesprzeć tutaj.

Sejm przyjął ustawy o statusie osoby najbliższej. Projekty trafiają do Senatu!

To moment, na który społeczność LGBT+ w Polsce czekała od lat. W piątek, 29 maja, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przegłosował ustawę o statusie osoby najbliższej oraz ustawę wprowadzającą. Zrobiliśmy_łyśmy historyczny krok w stronę równości. Teraz czas na Senat!

Piątkowe głosowanie na sali plenarnej to zwieńczenie prawie dwóch lat pracy, tysięcy rozmów, konsultacji i nieustannego nacisku ze strony organizacji społecznych, osób aktywistycznych oraz naszej całej społeczności. Wynik głosowania: 230 głosów za, 198 przeciw i 1 wstrzymujący się, pokazuje, że zmiana w Polsce jest nie tylko możliwa, ale właśnie staje się faktem.

Wyboista droga przez Sejm

Zanim projekty trafiły pod ostateczne głosowanie, musiały przejść przez komisję nadzwyczajną. Wtorkowe obrady komisji w których uczestniczyło KPH, były pełne emocji. Po raz kolejny prezentowaliśmy_łyśmy nasze uwagi i poprawki, przechodząc przez każdą z niemal 350 stron projektów. 

 

Zapoznaj się z treścią stanowiska

 

W trakcie drugiego czytania, przegłosowano również poprawki rekomendowane przez KPH:

  • precyzujące procedurę odmowy sporządzenia umowy przez notariusza
  • możliwość uzyskania odpisu z protokołu z oświadczeniem o rozwiązaniu umowy

Niestety w trakcie procesu legislacyjnego nie rozstrzygnięto spraw dziedziczenia oraz zabezpieczenia dziedziczenia, o które wnioskowaliśmy.

To krok, który w końcu zauważa nasze rodziny w polskim systemie prawnym. Choć jako KPH niezmiennie stoimy na stanowisku, że ostatecznym celem jest pełna równość małżeńska, dzisiejsze ustawy wprowadzają fundamentalne zmiany w poczuciu bezpieczeństwa tęczowych rodzin i par nieformalnych.

Projekt daleki od ideału

Uchwalone dziś prawo to wciąż kompromis. Projekt nie jest idealny i nie odpowiada na wszystkie potrzeby naszej społeczności. Z ubolewaniem przyjmujemy to, że w toku prac legislacyjnych zabrakło w nim zabezpieczenia praw dzieci par jednopłciowych, ceremonii w Urzędzie Stanu Cywilnego czy dziedziczenia ustawowego dla osób zawierających umowę.

Dla KPH ustawa o statusie osoby najbliższej to nie stacja końcowa. Traktujemy ją jako absolutne minimum obywatelskie i solidny fundament do dalszej walki o równości w polskim prawie. Żadna umowa nie zastąpi pełnej równości małżeńskiej, dlatego nasza praca trwa dalej.

Co teraz? Przed nami Senat

Dzisiejsza wygrana daje ogromną nadzieję, ale proces legislacyjny wciąż trwa. Ustawy prosto z Sejmu trafiają teraz pod obrady Senatu. Z optymizmem patrzymy na rozkład głosów w izbie wyższej, ale nie zwalniamy tempa, KPH będzie obecne na każdym etapie tej drogi, by upewnić się, że przepisy nie zostaną rozwodnione i będą szybko poddane pod głosowanie.

Potem czeka nas najważniejszy test, biurko Prezydenta Karola Nawrockiego. Wymaga to od nas wszystkich pełnej, ogólnopolskiej mobilizacji, aby pokazać, że tej zmiany po prostu nie da się już zatrzymać.

Świętujmy dzisiejsze zwycięstwo w Sejmie, bo jako społeczność walczyliśmy o nie przez dekady. A od jutra wracamy do pracy, będziemy Was na bieżąco informować o postępach w Senacie.

 

[MATRONAT] Już niebawem 2. edycja festiwalu filmowego „Miłość Niejeden Ma Kolor!”

Zapraszamy na drugą edycję Festiwalu filmowego „Miłość Niejeden Ma Kolor!” – wydarzenia objętego matronatem KPH, które poprzez kino, rozmowę i spotkanie z drugim człowiekiem otwiera przestrzeń do dialogu, refleksji i budowania bardziej otwartego społeczeństwa. Wydarzenie odbędzie się już 5-7 czerwca 2026r. w Kinie Rejs w Słupsku

W czasie festiwalu zaprezentowanych zostanie 7 filmów poruszających tematy ważne dla społeczności LGBT+, takie jak różnorodność, tożsamość czy poszukiwania własnego miejsca w świecie. Każda z produkcji to inna historia, doświadczenie i perspektywa, ale wszystkie łączy jedno: opowieść o osobie, jej emocjach, relacjach i potrzebie bycia akceptowaną.

W programie festiwalu:

  • 7 filmów,
  • warsztaty prowadzone przez osoby eksperckie,
  • spotkania i rozmowy z zaproszonymi gośćmi i gościniami,
  • debata po jednym z pokazów – przestrzeń do otwartej rozmowy.
Wierzymy, że kino ma moc zmieniania perspektywy. Film pozwala spojrzeć na świat oczami drugiego człowieka, zrozumieć jego emocje i doświadczenia. W czasach, gdy łatwo o podziały, chcemy tworzyć przestrzeń, w której spotkanie i rozmowa są ważniejsze niż różnice – mówią osoby organizujące festiwal.
Zapisy na warsztaty oraz bilety są dostępne w kasie kina i na stronie ekobilet.pl

KORONY RÓWNOŚCI 2026. ZGŁOŚ PROPOZYCJE NOMINACJI!

Zbliża się 8. edycja plebiscytu Korony Równości to jedno z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wyróżnień, jakie można otrzymać w Polsce za działalność na rzecz społeczności LGBT+. Właśnie rozpoczął się pierwszy etap, w którym czekamy na Wasze zgłoszenia osób i organizacji zasługujących na nominację.

W tym roku nagrody przyznajemy w następujących, ośmiu kategoriach: Aktywizm, Instytucje, Polityka, Prawo, Media, Internet, Kultura i Biznes za działania (z)realizowane od lipca 2025 do czerwca 2026 r. Zgłoszenia należy wysyłać za pomocą poniższego formularza:

Prześlij zgłoszenie

To, co dla nas w tym plebiscycie najważniejsze, to zaangażowanie naszej społeczności. Oddajemy głos w Wasze ręce, bo to Wy najlepiej wiecie, czyje działania w ciągu ostatniego roku powinny zostać dostrzeżone – podkreśla Miko Czerwiński, osoba dyrektorska Kampanii Przeciw Homofobii.

Kogo szukamy?

W KPH wierzymy, że działalność na rzecz osób LGBT+ w Polsce wymaga odwagi i determinacji. Dlatego nie mamy wątpliwości, że osoby w nią zaangażowane zasługują na docenienie i właśnie takich osób szukamy. Co roku osoby laureackie podkreślają, jak ogromne znaczenie ma dla nich otrzymanie statuetki Koron Równości:

„To dla mnie forma docenienia przez kapitułę i publiczność kilkuletniej działalności Atlasu Nienawiści. Jego historia pokazuje, że nawet mała, kilkuosobowa, aktywistyczna grupa – dzięki swojej determinacji, pracowitości, koncentracji na jednym temacie, sprawnej komunikacji oraz sojuszom – może z czasem doprowadzić do dużej zmiany społecznej. Mamy dużą, choć nieoczywistą i nie do końca uświadomioną siłę. Nie zapominajmy o tym” – mówił Kuba Gawron, laureat w kategorii Aktywizm, współautor Atlasu Nienawiści, doceniony za determinację w walce ze „strefami wolnymi od LGBT” i wygraną z Ordo Iuris. 

Korona Równości 2025 w kategorii Prawo trafiła w ręce Marcina Górskiego i Pawła Marcisza, prawników stojących za sprawą „Szypuła i inni przeciwko Polsce” przed ETPC, potwierdzającą konieczność uznania związków jednopłciowych.

„Dla mnie Korona Równości to rodzaj hołdu złożonego przede wszystkim ludziom, których – jako pełnomocnicy i pełnomocniczki – reprezentowaliśmy: naszym klientom. To również wyraz przekonania, że walka ma sens i przynosi praktyczne rezultaty dla społeczeństwa. To także widoczny znak przekonania, że prawa człowieka są fundamentem, na którym opiera się nasza demokratyczna republika” – przekonywał Marcin Górski. Z kolei Paweł Marcisz stwierdził, że: „Korona Równości jest bardzo cenna, natomiast wolałbym jej nie dostać, tylko żyć w kraju, gdzie prawa osób LGBT+ są zabezpieczone, a ja zawodowo zajmuję się czymś innym niż próbą dogonienia Zachodu”.

Ta nagroda to dowód, że można przejść drogę od wstydu do dumy. Chcę powiedzieć każdemu, kto jeszcze się boi: twoja historia może skończyć się wolnością – stwierdził z kolei Sebastian Szarata, jeden z ubiegłorocznych laureatów_ek (wspólnie z Mariolą Kozak i Mariuszem Kozak) w kategorii Internet, za przełamywanie stereotypów i pokazanie autentycznego życia rodzin LGBT+. 

Dołącz i prześlij zgłoszenie

Ostatnie tygodnie i sukces prawny, który pozwala setkom par w Polsce nazywać się małżonkami, bardzo wyraźnie pokazały nam moc naszych wspólnych działań. Korony Równości przypominają, że siła zmiany społecznej tkwi właśnie w ich różnorodności działań – od oddolnego aktywizmu i rzecznictwa, po pracę instytucji, świata prawa, polityki, kultury, mediów i biznesu.

Znasz odważną osobę, organizację lub instytucję, która działa na rzecz praw społeczności LGBT+? Powiedz nam o nich, wypełnij formularz:

Zgłaszam!

Na Wasze propozycje czekamy do 31 lipca br. Zgłoszenia zostaną następnie przekazane Kapitule konkursowej, która wyłoni osoby nominowane. Laureaci_ki zostaną wybrane w plebiscycie online, a ich nazwiska poznamy podczas gali wręczenia nagród Korony Równości, 24 września w Warszawie.

Przeczytaj więcej o ubiegłorocznych osobach laureackich: Nie tylko nagroda. – Kampania Przeciw Homofobii i obejrzyj wideorelację z gali 2025.

Są już podpisy obu ministrów pod rozporządzeniem dotyczącym transkrypcji!

Rozporządzenie umożliwiające transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa par jednopłciowych zostało dziś podpisane przez ministrów Krzysztofa Gawkowskiego i Marcina Kierwińskiego. Oznacza to koniec wielomiesięcznego impasu wewnątrz rządu.

To pierwszy, realny krok do systemowego wykonywania wyroków sądów oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawach uznawania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.

Nowe przepisy w praktyce dają możliwość wprowadzenia do polskiego rejestru aktu małżeństwa dwóch kobiet albo dwóch mężczyzn. Dotychczas było to technicznie blokowane przez system rejestrów państwowych, który pozwalał wyłącznie na konfigurację kobieta-mężczyzna. Rozporządzenie zmienia wzór aktu małżeństwa i sposób konfiguracji danych w systemie, dzięki czemu urzędnicy będą mogli dokonać transkrypcji zgodnie z wyrokami sądów administracyjnych oraz TSUE.

“Dzisiejszy sukces zmiany prawnej zawdzięczamy dekadom pracy osób aktywistycznych i prawniczych, oraz parom, które cały czas wierzyły i walczyły o to, by ich małżeństwa były uznawane. To ważny krok do równości małżeńskiej w Polsce” – mówi Miko Czerwiński, osoba dyrektorska Kampanii Przeciw Homofobii. 

Koniec improwizacji

Pierwsze transkrypcje zostały już wykonane w Warszawie i we Wrocławiu, mimo że system rejestrów państwowych nie był jeszcze dostosowany do nowych rozwiązań. Urzędnicy działali na podstawie indywidualnych instrukcji przygotowanych we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji. 

Podpisanie rozporządzenia oznacza, że setki par, które są małżeństwami, doczekają się rozpatrzenia swoich spraw w urzędach stanu cywilnego. Część tego typu postępowań była dotąd zawieszana, a część kończyła się odmowami, które trafiały do sądów administracyjnych. Teraz urzędy otrzymają podstawę techniczną i organizacyjną do prowadzenia transkrypcji bez konieczności improwizowania procedur.

Choć podpisane rozporządzenie jest przełomem, system pozostaje niepełny. Wciąż nie rozwiązuje sytuacji osób niebinarnych, posiadających oznaczenie płci „X” w dokumentach, ani problemu transkrypcji zagranicznych aktów urodzenia dzieci wychowywanych przez pary jednopłciowe. Organizacje społeczne podkreślają jednak, że decyzja ministrów kończy okres politycznego przeciągania sprawy i daje szansę na pierwsze faktyczne uznanie przez państwo polskie małżeństw zawartych przez polskie pary za granicą.

KPH konsultuje nowy wzór aktów małżeństwa po transkrypcji. Ekspresowe tempo prac

14 maja Ministerstwo Cyfryzacji skierowało do konsultacji publicznych projekt rozporządzenia wicepremiera Gawkowskiego  wraz z nowym wzorem aktu stanu cywilnego. Znikają neutralne płciowo określenia “Małżonek 1” i “Małżonek 2”, które zastępują rubryki “Mężczyzna/Kobieta”. To efekt niedawnego wezwania Donalda Tuska do jak najszybszego umożliwienia transkrypcji

Przypomnijmy, że 16 stycznia Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło projekt rozporządzenia, które w momencie wejścia w życie miało umożliwić dokonywanie transkrypcji, czyli przepisanie do polskiego rejestru stanu cywilnego zagranicznych aktów małżeństwa par jednopłciowych. Rozporządzenie wprowadzałoby również nowy wzór aktu małżeństwa, w którym pojawiło się neutralne płciowo określenie “małżonek”. 

Jak uzasadniało Ministerstwo Cyfryzacji, rozporządzenie ujednoliciłoby nazewnictwo już stosowane w Ustawie o aktach stanu cywilnego, ale przede wszystkim miałoby wykonać orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które 25 listopada 2025 roku zobowiązało Polskę do dokonywania transkrypcji.

Propozycja ministra Krzysztofa Gawkowskiego spotkała się z ostrą reakcją części resortów, przede wszystkim tych, kierowanych przez ministrów z PSL, ale również MSWiA zgłosiło swoje zastrzeżenia. Główny zarzut dotyczył niekonstytucyjności regulacji w świetle art. 18 Konstytucji. Pojawiły się również argumenty, że taka zmiana powinna być wprowadzana w trybie ustawowym, a to oznaczałoby, że na końcu drogi legislacyjnej potrzebny byłby podpis prezydenta.

Wewnętrzny spór między MSWiA i resortem cyfryzacji wstrzymał pracę na kilka miesięcy. W międzyczasie – 20 marca – przed Naczelnym Sądem Administracyjnym zapadł przełomowy wyrok, który podtrzymał orzeczenie TSUE i nakazał dokonanie transkrypcji niezależnie od tego, czy polski rejestr stanu cywilnego umożliwia to, czy nie. NSA dał na wykonanie wyroku  30 dni, licząc od daty zwrotu aktów.

Zmiana potrzebna na wczoraj

Aktualnie w obiegu prawnym znajduje się już 7 rozstrzygnięć polskich sądów administracyjnych, które uchylają odmowne decyzje w sprawach o dokonanie transkrypcji. W obliczu upływającego czasu, a jednocześnie silnej presji organizacji społecznych na rząd, Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało nowy projekt rozporządzenia. 

 

Czytaj więcej o naszym apelu

 

O tym, że sprawa jest pilna, świadczy fakt, że tym razem czas na konsultowanie, opiniowanie i uzgadnianie rozporządzenia wynosi jedynie 4 dni. To ekspresowe tempo jest wynikiem deklaracji, jaka ze strony Donalda Tuska padła 12 maja, wzywająca ministrów Gawkowskiego i Kierwińskiego do jak najszybszego zamknięcia prac nad rozporządzeniem umożliwiającym transkrypcję. 

“Zobowiązuję pana ministra Gawkowskiego i pana ministra Kierwińskiego do pilnego i jak najszybszego ustalenia treści rozporządzenia, a parlamentarzystów wzywam do jak najszybszej pracy, tam, gdzie ustawy będą niezbędne, aby opisać konsekwencje tej decyzji” – mówił premier.

Zmiana, która otwiera transkrypcję

Wg nowego rozporządzenia urzędnik będzie mógł samodzielnie skonfigurować akt stanu cywilnego w modelu kobieta-mężczyzna, kobieta-kobieta i mężczyzna-mężczyzna. Taka konfiguracja ma na celu usunięcie problemu, z jakim mierzyli się urzędnicy, którzy na bazie aktualnego systemu starali się dokonywać transkrypcji. Wcześniej bowiem system ze względu nie zakodowaną w numerze PESEL płeć, nie pozwalał zarejestrować innej konfiguracji niż kobieta i mężczyzna.

W naszej ocenie zmiana zaproponowana przez premiera Gawkowskiego realizuje wyrok TSUE, ale przede wszystkim daje podstawę do ostrożnych założeń, że kilkaset polskich par doczeka się w końcu uznania swojego małżeństwa przez państwo polskie. Najważniejsze jest teraz, by jak najszybciej zakończyć prace legislacyjne, czego gwarancją będzie podpis min. Gawkowskiego i Kierwińskiego pod rozporządzeniemmówi Przemek Walas, kierownik programowy w KPH. 

Zapowiedzią, że tym razem prace legislacyjne pójdą sprawnie, jest już złożony przez min. Gawkowskiego podpis pod rozporządzeniem. Pierwotne vacatio legis również uległo skróceniu z 8 miesięcy do zaledwie 3. 

Co dalej? 

Wejście w życie rozporządzenia umożliwi oznaczenie w rejestrach stanu cywilnego informacji o małżeństwie zawartym przez parę jednopłciową poza granicami Polski. Już teraz w urzędach stanu cywilnego na rozpatrzenie czeka kilkaset wniosków. W przypadku części z nich proces ten został zawieszony , ale docierają do KPH również sygnały o decyzjach odmownych, które będą skarżone do wyższej instancji, czyli wojewodów.

Pierwsza transkrypcja zostanie przeprowadzona w USC dla m.st. Warszawy, gdzie w poniedziałek trafiły akta sprawy Mateusza i Jakuba Trojanów. Rafał Trzaskowski zapowiedział, że nie tylko niezwłocznie wykona wyrok NSA, ale także potwierdził, że stołeczny USC będzie dokonywał transkrypcji wszystkich aktów małżeństwa par jednopłciowych zawartych w krajach UE. 

O szczegółach technicznych pierwszej transkrypcji Rafał Trzaskowski opowiedział w trakcie briefingu prasowego w ratuszu. Instrukcję, jak dokonać czynności bez wsparcia systemu, przygotowano we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji. 

Nadal nieidealny system binarny 

Należy zwrócić uwagę, że zaproponowane rozwiązanie bazuje na binarnym podziale płci. Oznacza to, że w momencie konieczności przeniesienia aktu małżeństwa zawartego przez osobę niebinarną, która w swoim dokumencie tożsamości ma oznaczenie płci w formie X, system nie pozwoli na dokonanie takiej czynności.

To okoliczność, która na tę chwilę nie jest brana pod uwagę przez resort cyfryzacji. Otwarte pozostaje również pytanie, czy na bazie nowego rozporządzenia będzie można również dokonać transkrypcji aktu urodzenia dziecka w sytuacji, gdy oboje rodziców jest tej samej płci. Mimo wyroku TSUE, polskie urzędy nadal odmawiają tej czynności, wymuszając na rodzicach wpisanie tylko jednego z nich do odpowiedniej rubryki. 

Polska po raz kolejny na szarym końcu. Znamy wyniki Rainbow Map & Index ILGA Europe 2026

W tęczowym rankingu ILGA Europe 2026 Polska zajęła trzecie od końca miejsce w Unii Europejskiej. „Awans” w porównaniu z rokiem ubiegłym to nie zasługa pozytywnych zmian prawnych, a postępującej degradacji praw osób LGBT+ w całej Europie

Publikowany co roku ranking i mapa przedstawiają sytuację prawno-polityczną osób LGBT+ w 49 krajach Europy. Polska ponownie nie otrzymała żadnego punktu w aż trzech kategoriach: rodzina, przeciwdziałanie przestępstwom z nienawiści oraz integralność cielesna osób interpłciowych.

W ubiegłym roku zajęła przedostatnie miejsce w UE, razem z Bułgarią. Należy podkreślić, że poprawa pozycji Polski nie wynika ze zdobycia dodatkowych punktów, tylko pogorszenia się ochrony prawnej osób LGBT+ w Bułgarii. Biorąc pod uwagę pozostałe kraje europejskie, Polska uplasowała się na tym samym jak w 2025 roku miejscu, czyli 39.

Rozmowy o projektach to za mało

Publikacja wyników tegorocznego tęczowego rankingu zbiega się z posiedzeniem sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. ustaw o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu oraz dyskusją polityczną o transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa. 

Kampania Przeciw Homofobii stoi na stanowisku, że dla zmiany naszej pozycji w rankingu same dyskusje i projekty ustaw to za mało i potrzebne są konkretne działania. Wejście w życie formalizacji związków osób tej samej płci lub faktyczne umożliwienie dokonania transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa przełożyłyby się na lepszy wynik Polski, a przede wszystkim na bezpieczeństwo żyjących w kraju par.

– Zmiana pozycji Polski w rankingu niestety nie jest skutkiem działań prawnych. Implementacja wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w zakresie prawnej ochrony i uznania związków osób tej samej płci czy przeciwdziałania przestępstwom z nienawiści, a także faktyczne umożliwienie dokonywania transkrypcji związków małżeńskich zawartych za granicą przełożyłyby się na zyskanie przez Polskę punktów w rankingu. Tak się niestety nie stało. Nie mam jednak wątpliwości, że polskie społeczeństwo jest akceptujące i wbrew temu, co czasami słyszymy od polityków i polityczek, gotowe na prawo w europejskich standardach – komentuje wyniki rankingu Annamaria Linczowska, koordynatorka ds. rzecznictwa i działań prawnych w KPH. 

Podobnie jak w latach ubiegłych, tegoroczny ranking ILGA Europe bada obowiązujące prawo i praktykę jego stosowania. Nie dostarcza jednak informacji o postawach społecznych ani o poparciu dla progresywnych zmian prawnych. 

Droga do lepszego prawa

Tegoroczne wyniki pokazują obecną w państwach regionu tendencję do zawężania strefy wolności i swobód obywatelskich oraz ograniczania praw osób LGBT+. 

– Najnowszy ranking jest klarownym sygnałem, że i tak już bardzo ograniczone w Polsce prawa mogą ulec pogorszeniu dodaje Linczowska.

Szczególnie widać to w obszarze praw osób transpłciowych. Żadne działania nie zostały podjęte w kwestii ochrony praw osób transpłciowych przed dyskryminacją i praktykami konwersyjnymi, a także w kwestii depatologizacji transpłciowości w opiece zdrowotnej. Choć uchwała Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r. zmieniła procedurę uzgodnienia płci na nieprocesową, miało to jednak mniejszy wpływ na poprawę sytuacji osób transpłciowych niż mogłoby się wydawać: o zmianie oznaczenia płci nadal decydują sędziowie, stosując do tego arbitralne wymagania i często zmuszając osoby transpłciowe do naruszających intymność badań biegłych sądowych. 

Samo usunięcie wymogu pozywania własnych rodziców również może być nietrwałe: w ostatnich miesiącach do Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wpłynęły pytania dotyczące procedury uzgodnienia płci metrykalnej, co może podważyć ustanowiony uchwałą Sądu Najwyższego standard postępowania. Zdaniem organizacji pozarządowych, takie zagrożenia podkreślają to, na co osoby aktywistyczne zwracają uwagę od dawna: bez dobrej ustawy opartej na samostanowieniu, procedura może być relatywnie łatwo zmieniona i to na gorsze. 

– Gdyby rządząca koalicja chciała zrobić coś dla praw osób transpłciowych miałaby do tego szerokie możliwości, nawet z nieprzychylnym prezydentem: wydając wytyczne dla szkół, sądów i urzędów, włączając tematy związane z transpłciowością w program edukacji zdrowotnej, zapewniając refundację korekty płci. Rząd woli jednak udawać, że osoby trans nie istnieją – to gorzki żart, że jako społeczność zawdzięczamy więcej Zbigniewowi Ziobrze i jego zapytaniu do Sądu Najwyższego” – mówi Nina Kuta ze Stowarzyszenia Tranzycja.pl.

– Społeczność usłyszała już wystarczająco dużo obietnic wyborczych, które nie przełożyły się na realną poprawę sytuacji, co jasno obrazuje miejsce Polski w Rankingu. Świat polityki nadal stawia swoje wyniki wyborcze ponad wprowadzenie realnych, potrzebnych i kluczowych zmian, zapominając, że na końcu ich opinii, poglądów i słupków w sondażach są ludzie, którzy potrzebują tych zmian, aby żyć godnie i bezpiecznie. Są to aspekty, które nie powinny być przedmiotem dyskusji, a priorytetem w tworzeniu realnej zmiany” – komentuje Julia Kata z Fundacji Trans-Fuzja.

Polska na tle Europy

W tym roku na podium znalazły się następujące kraje: Hiszpania, Malta i Islandia, natomiast ostatnie w Europie są: Rosja, Azerbejdżan i Turcja. Hiszpania osiągnęła najwyższy wynik w Europie, detronizując Maltę, która utrzymywała się na pierwszym miejscu od 10 lat. 

Wśród państw Unii Europejskiej, najgorsze wyniki osiągnęły Bułgaria i Rumunia. W porównaniu do roku ubiegłego, Bułgaria spadła o dwa miejsca w rankingu (jeśli chodzi o kraje UE o jedno, plasując się za Polską). To wynik ograniczania wolności zrzeszania się w wyniku działań operacyjnych. Podobnie jak w Polsce, orzeczenia sądów europejskich w tych krajach nie są implementowane. 

Tegoroczny ranking ILGA-Europe pokazuje jednoznacznie, że prawa nie są dane raz na zawsze. Dochodzenie do władzy przez autorytarne, prawicowe ugrupowania na całym kontynencie stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla walki o większą ochronę prawną i równość, ale też dla dotychczasowych gwarancji. 

– Tegoroczna Rainbow Map opowiada jednocześnie dwie historie. Jedną o prawdziwej odwadze – w Hiszpanii, na salach sądowych i wśród osób liderskich, które decydują się stanąć po stronie swoich społeczności, zamiast czynić z nich kozły ofiarne. Drugą o rzeczywistym i narastającym zagrożeniu, którego nie można lekceważyć. Pytanie, na które każdy rząd w Europie musi teraz odpowiedzieć, brzmi: częścią której z tych historii chce być – podsumowała Katrin Hugendubel, zastępczyni osoby dyrektorskiej, ILGA Europe.

Ranking z ramienia Polski konsultowany był przez trzy organizacje eksperckie w Polsce: Fundację Trans-Fuzja, Stowarzyszenie Tranzycja.pl oraz Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii. Tęczową mapę i wyniki rankingu opracowała międzynarodowa organizacja ILGA-Europe.

Więcej informacji o rankingu na: https://rainbowmap.ilga-europe.org/.

Sądowy nokaut. NSA nakazuje kolejne transkrypcje. Łącznie jest już ich 7

7 maja 3 pary zwyciężyły przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, który zobowiązał urzędy stanu cywilnego do dokonania transkrypcji ich aktów małżeństwa. Tym samym w obrocie prawnym mamy już 7 wyroków, które jednoznacznie opowiadają się po stronie par.

Tymczasem dopiero w kolejnych dniach dniach rozpocznie się odliczanie 30 dni, wyznaczonych przez NSA na dokonanie transkrypcji w przypadku sprawy Mateusza i Jakuba Trojanów (ich przełomowa rozprawa odbyła się 20 marca). We wtorek Rafał Trzaskowski zapowiedział z kolei, że wykona wyrok niezwłocznie, jak tylko otrzyma dokumenty z sądu, ale podkreśla, że wyrok dotyczy tylko tej pary i należy poczekać na linię orzeczniczą. Dzisiejsze potrójne rozstrzygnięcie NSA nie powinno już rodzić żadnych wątpliwości, że linia orzecznicza właśnie się nakreśliła i to w bardzo wyraźny sposób.

WSA i NSA są ze sobą zgodne

Mateusz i Miłosz, Hanna i Karolina oraz Monika i Agata to trzy pary, które dziś usłyszały wyroki uchylające odmowne decyzje wojewody mazowieckiego ws. transkrypcji ich zagranicznych aktów małżeństwa. To, co różni te pary, to miejsce zawarcia małżeństwa – Miłosz i Mateusz wzięli ślub w Berlinie, a Hanna i Karolina oraz Monika i Agata na portugalskiej Maderze. To, co łączy pary, to fakt, że są tzw. weekendowymi małżeństwami, jak swego czasu nazwał takie relacje Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości. 

Czuję niesamowitą ulgę, wewnętrzny spokój, a przede wszystkim ogromną satysfakcję, że kraj w którym mieszkam, którego jestem obywatelem, w którym płacę podatki, w końcu po czterech latach uznał nasze małżeństwo. – Jestem niesamowicie szczęśliwy z wyroku i jest to ogromna ulga po czterech latach batalii sądowej, abym mógł w świetle polskiego prawa nazwać mojego męża, mężem – powiedzieli Miłosz Przepiórkowski i Mateusz Urban po wyroku. 

NSA uzasadnił, że fakt zawarcia ślubu jest dowodem wzmocnienia relacji rodzinnej niezależnie od tego, czy dana para mieszkała kilka lat za granicą, czy wyjechała wyłącznie w celu zawarcia małżeństwa. Taką samą linię przyjął WSA w Lublinie, który ledwie dwa tygodnie temu orzekał w sprawie Joli i Ali. Tym samym, zarówno na poziomie orzecznictwa WSA, jak i na poziomie NSA, sądy przyjęły korzystną dla par interpretację.

NSA podkreślił pierwszeństwo prawa unijnego nad prawem krajowym, zwłaszcza w zakresie ochrony życia rodzinnego, wolności przemieszczania się i pobytu. Ponadto podkreślił, że wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wprost obligują sądy krajowe do przyjęcia korzystnej dla rodzin tworzonych przez osoby LGBT+ wykładni przepisów unijnych i krajowych.

Rząd pod ścianą zapowiada transkrypcje już w maju

W obliczu tych i kolejnych wyroków, które w najbliższych tygodniach zapadną w podobnych sprawach, rząd Donalda Tuska nadal nie przedstawił jasnego planu działania. Wciąż nie wiadomo, jak urzędnicy stanu cywilnego mają wprowadzać zagraniczne akty małżeństwa do polskich rejestrów, bo prace nad rozporządzeniem, które miało to umożliwić, utknęły w martwym punkcie.

Minister Kierwiński na antenie Polsat News powiedział, że „wypracujemy rozwiązanie takie, które pozwala wyroki wdrażać i te wyroki będą wdrażane”, deklarując, że wydarzy się to jeszcze w maju. To właśnie minister MSWiA jest wskazywany jako główny hamulcowy” wykonania wyroku TSUE. Na jakich zasadach transkrypcja będzie dokonywana? Tego minister nie wskazał, jednocześnie podtrzymując, że w ślad za transkrypcją powinny nastąpić zmiany ustawowe, które w obecnych realiach politycznych nie miałyby szans wejść w życie.

Mit art. 18 obalony

W całej dyskusji  wokół transkrypcji aktów małżeństwa par jednopłciowych, na pierwszy plan wysuwa się dokonywana przez składy orzekające wykładnia art. 18 konstytucji, który w ponad 20-letniej walce o wprowadzenie prawnego uznania związków osób tej samej płci był koronnym argumentem przeciw wprowadzeniu jakiejkolwiek możliwości sformalizowania związku.

WSA w Lublinie, w Gorzowie i w Olsztynie oraz NSA 20 marca i dziś jasno wskazują, że artykuł 18. w formie, w jakiej jest zapisany w konstytucji, ma na celu szczególną ochronę małżeństwa rozumianego jako związku kobiety i mężczyzny, a nie zakazywania innych form prawnego uznania. Innymi słowy – konstytucja i artykuł 18 nie zakazują małżeństw jednopłciowych – mówi Przemek Walas, menadżer programowy w KPH. I dodaje – Dalsze powoływanie się części polityków i polityczek na kolizję z konstytucją jest chybione i pozbawione podstaw prawnych.

W ostatnim badaniu United Surveys by IBRiS na zlecenie Wirtualnej Polski (kwiecień 2026), prawie 60% Polaków popiera prawne uznanie związków par osób tej samej płci w formie związków partnerskich lub małżeństw. Patrząc przez pryzmat preferencji politycznych, aż 95% wyborców_czyń Lewicy deklaruje poparcie dla równości małżeńskiej, ale co równie ważne w kontekście rządowego impasu, wśród wyborców_czyń Koalicji Obywatelskiej poparcie dla uznania małżeństw wyraża aż 64% badanych.

Co zatem powstrzymuje koalicję rządzącą przed umożliwieniem wprowadzenia aktów małżeństwa par jednopłciowych do polskich rejestrów stanu cywilnego? Przede wszystkim brak woli politycznej i jasnej decyzji Donalda Tuska. Ponad 100 organizacji pozarządowych wezwało premiera do wykonania wszystkich wyroków sądów krajowych i europejskich, o czym pisaliśmy tutaj.

Swój sprzeciw wobec wybiórczego wdrażania orzeczeń TSUE można wyrażać również indywidualnie, podpisując apel do szefa polskiego rządu.

PODPISZ APEL

„Noś z dumą, wspieraj sercem!” – rusza akcja Tęczowa wstążka

Czy wiesz, że 17 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Bifobii, Interfobii i Transfobii (IDAHOBIT)? Właśnie z tej okazji inaugurujemy pierwszą polską edycję Tęczowej wstążki! Uczyńmy z tego małego gestu wielką tradycję, sprzeciwiając się dyskryminacji i uprzedzeniom

 

Dlaczego warto nosić Tęczową wstążkę?

Każda przypięta wstążka zmienia przestrzeń, w której żyjemy. Pokazując, że bliskie są nam wartości Tęczowej wstążki, wspólnie sprzeciwiamy się postawom pełnym nienawiści. Budujemy świat, w którym standardem jest wzajemny szacunek.

Z badań wynika, że znaczna część społeczności LGBT+ wciąż ukrywa swoją tożsamość w pracy, a prawie połowa doświadcza dyskryminacji w różnych obszarach życia. W tym kontekście Tęczowa wstążka staje się czymś więcej niż ozdobą – to jasny znak wsparcia. To także sposób na wyrażenie „Jestem częścią społeczności LGBT+” lub „Jestem osobą sojuszniczą”, bez użycia ani jednego słowa. Nosząc Tęczową wstążkę wybierasz równość, bezpieczeństwo, godność i wolność wszystkich osób LGBT+. To symbol solidarności, którym przeciwstawiamy się dyskryminacji i nienawiści.

Powodów, by przypiąć wstążkę, jest wiele – każdy i każda z nas może mieć swój własny. Jaki jest Twój?

 

 

Dołącz do naszej kampanii i przypnij Tęczową wstążkę w geście solidarności z osobami LGBT+! Dowiedz się więcej na stronie Tęczowej wstążki: www.teczowawstazka.pl.

 

Kampania Tęczowa wstążka została zainicjowana przez organizację Saplinq o.z. ze Słowacji i jest prowadzona także w Czechach.

 

Akcja została objęta matronatem medialnym radia TOK FM. 

Organizacje wzywają Donalda Tuska do wykonania wyroków w sprawie małżeństw jednopłciowych

Ponad 100 organizacji społecznych, grup nieformalnych, kolektywów, samorządów zawodowych oraz osób działających na rzecz praw człowieka podpisało list otwarty przygotowany przez Kampanię Przeciw Homofobii. Sygnatariusze i sygnatariuszki wzywają premiera Donalda Tuska oraz jego rząd do pełnego wykonania wyroków sądów dotyczących transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych.

Czytaj list otwarty

Chodzi o wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (II OSK 216/21) w sprawie odmowy dokonania transkrypcji aktu małżeństwa Mateusza i Jakuba. W tej sprawie NSA zwrócił się o wykładnię prawa unijnego do TSUE, które w listopadzie 2025 roku nakazało dokonanie transkrypcji, powołując się na swobodę przemieszczania się, pobytu i ochrony życia rodzinnego. NSA 20 marca zobowiązał kierownika USC w Warszawie do dokonania transkrypcji w ciągu 30 dni.

Rząd w impasie

Dziś wykonanie tego wyroku utknęło w polityczno-prawnym impasie. Z jednej strony minister Krzysztof Gawkowski przygotował rozporządzenie, które umożliwiłoby wykonanie orzeczenia. Z drugiej zaś, minister Marcin Kierwiński oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wskazują, że realizacja wyroku wymaga daleko idących zmian ustawowych.

W tle całej sprawy pozostaje stanowisko premiera Donalda Tuska, który w jednym z wywiadów stwierdził, że należy poczekać na uchwalenie i podpisanie przez prezydenta ustawy o statusie osoby najbliższej. Tymczasem takie rozwiązanie nie odpowiada istocie wyroków TSUE i NSA. Umowa o statusie osoby najbliższej nie zmienia stanu cywilnego, a sednem orzeczeń jest to, że Polska ma uznać w swoich rejestrach, że osoby, które zawarły małżeństwo za granicą, są małżeństwem także w świetle polskiego prawa. Dotyczy to Mateusza i Jakuba, jak i wielu innych par.

Praworządność nie jest opcją

Autorzy listu podkreślają, że pojawiające się w przestrzeni publicznej sygnały o możliwym ograniczeniu wykonania wyroku do pojedynczego przypadku lub w zawężonym zakresie nie są zwykłym sporem politycznym. To kwestia fundamentalna dla funkcjonowania państwa prawa. Praworządność oznacza, że władza działa na podstawie i w granicach prawa, a prawomocne wyroki sądów są wykonywane. Państwo nie może traktować ich wybiórczo w zależności od bieżącej kalkulacji politycznej.

Sygnatariusze przypominają, że w ostatnich latach rządów prawicy pojęcie praworządności zostało poważnie wypaczone. Mimo to sama idea pozostała ważnym punktem odniesienia dla społeczeństwa i była jedną z sił mobilizujących wyborców w wyborach 15 października 2023 roku. Obecna koalicja rządząca zapowiadała powrót do standardów państwa prawa, w tym szacunku dla sądów, legalizmu i wykonywania wyroków zarówno krajowych, jak i europejskich. W tym zobowiązaniu nie ma wyjątków.

Spór o wykonanie wyroku NSA i TSUE nie jest debatą polityczną, lecz testem dla państwa prawa. Jeśli rząd zaczyna rozważać, czy i jak wykonać prawomocne orzeczenie, to podważa fundamenty własnego działania. Praworządność nie może być warunkowa ani zależna od bieżących sporów w rządzie. Obowiązkiem państwa jest wykonanie wyroku, nie jego reinterpretacja – mówi Przemek Walas, kierownik programowy w KPH. 

Niebezpieczny precedens

Organizacje alarmują, że podważanie lub ograniczanie skutków wyroków w sprawach dotyczących osób LGBT+ tworzy groźny precedens. Jeśli praworządność przestaje obowiązywać w jednej sprawie, przestaje obowiązywać w ogóle. Taka praktyka oznaczałaby w istocie akceptację dla działań, które w poprzednich latach podważały niezależność sądów i fundamenty demokracji.

Sygnatariusze wzywają Prezesa Rady Ministrów do pełnego wykonania wyroków TSUE i NSA oraz do jasnego i publicznego przedstawienia planu ich wdrożenia na przyszłość. Podkreślają, że w demokratycznym państwie prawa rząd nie decyduje, które wyroki wykonać. Ma obowiązek wykonać je wszystkie.

Każdy głos ma znaczenie

To nie jest sprawa tylko jednej pary ani jednego wyroku. To moment, w którym każda osoba może jasno powiedzieć: praworządność nie podlega negocjacjom. Jeśli nie zgadzasz się na wybiórcze wykonywanie orzeczeń sądów, możesz wyrazić swój sprzeciw w prosty sposób, podpisując wezwanie. Twój podpis to sygnał, że oczekujesz od rządu działania zgodnego z prawem, a nie polityczną kalkulacją. Im więcej nas będzie, tym trudniej będzie ten głos zignorować. 

 

Podpisz formularz dla osób indywidualnych

 

****

 

List podpisali m.in.:

 

Akcja Demokracja

Amnesty International Polska

Fundacja dla Polski

Fundacja Feminoteka

Fundacja im. Stefana Batorego

Fundacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny FEDERA

Fundacja Ocalenie

Fundacja Panoptykon

Fundacja Res Publica

Fundacja Wolne Sądy

Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Kampania Przeciw Homofobii

Komitet Obrony Demokracji

Naczelna Rada Adwokacka

Ogólnopolski Strajk Kobiet

Stowarzyszenie Adwokackie Defensor Iuris

Związek Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć

Żydowskie Stowarzyszenie Czulent