Wesprzyj KPH

Znamy nominowanych! Rusza głosowanie w 8. edycji Koron Równości

Korony Równości 2026 to kolejna odsłona plebiscytu organizowanego przez Kampanię Przeciw Homofobii. Uznawany jest za jedno z najważniejszych wyróżnień w Polsce, przyznawanych za działania na rzecz społeczności LGBT+. Każdy może wziąć udział w internetowym głosowaniu, które potrwa do 21 września tego roku.

Ta edycja ma dla nas szczególne znaczenie, bo Kampania Przeciw Homofobii obchodzi w tym roku jubileusz 25-lecia działalności. To aż ćwierć wieku walki o widoczność i równość społeczności LGBT+ w Polsce. Warto przypomnieć sobie, gdzie byliśmy te 25 lat temu, a gdzie jesteśmy dzisiaj. To niezwykła zmiana, a dzięki Koronom Równości chcemy docenić osoby, instytucje czy grupy, dzięki którym ona wciąż się dokonuje – mówi Miko Czerwiński, osoba dyrektorska KPH.

Kapituła tegorocznego plebiscytu przeanalizowała nadesłane zgłoszenia i wyłoniła osoby, grupy i instytucje nominowane w ośmiu kategoriach. Teraz czas na kolejny etap – każdy może zagłosować na kandydaturę, która jej/jego zdaniem zasługuje na nagrodę. Korony Równości trafią w ręce tych, którzy/które od lipca 2025 r. do czerwca 2026 w sposób szczególny zaangażowały się w walkę o równe prawa dla społeczności LGBT+. 

 

Lista nominowanych w kategoriach:

  1. Aktywizm: Jolanta i Alicja Sienkiewicz-Prochowicz, Mateusz Trojan i Jakub Cupriak-Trojan, URequal. 
  2. Instytucje: Departament Różnorodności Społecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia,
    dr hab. Piotr Karniej i dr hab. Michał Czapla, Miejski Ośrodek Kultury (MOK) Olsztyn. 
  3. Kultura: Cyś (Marcel Lelo), Wojciech Grudziński, Vujo. 
  4. Biznes: Kubota S.A., Lukullus – Albert Judycki i Jacek Malarski. 
  5. Media: Piotrka Masierak, Angelika Pitoń, Mateusz Witczak. 
  6. Internet: Dominik Więcek (@dominik_wiecek), Dżasta i Mariolka (@teczowy_vajb), Natalia Olechnowicz i Julia Nazarko (@natijules). 
  7. Prawo: nominacja łączona dla: Milena Adamczewska-Stachura, Paweł Knut, Artur Kula i Anna Mazurczak; Damian Ruhm; Łukasz Zjawiński. 
  8. Polityka: Sebastian Gajewski, Krzysztof Gawkowski, Katarzyna Kotula.

 

Skład kapituły:

  1. Anna Gmiterek-Zabłocka – dziennikarka TOK FM,
  2. Andrzej Szwan (Lulla La Polaca) – najstarsza polska drag queen,
  3. Kuba Gawron – współautor Atlasu Nienawiści,
  4. Ksawery Kondrat – twórca polskiej marki protez i binderów dla osób transpłciowych (Where is Willy),
  5. Marcjanna Lelek reżyserka i scenarzystka, 
  6. Katarzyna Wiśniewska radczyni prawna, współzałożycielka marki Unipride,
  7. Miko Czerwiński – osoba dyrektorska KPH.

„Ta nagroda to dowód, że można przejść drogę od wstydu do dumy. Chcę powiedzieć każdemu, kto jeszcze się boi: twoja historia może skończyć się wolnością” – mówił Sebastian Szarata, jeden z ubiegłorocznych laureatów_ek (wspólnie z Mariolą Kozak i Mariuszem Kozak) w kategorii Internet.  

Głosowanie trwa od 7 września do 21 września do godz. 23:59 na stronie www.koronyrownosci.pl. Osoby, które oddadzą głos, otrzymają kod rabatowy na prenumeratę magazynu Replika” oraz rabat na pierwszy miesiąc subskrypcji serwisu VOD OUTFILM.

Nazwiska osób laureackich poznamy podczas uroczystej gali wręczenia nagród, która odbędzie się 24 września 2026 roku w Warszawie. Transmisję wydarzenia będzie można obejrzeć na Facebooku i YouTube Kampanii Przeciw Homofobii.

Głosuję!

 

Plebiscyt Korony Równości 2026 został objęty matronatem medialnym:

       

Plebiscyt Korony Równości 2026 jest współfinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich 

Pracuj w KPH – dołącz do nas jako osoba specjalistyczna ds. kampanii i mobilizacji

Jeśli identyfikujesz się z misją i wartościami Kampanii Przeciw Homofobii, masz doświadczenie w obszarze kampaniowania i mobilizacji ludzi do działania, chcesz działać razem z nami na rzecz społeczności LGBT+ w Polsce, to ogłoszenie jest właśnie dla Ciebie!

Do zespołu programowego KPH szukamy osoby specjalistycznej ds. kampanii i mobilizacji, która będzie odpowiadała za planowanie i prowadzenie działań kampanijnych oraz budowanie społecznego zaangażowania wokół celów rzeczniczych KPH.

To stanowisko łączące pracę ze społecznością i organizacjami partnerskimi z działaniami z zakresu kampanii, mobilizacji i komunikacji. Osoba na tym stanowisku będzie blisko współpracować z zespołami programowym i komunikacji i fundraisingu, przekładając cele organizacji na działania angażujące społeczność i budujące poparcie dla zmian społecznych i prawnych. 

Wyślij CV do 20.09.2026 r. do godziny 23:59 na adres: praca@kph.org.pl

Wymagane kompetencje, poparte doświadczeniem zawodowym:

  • Doświadczenie w planowaniu i prowadzeniu kampanii społecznych, rzeczniczych lub mobilizacyjnych: od określenia celu i grup odbiorców po realizację i ewaluację. 
  • Umiejętność budowania i mobilizowania społeczności oraz tworzenia działań angażujących ludzi w konkretne działania, w tym konsultacje, akcje zbierania podpisów i wydarzenia.
  • Znajomość społeczności LGBT+ oraz polskiego kontekstu społecznego i prawnego dotyczącego osób LGBT+.
  • Umiejętność budowania i utrzymywania relacji z organizacjami społecznymi, grupami lokalnymi i innymi partnerami oraz pracy z różnorodnością interesów i napięciami.
  • Umiejętność przekładania celów rzeczniczych i potrzeb społeczności na konkretne działania oraz jasne komunikaty dla różnych grup odbiorców.
  • Umiejętność współpracy międzyzespołowej, w szczególności z działem komunikacji i fundraisingu, przy planowaniu i realizacji kampanii.
  • Umiejętność monitorowania zaangażowania, analizy podstawowych danych i ewaluacji skuteczności prowadzonych działań.
  • Bardzo dobra organizacja pracy własnej, samodzielność, proaktywność i umiejętność pracy przy zmieniających się priorytetach.
  • Znajomość języka angielskiego.

Mile widziane:

  • Doświadczenie w prowadzeniu kampanii związanych z prawami człowieka, równym traktowaniem lub prawami osób LGBT+.
  • Doświadczenie w organizowaniu i koordynowaniu wolontariuszy, aktywistów lub lokalnych grup.
  • Znajomość narzędzi cyfrowych wspierających kampanie i mobilizację, w tym systemów mailingowych, baz kontaktów, formularzy i analityki.
  • Doświadczenie w pracy w organizacji pozarządowej lub ruchu społecznym.
  • Portfolio zrealizowanych kampanii lub linki odsyłające do nich. 

Oferujemy:

  • wynagrodzenie w wysokości 6.712-9.081 zł brutto, w zależności od doświadczenia,
  • umowę o pracę na 1 rok w wymiarze pełnego etatu, z możliwością przedłużenia na czas nieokreślony (okres próbny: 3 miesiące),
  • pracę w Warszawie w systemie hybrydowym (praca zdalna lub stacjonarna w biurze zlokalizowanym w zabytkowej kamienicy w centrum Warszawy*), obowiązkowa praca z biura minimum 2 dni w tygodniu,
  • prywatną opiekę zdrowotną,
  • kartę Multisport,
  • uczestnictwo w indywidualnych i zespołowych formach wsparcia w rozwoju zawodowym,
  • 26 dni urlopowych w roku, niezależnie od stażu pracy,
  • 7-godzinny dzień pracy.

*Biuro KPH mieści się w zabytkowej kamienicy, winda znajduje się na półpiętrze. KPH stosuje zasadę równego traktowania w zatrudnieniu i dołoży starań, aby odpowiedzieć na potrzeby osób kandydujących i zatrudnianych, dlatego w razie pytań lub wątpliwości, skontaktuj się z nami. Jesteśmy otwarci_te na znalezienie rozwiązań, które zwiększą dostępność, choć mamy świadomość, że część barier może na tę chwilę stanowić trudność w podjęciu pracy na opisanym stanowisku.

Równe szanse: KPH jest pracodawcą oferującym równe szanse i zobowiązuje się do zwalczania wszelkiej dyskryminacji. Do udziału w rekrutacji szczególnie zachęcamy osoby transpłciowe, interpłciowe, homo-, biseksualne, queerowe, niebinarne oraz sojusznicze. 

Rekrutacja: Jeśli chcesz dołączyć do naszego zespołu, wyślij swoje CV w formacie PDF na adres: praca@kph.org.pl do dnia 20.09.2026 do godz. 23:59, w tytule maila wpisując: „Rekrutacja: Osoba specjalistyczna ds. kampanii i mobilizacji”. Wybrane osoby zostaną zaproszone na rozmowę kwalifikacyjną.

W aplikacji prosimy o umieszczenie klauzuli: 

Niniejszym wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii moich danych osobowych w celach związanych z przeprowadzeniem procesu rekrutacyjnego. Zostałam_em poinformowana_y, że administratorem moich danych osobowych jest Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii z siedzibą w Warszawie, adres Aleje Jerozolimskie 99/40, 02-001 Warszawa KRS 0000 1111 209. Oświadczam, iż jestem świadoma_y prawa do wglądu do swoich danych, prawa poprawiania danych oraz prawa do żądania usunięcia danych, a dane te zostały przeze mnie podane dobrowolnie”. 

Zgłoszenia bez załączonej powyższej klauzuli nie będą rozpatrywane. 

Dołącz do nas i wspólnie budujmy Polskę równych praw!

Wywiad „25 LAT WALKI O RÓWNOŚĆ Kampanii Przeciw Homofobii” w najnowszej „Replice”

Z Miko Czerwińskim, osobą dyrektorską Kampanii Przeciw Homofobii, z okazji 25-lecia organizacji, rozmawia Anna Mikulska (KPH).

 

Gdy powstała Kampania Przeciw Homofobii, miałxś 11 lat. Wtedy też odbyła się w Warszawie pierwsza Parada Równości. Dorastałxś więc w czasach, gdy osoby LGBT+ w Polsce zaczęły być dostrzegane. Jak te zmiany wpłynęły na ciebie jako osobę nastoletnią?

Mój okres nastoletni to też pierwsze wspomnienia związane z KPH. Gdy miałxm jakieś 15–16 lat, w Gdańsku odbywał się festiwal wielokulturowy i Kampania miała tam swoje stoisko. Pamiętam, że brałxm stamtąd, trochę potajemnie, wszystko, co tylko mieli. To był mój pierwszy kontakt się z tematem LGBT+, dzięki któremu dowiedziałxm się więcej o sobie. Mogłxm wreszcie przeczytać merytoryczne materiały o tym, co czuję. W tym wieku zastanawiasz się, kim jesteś, szukasz właściwych słów. Tamten mały namiocik Kampanii w Gdańsku bardzo się w moim życiu zapisał.

W ubiegłym roku przejąłxś stery organizacji, ale związałxś się z KPH już dawno temu.

Jestem osobą członkowską KPH od około siedmiu lat. Przechodząc na stanowisko dyrektorskie, przypomniałxm sobie drugie, formujące dla mnie spotkanie z Kampanią, które miało miejsce wcześniej. To było szkolenie z rzecznictwa na rzecz osób LGBT+. Dowiedziałxm się, jak rozmawiać z politykami_czkami, jak poruszać się w tym obszarze, by najskuteczniej działać na rzecz naszej społeczności. W KPH istnieje zespół rzeczniczy, który codziennie walczy w ten sposób o nasze prawa.

Jakie wydarzenia na przestrzeni lat działalności organizacji były, twoim zdaniem, najważniejsze dla praw i ruchu LGBT+ w Polsce?

Jednym z kamieni milowych był rok 2023, czyli wygrana KPH przed ETPCz (Europejskim Trybunałem Praw Człowieka – przyp. red.). Sprawa dotyczyła związków osób tej samej płci. To pokazało, że działania KPH przynoszą zmianę. Równie ważnym obszarem naszej działalności jest wsparcie ruchu LGBT+.

I tu kolejne wspomnienie: pamiętam, jak bardzo pomógł nam grant od KPH, gdy jeszcze pracowałxm przy Marszu Równości w Krakowie. Dziś wspieramy lokalne działania społeczności nawet w najmniejszych miastach.

Jednym z flagowych projektów KPH jest plebiscyt Korony Równości, który w tym roku odbywa się po raz ósmy. Skąd pomysł na taką inicjatywę?

Jeszcze przed Koronami KPH organizowała galę osób sojuszniczych „Ramię w ramię po równość”. Wiemy, że rola osób sojuszniczych jest niezbędna w dążeniu do równości. Chcieliśmy w ten sposób pokazać, że widzimy i cenimy ich zaangażowanie. Jednak osiem lat temu zapadła decyzja, by docenić również osoby queerowe, które działają dla naszego wspólnego dobra. I tak powstał plebiscyt Korony Równości, który celebruje tych, którzy przyczyniają się do zmiany na lepsze. Korony są dziś dużym wydarzeniem i wiemy, że wielu osobom zależy na otrzymaniu nominacji. Razem świętujemy ich sukces podczas uroczystej gali.

Podoba mi się to, że do Koron każdy może zgłosić swojego_ją faworyta_kę. W ten sposób KPH oddaje sprawczość społeczności, która najlepiej wie, kto najwięcej dla nich zrobił.

Działa to tak: po otrzymaniu kandydatur kapituła selekcjonuje osoby nominowane do nagrody w każdej z ośmiu – zwyczajowo – kategorii: Aktywizm, Instytucje, Prawo, Polityka, Media, Internet, Biznes i Kultura. Potem głos wraca do społeczności, która decyduje, która z osób dostanie nagrodę. To nagroda od nas wszystkich.

Nagroda tym bardziej ważna, że Karol Nawrocki niedawno zawetował pierwszą w historii Polski ustawę regulującą związki jednopłciowe, która trafiła na biurko Prezydenta RP. To oznacza, że dziś społeczność jeszcze bardziej potrzebuje wsparcia i motywacji do dalszych działań.

Trzeba przyznać jasno – decyzja Karola Nawrockiego kończy prawie dwuletnią drogę projektu, który miał szansę po raz pierwszy uznać prawnie związki osób tej samej płci. Projektu, który mimo wielu perturbacji politycznych, miał większość w obu izbach parlamentu, a jednocześnie cieszył się poparciem społecznym. W ponad dwudziestoletniej historii walki o ustawę nigdy wcześniej nie byliśmy jako społeczność tak blisko przynajmniej minimum rozwiązań, których potrzebujemy.

Mimo to nie powinniśmy zapominać o licznych sukcesach, które jako osoby LGBT+ odnieśliśmy w tym roku.

Na przykład?

Konsekwentnie budowaliśmy i wciąż budujemy poparcie społeczne dla uznania prawnego związków osób tej samej płci – zarówno związków partnerskich, jak i małżeństw, które w ostatnich miesiącach sięga niemal 80%! To właśnie powoduje, że politycy i polityczki nie mogą już nie zauważać potrzeb osób LGBT+ w swojej agendzie.

Postulat wprowadzenia związków partnerskich pojawił się też w programach wyborczych trzech z czterech partii, które 13 grudnia 2023 r. objęły władzę. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie konsekwentna, wieloletnia praca wielu grup i osób, które na ulicach, marszach, w sądach, ale też działając w strukturach partii politycznych zabiegały i przypominały o postulatach społeczności osób LGBT+. Oczywiście, decyzja Karola Nawrockiego jest gorzką pigułką, jednak nie zapominajmy o tym i doceńmy naszą pracę jako społeczności, naszą determinację w walce o równe prawa, szacunek i widoczność.

Wierzysz, że będziemy żyli w Polsce równych praw?

Nie mam co do tego wątpliwości. Poprzez różne strategie zmierzamy do tego wspólnego celu: Polski z pełną równością małżeńską, z gwarancją ochrony praw każdej rodziny, z opartą na szacunku i godności procedurą uzgodnienia płci czy skuteczną walką z mową nienawiści i przemocą motywowaną uprzedzeniami wobec społeczności osób LGBT+. To długi marsz po równość – niełatwy i pełen zakrętów, ale konsekwentny i z jasnym celem, który osiągniemy.

Dowiedz się więcej o Koronach Równości: www.koronyrownosci.pl

Na zdjęciu: Miko Czerwiński, fot. Arek Urbaniec

Rozporządzenie ws. transkrypcji wchodzi w życie. W tle szkolenia „Metryki” w USC

23 sierpnia, weszło w życie rozporządzenie Ministra Cyfryzacji, umożliwiające transkrypcję małżeństw zawartych za granicą i wprowadzenie ich do polskiego rejestru. Nowe wzory dokumentów zastępują dotychczasowy podział na odrębne rubryki „dane kobiety” i „dane mężczyzny”, pozwalając na wpisanie danych obu osób bez względu na ich płeć.

Rozporządzenie z 22 maja 2026 r. zmieniające wzory dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego ma zastosowanie we wszystkich urzędach stanu cywilnego w Polsce. Jego wejście w życie jest ważnym elementem dostosowywania praktyki administracji do orzeczeń sądów dotyczących uznawania skutków prawnych małżeństw zawartych za granicą przez pary jednopłciowe. 

Nie oznacza to jednak możliwości zawierania takich małżeństw w Polsce –  chodzi o uznanie małżeństw, które zostały legalnie zawarte w innym państwie. Innymi słowy, jak wskazywał Naczelny Sąd Administracyjny, dokonanie transkrypcji nie oznacza wprowadzenia do polskiego porządku prawnego instytucji małżeństwa osób tej samej płci.

Wyroki sądów a praktyka urzędów

Zmiana wzorów dokumentów jest odpowiedzią na konkretny problem. Do tej pory polskie formularze i systemy rejestracji stanu cywilnego były skonstruowane w sposób, który utrudniał lub uniemożliwiał prawidłowe wprowadzenie do systemu zagranicznego aktu małżeństwa dwóch osób tej samej płci.

Jednocześnie w ostatnich miesiącach zapadły decyzje, które wyraźnie zobowiązały państwo do respektowania praw par jednopłciowych. 

W marcu Naczelny Sąd Administracyjny nakazał warszawskiemu Urzędowi Stanu Cywilnego dokonanie transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci. W maju NSA w kolejnych sprawach wskazał, że taka transkrypcja nie jest sprzeczna z podstawowymi zasadami polskiego porządku prawnego, jeżeli przy interpretacji  przepisów uwzględni się standard wynikający m.in. z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Wcześniej, w listopadzie 2025 r., podobny kierunek wyznaczył Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. TSUE wskazał na obowiązek uznawania przez państwo członkowskie skutków małżeństwa zawartego legalnie w innym państwie UE, jeżeli jest to konieczne do zapewnienia praw wynikających z prawa unijnego, w szczególności prawa do swobodnego przemieszczania się i życia rodzinnego.

W tym sensie nowe wzory dokumentów nie są oderwane od wcześniejszego orzecznictwa. Są próbą dostosowania administracyjnej praktyki państwa do sytuacji, w której kolejne sądy jasno wskazywały, że zagraniczne małżeństwa osób tej samej płci nie mogą być po prostu ignorowane przez polskie instytucje.

W tle wyrok Trybunału Konstytucyjnego

Wejście w życie rozporządzenia następuje jednak w szczególnym momencie. 28 lipca 2026 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozporządzenie Ministra Cyfryzacji jest niezgodne z Konstytucją w zakresie, w jakim wprowadza wzory dokumentów dotyczące zagranicznych związków, które nie są związkami kobiety i mężczyzny. Warto jednak zwrócić uwagę, że polski sąd konstytucyjny nie jest aktualnie sądem w rozumieniu prawa europejskiego, a rząd jasno stwierdził, że decyzja TK nie wpływa na wejście w życie rozporządzenia. 

Orzeczenie TK pozostaje w napięciu z wcześniejszymi rozstrzygnięciami TSUE, NSA i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. NSA wprost wskazywał, że przy ocenie możliwości dokonania transkrypcji nie można ograniczać się wyłącznie do krajowych przepisów dotyczących małżeństwa, ale należy uwzględniać również zobowiązania międzynarodowe Polski oraz standard ochrony życia prywatnego i rodzinnego.

– Dla par, które składają wnioski o transkrypcję, nie jest to jednak abstrakcyjny spór między instytucjami. Każda rozbieżność w praktyce urzędów oznacza realną niepewność co do tego, czy i kiedy ich małżeństwo zostanie uznane w dokumentach państwa – komentuje Przemek Walas, kierownik programowy w KPH.

Szkolenia „Metryki” 

Na tym tle szczególnego znaczenia nabierają działania czasopisma „Metryka”, która organizowała w tym roku szkolenia dla pracowników USC, poświęcone postępowaniu w sprawach transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci.

Uczestnikom oferowano m.in. przewodnik postępowania dla kierowników USC oraz „najnowszą wersję decyzji odmownej kierownika USC”.Na stronie „Metryki” opublikowano także materiał zatytułowany „Motywy do odmowy transkrypcji aktu małżeństwa osób tej samej płci”, w którym dr. Piotr Kasprzyk przekonuje, że kierownik USC nie powinien dokonywać takiej transkrypcji.

– To oczywiście stoi w sprzeczności z orzeczeniami NSA i kolejnymi rozstrzygnięciami sądów administracyjnych. Cała sytuacja pokazuje, że sama zmiana przepisów i wzorów dokumentów nie kończy problemu. Równie ważne jest to, jak nowe regulacje będą stosowane w praktyce przez ponad dwa tysiące urzędów stanu cywilnego w Polsce –  dodaje Walas.

Zmiana, która ma znaczenie 

Dla osób, których zagraniczne małżeństwo zostanie prawidłowo odzwierciedlone w polskim rejestrze, nie jest to wyłącznie zmiana formalna.

Małżeństwo ma znaczenie dla wielu obszarów codziennego życia. Wpływa między innymi na sposób, w jaki państwo rozpoznaje rodzinę, relację między małżonkami, kwestie majątkowe i dziedziczenie, dostęp do określonych świadczeń czy możliwość załatwiania szeregu spraw urzędowych.

Dlatego uznanie skutków prawnych małżeństwa zawartego legalnie za granicą oznacza możliwość posługiwania się dokumentem, który odpowiada rzeczywistemu stanowi jej życia rodzinnego.

Jest to także rozwiązanie oparte na szacunku i godności. Państwo nie musi zgadzać się na możliwość zawierania małżeństw jednopłciowych w Polsce, aby uznać fakt, że jego obywatelki i obywatele takie małżeństwa zawarli legalnie w innym państwie. Odzwierciedlenie tego faktu w rejestrze stanu cywilnego nie tworzy nowej rzeczywistości rodzinnej, za to pozwala państwu odpowiednio zareagować na rzeczywistość, która już istnieje.

To ważny krok, ale nie koniec drogi

Wejście w życie nowych wzorów aktów małżeństwa jest ważnym krokiem w kierunku zapewnienia parom jednopłciowym większego bezpieczeństwa prawnego. Nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów.

– Pary jednopłciowe nadal nie mogą zawrzeć małżeństwa w Polsce – w swoim kraju, w obecności rodziny i przyjaciół. Nadal muszą wyjeżdżać za granicę, aby zawrzeć małżeństwo, a następnie mierzyć się z koniecznością dochodzenia uznania jego skutków w Polsce. To oznacza, że w Polsce wciąż nie możemy mówić o pełnej równości małżeńskiej – przypomina Przemek Walas. I dodaje:

– Dlatego docelowym rozwiązaniem pozostaje zniesienie dyskryminacji w dostępie do małżeństwa. Państwo powinno zapewnić wszystkim parom, niezależnie od płci partnerów i partnerek, możliwość zawarcia małżeństwa w Polsce.

W ocenie KPH,  na tę chwilę podstawową kwestią jest to, : by państwo wykonywało swoje obowiązki wobec osób, które już zawarły legalne małżeństwo za granicą. Wejście w życie nowych wzorów dokumentów jest jednym z elementów tego procesu. Kolejnym będzie zapewnienie, że rozwiązania te będą stosowane w całej Polsce w sposób jednolity, przewidywalny i z poszanowaniem praw osób, których dotyczą.

 

Podpisz nasz apel – czas na równość małżeńską!

Ministerstwo Finansów odpowiada na petycję KPH: brak rozstrzygnięcia, analizy trwają

Dziś, 11 sierpnia, dotarła do nas odpowiedź Ministerstwa Finansów na naszą petycję w sprawie równego traktowania podatkowego małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą i transkrybowanych w Polsce. Niestety, na konkretne rozstrzygnięcie musimy jeszcze poczekać.

O co pytaliśmy?

W marcu tego roku zwróciliśmy się do Ministra Finansów z wnioskiem o wydanie interpretacji ogólnej, czyli o jednoznaczne wyjaśnienie przepisów prawa podatkowego. Chcieliśmy mieć pewność, że pary jednopłciowe, które dokonały transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa, będą traktowane tak samo, jak małżeństwa różnopłciowe. Mowa tu między innymi o zwolnieniach z podatku od spadków i darowizn oraz możliwości wspólnego rozliczania się.

Odpowiedź ministerstwa

Ministerstwo nie wydało interpretacji ogólnej. W przesłanym do nas piśmie informuje, że obecnie analizuje orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz polskich sądów administracyjnych. Jak pisze: 

W tej sprawie kluczowym zagadnieniem pozostaje przesądzenie kwestii ustrojowych w obszarze prawa cywilnego i rodzinnego przez organy właściwe do określenia skutków prawnych przeniesienia do rejestru stanu cywilnego w drodze transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci.

Ostateczna decyzja co do tego, czy i w jakim kierunku ministerstwo zdecyduje się interweniować, ma zapaść dopiero po zakończeniu tej analizy – bez wskazania konkretnego terminu. Formalnie ministerstwo zamknęło też naszą petycję, uznając, że dalsze kroki wykraczają poza ramy ustawy o petycjach.

Co to oznacza w praktyce?

To nie jest odpowiedź, na jaką liczyliśmy, ale nie jest to też odpowiedź odmowa. Ministerstwo przyznaje, że kwestia wymaga pogłębionej analizy w świetle dynamicznie rozwijającego się orzecznictwa europejskiego i nie zamyka sprawy definitywnie. Wiemy, że dla wielu par to kolejne miesiące niepewności, zwłaszcza w sytuacjach, gdy Krajowa Informacja Skarbowa w kilku przypadkach już wcześniej wydawała negatywne interpretacje indywidualne, odmawiając małżeństwom jednopłciowym prawa do ulg podatkowych. Brak decyzji Ministerstwa Finansów oznacza, że sfera podatków nadal będzie rozstrzygana przez pryzmat indywidualnych przypadków. 

Dalsze kroki

Brak jasnej odpowiedzi ze strony resortu finansów nie zamyka dla nas sprawy. Będziemy pilnować, żeby zapowiedziana analiza faktycznie się odbyła i doprowadziła do jasnego stanowiska. Jednocześnie w obszarze ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, ZUS i NFZ zajęły już stanowisko o równym traktowaniu małżeństw niezależnie od płci małżonków – to pokazuje, że zmiana w podejściu administracji jest możliwa.

Nierozwiązana pozostaje też sytuacja dzieci wychowujących się w tęczowych rodzinach. Obecnie nie toczą się żadne prace legislacyjne, które realnie zabezpieczałyby ich prawa. KPH konsekwentnie zabiega o to, by prawo w jakiejkolwiek formie chroniło dzieci i ich prawo do bezpiecznego dzieciństwa. 

Podpisz nasz apel o równość małżeńską

All Inclusive Film Festival. Trzy dni kina i rozmów w Jastarni [MATRONAT]

Od 21 do 23 sierpnia Kino Żeglarz w Jastarni zamienia się w miejsce, w którym różnorodność jest wartością, a rozmowa fundamentem dobrego społeczeństwa. All Inclusive Film Festival wraca z programem filmowym, debatami i wydarzeniami towarzyszącymi.

W czasach, gdy coraz łatwiej dzielić osoby na grupy i przypisywać im etykiety, AIFF proponuje coś przeciwnego. Inkluzywność nie jest tu hasłem ani deklaracją światopoglądową, tylko zaproszeniem do wspólnego doświadczenia. Niezależnie od wieku, płci, sprawności, pochodzenia, wyznania czy przekonań.

Filmy, debaty i spotkania

Tegoroczny program łączy kino fabularne i dokumentalne z debatami, spotkaniami z twórcami_czyniami oraz wydarzeniami plenerowymi. Prezentowane filmy opowiadają o osobach, których doświadczenia zbyt rzadko trafiają do głównego nurtu. To historie żyjących na styku różnych tożsamości. Wybrane nie po to, by reprezentowały całe grupy społeczne, ale by pokazać złożoność ludzkiego życia i zachęcić do spojrzenia na świat z innej perspektywy.

Tematy debat są naturalnym przedłużeniem filmowych opowieści. Chodzi o stworzenie przestrzeni do uważnego słuchania i wymiany doświadczeń.

W programie znajdą się rozmowy poświęcone:

  • dobrostanowi psychicznemu,
  • prawom zwierząt,
  • współczesnym modelom rodzicielstwa,
  • zjawisku manosfery,
  • prawom reprodukcyjnym,
  • kryzysowi bezdomności.

Wśród zaproszonych osób są m.in. Patrycja Wieczorkiewicz, Mateusz Płocha, Paulina Zagórska, Karol Zaczyński i Natalia Broniarczyk. Debaty, podobnie jak wszystkie wydarzenia towarzyszące, są otwarte dla publiczności i bezpłatne.

Program uzupełnią seanse dla dzieci, warsztaty ruchowe oraz wieczorne sety DJ-skie.

Więcej niż festiwal filmowy

Program pomyślano tak, aby obok filmów i debat znalazło się miejsce na odpoczynek, nieformalne rozmowy i wspólne spędzanie czasu. Otwartość rodzi się nie tylko na sali kinowej, ale też pomiędzy seansami. Dlatego festiwal odbywa się latem, nad morzem, w miejscu, które sprzyja odpoczynkowi i rozmowie.

Karnety i bilety

Karnety są już w sprzedaży i można je kupić na stronie bilety24.pl.

Bilety na pojedyncze seanse trafią do sprzedaży w późniejszym terminie. Udział we wszystkich debatach festiwalowych jest bezpłatny.

Kolejne elementy programu, nazwiska gości_ń i wydarzenia towarzyszące będą stopniowo odsłaniane w mediach społecznościowych festiwalu.

All Inclusive Film Festival 2026

Kiedy: 21 do 23 sierpnia 2026
Gdzie: Kino Żeglarz, Jastarnia
Facebook: profil festiwalu i wydarzenie
Instagram: @all_inclusive_film_festival

Pracuj w KPH – dołącz do nas jako osoba specjalistyczna ds. digital marketingu

Jeśli identyfikujesz się z misją i wartościami Kampanii Przeciw Homofobii, masz ugruntowane doświadczenie w obszarze komunikacji online lub marketingu, chcesz działać razem z nami na rzecz społeczności LGBT+ w Polsce – to ogłoszenie jest właśnie dla Ciebie!

Szukamy osoby specjalistycznej ds. digital marketingu. Wyślij CV do 30.08.2026 r. do godziny 23:59 na adres praca@kph.org.pl.

Zakres obowiązków i kluczowe zadania:

  • współtworzenie komunikacji projektów i działań realizowanych przez organizację,
  • współzarządzanie profilami organizacji w mediach społecznościowych,
  • tworzenie treści (postów, wpisów, e-mail newsletterów) oraz materiałów graficznych,
  • planowanie, prowadzenie i optymalizacja kampanii reklamowych (Meta Ads, Google Ads),
  • aktualizacja strony internetowej organizacji,
  • identyfikowanie nowych trendów i wdrażanie rozwiązań w zakresie komunikacji online, które wspierają dotarcie do nowych grup odbiorczych,
  • analiza danych i przygotowywanie raportów z prowadzonych działań,
  • wsparcie działań z zakresu fundraisingu indywidualnego.

Wymagane kompetencje, poparte posiadanym doświadczeniem zawodowym:

  • co najmniej kilkuletnie doświadczenie w digital marketingu / komunikacji online, w tym w samodzielnym prowadzeniu projektów,
  • lekkie pióro, umiejętność przygotowywania i redagowania tekstów,
  • doświadczenie w prowadzeniu komunikacji w mediach społecznościowych,
  • umiejętność obsługi systemu CMS (np. WordPress),
  • znajomość narzędzi reklamowych i analitycznych (np. Meta Ads, Google Ads, Google Analytics, PowerBI),
  • umiejętność tworzenia grafik z użyciem narzędzia Canva,
  • umiejętność analizy danych, prezentacji wniosków i sugerowania usprawnień,
  • zainteresowanie nowoczesnymi trendami w komunikacji online,
  • bardzo dobra organizacja pracy i samodzielność w wykonywaniu powierzonych obowiązków,
  • znajomość języka angielskiego na poziomie min. B1,
  • zainteresowanie tematami podejmowanymi przez KPH.

Mile widziane

  • doświadczenie w realizacji działań fundraisingowych,
  • doświadczenie w pracy w organizacjach pozarządowych.

Oferujemy:

  • wynagrodzenie w wysokości 7896-9475 zł brutto, w zależności od doświadczenia,
  • umowę o pracę na 1 rok w wymiarze pełnego etatu, z możliwością przedłużenia na czas nieokreślony (okres próbny: 3 miesiące),
  • pracę w Warszawie w systemie hybrydowym (praca zdalna lub stacjonarna w biurze zlokalizowanym w zabytkowej kamienicy w centrum Warszawy*), obowiązkowa praca z biura minimum 2 dni w tygodniu,
  • prywatną opiekę zdrowotną,
  • kartę Multisport,
  • uczestnictwo w indywidualnych i zespołowych formach wsparcia w rozwoju zawodowym,
  • 26 dni urlopowych w roku, niezależnie od stażu pracy,
  • 7-godzinny dzień pracy.

*Biuro KPH mieści się w zabytkowej kamienicy, winda znajduje się na półpiętrze. KPH stosuje zasadę równego traktowania w zatrudnieniu i dołoży starań, aby odpowiedzieć na potrzeby osób kandydujących i zatrudnianych, dlatego w razie pytań lub wątpliwości – skontaktuj się z nami. Jesteśmy otwarci_te na znalezienie rozwiązań, które zwiększą dostępność, choć mamy świadomość, że część barier może na tę chwilę stanowić trudność w podjęciu pracy na opisanym stanowisku.

Równe szanse: KPH jest pracodawcą oferującym równe szanse i zobowiązuje się do zwalczania wszelkiej dyskryminacji. Do udziału w rekrutacji szczególnie zachęcamy osoby transpłciowe, interpłciowe, homo-, biseksualne, queerowe, niebinarne oraz sojusznicze. 

Rekrutacja: Jeśli chcesz dołączyć do naszego zespołu, wyślij swoje CV w formacie PDF na adres: praca@kph.org.pl do dnia 30.08.2026 do godz. 23:59, w tytule maila wpisując: „Rekrutacja: Osoba specjalistyczna ds. digital marketingu”. Wybrane osoby zostaną zaproszone na rozmowę kwalifikacyjną.

W aplikacji prosimy o umieszczenie klauzuli: „Niniejszym wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii moich danych osobowych w celach związanych z przeprowadzeniem procesu rekrutacyjnego. Zostałam_em poinformowana_y, że administratorem moich danych osobowych jest Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii z siedzibą w Warszawie, adres Aleje Jerozolimskie 99/40, 02-001 Warszawa KRS 0000 1111 209. Oświadczam, iż jestem świadoma_y prawa do wglądu do swoich danych, prawa poprawiania danych oraz prawa do żądania usunięcia danych, a dane te zostały przeze mnie podane dobrowolnie”. Zgłoszenia bez załączonej powyższej klauzuli nie będą rozpatrywane. 

Dołącz do nas i wspólnie budujmy Polskę równych praw!

Trybunał Konstytucyjny znów mówi „nie”. Ale czy to coś zmienia? [opinia KPH]

We wtorek, 28 lipca, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozporządzenie Ministra Cyfryzacji dotyczące transkrypcji jest niezgodne z konstytucją. Trzyosobowy skład z Bogdanem Święczkowskim i Stanisławem Piotrowiczem, byłym posłem PiS, na czele, uznał, że taki wpis narusza konstytucyjną definicję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.

Ułatwić urzędnikom pracę

Sprawa dotyczyła z pozoru technicznej zmiany. Rozporządzenie wprowadziło nowy wzór aktu małżeństwa, w którym rubryki „kobieta” i „mężczyzna” zastąpiono jedną, uniwersalną rubryką: „kobieta/mężczyzna”. To właśnie ta zmiana, wprowadzona przez ministra cyfryzacji, miała ułatwić urzędnikom wprowadzanie do rejestrów stanu cywilnego małżeństw jednopłciowych zawartych zagranicą. 

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Wpisanie takiego małżeństwa do rejestru to nie jest „zawarcie” małżeństwa w Polsce, jak sugeruje TK. To tylko odnotowanie przez polską administrację wydarzenia, które miało miejsce za granicą, zgodnie z tamtejszym prawem. 

Co ważne, taka praktyka nie jest żadną nowością. Już od marcowego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego urzędy stanu cywilnego dokonują takich transkrypcji, choć w sposób niejednolity, zależny od interpretacji konkretnego urzędnika. 

Rozporządzenie ministra cyfryzacji nie tworzyło więc nowego prawa, a miało jedynie ujednolicić tę praktykę i ułatwić urzędnikom pracę w systemie, dając im gotowy, jednolity wzór dokumentu, by nie musieli dłużej improwizować.. 

Trybunał uznał jednak inaczej – i to jednogłośnie.

Wyrok trudno traktować poważnie

Orzeczenie zapadło w składzie, którego status od miesięcy budzi wątpliwości. Jeszcze w grudniu 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził wprost, że polski Trybunał Konstytucyjny nie spełnia dziś standardów niezawisłego sądu  z powodu sposobu, w jaki powoływano część jego sędziów. We wtorkowym składzie zasiadał między innymi Stanisław Piotrowicz, wcześniej aktywny polityk PiS, co samo w sobie stawia pytanie o bezstronność.

Rząd zresztą nie czeka na rozstrzygnięcie tych wątpliwości i już zapowiedział, że wyrok nie ma znaczenia. Rzecznik rządu Adam Szłapka i pełnomocniczka ds. równości Katarzyna Kotula jasno stwierdzili, że nowe przepisy wejdą w życie 23 sierpnia, zgodnie z planem. Mamy więc sytuację, w której jeden organ państwa mówi „nie wolno”, a inny odpowiada
„i tak to zrobimy”.

W prawnej próżni

Dla osób, które zawarły małżeństwo za granicą, oznacza to przede wszystkim niepewność – nie wiadomo dziś, czy urzędnicy w poszczególnych urzędach stanu cywilnego zastosują się do rozporządzenia, czy do „wyroku” Trybunału. Ale jest też szerszy kontekst: listopadowy wyrok TSUE, zobowiązał Polskę do uznawania małżeństw osób tej samej płci zawartych w innym kraju UE. 

Z kolei wyrok TK może być próbą stworzenia wrażenia, że Konstytucja stoi w sprzeczności z prawem unijnym i że wdrożenie unijnego orzeczenia jest w Polsce niemożliwe. To nieprawda, ale taki argument w politycznej narracji może się jeszcze pojawić nieraz.

To spór, który toczy się dziś bardziej na poziomie symboli i komunikatów, niż realnych zmian w prawie. Warto jednak pamiętać, że symbole w polityce mają dużą siłę. Politycy prawicy od dawna kwestionują wiążący charakter wyroków TSUE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz). 

Wyrok taki jak ten, choć dziś odrzucany przez rząd, może w przyszłości – zwłaszcza w przypadku dojścia do władzy rządu prawicowego – posłużyć jako argument i stanowić rzekomy dowód na to, że polska Konstytucja miałaby stać w sprzeczności z prawem europejskim, a tym samym można się od tego prawa odcinać. Dla par, których dotyczy dzisiejszy spór, każdy taki komunikat oznacza tymczasem kolejne miesiące życia w prawnej próżni.

****

Chcesz równości małżeńskiej w Polsce? Podpisz apel!

Apelujemy o równość małżeńską!

To było minimum, które realnie mogło poprawić sytuację wielu osób. Dla polityków nawet minimum było zbyt wiele.  Status osoby najbliższej nie dawał pełni praw i nie nazywał rzeczy po imieniu. Był jednak rozwiązaniem popieranym przez polityczną i społeczną większość oraz krokiem, który wiele z nas było skłonnych przyjąć. Wierzyliśmy_łyśmy, że to początek dobrych zmian.

Od ponad 20 lat czekamy na ustawę, która dawałaby pełnię praw naszym związkom. Na stole pojawiały się kolejne projekty, które zazwyczaj dość szybko trafiały do kosza. Tym razem było inaczej. Polityczny kompromis przyniósł nie związki partnerskie, a status osoby najbliższej. 

Ten kompromis nie spotkał się z przychylnością prezydenta. Jednocześnie my nadal czekamy na rozpoznanie naszych związków. Franciszek i Bartłomiej na empatię w zdrowiu i chorobie. Ola i Karolina na bezpieczeństwo swoich dzieci. Zuza i Ida na wspólne planowanie życia w Polsce. Nie możemy już dłużej czekać!

Skoro nawet tak okrojona ustawa okazała się niemożliwa do wprowadzenia, uważamy, że należy powiedzieć jasno: to nie czas na proponowanie kolejnych połowicznych rozwiązań, w nadziei, że tym razem się uda. Rozwiązaniem, którego chcemy dla społeczności osób LGBT+ w Polsce, jest równość małżeńska. 

Chcę równości małżeńskiej – podpisuję apel

Wiemy, że to droga na lata. Wiemy, że będzie wymagała rozmów, przekonywania, cierpliwości i że nie uda się z dnia na dzień. Dlatego wzywamy polityków wszystkich opcji: rozmawiajmy o równości małżeńskiej. Nie jako o żądaniu maksymalnym do okrojenia w negocjacjach, ale jako o celu, wokół którego warto budować rzeczywiste porozumienie.

Podpisuję się pod równością małżeńską

Osiągnięcie tego celu wymaga wsparcia i konsekwentnej pracy naszej całej społeczności. Działajmy razem! Podpisz się pod apelem o równość małżeńską! Zanim politycy i polityczki znowu usiądą do pisania kolejnej ustawy, pokażmy im wspólnie, ile osób stoi za tym jasno wyznaczonym celem. 

 

Bezpłatne warsztaty KPH x ING Hubs Poland!

Działasz w NGO? Jesteś osobą aktywistyczną, liderem_ką niesformalizowanej grupy albo po prostu chcesz sprawniej zmieniać świat na lepsze? Mamy dla Ciebie coś wyjątkowego!

KPH łączy siły z ING Hubs Poland, aby przekazać Ci praktyczną wiedzę z biznesu, którą łatwo przełożyć na działania społeczne. Osoby specjalistyczne z ING Hubs Poland podzielą się swoim doświadczeniem podczas kameralnych warsztatów online oraz mentoringu.

Liczba miejsc jest ograniczona (tylko 10 osób na warsztat!).

Wybierz coś dla siebie:

Nawiązywanie współpracy z firmami
Kiedy: 29.07 (środa), godz. 17:00 (czas: 30 min)
Dla kogo: Szybka, konkretna pigułka wiedzy dla osób, które chcą pozyskiwać partnerów biznesowych. Dowiesz się wprost od praktyków i praktyczek z korporacji, jak z nimi rozmawiać i jakich błędów unikać oraz czego szukają w ofercie Twojej organizacji.

Radzenie sobie ze stresem i organizacja pracy w zespole
Kiedy: 04.08 (wtorek), godz. 17:00 (czas: 2h)
Dla kogo: Dla każdej osoby, która czuje, że doba jest za krótka, a presja działań społecznych przytłacza. Dowiesz się, jak układać zadania, by nie poczuć przeciążenia, i jak dbać o dobrostan psychiczny (swój i zespołu).

Zarządzanie zespołem niesformalizowanym
Kiedy: 06.08 (czwartek), godz. 17:00 (czas: 2h)
Dla kogo: Prowadzisz grupę opartą na wolontariacie lub luźny kolektyw? Zarządzanie zespołem osób, których nie łączą tradycyjne umowy, to nie lada wyzwanie. Pokażemy Ci, jak motywować, dzielić odpowiedzialność i budować zaangażowanie bez dużego budżetu.

Jak się zapisać?

Nie zwlekaj – o udziale decyduje kolejność zgłoszeń. Pracujemy w kameralnych, maksymalnie 10-osobowych grupach, co pozwala stworzyć przyjazną atmosferę, przestrzeń do zadawania pytań i aktywnego udziału w spotkaniach.

Kliknij w link i zarezerwuj miejsce już teraz.

Nie możesz pojawić się osobiście? Przekaż informację o warsztatach osobom, które mogą z nich skorzystać!

Karol Nawrocki nie podpisał ustawy o statusie osoby najbliższej. KPH: „Prezydent zignorował głos większości społeczeństwa”

Zgodnie z zapowiedzią, Karol Nawrocki nie podpisał projektu ustawy o statusie osoby najbliższej, chociaż ta i tak trafiła na jego biurko w znacznie okrojonej wersji. Kampania Przeciw Homofobii zapowiada dalszą pracę nad zabezpieczeniem prawnym par jednopłciowych w Polsce.

Decyzja prezydenta zapadła 17 lipca. „Jako strażnik konstytucji nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa” uzasadniał swoje weto Karol Nawrocki. 

Ustawa o statusie osoby najbliższej miała zapewnić parom jednopłciowym m.in. możliwość ustanowienia wspólności majątkowej, pochówku osoby partnerskiej czy prawa do lokalu dla drugiej strony umowy o wspólnym pożyciu. Zdaniem Kampanii Przeciw Homofobii dzisiejsze weto to ostateczne potwierdzenie, że prawa społeczności LGBT+ którą tworzą w Polsce ok. 2 miliony osób nie są dla głowy państwa wystarczająco ważne. 

„Projekt ustawy o statusie osoby najbliższej to zaledwie strzępki pierwszej wersji dokumentu, który traktował o związkach partnerskich. Wielokrotnie podkreślaliśmy, że w toku prac legislacyjnych zabrakło zabezpieczenia praw dzieci par jednopłciowych, możliwości ceremonii w Urzędzie Stanu Cywilnego czy dziedziczenia ustawowego dla osób zawierających umowę” komentuje Miko Czerwiński, osoba dyrektorska KPH. „Dzisiejsze zawetowanie ustawy pokazuje jednak, że nawet to absolutne minimum praw, które miała zapewnić ustawa, to dla prezydenta zbyt wiele” dodaje.

W swoim stanowisku przesłanym do prezydenta, KPH szczegółowo przedstawiło analizę różnic między zakresem uprawnień pomiędzy małżeństwem a proponowanym ustawą statusem osoby najbliższej. Z całym stanowiskiem można zapoznać się tutaj. 

Co ważne, decyzja prezydenta została podjęta mimo poparcia ustawy przez większość obywateli i obywatelek. Z badań przeprowadzonych początkiem czerwca przez SW Research na zlecenie KPH wynika, że ponad 3 razy więcej Polek i Polaków (47,8 proc.) uznało, że prezydent Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę o statusie osoby najbliższej, niż żeby jej nie podpisać (14,3 proc.). 

W ramach tego samego badania, niemal 80% ankietowanych potwierdziło, że status par jednopłciowych w Polsce powinien być prawnie zabezpieczony. 

„Po raz kolejny głos strony społecznej okazał się dla rządzących nieistotny. Nie zamierzamy się z tym pogodzić. Jako KPH będziemy kontynuować działania na rzecz pełnej równości małżeńskiej. Nie pozwolimy, by lata pracy organizacji pozarządowych, osób aktywistycznych i całej naszej społeczności poszły na marne” dodaje Miko Czerwiński.

PRACUJ W KPH: Szukamy osoby specjalistycznej ds. operacji i finansów

Jeśli identyfikujesz się z misją i wartościami Kampanii Przeciw Homofobii, masz doświadczenie w obszarze operacji i finansów, chcesz działać razem z nami na rzecz społeczności LGBT+ w Polsce, to ogłoszenie jest właśnie dla Ciebie!

Szukamy osoby specjalistycznej ds. operacji i finansów, która będzie wspierała sprawne codzienne funkcjonowanie naszej organizacji. Jest to stanowisko o charakterze międzyfunkcyjnym, zajmujące centralne miejsce w naszym zespole i łączące zadania z zakresu operacji, administracji, finansów oraz obsługi systemów.

Wyślij CV do 20.07.2026 r. do godziny 23:59 na adres praca@kph.org.pl

Zakres obowiązków i kluczowe zadania:

  • Koordynowanie funkcjonowania biura, współpraca z dostawcami
  • Mailowa i telefoniczna komunikacja z interesariusz(k)ami KPH oraz przyjmowanie gości(ń)  
  • Obsługa korespondencji przychodzącej i wychodzącej oraz prowadzenie rejestrów
  • Przygotowywanie prostych pism, umów (na podstawie wzorów)
  • Zarządzanie narzędziami pracy (komputery, telefony)
  • Wspieranie codziennych operacji i procesów administracyjnych
  • Koordynowanie obiegu dokumentów księgowych (rejestracja, nadzór i kontrola nad przepływem)
  • Weryfikacja poprawności danych w dokumentach, zestawieniach i systemach
  • Procesowanie przelewów wychodzących, nadzór nad terminowym rozliczaniem zobowiązań

Wymagane kompetencje, poparte posiadanym doświadczeniem zawodowym:

  • Doświadczenie w pracy z dokumentacją finansową
  • Umiejętność swobodnej pracy z wieloma systemami (np. Saldeo)
  • Silne umiejętności organizacyjne i dbałość o szczegóły
  • Bardzo dobra organizacja pracy własnej oraz umiejętność samodzielnej pracy i radzenia sobie ze zmieniającymi się priorytetami
  • Biegła znajomość języka polskiego i dobra znajomość języka angielskiego
  • Postawa oparta na współpracy i proaktywności
  • Praktyczna znajomość MS Office (Excel, Word) oraz Google Workspace
  • Komunikatywność oraz umiejętność współpracy

Mile widziane

  • Doświadczenie w organizacji wydarzeń
  • Doświadczenie w pracy w organizacjach pozarządowych
  • Znajomość procesów kadrowych i podstaw prawa pracy oraz chęć pogłębiania wiedzy

Oferujemy:

  • wynagrodzenie w wysokości 6.712-9.081 zł brutto, w zależności od doświadczenia,
  • umowę o pracę na 1 rok w wymiarze pełnego etatu, z możliwością przedłużenia na czas nieokreślony (okres próbny: 3 miesiące),
  • pracę w Warszawie w systemie hybrydowym (praca zdalna lub stacjonarna w biurze zlokalizowanym w zabytkowej kamienicy w centrum Warszawy*), obowiązkowa praca z biura minimum 4 dni w tygodniu,
  • prywatną opiekę zdrowotną,
  • kartę Multisport,
  • uczestnictwo w indywidualnych i zespołowych formach wsparcia w rozwoju zawodowym,
  • 26 dni urlopowych w roku, niezależnie od stażu pracy,
  • 7-godzinny dzień pracy.

*Biuro KPH mieści się w zabytkowej kamienicy, winda znajduje się na półpiętrze. KPH stosuje zasadę równego traktowania w zatrudnieniu i dołoży starań, aby odpowiedzieć na potrzeby osób kandydujących i zatrudnianych, dlatego w razie pytań lub wątpliwości, skontaktuj się z nami. Jesteśmy otwarci_te na znalezienie rozwiązań, które zwiększą dostępność, choć mamy świadomość, że część barier może na tę chwilę stanowić trudność w podjęciu pracy na opisanym stanowisku.

Równe szanse: KPH jest pracodawcą oferującym równe szanse i zobowiązuje się do zwalczania wszelkiej dyskryminacji. Do udziału w rekrutacji szczególnie zachęcamy osoby transpłciowe, interpłciowe, homo-, biseksualne, queerowe, niebinarne oraz sojusznicze. 

Rekrutacja: Jeśli chcesz dołączyć do naszego zespołu, wyślij swoje CV w formacie PDF na adres: praca@kph.org.pl do dnia 20.07.2026 do godz. 23:59, w tytule maila wpisując: „Rekrutacja: Osoba specjalistyczna ds. operacji i finansów”. Wybrane osoby zostaną zaproszone na rozmowę kwalifikacyjną.

W aplikacji prosimy o umieszczenie klauzuli: 

„Niniejszym wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii moich danych osobowych w celach związanych z przeprowadzeniem procesu rekrutacyjnego. Zostałam_em poinformowana_y, że administratorem moich danych osobowych jest Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii z siedzibą w Warszawie, adres Aleje Jerozolimskie 99/40, 02-001 Warszawa KRS 0000 1111 209. Oświadczam, iż jestem świadoma_y prawa do wglądu do swoich danych, prawa poprawiania danych oraz prawa do żądania usunięcia danych, a dane te zostały przeze mnie podane dobrowolnie”. 

Zgłoszenia bez załączonej powyższej klauzuli nie będą rozpatrywane. 

Dołącz do nas i wspólnie budujmy Polskę równych praw!

Warsztaty Pride & Parent – widzimy się w Gdańsku!

W dniach 18–19 lipca (sobota i niedziela) w Gdańsku odbędzie się kolejna edycja bezpłatnych, stacjonarnych warsztatów Pride & Parent. To program Kampanii Przeciw Homofobii, który od dwóch lat towarzyszy queerowym kobietom* na drodze do macierzyństwa.

Dla kogo są te warsztaty?

Pride & Parent to spotkanie skierowane do queerowych mam oraz queerowych kobiet* myślących o macierzyństwie (niezależnie od tego, czy planują je w parze, czy samodzielnie, i niezależnie od tego, na jakim etapie tej decyzji aktualnie się znajdują). Nie trzeba mieć już podjętej decyzji o dziecku, żeby wziąć udział. Nasze warsztaty są też dla osób, które dopiero zastanawiają się nad tą drogą i chcą zdobyć rzetelną wiedzę, zanim ją wybiorą.

Co znajdziesz na warsztatach?

Program łączy wiedzę ekspercką z przestrzenią na rozmowę i wymianę doświadczeń:

Część medyczna, prowadzona przez Paulinę Szupryczyńską, obejmie m.in. zagadnienia związane z dostępem do in vitro dla par jednopłciowych oraz medyczne aspekty ciąży i rodzicielstwa.

Część prawna, poprowadzona przez Justynę Jezierską z kancelarii KMA, odpowie na pytania o obecny stan prawny w Polsce, w tym o to, jak prawnie zabezpieczyć partnerkę, która nie urodzi dziecka, czyli jego mamę społeczną.

Część warsztatowa, moderowana przez Wiolę Stępień, to nie wykład, a przestrzeń na rozmowę o emocjach i wątpliwościach związanych z queerowym rodzicielstwem, w bezpiecznej, wspierającej grupie liczącej około 20 osób.

Dlaczego Gdańsk?

Zależy nam na budowaniu lokalnych społeczności skupionych wokół rodzicielstwa: takich, które mogą utrzymywać ze sobą kontakt i wzajemnie się wspierać długo po zakończeniu warsztatów. Dlatego, choć zapraszamy osoby z całej Polski, szczególnie zachęcamy do udziału mieszkanki Gdańska i okolic.

To nie pierwsza taka edycja

Program Pride & Parent działa już drugi rok. Warsztaty w Gdańsku będą naszym piątym spotkaniem na żywo, a łącznie (online i stacjonarnie) wzięło w nich udział ponad 200 osób. Uczestniczkom naszych warsztatów urodziło się już kilkoro dzieci. To dla nas największa motywacja, żeby kontynuować tę pracę.

Przygotuj się z broszurą

Zanim spotkacie się z nami w Gdańsku, zachęcamy do pobrania Broszury dla queerowych kobiet myślących o macierzyństwie*. Znajdziesz w niej najważniejszą wiedzę, która pomoże Ci przygotować się do warsztatów i do samego macierzyństwa.

Pobierz broszurę

Zapisy

Warsztaty są bezpłatne, a liczba miejsc ograniczona. To już ostatni moment na zapisy, zachęcamy do niezwłocznego wypełnienia formularza.

Do zobaczenia już 18-19 lipca w Gdańsku!

Projekt jest finansowany ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.

„Trzeba się nie bać, po prostu żyć”. Tęczowe tacierzyństwo w Polsce

Wiktor i Łukasz* wspólnie wychowują dwójkę bliźniaków. Opowiadają o swojej drodze do rodzicielstwa i codziennych doświadczeniach jako tęczowa rodzina w Polsce. Z okazji Dnia Ojca prezentujemy zapowiedź dłuższego wywiadu, który ukaże się wraz z publikacją poradnika dla queerowych ojców i mężczyzn** planujących rodzicielstwo.

 

Magdalena Więch, KPH: To była miłość od pierwszego wejrzenia?

Wiktor: Poznaliśmy się 7 lat temu przez internet i od samego początku zależało nam na prawdziwej relacji, na rodzinie. Do teraz dobrze pamiętam, gdy pierwszy raz zobaczyłem Łukasza na żywo. Praktycznie od razu weszliśmy na temat rodziny i dzieci. Obaj jasno określiliśmy, że tak chcemy się spełniać życiowo. Rok później mieliśmy już gotową listę imion dla dzieci, której do dziś jesteśmy wierni.

Łukasz: Nie wzięliśmy jeszcze ślubu, ale obserwujemy, jak zmienia się sytuacja prawna par jednopłciowych w Polsce. Dla mnie jako prawnika zawieranie “czegoś”, co nie przynosi żadnych skutków prawnych, wydawało się bez sensu. Widzimy jednak, że drzwi się otwierają i tym samym będziemy chcieli skorzystać z transkrypcji, ale póki co wspólne zakupy nieruchomości mocniej łączą niż dokument z USC (śmiech). 

 

Magda: Macie dwójkę bliźniaków, Szymona i Agatkę. A w planach?

Wiktor: Dla mnie piątka byłaby idealna, ale po negocjacjach stanęło na czwóreczce. Chociaż właśnie kupiliśmy busa… będzie tyle, ile Bóg da. 

 

Magdalena: Wróćmy do początków. Jak Wasza rodzina zareagowała na to, że chcecie założyć rodzinę?

Łukasz: Nie dzielę się wylewnie swoimi planami z bliskimi, nie potrzebuję tego. Mimo to moja mama od pierwszej chwili bardzo mocno wspierała nas w drodze do tacierzyństwa, chociaż do końca nie wierzyła, że to się stanie. Trudno było jej zrozumieć, jak mogłoby się to wydarzyć.

Wiktor: Wielu znajomych nie było aż tak otwartych, ale nie czekaliśmy na niczyją zgodę, raczej informowaliśmy, że zamierzamy się tego podjąć. Natomiast ich podejście mocno się zmieniło, gdy pojawiły się zarodki. Oboje jesteśmy osobami wierzącymi i nasi bliscy oraz przyjaciele też, dlatego traktujemy moment zapłodnienia jako początek życia. Więc gdy dzieci – w naszym rozumieniu – już się pojawiły, wszyscy bardzo nam kibicowali, znajomi lekarze tłumaczyli skomplikowane wyniki badań, koleżanki i koledzy wyczekiwali na najświeższe newsy. Mamy też znajomych księży, którzy także okazali się dla nas wsparciem, chociaż na samym początku oczywiście byli przeciwni. 

Ich nastawienie zmieniło się do tego stopnia, że przyszli na pępkowe, a jeden z nich skręcał nam w domu łóżeczka dla dzieciaków. 

Łukasz: Wracając do wymarzonej liczby – możemy mówić o trójce, czwórce czy piątce, ale tak naprawdę kluczowe jest dla nas to, by dać szansę każdemu dziecku, czyli każdemu embrionowi. W przypadku tych oto szkrabów, które widzisz, udało się już za pierwszym razem. 

 

Magdalena: Jak teraz wygląda Wasze życie?

Wiktor: Mamy ogromne wsparcie od obu babć. Jedna jest, można powiedzieć, babcią na pełen etat. Przeprowadziła się niedaleko nas i jej pomoc jest nieoceniona, bo oboje jesteśmy czynni zawodowo, chociaż w zmniejszonym wymiarze godzin. Jeden z nas co prawda korzysta z pełnego urlopu macierzyńskiego, ale to nie wyklucza innych form zatrudnienia.

 

Magdalena: Mieszkacie w niewielkiej miejscowości. Jak reagują na Was przechodnie i sąsiedzi, gdy jesteście na spacerze z wózkiem?

Łukasz: Może ciężko w to uwierzyć, ale naprawdę – jak dotąd ani razu nie spotkaliśmy się z wrogością czy choćby krzywym spojrzeniem. Nieważne, czy jesteśmy na ulicy czy u lekarza. Zanim wybraliśmy położną środowiskową, zadzwoniliśmy, by upewnić się, że nie przeszkadza jej opieka nad dziećmi rodziny jednopłciowej. Usłyszeliśmy, że w ogóle nie musimy się czymś takim przejmować, ona jest profesjonalna i nikomu do łóżka zaglądać nie będzie. Dziś jesteśmy mocno z nią zżyci, była nawet na chrzcinach Szymka i Agatki. 

Wiktor: A właśnie, bo rzecz jasna ochrzciliśmy nasze dzieci. I tu też nie musieliśmy szukać jakiejś specjalnej parafii. Nasz proboszcz dobrze nas zna i szanuje. Przyjechało też kilku księży-gości. Dzieciaki miały bardzo doniosłą uroczystość, pięknie ozdobiony kościół, płomienne kazanie, brawa i wiwaty. Podczas uroczystości ksiądz do obu z nas zwracał się per rodzice. 

 

Magdalena: Pytam Was o to wszystko, bo w Kampanii Przeciw Homofobii sama prowadzę warsztaty z zakresu macierzyństwa dla queerowych mam i lesbijek. Pierwsze pytanie, które zawsze pada, to czy nie będą wytykane palcami. Jednak doświadczone rodziny niemal zawsze podzielają Wasze doświadczenia. 

Łukasz: Wydaje mi się, że jeśli już pojawiają się jakieś komentarze, to nie wynikają one z wrogości, tylko nieporozumienia. Kiedyś usłyszeliśmy na spacerze mijające nas dwie kobiety i jedna mówiła do drugiej: “Patrz, bliźniaki, ja bym sobie w życiu nie dała rady”. Ale nie padło ani słowo na temat tego, że te bliźniaki mają dwóch ojców. 

Wiktor: Może po prostu w naszym społeczeństwie jeszcze nikt nie dopuszcza myśli, że dwóch chłopaków prowadzących wózek z dzieckiem to tęczowa rodzina, ale podzielam zdanie Łukasza: nigdy nie spotkałem się z przejawami wrogości, mimo że większość naszych znajomych bardziej utożsamia się z prawą stroną sceny politycznej, a większość mojego środowiska okołozawodowego to „twarde chłopy”, często większe ode mnie. 

Myślę, że kluczowe jest to, by być dobrym człowiekiem i z jakim nastawieniem się wychodzi do ludzi. Jeśli my jesteśmy pewni, że nie robimy nic złego, że jesteśmy stabilni emocjonalnie, że nasza miłość jest pełna oraz że chcemy wychować nasze dzieci na dobrych, uczciwych, szanujących każdego człowieka ludzi, to nasze otoczenie też to dostrzeże. Jeśli jeszcze dodatkowo zobaczą, że tak naprawdę to niczym nie różnimy się od rodzin różnopłciowych i że te nasze dzieci są po prostu niesamowicie wyczekane, że zrobiliśmy absolutnie wszystko, żeby mogły się pojawić, to nagle widzisz, że wręcz Ci kibicują.

 

Magdalena: Co poradzilibyście tym, którzy dopiero rozważają tacierzyństwo?

Łukasz: Że na pewno się uda. To musi być naprawdę dobrze przemyślana, świadoma decyzja i wielka determinacja. Może być różnie, ale jest szereg agencji, które chcą pomóc, odbywają się konferencje, jak ta niedawna w Berlinie (organizowana przez Men Having Babies – przyp. red.), gdzie można dowiedzieć się naprawdę wszystkiego. Są też spotkania w Kolonii oraz Brukseli organizowane pod nazwą Wish for a Baby. Informacje są dziś łatwo dostępne w Internecie. 

Trzeba się nie bać, normalnie funkcjonować, wyjść z szafy, pójść razem na spacer i do lekarza. Po prostu żyć. Jak zaczynaliśmy to byliśmy święcie przekonani, że będziemy pierwsi w Polsce, ale jeszcze przed narodzinami dzieciaków poznaliśmy inną parę mężów, którzy mają kilkuletniego synka i wychowują go w Polsce na wsi. Obaj tak mocno angażują się w życie tamtejszej społeczności, że jedne z pierwszych gratulacji po narodzinach małego dostali od lokalnego przedstawiciela władzy samorządowej. Na początku roku poznaliśmy też innych chłopaków, którzy tatusiami staną się na dniach. Za naszą radą rodzą w Polsce. Inni są już w bardzo zaawansowanej fazie przygotowań. Nasz kraj zmienia się na naszych oczach. Trochę szkoda, że to zmiana od dołu, ale to dobra zmiana.

 

***

Kampania Przeciw Homofobii prowadzi zbiórkę na poradnik dla tęczowych ojców. Darowiznę można wpłacić tutaj.

*Imiona ojców i dzieci zostały zmienione

**Mężczyźni* – używamy tego określenia, aby podkreślić, że w broszurze mówimy nie tylko o osobach identyfikujących się jako mężczyźni, lecz także o osobach niebinarnych, transpłciowych i queerowych osobach. Gwiazdka oznacza, że stosowany termin jest szeroki i inkluzywny.

Wywiad „Różnorodność znaczy zysk” w najnowszym numerze „Repliki”

Z Miłoszem Przepiórkowskim, specjalistą ds. partnerstw strategicznych w Kampanii Przeciw Homofobii, rozmawia Anna Mikulska

 

Anna Mikulska, KPH: Inkluzywność się opłaca?

Miłosz Przepiórkowski: Zawsze się opłacała, ale przez długi czas nie była w Polsce brana pod uwagę. Kiedyś firmy miały powiedzenie: „Akceptujemy wszystkich, nie obchodzi nas, kto co robi w łóżku”, ale to nie przekładało się na rzeczywistość. Osoby pracownicze LGBT+ nie czuły, że mogą otwarcie mówić o swoim związku. Teraz to się zmienia. Firmy faktycznie coraz bardziej stawiają na inkluzywność i edukują się w tym zakresie.

Kiedy zaczęła się ta zmiana?

Myślę, że to kwestia ostatnich dziesięciu, może piętnastu lat. Zaczęło się od międzynarodowych korporacji, ale część polskich przedsiębiorstw szybko postanowiła włączyć się w ten proces. Nadrabiamy to, co miało miejsce np. w USA jeszcze w latach 90.

Tyle, że nierzadko to działania na pokaz. Coraz częściej słyszymy o tzw. pinkwashingu czy rainbow washingu. Czym te zjawiska dokładnie są?

Najlepiej wyjaśnić to na przykładzie – firma jubilerska z okazji Miesiąca Dumy wypuszcza serię pride’- owych bransoletek, ale nie idzie za tym nic więcej. To działanie nastawione na czysty zysk, a nie forma wsparcia. Inna korporacja zmienia w czerwcu logo firmy na tęczowe, ale nie wprowadza procedur przeciwdziałania bi-, trans- czy homofobii. W niektórych krajach taka „solidarność” po prostu dobrze wygląda, ale nie przyczynia się do poprawy sytuacji osób LGBT+.

Jak wobec tego odpowiedzialnie budować inkluzywność w swojej firmie i wspierać osoby queerowe?

Firmy, które tworzą np. kampanię reklamową wokół LGBT+, muszą pamiętać, że to bardzo delikatny temat. Jako KPH jesteśmy po to, żeby pomóc – możemy skonsultować taki plan kampanii i dzięki temu nasz partner ma pewność, że będzie to zrobione z wyczuciem. Prowadzimy także szereg szkoleń – zauważyłem, że wiedza na temat społeczności queer wzrosła, jednak braki wciąż są bardzo duże. Swoje szkolenia z inkluzywnego języka zawsze zaczynam od rozwinięcia akronimu LGBTQIA i często okazuje się, że już po L i G zaczynają się schody. KPH organizuje także szkolenia intersekcjonalne, to znaczy takie, w trakcie których mówimy nie tylko o osobach LGBT+, ale też o osobach neuroróżnorodnych czy z niepełnosprawnościami, co również jest niezwykle ważne.

Zdarza się, że osoby biorące udział w twoich szkoleniach boją się zadawać pytania, bo wstydzą się, że czegoś nie wiedzą albo boją się, że cię urażą?

Zawsze na początku zaznaczam, że jesteśmy w bezpiecznej przestrzeni. Można zadawać pytania, nie zastanawiając się pół godziny nad tym, jak sklecić zdanie – mówmy tak, jak mamy to ułożone w głowie. Nikt się nie obrazi, a nauczymy się, jak można zadać takie pytanie poprawnie. Naszym priorytetem jest właśnie edukacja zespołu. Jeśli firma chwali się w mediach społecznościowych udziałem w Paradzie Równości – super. Najważniejszy jest jednak dobrostan osób pracujących w danej firmie. I temu właśnie służą szkolenia…

…oraz najnowszy projekt KPH – certyfikacja Inkluzywność+.

Jak najbardziej. To trzymiesięczny proces, który bazuje na współpracy między KPH, działem HR oraz tzw. Rainbow Network, jeśli firma taki zespół posiada. Na podstawie tych wspólnych działań dajemy rekomendacje i sugerujemy dalsze działania, które poprawią poziom inkluzywności w danym miejscu. Na koniec firma otrzymuje certyfikat. Po pierwsze, to świetna reklama dla firmy. Po drugie, badania pokazują, że różnorodne zespoły są dużo bardziej kreatywne. To z kolei poprawia wyniki firmy i pokazuje jasno – co już stwierdziliśmy – że inkluzywność zwyczajnie się opłaca.

 

Działania KPH możesz wspierać tutaj: kph.org.pl/przekaz-darowizne/. Chcesz z nami współpracować? Napisz: biznes@kph.org.pl

Tekst znajdziesz w 121. numerze Magazynu „Replika”. Zamów prenumeratę lub pojedynczy numer.