TSUE orzekł: wydane dokumenty muszą być zgodne z tożsamością osób transpłciowych
W orzeczeniu z 12 marca, Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, że osoby transpłciowe mają prawo do zgodności danych w dokumentach z ich tożsamością płciową. Trybunał tym samym podzielił perspektywę Rzecznika Generalnego i wskazał, że prawo unijne, w tym zasada swobody przepływu osób, wymaga, by dokumenty tożsamości odpowiadały aktualnej tożsamości osoby.
Od wieloletniej batalii sądowej w Bułgarii
Sprawa dotyczyła możliwości zmiany danych dotyczących płci, imienia i nazwiska w dokumentach osoby transpłciowej na zgodne z jej tożsamością płciową.
Skarżąca jest obywatelką Bułgarii, gdzie urodziła się i wychowywała. Przy urodzeniu przypisano jej płeć męską, co znalazło odzwierciedlenie w akcie urodzenia, imieniu, nazwisku, patronimikum (inaczej odojcostwo, „nazwisko” utworzone od imienia ojca) oraz numerze identyfikacyjnym. Podobnie jak w polskim numerze PESEL „zaszyfrowana” jest w nim informacja dotycząca płci, a niektóre nazwiska odmieniają się przez rodzaje. Skarżąca jest osobą transpłciową, obecnie mieszka we Włoszech, gdzie rozpoczęła terapię hormonalną.
W 2017 r. zwróciła się do sądu rejonowego w Starej Zagorze o dokonanie korekty płci metrykalnej oraz o odpowiednią zmianę imienia i nazwiska w dokumentach. Mimo opinii lekarskich, potwierdzających jej transpłciowość, sąd oddalił wniosek. Rozstrzygnięcie to zostało utrzymane w mocy przez sąd II instancji. W ocenie sądu, obowiązujące przepisy nie pozwalają na zmianę danych w aktach stanu cywilnego wyłącznie na podstawie „przesłanek psychologicznych” – możliwa byłaby ona jedynie w razie fizycznej zmiany cech płciowych.
Sprawa trafiła ostatecznie do bułgarskiego Sądu Najwyższego, który zdecydował się zadać TSUE pytanie prejudycjalne . Sąd chciał uzyskać odpowiedź, czy, czy brak możliwości otrzymania dokumentu tożsamości zgodnego z tożsamością płciową jest sprzeczny z zasadą równości obywateli i obywatelek UE oraz z ich prawem do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich.
Przez opinię Rzecznika Generalnego
Jeszcze przed wyrokiem, 4 listopada 2025 r., opinię w tej sprawie przedstawił Rzecznik Generalny TSUE, Richard de la Tour. Z opinii wynika, że przepisy unijne – w tym przepisy traktatowe, Karta praw podstawowych Unii Europejskiej oraz Europejska Konwencja Praw Człowieka – sprzeciwiają się regulacjom krajowym, które całkowicie wykluczają możliwość prawnego uznania tożsamości płciowej osoby transpłciowej.
Zdaniem Rzecznika, posiadanie dokumentów tożsamości niezgodnych z tożsamością płciową osoby, może realnie utrudniać korzystanie z jednego z podstawowych praw w UE – swobody przemieszczania się. Jeśli dokumenty tożsamości zawierają dane niezgodne z rzeczywistą tożsamością płciową ich posiadacza lub posiadaczki, mogą budzić wątpliwości przy identyfikacji i prowadzić do problemów w codziennym funkcjonowaniu, np. podczas przekraczania granic.
Aż do wyroku TSUE
Rozstrzygnięcie TSUE zapadło 12 marca 2026 roku. Trybunał podzielił stanowisko Rzecznika Generalnego, orzekając, że przepisy prawa unijnego należy interpretować w ten sposób, że niezgodnie z nim jest ustawodawstwo państwa członkowskiego, które nie zezwala na zmianę danych dotyczących tożsamości płciowej. Mowa tu o takich danych jak płeć, imię, nazwisko rodowe i nazwisko oraz jednolity numer wpisu do rejestru cywilnego, wpisanych do ksiąg stanu cywilnego, obywatela tego państwa członkowskiego, który skorzystał z prawa do swobodnego przemieszczania się i pobytu w innym państwie członkowskim.
TSUE orzekł również, że prawo UE należy interpretować w ten sposób, że stoi ono na przeszkodzie temu, aby sąd państwa członkowskiego był związany wykładnią przepisów krajowych dokonaną przez trybunał konstytucyjny tego państwa członkowskiego, która może stanowić przeszkodę prawną dla zarejestrowania zmiany danych dotyczących płci w rejestrach stanu cywilnego tego państwa członkowskiego, wbrew wykładni prawa Unii dokonanej przez Trybunał.
W uzasadnieniu orzeczenia Trybunał przyznał, że przepisy dotyczące stanu cywilnego pozostają w gestii Państwa Członkowskiego, przy jednoczesnym uwzględnieniu ich zgodności z prawem unijnym. TSUE zwrócił również uwagę na możliwą sytuację, w której osoba transpłciowa, korzystając ze swobody przemieszczania się i pobytu w innym państwie członkowskim, będzie dysponowała dokumentami niezgodnymi z jej tożsamością płciową. Wtedy pojawia się ryzyko konieczności rozwiania wątpliwości co do tożsamości danej osoby. W takiej sytuacji konieczne może być okazanie dodatkowych dokumentów, co oznacza utrudnienie w korzystaniu z prawa do swobody przemieszczania się.
Ta sprawa, C-43/24 (Shipova), ustala unijny standard ochrony prawnej osób transpłciowych w państwach członkowskich. Uwzględniając kontekst równego traktowania, a także konieczność faktycznej realizacji unijnej swobody przemieszczania się, niezbędne jest odzwierciedlenie w używanych dokumentach tożsamości faktycznych i aktualnych danych osoby, nawet gdyby różniły się one od tych zawartych w akcie urodzenia.
Denitsa Lyubenova, prawniczka reprezentująca w tej sprawie osobę skarżącą przed TSUE, (związana z bułgarską organizacją LGBT+ Desytvie) zwraca uwagę, że dotyczy ona godności, równości i gwarancji prawnych osób transpłciowych mieszkających w Bułgarii. Wskazuje również na pilną potrzebę wprowadzenia efektywnej ochrony dla osób transpłciowych w Bułgarii.
[zapoznaj się ze stanowiskiem ILGA-Europe w sprawie wyroku TUTAJ]
Perspektywa na zmianę w Polsce
W Polsce minął niedawno rok od od uchwały Sądu Najwyższego dotyczącej procedury uzgodnienia płci metrykalnej. Mimo, przynajmniej teoretycznego, uproszczenia i przejścia z postępowania procesowego na nieprocesowe, niewymagające pozywania rodziców, sytuacja pozostawia wiele do życzenia.
Sprawy, rozpatrywane teraz w trybie nieprocesowym, trafiają do sądów rejonowych, w których sędziom może brakować doświadczenia w rozpatrywaniu tego typu spraw, a same wnioski nie zawsze są uwzględniane. Wynika to m.in. z uznania się przez sąd rejonowy za niewłaściwy w tej sprawie albo błędnego przyjęcia, że właściwą procedurą byłoby postępowanie administracyjne.
Dzisiejsze orzeczenie, chociaż w bezpośredni sposób nie dotyczy Polski, może przełożyć się na usprawnienie procedur o dokonanie transkrypcji dokumentów wydanych po dokonaniu korekty płci za granicą i jest kolejnym argumentem w walce o godność osób transpłciowych we wszystkich państwach członkowskich.
Podkreślenie przez TSUE konieczności zapewnienia zgodności wydawanych przez państwo członkowskie dokumentów z tożsamością płciową osoby to ważny sygnał, że należy uregulować te kwestie również w Polsce i wprowadzić ustawę o samostanowieniu, odpowiadającej najwyższym standardom prawnoczłowieczym, a przede wszystkim opierającej się na potrzebach i perspektywie samych osób transpłciowych.
Zobacz również
Ostatnio dodane
-
24.04.2026
Organizacje wzywają Donalda Tuska do wykonania wyroków w sprawie małżeństw jednopłciowych
-
23.04.2026
Policymaking for Equality – od rozmowy do konkretnych rozwiązań
-
23.04.2026
[MATRONAT] „Greatest Hits: Live” Kuby Kamika już 29 kwietnia na wydarzeniu „Skóra trze o skórę”
-
20.04.2026
[MATRONAT] 6. edycja Cracow Drag Artist Contest – „Ale ja chcę z koleżanką!”
-
18.04.2026
Artykuł „Tęczowe tacierzyństwo” w najnowszym numerze „Repliki”
Newsletter KPH
Zapisz się na nasz newsletter, a my zadbamy o to, żeby docierały do Ciebie bieżące informacje nt. działań naszej organizacji.

