Wesprzyj KPH

7 maja 3 pary zwyciężyły przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, który zobowiązał urzędy stanu cywilnego do dokonania transkrypcji ich aktów małżeństwa. Tym samym w obrocie prawnym mamy już 7 wyroków, które jednoznacznie opowiadają się po stronie par.

Tymczasem dopiero w kolejnych dniach dniach rozpocznie się odliczanie 30 dni, wyznaczonych przez NSA na dokonanie transkrypcji w przypadku sprawy Mateusza i Jakuba Trojanów (ich przełomowa rozprawa odbyła się 20 marca). We wtorek Rafał Trzaskowski zapowiedział z kolei, że wykona wyrok niezwłocznie, jak tylko otrzyma dokumenty z sądu, ale podkreśla, że wyrok dotyczy tylko tej pary i należy poczekać na linię orzeczniczą. Dzisiejsze potrójne rozstrzygnięcie NSA nie powinno już rodzić żadnych wątpliwości, że linia orzecznicza właśnie się nakreśliła i to w bardzo wyraźny sposób.

WSA i NSA są ze sobą zgodne

Mateusz i Miłosz, Hanna i Karolina oraz Monika i Agata to trzy pary, które dziś usłyszały wyroki uchylające odmowne decyzje wojewody mazowieckiego ws. transkrypcji ich zagranicznych aktów małżeństwa. To, co różni te pary, to miejsce zawarcia małżeństwa – Miłosz i Mateusz wzięli ślub w Berlinie, a Hanna i Karolina oraz Monika i Agata na portugalskiej Maderze. To, co łączy pary, to fakt, że są tzw. weekendowymi małżeństwami, jak swego czasu nazwał takie relacje Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości. 

Czuję niesamowitą ulgę, wewnętrzny spokój, a przede wszystkim ogromną satysfakcję, że kraj w którym mieszkam, którego jestem obywatelem, w którym płacę podatki, w końcu po czterech latach uznał nasze małżeństwo. – Jestem niesamowicie szczęśliwy z wyroku i jest to ogromna ulga po czterech latach batalii sądowej, abym mógł w świetle polskiego prawa nazwać mojego męża, mężem – powiedzieli Miłosz Przepiórkowski i Mateusz Urban po wyroku. 

NSA uzasadnił, że fakt zawarcia ślubu jest dowodem wzmocnienia relacji rodzinnej niezależnie od tego, czy dana para mieszkała kilka lat za granicą, czy wyjechała wyłącznie w celu zawarcia małżeństwa. Taką samą linię przyjął WSA w Lublinie, który ledwie dwa tygodnie temu orzekał w sprawie Joli i Ali. Tym samym, zarówno na poziomie orzecznictwa WSA, jak i na poziomie NSA, sądy przyjęły korzystną dla par interpretację.

NSA podkreślił pierwszeństwo prawa unijnego nad prawem krajowym, zwłaszcza w zakresie ochrony życia rodzinnego, wolności przemieszczania się i pobytu. Ponadto podkreślił, że wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wprost obligują sądy krajowe do przyjęcia korzystnej dla rodzin tworzonych przez osoby LGBT+ wykładni przepisów unijnych i krajowych.

Rząd pod ścianą zapowiada transkrypcje już w maju

W obliczu tych i kolejnych wyroków, które w najbliższych tygodniach zapadną w podobnych sprawach, rząd Donalda Tuska nadal nie przedstawił jasnego planu działania. Wciąż nie wiadomo, jak urzędnicy stanu cywilnego mają wprowadzać zagraniczne akty małżeństwa do polskich rejestrów, bo prace nad rozporządzeniem, które miało to umożliwić, utknęły w martwym punkcie.

Minister Kierwiński na antenie Polsat News powiedział, że „wypracujemy rozwiązanie takie, które pozwala wyroki wdrażać i te wyroki będą wdrażane”, deklarując, że wydarzy się to jeszcze w maju. To właśnie minister MSWiA jest wskazywany jako główny hamulcowy” wykonania wyroku TSUE. Na jakich zasadach transkrypcja będzie dokonywana? Tego minister nie wskazał, jednocześnie podtrzymując, że w ślad za transkrypcją powinny nastąpić zmiany ustawowe, które w obecnych realiach politycznych nie miałyby szans wejść w życie.

Mit art. 18 obalony

W całej dyskusji  wokół transkrypcji aktów małżeństwa par jednopłciowych, na pierwszy plan wysuwa się dokonywana przez składy orzekające wykładnia art. 18 konstytucji, który w ponad 20-letniej walce o wprowadzenie prawnego uznania związków osób tej samej płci był koronnym argumentem przeciw wprowadzeniu jakiejkolwiek możliwości sformalizowania związku.

WSA w Lublinie, w Gorzowie i w Olsztynie oraz NSA 20 marca i dziś jasno wskazują, że artykuł 18. w formie, w jakiej jest zapisany w konstytucji, ma na celu szczególną ochronę małżeństwa rozumianego jako związku kobiety i mężczyzny, a nie zakazywania innych form prawnego uznania. Innymi słowy – konstytucja i artykuł 18 nie zakazują małżeństw jednopłciowych – mówi Przemek Walas, menadżer programowy w KPH. I dodaje – Dalsze powoływanie się części polityków i polityczek na kolizję z konstytucją jest chybione i pozbawione podstaw prawnych.

W ostatnim badaniu United Surveys by IBRiS na zlecenie Wirtualnej Polski (kwiecień 2026), prawie 60% Polaków popiera prawne uznanie związków par osób tej samej płci w formie związków partnerskich lub małżeństw. Patrząc przez pryzmat preferencji politycznych, aż 95% wyborców_czyń Lewicy deklaruje poparcie dla równości małżeńskiej, ale co równie ważne w kontekście rządowego impasu, wśród wyborców_czyń Koalicji Obywatelskiej poparcie dla uznania małżeństw wyraża aż 64% badanych.

Co zatem powstrzymuje koalicję rządzącą przed umożliwieniem wprowadzenia aktów małżeństwa par jednopłciowych do polskich rejestrów stanu cywilnego? Przede wszystkim brak woli politycznej i jasnej decyzji Donalda Tuska. Ponad 100 organizacji pozarządowych wezwało premiera do wykonania wszystkich wyroków sądów krajowych i europejskich, o czym pisaliśmy tutaj.

Swój sprzeciw wobec wybiórczego wdrażania orzeczeń TSUE można wyrażać również indywidualnie, podpisując apel do szefa polskiego rządu.

PODPISZ APEL

Zobacz również

Newsletter KPH

Zapisz się na nasz newsletter, a my zadbamy o to, żeby docierały do Ciebie bieżące informacje nt. działań naszej organizacji.


Potrzebujesz pomocy psychologicznej lub prawnej?