21 października 2015

Sąd orzekł: lesbijka nie może przyjąć nazwiska partnerki

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wydał orzeczenie, w którym uznał, że pozostawanie w stałym związku jednopłciowym nie stanowi ważnego powodu do zmiany nazwiska. Oznacza to, że lesbijka skarżąca decyzję Urzędu Stanu Cywilnego nie może przyjąć nazwiska partnerki. Jeden z trzech sędziów nie zgodził się z wyrokiem i wyraził zdanie odrębne. Wyrok nie jest prawomocny.

 

Sprawa dotyczyła Barbary Starskiej, która w styczniu 2015 r. złożyła do Urzędu Stanu Cywilnego w Łodzi wniosek o zmianę nazwiska na nazwisko swojej partnerki. Jako jeden z głównych powodów zmiany nazwiska Starska wskazała na pozostawanie w stałym i długotrwałym związku o charakterze konkubinatu jednopłciowego. W celu potwierdzenia charakteru tego związku, skarżąca udostępniła m.in. dokumentację potwierdzającą fakt wspólnego wynajmowania mieszkania, posiadania wspólnego rachunku bankowego, a także wspólnego zawarcia umowy przedwstępnej zakupu mieszkania. W takcie trwania postępowania Barbara Starska wskazywała ponadto, że jest emocjonalnie związana z rodziną partnerki i jej nazwiskiem.

Mimo wskazanych okoliczności, zarówno kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Łodzi jak i Wojewoda Łódzki odmówili Starskiej zmiany nazwiska. Główną przyczyną odmowy było uznanie, że pozostawanie przez osoby tej samej płci w konkubinacie nie jest ważną przyczyną zmiany nazwiska.Zgodnie z opinią wojewody – Pod ochroną państwa pozostaje jedynie małżeństwo, rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny. Jednym z atrybutów związku małżeńskiego jest możliwość dokonania wyboru nazwiska (…) Ustawodawca nie przewidział natomiast tworzenia innego rodzaju związków w których partnerzy, niezależnie od tego jakiej są płci, nosiliby to samo nazwisko (…) Wobec osób postronnych zmiana nazwiska przez osoby żyjące w związkach jednopłciowych mogłaby tworzyć iluzję, iż pozostają one w stosunkach rodzinnych.

Od powyższych decyzji skarżąca odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. W wydanym orzeczeniu skład sędziowski wskazał, że argumentacja organów administracji była słuszna. W ustnym uzasadnieniu rozstrzygnięcia sąd wskazał, że umożliwienie tego rodzaju zmiany w przypadku Starskiej mogłoby doprowadzić do wytworzenia wrażenia, że jest ona siostrą swojej partnerki. Sąd był jednak podzielony co do słuszności wydanego wyroku. Jeden z sędziów wyraził zdanie odrębne, przeciwne stanowisku pozostałych członków składu orzekającego.

Nasz szczególny niepokój wzbudza fakt, że sąd nie zdecydował się na zakwestionowanie stanowiska zajętego przez oba organy administracji, które w uzasadnieniach swoich decyzji ujawniły – naszym zdaniem niedopuszczalną – postawę światopoglądową osób rozpoznających tę sprawę – wskazał Paweł Knut, koordynator Grupy Prawnej Kampanii Przeciw Homofobii, która zapewnia Barbarze Starskiej obsługę prawną ze strony profesjonalnego pełnomocnika. Mając na uwadze to, że w przypadku innych spraw kierownicy urzędów stanu cywilnego uznawali pozostawanie w konkubinacie jednopłciowym za ważną przyczynę zmiany nazwiska, jesteśmy zaskoczeni, że rozpoznający niniejszą sprawę zdecydował się na zakwestionowanie dotychczasowej praktyki rozpoznawania tego rodzaju spraw – dodaje adw. Piotr Łada, pełnomocnik skarżącej, prowadzący niniejszą sprawę pro bono.

Sama zainteresowana jest dobrej myśli – Mimo odrzucenia skargi dostrzegam iskierkę nadziei. Po raz pierwszy wyrok nie był jednomyślny. Jak dotąd urzędnicy w prywatnych rozmowach opowiadali się za naszą sprawą, ale to dzisiaj pierwszy raz sędzia oficjalnie nie zgodziła się z decyzją łódzkiego Urzędu Stanu CywilnegoMyślę, że może mieć to znaczenie zarówno dla dalszego toku postępowania naszej sprawy jak i dla społeczności LGBT.  Zmiany systemowe w zakresie praw osób nieheteroseksualnych to długi proces, ale każdy mały przychylny gest działa na naszą korzyść.