26 października 2018

Rodzice chcą Tęczowego Piątku w szkołach i mówią dlaczego

Dzisiaj w 211 szkołach w całej Polsce odbędzie się Tęczowy Piątek – akcja, której celem jest okazanie wsparcia młodzieży LGBT. Na lekcjach prowadzonych przez nauczyciele i nauczycielki, którzy sami opracowali scenariusze zajęć, młodzież będzie poruszać tematy otwartości i akceptacji. Co na to rodzice? Są za!

W sprawie „Tęczowego Piątku” głos zabrali rodzice z całej Polski, którzy mówią, dlaczego akcja „Tęczowy Piątek” jest ważna i potrzebna.

Jestem matką i jestem nauczycielką z ponad 25-letnim stażem. Akcja „Tęczowy Piątek” organizowana w szkołach przez KPH edukuje i uwrażliwia na drugiego człowieka, a może nawet uratować życie. Myślę tutaj o dzieciakach targających się na życie z powodu niezrozumienia, wykluczenia, poniżenia i szykan jakich doświadczają w szkole z powodu swojej orientacji. Wykluczanie kogokolwiek z tego powodu jest okrutne i niemoralne.

Dominika, mama i nauczycielka z Warszawy

Poznałem dziesiątki a może setki historii, o tym, jakim dramatem dla obu stron było ujawnienie swojej prawdziwej orientacji czy tożsamości przed rodziną czy przyjaciółmi. Tak naprawdę, to są historie ludzkiego cierpienia. U źródeł tego cierpienia jest rozpaczliwa niewiedza i bezsensowne chronienie nas wszystkich – i dzieci, i rodziców przed prawdą. Im więcej Tęczowych Piątków, tym mniej cierpienia.

Marek, ojciec trojga dzieci, w tym lesbijki, dziadek ośmiorga wnuków, prezes stowarzyszenia „My, Rodzice”

Rzetelna edukacja jest niezwykle ważna. Młody człowiek który słyszy w szkole tylko o jednym wzorcu rodziny, który nie ma szans usłyszeć, że osoby LGBTQIA to normalni i wartościowi ludzie, niestety ma duże szanse na to, że popadnie w depresję, że sam siebie przestanie akceptować, że będzie się czuł kimś gorszym a nawet bezwartościowym. Myślę, że mojej córce taka edukacja pomogłaby szybciej wyjść z szafy. Nie musiałaby uważać na to co mówi, żeby się nie wydało. Mogłaby po prostu być sobą. Do dziś mam łzy w oczach na sama mśsl, jak musiało jej być ciężko. Dlatego uważam, że „Tęczowy Piątek” to bardzo potrzebna inicjatywa.

   Asia z Malborka, mama lesbijki

Świat zmienia się dzięki nauce, wiedzy, dobrze udokumentowanym badaniom. Przesądy zawsze stawały na drodze do rozwoju i zmiany. Do dziś ok 6% populacji wierzy, że ziemia jest płaska. Szkoła powinna być miejscem światłym, promującym wiedzę, nie zabobony. Wiedza nie boli, nie ma moralności ani złej woli, jest neutralna. Pozwólmy naszym dzieciom korzystać z dobrodziejstw najnowszych osiągnięć. „Tęczowy Piątek” uzupełnia tę ważną wiedzę, której brakuje w programie nauczania, a jest niezbędna i tym ważniejsza, bo potrzebna do zrozumienia drugiego człowieka.

Ewa, matka geja z Piaseczna

Jestem mamą 8-letniego Kuby wychowywanego w domu, gdzie nikogo się nie ocenia i nie neguje z założenia. Moje dziecko zupełnie nie rozumie agresji i mowy nienawiści. Jestem przerażona sytuacją w Polsce, nagonka na organizacje pozarządowe walczące o równość, krytyką nauczycieli czy rodziców. Gdzie nasze dzieci mają się uczyć akceptować inność jak nie w szkole? Dlaczego wtlaczamy tyle nienawiści w ich chłonne, piękne i mądre głowy? Czy naprawdę chcemy żyć na świecie, gdzie wszyscy są tacy sami i nikt nie ma prawa do bycia sobą? Przecież to jakiś absurd! Uczmy miłości i bycia dobrym dla innych, a nie agresji i egoizmu.  Organizujmy “Tęczowe Piątki”!

Ania, mama 8-letniego Kuby

Jestem jak najbardziej za akcjami uświadamiającymi młodym ludziom, że orientacja seksualna jest ostatnią kwestią jaka powinna być powodem do oceny wartości człowieka. Chciałbym, aby mój 15-letni syn nigdy nie postrzegał swoich znajomych, ale także w ogóle ludzi, pod względem tego z kim oni się umawiają na randki albo kogo kochają. Tymczasem żyjemy w społeczeństwie, gdzie kolejne pokolenia wyrastają w przekonaniu, że słowa pedał czy lesba to przede wszystkim obelga i sposób na poniżanie innych . Nie ma innej drogi, żeby to zmienić niż rzetelna i oparta na faktach edukacja. Dlatego popieram akcje uświadamiające uczniom, że mogą mieć wśród swoich kolegów i koleżanki o innej niż oni orientacji seksualnej i jest to jak najbardziej naturalne zjawisko. Jak rozumiem, temu właśnie służy Tęczowy Piątek.

Zbyszek, syn 15-latka z Warszawy

W życiu mojego dziecka bardzo ważną rolę odegrała szkoła – liceum, które dbało o klimat równościowy pod wieloma względami, a osoby nieheteronormatywne i niebinarne płciowo były traktowane z szacunkiem i życzliwością. Dodam, że mimo to, moje dziecko nie zdecydowało się na ujawnienie swojej orientacji. Na pewno jednak pomogło to mu w zrozumieniu siebie i swojej sytuacji życiowej. Jestem za to wdzięczna nauczycielom i wierzę, że każda szkoła może podążać w tym kierunku.

Danuta, matka osoby niebinarnej z Wocławka

Szkoła jest drugim miejscem po domu rodzinnym, gdzie dziecko spędza najwięcej czasu. Jest też miejscem, gdzie odpowiedzialni dorośli – nauczyciele i nauczycielki – kształtują jego świat. Jeśli szkoła okaże się miejscem, gdzie nieheteronormatywne dzieci poczują wsparcie, to jest to bardzo duża wartość. Szkoła powinna być miejscem światłym, otwartym, gdzie dzieci, ale tez rodzice mogą liczyć na kompetentną pomoc. Czy oczekujemy zbyt wiele?

Alicja, mama geja z Zielonej Góry

Ja mam ogromny żal do szkoły, do psychologów, że nie zwrócili mi uwagi na możliwość wystąpienia u mojej córki odmiennej tożsamości. Że szkoła nie była oparciem i źródłem wiedzy. Dużo gorzej czuje się zagubione dziecko przekonane o tym, że odstaje od rówieśników i nie wie dlaczego. Szkoła nie pomoże mu zrozumieć i nie daje też informacji rówieśnikom, o możliwej odmienności. Niedopuszczalne jest dla mnie, że wiedzę poddaje się głosowaniu. Czy jeżeli ja zbiorę 600 podpisów mogę zakazać w szkole używania globusów i poddać w wątpliwość teorię heliocentryczną? Czy mogę zakazać przekazywania rzetelnej wiedzy naukowej, na podstawie moich przekonań i moich poglądów? Czy szkoła ma przekazywać wiedzę, czy wyobrażenia? Dlatego uważam, że „Tęczowy Piątek” jest bardzo ważną lekcją, zarazem wiedzy jak i szacunku dla inności innych osób.

Irmina, mama osoby niebinarnej z Posądza

W naszym społeczeństwie, wciąż, niestety funkcjonuje wiele mitów i nieprawd na temat osób LGBT. Nie do wszystkich dociera z jak wieloma dodatkowymi problemami spotykają się w okresie dojrzewania, młodzi ludzie, którzy nie pasują do heteronormatywnych wzorców społecznych. To nie jest wymysł ani mit, że wśród młodzieży LGBT+ jest wyższy wskaźnik samobójstw. Zadaniem szkoły i pedagogów jest opieka nad wszystkimi dziećmi, a zwłaszcza wykluczanymi. Szkoła powinna być wolna od prześladowania, w szkole wszystkie dzieci powinny czuć się bezpiecznie. To bardzo ważne, żeby uczyć młodych, że ludzie się różnią, że każdy z nas jest człowiekiem z pełnią praw. Rodzice, pedagodzy, uczniowie, wszyscy powinniśmy się uczyć, że różnić się nie jest niczym złym, że nie wybiera się ani płci, ani orientacji. I to m.in. datego uważam, że „Tęczowy Piątek” jest tak bardzo potrzebny.

Agnieszka, mama lesbijki z Lublina

 

W szkole mojego dziecka nie spotkałam się z żadną inicjatywą, dotyczącą osób LGBTQIA, a z relacji córki wynika, że nie było klimatu do “wyjścia z szafy”, a wręcz miała sygnały negatywne. Na lekcję do jej klasy zaproszono prawnika, który w swojej wypowiedzi, nie pamiętam już w jakim kontekście, nawiązał do osób nieheteronormatywnych. Obecny na spotkaniu wychowawca szybko uciął tę dyskusję, dając prawnikowi do zrozumienia, że nie życzy sobie kontynuacji tego tematu. Jej rówieśnicy także nie dawali jej poczucia bezpieczeństwa, wielokrotnie robili sobie niewybredne żarty z gejów i lesbijek. Córka zrezygnowała także ze studniówki, czułam, że nie odnajduje się w swojej klasie i w sumie nie pomyliłam się, ale dopiero po jej coming oucie zrozumiałam dlaczego. Teraz, z perspektywy czasu, jestem przekonana, że gdyby w szkole organizowany był Tęczowy Piątek, jej sytuacja byłaby zupełnie inna, czułaby wsparcie rówieśników i pedagogów, nie byłaby tak osamotniona, wyalienowana, nie obawiałaby się odrzucenia, a rozmowa z nami, rodzicami, nastąpiłaby znacznie wcześniej. Żałuję, że stało się to tak późno. Czuję ogromny ból w sercu na myśl jak bardzo była samotna w trudnym okresie dojrzewania, a my dorośli, nieświadomi, nie pomogliśmy jej w tym czasie. Tęczowy Piątek to piękna lekcja empatii i szacunku dla naszych wyjątkowych dzieci i dla nas.

Alicja, mama osoby homoseksualnej z Łodzi