14 marca 2010

Przełomowy wyrok

Robert Biedroń komentuje wyrok w sprawie Kozak przeciwko Polsce na portalu Lewica.pl

Robert Biedroń: Przełomowy wyrok
[2010-03-13 07:30:45]

Z Robertem Biedroniem, prezes Kampanii Przeciw Homofobii w latach 2001-2009 – rozmawia Przemysław Prekiel.

Robercie, czy ostatni wyrok Trybunału w Strasburgu może okazać się przełomowy? Przypomnijmy – chodzi o wyrok, w którym Trybunał orzekł, że brak możliwości dziedziczenia przez partnerów homoseksualnych narusza Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Zdecydowanie! Wyrok pokazuje, że państwo polskie nierówno traktuje nieformalne związki osób homo i heteroseksualnych. Dochodzi więc w Polsce do dyskryminacji, która zagraża przestrzeganiu Konwencji. Ponadto Trybunał zwrócił uwagę, że instytucja małżeństwa nie jest w żaden sposób zagrożona przez jakąkolwiek formalizację związków partnerskich. A trzeba pamiętać, że to częsty argument przeciwników legalizacji związków osób tej samej płci.

Piotr Kozak – to główny bohater całego zamieszania – domagał się prawa do dziedziczenia mieszkania komunalnego po zmarłym partnerze. Jak jednak uregulować ten problem, aby już ten problem nie powracał? Dlaczego ta sprawa jest wciąż nie rozwiązana?

Należy przede wszystkim wprowadzić prawo, które ureguluje kwestie wspólnego prowadzenia gospodarstwa domowego przez osoby tej samej płci. To rozwiąże problem kilkuset tysięcy par homoseksualnych, które dzisiaj, de facto, żyją nielegalnie. Państwo polskie nie dostrzega ich problemów, nie stara się w żaden sposób ich rozwiązać, bo podobnie jak większość społeczeństwa nosi wiele stereotypów i uprzedzeń. Pamiętajmy, że to politycy poprzez naciskanie guzików w Sejmie decydują o stanowionym prawie. A ci w zdecydowanej większości są homofobiczni.

Czy dla gejów to takie ważne, aby ich związek był traktowany jak heteroseksualny? Uważasz, że jest szansa na to ,aby w Polsce związki partnerskie były kiedyś zrównane z hetero? Jednak pojęcia małżeństwa chyba nie wchodzi w grę, gdyż nasza Konstytucja jasno określa kto stanowi w Polsce rodzinę.

Uważam, że pełną równość osiągniemy tylko wtedy, gdy osoby homoseksualne będą miały takie same prawa jak osoby heteroseksualne. Dzisiaj, w wielu dziedzinach naszego życia, my geje i lesbijki jesteśmy dyskryminowani. Konstytucja definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, ale trzeba pamiętać, że jest ona dokumentem żywym. Podlega zmianom, tak jak inne akty prawa. Być może kiedyś dojrzejemy jako społeczeństwo, by przyjąć konstytucję traktującą obywateli w sprawiedliwy sposób.

Jaki jest obecnie plan minimum w sprawie takiej jak ta ze Szczecina? Czy kwestia dziedziczenia przez partnerów to obecnie plan minimum poprawy życia? Do tego można oczywiście jeszcze doliczyć np. odwiedziny w szpitalach, obecnie chyba partner nie może uzyskać od lekarza informacji o stanie zdrowia swojego partnera.

Wymienione przez Ciebie kwestie to właśnie pewne minimum. Ale nawet w naszym środowisku trwa dyskusja na ten temat. Powołana została Grupa Inicjatywna, która podróżuje po Polsce organizując spotkania i konsultując tę kwestię ze środowiskiem. Powstanie z tego projekt ustawy, który będzie kompromisem. Jestem jednak przekonany, że w toku prac parlamentarnych, wielokrotnie będzie zmieniany. Warto jednak rozpocząć dyskusję na ten temat, bo jak widać, zapotrzebowanie na uregulowanie tej kwestii jest spore, a Polska jest dzisiaj w mniejszości krajów Unii Europejskiej, które nie uregulowały jeszcze tej kwestii.

Trybunał w Strasburgu uznał, że Polska naruszyła Konwencję Praw Człowieka. Odszkodowania jednak nie przyznał. Dlaczego tak się stało?

To standard Trybunału. W tego typu sprawach Trybunał preferuje odszkodowanie moralne niż finansowe. To zresztą chyba ważniejsze niż odszkodowanie, które i tak musielibyśmy zapłacić za błędy polskiego państwa my, podatnicy.

http://lewica.pl/?id=21172