15 września 2010

KPH w sprawie nauczycieli

KPH protestuje przeciwko skandalicznej wypowiedzi minister Radziszewskiej o homoseksualnych nauczycielach.

Warszawa, 15 września 2010 r.

Sz. P.
Elżbieta Radziszewska
Sekretarz Stanu
Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania
Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa

Szanowna Pani Minister,

W imieniu członków i członkiń Kampanii Przeciw Homofobii, ogólnopolskiej organizacji działającej na rzecz osób LGBT, pragnę odnieść się do jednej z tez podniesionych przez Panią Minister w wywiadzie udzielonym Przez Panią dla tygodnia „Gość Niedzielny” (numer 36/2010).
W wywiadzie tym dziennikarka postawiła pytanie, czy za odmówienie zatrudnienia lesbijce w szkole katolickiej, z uwagi na jej orientację seksualną, szkoła może zostać pozwana do sądu na mocy ustawy równościowej, której projekt przygotowało Pani biuro? Z nieukrywanym zdumieniem przeczytaliśmy odpowiedź Pani Minister, że Pani zdaniem, w takiej sytuacji do dyskryminacji by nie doszło. Powiedziała Pani: „Oczywiście nie! I właśnie nowa ustawa precyzuje takie sytuacje (wcześniej nie było to uregulowane). Szkoły katolickie czy wyznaniowe mogą się kierować własnymi wartościami i zasadami, i mają prawo odmówić pracy takiej osobie.”
Rzeczywiście, przepisy unijne dopuszczają możliwość nierównego traktowania przy zatrudnianiu w organizacjach o charakterze religijnym. Należy jednak pamiętać, że możliwość takiego różnicowania jest jednak ściśle określona, a definicja tego wyjątku (w doktrynie nazywana kontratypem) nie może być interpretowana rozszerzająco. Zgodnie z brzmieniem przepisu Dyrektywy 2000/78/WE, odmienne traktowanie ze względu na religię lub przekonania osoby nie stanowi dyskryminacji w przypadku, gdy ze względu na charakter tego rodzaju działalności lub kontekst, w którym jest prowadzona, religia lub przekonania stanowią podstawowy, zgodny z prawem i uzasadniony wymóg zawodowy, uwzględniający etykę organizacji.
Z definicji tego wyjątku wynika, że krąg podmiotów, które mogą dopuścić się takiego działania, został precyzyjnie określony – są to kościoły, związki wyznaniowe oraz organizacje, których działanie oparte jest na etosie religii lub wyznania. Co ważne, z przepisu wynika również możliwość działań o charakterze nierównego traktowania odnośnie pracownika jedynie w przypadku jednej cechy prawnie chronionej, jaką jest wyznawane przez niego religia lub jego wyznanie. Inne cechy takie jak np. płeć, wiek, orientacja seksualna czy rasa nie mogą być argumentami dla takiego pracodawcy do dyferencjacji sytuacji pracownika. Warto wspomnieć, że zakaz ten działa nawet w sytuacji, kiedy któraś z religii lub wyznanie uznaje inną określoną cechę prawnie chronioną za niezgodną z kanonami wiary (np. inna, niż heteroseksualna orientacja). Konieczność bardzo ograniczonego zastosowania tego przepisu sugeruje także ustawowy wymóg, aby religia lub wyznanie pracownika była czynnikiem istotnym, uzasadnionym i usprawiedliwionym charakterem danej pracy. Nie wystarczającym będzie ogólny argument o religijnym lub wyznaniowym etosie pracodawcy. Każda sytuacja będzie musiała być rozpatrywana w kontekście konkretnego miejsca pracy, charakteru zadań, które będą leżały w zakresie obowiązków pracownika oraz okoliczności, w jakich praca będzie wykonywana.
Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, które oparte są na dorobku unijnej doktryny prawniczej, z nieukrywanym zdziwieniem przyjmujemy tak powierzchowną interpretację tych przepisów przez Panią Minister. Co więcej, prezentowanie takiej interpretacji publicznie przez osobę odpowiedzialną w imieniu rządu za zwalczanie dyskryminacji, w tym dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, uważamy za szkodliwe i stwarzające klimat przyzwolenia na homofobię w miejscu pracy.

Z poważaniem,

Tomasz Szypuła

Prezes
Kampania Przeciw Homofobii