02 kwietnia 2012

Homoseksulany uchodźca musi wrócić do Ugandy mimo zagrożenia życia

Pod koniec zeszłego tygodnia Rada do spraw Uchodźców podjęła decyzję o nie udzieleniu azylu gejowi – obywatelowi Ugandy. KPH monitoruje tę sprawę.

Organ II instancji utrzymał w mocy odmowną decyzję Urzędu do spraw Cudzoziemców. „Zdumienia budzi fakt, iż Rada wydając decyzję dokonała zupełnie odmiennej, wręcz odwrotnej interpretacji zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego niż Urząd, mimo to nie uchyliła jego decyzji’ – mówi Zofia Jabłońska, prawniczka Kampanii Przeciw Homofobii – „Będziemy monitorować sprawę – sprawa jest poważna i wymaga skutecznego działania – jeśli ten człowiek zostanie wydalony do Ugandy, grozi mu realne niebezpieczeństwo”. Sytuacja gejów, lesbijek, osób biseksualnych i transpłciowych jest jedną z najdramatyczniejszych na świecie – stosunki jednopłciowe są tam karane. Ponadto władze świecki oraz przedstawiciele kościoła napędzają wrogą atmosferę wobec osób LGBT, które padają ofiarami outingów w lokalnej prasie oraz przemocy, często kończącej się tragicznie. Osoby LGBT będące obywatelami i obywatelkami Ugandy szukają więc schronienia w różnych zakątkach świata. Kampania Przeciw Homofobii pomaga obecnie w uzyskaniu azylu również drugiemu mężczyźnie z Ugandy – członkowi organizacji LGBT SMUG Uganda oraz znajomemu zamordowanego w zeszłym roku aktywisty Davida Kato.