15 września 2015

Fundacja im. Stefana Batorego ruszyła z kampanią #StopMowieNienawiści

„Jest całkiem spoko, jak na Żyda”, „A ten pedał też tam będzie?”, „Zapytaj się tego czarnucha, o co mu chodzi.” Zdarza Ci się mówić o innych w ten sposób? To nie są żarty, zaczepki ani niewinne komentarze… To mowa nienawiści. Takie słowa obrażają i mogą prowadzić do przemocy wobec osób o innym kolorze skóry, pochodzeniu, wyznaniu lub orientacji seksualnej – ostrzegają organizatorzy kampanii #StopMowieNienawiści, która 14 września ruszyła w Internecie, a od 18 września także w kinach w całej Polsce.

Głównym elementem przygotowanej kampanii jest 30-sekundowy spot. Z ekranu patrzy na widza młoda blondynka. Rozmawia z przyjaciółmi, śmieje się, wygłupia. Jednak kiedy zauważa dwóch młodych chłopaków zbliżających się w ich stronę, coś się w niej zmienia. – Patrzcie na nich, cioty czy co… – rzuca od niechcenia. Potem jest już tylko gorzej. Potok nienawistnych komentarzy wylewa się z jej coraz bardziej wykrzywionych ust. Po chwili nie ma już śladu po miłej, wesołej nastolatce, a znajomi pytają z niedowierzaniem: Serio, tak chcesz wyglądać?

Mamy problem z mową nienawiści. Według sondażu przeprowadzonego przez Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego prawie 2/3 polskiej młodzieży zetknęło się z nią w Internecie. Mniej więcej tyle samo młodych Polaków słyszało mowę nienawiści z ust swoich znajomych w szkole, kawiarni, na ulicy. Często nawet jej nie rozpoznają, bo słowa nienawiści weszły do codziennego użycia, bo przecież „wszyscy tak mówią”. – Zaskakująco wielu ludzi dopuszcza używanie mowy nienawiści i nie widzi w niej nic obraźliwego. Badania, które przeprowadziliśmy wskazują, że im więcej widzimy mowy nienawiści w otoczeniu, tym mniej jesteśmy na nią wrażliwi i bardziej ją dopuszczamy. Co więcej, gorszy jest też nasz stosunek do samych ofiar, czyli grup wobec których mowa nienawiści jest stosowana – komentuje dr Michał Bilewicz z CBU, autor raportu „Mowa nienawiści w Polsce 2014”.

Najgorzej jest być Żydem, Romem i homoseksualistą. Z raportu wynika, że choć w internecie najwięcej jest mowy nienawiści o podłożu rasistowskim, to ponad 90% młodzieży uważa tego typu komentarze za niedopuszczalne. Co innego jeśli chodzi o osoby homoseksualne – tu przyzwolenie na hejt jest o wiele wyższe, szczególnie wśród nastolatków.

Jednak mowa nienawiści to nie tylko problem Internetu. Nie lepiej jest w szkołach. Raport Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej „Dyskryminacja w szkole – obecność nieusprawiedliwiona” pokazuje, że to właśnie szkoła jest przestrzenią, w której młodzież jest wystawiana ze strony swoich rówieśników na mowę nienawiści, przed którą nie potrafi się skutecznie bronić. – Sama szkoła jako system nie ma wypracowanych i wdrożonych scenariuszy reagowania. Nauczyciele nie potrafią sprzeciwić się mowie nienawiści. Jeśli w ogóle reagują, koncentrują się na ukaraniu sprawcy, zapominając o ofierze. Nie wiedzą też, jak wesprzeć dręczone osoby, więc młodzi ludzie sami szukają strategii radzenia sobie. W efekcie często wycofują się, popadają w uzależnienia, depresje, zamykają się w sobie – mówi Marta Rawłuszko z Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej. – Od przemocy słownej do przemocy fizycznej jest tylko jeden krok. Często też zdarza się że osoby noszące na sobie ciężar mowy nienawiści nie wytrzymują i decydują się na odebranie sobie życia. Kadra nauczająca powinna pamiętać o tym, że obecność mowy nienawiści w szkole, kreuje klimat niebezpieczeństwa, który zagraża każdemu i każdej. – komentuje Slava Melnyk z Kampanii Przeciw Homofobii.

Tymczasem wcale nie trzeba wiele, by pomóc. Pierwszy krok to przestać udawać, że problem nie istnieje. – Mowa nienawiści wśród młodych ludzi to szkodliwe zjawisko, które przynosi realne konsekwencje, a nie jakiś przemijający trend, wybryk nastolatków, z którego się wyrasta – wyjaśnia Agata Szypulska z Fundacji Batorego, koordynatorka kampanii. – Dlatego trzeba podjąć konkretne kroki, by jej przeciwdziałać. Mamy nadzieję, że ta kampania będzie jednym z nich. Zacznijmy mówić głośno, że nie zgadzamy się na obecność języka pełnego nienawiści w Internecie, w szkołach, w mediach, na ulicy. Reagujmy, gdy ktoś przy nas jest obrażany. Razem powiedzmy #StopMowieNienawiści dodaje.

O kampanii:

Celem kampanii #StopMowieNienawiści jest zwrócenie uwagi na problem mowy nienawiści w stosunku do wszelkich grup społecznych, których dotyka. Podjęliśmy się realizacji tej kampanii, bo chcemy głośno
i wyraźnie powiedzieć, że nie zgadzamy się na używanie agresywnego języka, nawołującego do nienawiści z jakiegokolwiek powodu i w stosunku do jakiejkolwiek grupy. Kampania jest skierowana do młodych ludzi w wieku 15-18 lat. Z badań przeprowadzonych przez Fundację Batorego wynika bowiem, że to właśnie młodzież, dużo częściej niż dorośli, styka się w swoim otoczeniu z mową nienawiści co sprawia, że jest bardziej narażona na jej szkodliwy wpływ, a jednocześnie ma coraz większe przyzwolenie na jej stosowanie.

Chcemy dotrzeć przede wszystkim do tych młodych ludzi, którzy używają mowy nienawiści nie do końca świadomie. Powtarzają zasłyszane słowa i opinie, próbując w ten sposób wyróżnić się, zaznaczyć swoją obecność i miejsce w grupie. Wysyłamy więc komunikat: Mowa nienawiści to okrucieństwo, przemoc i… obciach. Razem powiedzmy jej STOP.

Pomysł kampanii zrodził się w związku z publikacją raportu „Mowa nienawiści w Polsce 2014”. Aktualna sytuacja w kraju, w związku z napływem uchodźców i imigrantów, utwierdziła nas tym bardziej w przekonaniu, że podjęcie działań jest niezbędne. Że już czas rozpocząć publiczną debatę na ten temat. Mamy nadzieję, że ta kampania będzie do niej dobrym punktem wyjścia.

Kampania została przygotowana we współpracy z Agencją K2. Spot wyprodukowała Agencja BBDO. Powstała z inicjatywy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Obywatele dla Demokracji finansowanego z Funduszy EOG.

Więcej informacji:
www.stopmowienienawisci.pl
Facebook: http://on.fb.me/1J9mYY9
Youtube: https://www.youtube.com/watch?v=N_pptoMvdao