Homofobiczna książka w Empiku – internauci ogłaszają bojkot, interweniuje KPH
Od wtorku Internet huczy w sprawie homofobicznej książki „Walka o normalność”, którą można kupić na stronie internetowej Empiku. Coraz więcej osób zapowiada bojkot księgarni. Zareagowała również Kampania Przeciw Homofobii, która zażądała od Empiku wycofania książki ze sprzedaży. Księgarnia odmówiła, a w odpowiedzi KPH uruchomiło internetową apelarkę – www.kph.org.pl/empik. W najbliższym czasie ma dojść do spotkania pomiędzy przedstawicielami organizacji a Empikiem.
Na stronie internetowej księgarni Empik można kupić książkę pt. „Walka o normalność – przewodnik do (auto)terapii homoseksualizmu”. Jej autorem jest Gerard van den Aardweg znany z tez o „leczeniu” homoseksualności śmiechem i modlitwą. Zaniepokojona tym faktem organizacja społeczna, Kampania Przeciw Homofobii postanowiła interweniować. KPH zażądało od księgarni usunięcia przewodnika z listy sprzedawanych tytułów. Organizację wsparli Internauci, którzy w odpowiedzi na post opublikowany przez KPH na facebooku (link do postu: https://bit.ly/2r0WmKt) zaczęli masowo wysyłać maile do Empiku z żądaniem wstrzymania sprzedaży.
Empik nie chce być cenzorem
Empik odmówił wycofania przewodnika van den Aardwega ze sprzedaży tłumacząc, że nie chce stawiać się w roli cenzora. W oświadczeniu księgarni można przeczytać, że
Dostęp do jak najszerszego wyboru książek jest dla nas i naszych klientów istotną wartością i dlatego nie chcielibyśmy pełnić roli cenzora i selekcjonować które książki sprzedawać, a które nie.
Mało istotny okazał się być dla Empiku fakt, że homoseksualność nie jest chorobą i że już w 1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uznało, że homoseksualność jest taką samą orientacją jak heteroseksualność, a głos ten wsparło WHO czy ONZ. Co więcej, brakuje jakichkolwiek dowód, które wskazywałyby, że próby „leczenia” orientacji homoseksualnej są skuteczne.Istnieje natomiast szereg dowodów na to, że tego typu „terapie” są szkodliwe i stanowią przyczynę depresji, lęków, samouszkodzeń ciała oraz myśli i prób samobójczych – wskazuje Mirosława Makchowska z KPH i dodaje –
Empik musi zrozumieć, że wycofanie ze sprzedaży tej książki nie jest cenzurą, tylko społeczną odpowiedzialnością biznesu.
Księgarnia ulega presji, ale nie do końca
Pod wpływem presji ze strony KPH oraz internautów i internautek, Empik zdecydował się umieścić w opisie książki dostępnym na www księgarni informacje o opinii WHO i ONZ nt. terapii konwersyjnych. To nie satysfakcjonuje Kampanii Przeciw Homofobii, która postanowiła uruchomić specjalną stronę – www.kph.org.pl/empik – skąd internauci i internautki będą mogli wysłać apel do Empiku z żądaniem wycofania książki van den Aardwega ze sprzedaży.
KPH namawia również do umieszczenia w mediach społecznościowych linku do strony wraz z hasztagiem #ApelDoEmpiku.
Empik mimo, że mu to nie w smak, jest odpowiedzialny za to, co sprzedaje. A w tym przypadku jest odpowiedzialny za każdą sytuację, w której rodzic młodego geja czy lesbijki kupi tę książkę i pod jej wpływem zmusi dziecko do „leczenia” homoseksualności – tłumaczy Makuchowska.
Dla młodej osoby, która jest poddana takiemu „leczeniu”, w „najlepszym” wypadku oznacza to depresję, a w najgorszym samobójstwo Wśród nastolatków LGBTA w Polsce aż 49% ma objawy depresji, a 69% myśli samobójcze. Czy książka „Walka o normalność” im pomoże? Zdecydowanie nie! – dodaje przedstawicielka KPH.
Empik spotka się z Kampanią Przeciw Homofobii
W reakcji na internetową burzę wokół książki „Walka o normalność”, rzeczniczka Empiku zaprosiła przedstawicieli Kampanii Przeciw Homofobii na spotkanie. KPH zaproszenie przyjęło. Doceniamy chęć spotkania się i rozmowy. Swoich postulatów z pewnością nie zmienimy. Dla nas jedynym rozwiązaniem obecnej sytuacji jest wycofanie książki ze sprzedaży. I o to będziemy apelować podczas spotkania – zapowiada Makuchowska. O terminie spotkania i efektach rozmowy KPH poinformuje na swoim facebooku i stronie www.
Przekaż 1% podatku na KPH
Przekaż 1% podatku na działania Kampanii Przeciw Homofobii – organizacji, która od 16 lat działa na rzecz osób LGBT, ich rodzin i bliskich. Wystarczy, że w ostatnich rubrykach swojego PIT-u wpiszesz nasz numer KRS 0000 111 209. W ten bardzo prosty sposób pomożesz KPH budować Polskę otwartą, akceptującą i traktującą osoby LGBT sprawiedliwie oraz z godnością.
Rok temu zaufało nam kilka tysięcy osób przekazując łącznie 236.000 zł na KPH. Dziękujemy za Wasze zaufanie! Poniżej dowiesz się na co przeznaczyliśmy pieniądze zebrane z 1% podatku w 2016 roku oraz na co planujemy przeznaczyć fundusze, które przekażecie nam w tym roku.
Pomóż nam kontynuować naszą pracę na rzecz poprawy życia osób LGBT – przekaż 1% na Kampanię Przeciw Homofobii również i w tym roku. Nasz numer KRS to 0000 111 209.
Fundusze zebrane z 1% na KPH w 2017 roku przeznaczyliśmy na:
- 27 000 zł – rzecznictwo, współpraca z politykami i polityczkami, działania międzynarodowe, analizy prawne, działania stanowiące reakcję na bieżące wydarzenia (w tym protesty i akcje uliczne)
- 32 000 zł – pomoc prawna świadczona bezpłatnie osobom poszkodowanym przemocą i dyskryminacją, prowadzenie spraw sądowych i litygacji strategicznych
- 21 000 zł – dystrybucja materiałów edukacyjnych wśród przedstawicieli i przedstawicielek organów ścigania, współpraca z policją i specjalistami świadczącymi usługi z zakresu pomocy ofiarom przemocy, prowadzenie badań dotyczących sytuacji społecznej osób LGBTQIA
- 22 000 zł – działania edukacyjne i informacyjne dotyczące zdrowia osób LGBTI oraz ich praw w kontakcie ze służbą zdrowia
- 42 000 zł – budowanie ruchu sojuszniczego, prowadzenie szkoleń dla rodziców osób LGBT, kontynuacja kampanii społecznych „Ramię w ramię po równość” i „Przekażmy sobie znak pokoju”
- 15 000 zł – pomoc psychologiczna świadczona bezpłatnie osobom poszkodowanym przemocą i dyskryminacją
- 24 000 zł – wsparcie innych organizacji społecznych działających na rzecz osób LGBTQIA w Polsce, w tym 15 000 zł na wydawanie magazynu Replika
- 14 000 zł – akcje edukacyjne realizowane w małych miejscowościach na terenie całej Polski oraz na festiwalach muzycznych
- 10 000 zł – koszty związane z funkcjonowaniem organizacji, w szczególności na proces analizy strategicznej, materiały biurowe i warsztatowe
- 19 000 zł – druk materiałów edukacyjnych i publikacji KPH oraz ich dystrybucja
- 7 000 zł – rozwój zespołu KPH rozumiany jako udział w szkoleniach rozwijających kompetencje pracowników i pracowniczek organizacji
Przed nami kolejny rok pracy na rzecz osób LGBT. Pracy, którą wykonujemy dla Was i dzięki Wam. Przekaż 1% podatku na KPH, bo razem możemy więcej!
Praca w Kampanii Przeciw Homofobii – rekrutacja
Kampania Przeciw Homofobii poszerza zespół i ogłasza rekrutację na stanowisko koordynatora_ki programowego_ej. Dołącz do nas, by wspólnie z nami zmieniać Polskę.
Główne informacje dotyczące stanowiska:
Koordynator_ka programowy_a
Celem stanowiska jest realizacja planu strategicznego KPH w zakresie angażowania społeczności LGBTI i aktorów zmiany do wdrażania zmian systemowych. Do najważniejszych zadań stawianych przed osobą na stanowisku koordynatora_ki programowego_ej należeć będzie koordynacja wydarzeń i działań edukacyjnych oraz sieciujących w całej Polsce, a także współpraca przy realizacji kampanii społecznej.
Oferujemy zatrudnienie na umowę o pracę na okres 20 miesięcy (z możliwością przedłużenia na czas nieokreślony) w wymiarze pełnego etatu. Wynagrodzenie: 3300 zł netto w pierwszym roku zatrudnienia.
Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 13 maja 2018 roku.
Perkusista Lao Che na akcji Kampanii Przeciw Homofobii w Płocku
25 kwietnia w Płocku odbędzie się akcja „Przez żołądek do serca – o związkach partnerskich ze smakiem” organizowana przez Kampanię Przeciw Homofobii, w której udział weźmie m.in. perkusista zespołu Lao Che, Michał Dimon Jastrzębski.
O tym, że jest gejem muzyk powiedział przy okazji udziału w kampanii społecznej KPH „Ramię w ramię po równość” (wideo dostępne TUTAJ). Od coming outu muzyka minęło 2,5 roku. O to, czy coś zmieniło od tego czasu, będą mogły zapytać perkusistę osoby, które 25 kwietnia wezmą udział w akcji „Przez żołądek do serca – o związkach partnerskich ze smakiem” w Domu Darmstadt w Płocku (więcej o akcji TUTAJ).
Ujawniając swoją orientację poczułem się jakbym zdjął mocno za ciasne buty, które nosiłem przez wiele lat.
Miało to kolosalne znaczenie dla naszego związku. Nie wstydzimy się tego, że jesteśmy ze sobą, że się kochamy, że prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe. To nie jest powód do wstydu czy ukrywania tego – wręcz przeciwnie. W momencie, w którym to zrobiliśmy poczuliśmy ulgę – mówił wówczas Dimon. Od coming outu muzyka minęło 1,5 roku. O to, czy coś zmieniło od tego czasu, będą mogły zapytać perkusistę osoby, które 25 kwietnia wezmą udział w akcji „Przez żołądek do serca – o związkach partnerskich ze smakiem” w Domu Darmstadt.
Przyjdź i porozmawiaj o związkach partnerskich
W spotkaniu „Przez żołądek do serca – o związkach partnerskich ze smakiem” Domu Darmstadt, gdzie między 17:00 a 19:00 poza muzykiem Lao Che uczestniczyć będą: mama geja, nauczycielka, aktywistka LGBT oraz para gejów. Nasze spotkanie będzie formułą nawiązywało do Żywej Biblioteki. Oznacza to, że osoby, które przyjdą do Domu Darmstadt będą miały możliwość przeprowadzenia indywidualnej rozmowy z zaproszonymi przez nas gośćmi – mówi Magdalena Świder z KPH i dodaje:
To wyjątkowa okazja, aby zadać wszystkie nurtujące nas pytania osobom, dla których temat związków partnerskich jest bardzo ważny, jak np. dla mamy geja, która marzy o tym, by jej syn miał możliwość sformalizowania związku z osobą, którą kocha, czy dla pary gejów, którzy nie chcą dłużej żyć na kocią łapę.
Na miejscu będzie też dostępne stoisko KPH z bezpłatnymi publikacjami i broszurami dotyczącymi osób LGBT. Będzie też kącik dla dzieci z wielkoformatową kolorowanką, co pozwoli na udział w spotkaniu rodzicom maluchów.
„Przez żołądek do serca – o związkach partnerskich ze smakiem” | 25 kwietnia (środa) |godz. 17:00 – 19:00 | Dom Darmstadt (Stary Rynek, Płock)
Przez żołądek do serca – rozmowy o związkach partnerskich w Płocku
Tęczowe przekąski rozdawane na ulicy w czasie dnia, rozmowy o związkach partnerskich wczesnym wieczorem. 25 kwietnia w Płocku odbędzie się akcja „Przez żołądek do serca – o związkach partnerskich ze smakiem” organizowana przez Kampanię Przeciw Homofobii, w której udział weźmie m.in. perkusista zespołu Lao Che, Michał Dimon Jastrzębski.
Ostatnia środa kwietnia w Płocku będzie tęczowa. A wszystko za sprawą akcji „Przez żołądek do serca – o związkach partnerskich ze smakiem” organizowanej przez Kampanię Przeciw Homofobii – organizację działającą na rzecz osób LGBT (lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych), ich rodzin i bliskich. W czasie dnia aktywistów z KPH będzie można spotkać w centrum miasta, gdzie będą rozdawać tęczowe przekąski oraz pocztówki o związkach partnerskich. Następnie przeniosą się do Domu Darmstadt, gdzie między 17:00 a 19:00 odbędzie się spotkanie na temat związków partnerskich. W spotkaniu uczestniczyć będą: mama geja, nauczycielka, aktywistka LGBT oraz para gejów.
Perkusista Lao Che razem KPH
Udział w akcji KPH w Płocku weźmie również Michał Dimon Jastrzębski – perkusista zespołu Lao Che, który o tym, że jest gejem powiedział przy okazji udziału w kampanii społecznej Kampanii Przeciw Homofobii „Ramię w ramię po równość” (link do wideo TUTAJ).
Ujawniając swoją orientację poczułem się jakbym zdjął mocno za ciasne buty, które nosiłem przez wiele lat. Miało to kolosalne znaczenie dla naszego związku.
Nie wstydzimy się tego, że jesteśmy ze sobą, że się kochamy, że prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe. To nie jest powód do wstydu czy ukrywania tego – wręcz przeciwnie. W momencie, w którym to zrobiliśmy poczuliśmy ulgę – mówił wówczas Dimon. Od coming outu muzyka minęło 2,5 roku. O to, czy coś zmieniło od tego czasu, będą mogły zapytać perkusistę osoby, które 25 kwietnia wezmą udział w akcji „Przez żołądek do serca – o związkach partnerskich ze smakiem” w Domu Darmstadt.
Związki partnerskie – z czym to się je?
Nasze spotkanie będzie formułą nawiązywało do Żywej Biblioteki. Oznacza to, że osoby, które przyjdą do Domu Darmstadt będą miały możliwość przeprowadzenia indywidualnej rozmowy z zaproszonymi przez nas gośćmi – mówi Magdalena Świder z KPH i dodaje:
To wyjątkowa okazja, aby zadać wszystkie nurtujące nas pytania osobom, dla których temat związków partnerskich jest bardzo ważny, jak np. dla mamy geja, która marzy o tym, by jej syn miał możliwość sformalizowania związku z osobą, którą kocha, czy dla pary gejów, którzy nie chcą dłużej żyć na kocią łapę.
Na miejscu będzie też dostępne stoisko KPH z bezpłatnymi publikacjami i broszurami dotyczącymi osób LGBT. Będzie też kącik dla dzieci z wielkoformatową kolorowanką, co pozwoli na udział w spotkaniu rodzicom maluchów.
Na związki partnerskie czekają już 14 lat
Poparcie dla związków partnerskich w Polsce stale rośnie i obecnie wynosi ponad 50%.
Coraz więcej Polek i Polaków rozumie, że związki partnerskie to nie jest kwestia światopoglądowa – że chodzi tu o miłość. Miłość dwóch osób, które chcą sformalizować swój związek i stawanie im na drodze jest zwyczajnie nieludzkie – stwierdza Cecylia Jakubczak z KPH.
Tymczasem od momentu, gdy ustawa o związkach partnerskich pojawiła się w polskim sejmie po raz pierwszy, czyli w 2004 roku, w kwestii formalizacji związków par osób tej samej płci nie zmieniło się nic. Obecnie już 20 krajów Europy uznaje związki partnerskie. Są to takie kraje jak np. sąsiadujące z nami Czechy, Węgry, Estonia czy Francja. W 15 krajach Unii pary osób tej samej płci mogą zawrzeć małżeństwo. Czas na Polskę! – komentuje Jakubczak.
„Przez żołądek do serca – o związkach partnerskich ze smakiem” | 25 kwietnia (środa) |godz. 17:00 – 19:00 | Dom Darmstadt (Stary Rynek 8, Płock)
Plakat akcji do pobrania TUTAJ.
Komentarz KPH ws. incydentu z udziałem Rafalali
W związku z sytuacją zarejestrowaną w wideo umieszczonym przez Rafalalę na jednym z serwisów społecznościowych, w którym werbalnie atakuje nastolatkę, Kampania Przeciw Homofobii chce podkreślić, że jako organizacja zajmująca się ochroną prawa człowieka, sprzeciwiamy się i potępiamy każdą formę przemocy i agresji niezależnie od orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej sprawcy lub sprawczyni.
Naszym zadaniem, jako osób dorosłych, jest ochrona dzieci i młodzieży, które w przestrzeni publicznej powinny czuć się bezpiecznie. Na osobach dorosłych leży szczególna odpowiedzialność w stosunku do dzieci. Transfobiczne zachowania dzieci i młodzieży nie są i nigdy nie będą usprawiedliwieniem do stosowania przemocy wobec nich.
Apelujemy, aby przy okazji incydentu z udziałem Rafalali, powstrzymywać się przed transfobicznymi komentarzami. Za nieodpowiednie uważamy określanie osoby utożsamiającej się z płcią żeńską jako mężczyzny. To nie powinno mieć miejsca. Fakt iż, sprawczynią przemocy jest osoba transpłciowa nie może być wykorzystywany do usprawiedliwienia transfobicznych zachowań.
Zwracamy się również do osób piastujących funkcje publiczne, aby z uwagi na swój autorytet społeczny, zrezygnowały z języka nienawiści komentując incydent z udziałem Rafalali. Jak wynika z badań opublikowanych w raporcie „Sytuacja osób LGBTA w Polsce. Raport za lata 2015 – 2016” wśród osób LGBT, to właśnie osoby transpłciowe najczęściej spotykają się z agresją werbalną, bo aż 73,7 proc. Przyzwolenie na transfobiczny język w stosunku do Rafalali może odbić się negatywnie na osobach transpłciowych w ogóle.
Przestrzegamy też przed wydawaniem osądów na temat społeczności LGBT w oparciu o zachowania jednej osoby, w tym przypadku Rafalili. Wyciąganie wniosków na temat osób LGBT w oparciu o zachowania jednostki to prosta droga do budowania nieprawdziwego i krzywdzącego obrazu na temat tej grupy.
Mamy również nadzieję, że funkcjonariusze policji zajmujący się sprawą będą respektować to, iż Rafalala jest osobą utożsamiającą się z płcią żeńską, a ewentualne działania wymiaru sprawiedliwości będą wolne od uprzedzeń, które mamy obawy mogą się pojawić z uwagi na tożsamość płciową Rafalali.
Jednocześnie apelujemy do mediów, aby te nie upubliczniały wizerunku nastolatki bez jej zgody jak i bez zgody jej opiekunów prawnych. Sytuacja, która spotkała dziewczynkę wiąże się z dużym obciążenie psychicznym. Dlatego za nieetyczne uważamy umieszczanie na stronach serwisów informacyjnych wideo pozwalające na rozpoznania nastolatki.
Chaber dołącza do zespołu ILGA Europe
Chaber z Kampanią Przeciw Homofobii związany jest od 2008 roku. Najpierw jako wolontariusz, potem koordynator wolontariatu, a następnie kierownik projektów. Przez 6 lat sprawował funkcję prezesa zarządu KPH. Od 2014 roku pełnił również rolę dyrektora zarządzającego odpowiedzialnego m.in. za organizację pracy i fundraising. Dzisiaj Chaber stawia kolejny krok – dołącza do zespołu pracowniczego ILGA Europe, gdzie będzie pełnił funkcję dyrektora finansowego.
Objęcie przez Chabra stanowiska dyrektora finansowego w ILGA Europe to duże wyróżnienie zarówno dla samego Chabra, który został doceniony jako ekspert w zakresie zarządzania finansami, jak i Kampanii Przeciw Homofobii, która w Europie cieszy się mianem wiodącej organizacji LGBTI w swoim regionie. To również dobra wiadomość dla polskiej społeczności LGBTI, której przedstawiciel został wybrany członkiem zespołu ILGA Europe – zlokalizowanej w Brukseli międzynarodowej organizacji, której zadaniem jest reprezentowanie interesów osób LGBTI z Europy i Azji na szczeblu ponadnarodowym.
Od lat KPH krok po kroku budowało silną pozycję na arenie międzynarodowej. Robiliśmy to jako zespół ludzi oddanych sprawie jaką jest walka o równość osób LGBTI. To, że zasilę szeregi ILGA Europe jest dla mnie wielkim wyróżnieniem. Od teraz będę działać na rzecz osób LGBTI nie tylko z Polski, ale i z innych krajów Europy i Azji. Kampania Przeciw Homofobii jest organizacją o ugruntowanej pozycji – stabilną, od lat z sukcesami walczącą o prawa osób LGBTI w Polsce i taką będzie dalej, kiedy ja będę już pracować w Brukseli – komentuje objęcie stanowiska dyrektora finansowego w ILGA Europe, Chaber.
Przejście Chabra z KPH do ILGA Europe napawa radością Evelyn Paradis, dyrektor zarządzającą ILGI:
Niezwykle cieszy nas to, że Chaber dołączy do zespołu pracowniczego ILGA Europe jako nasz nowy dyrektor finansowy. Doceniamy jego doświadczenie jako aktywisty, edukatora, rzecznika praw osób LGBTI jak i wieloletniego członka zarządu ILGA Europe – mówi Paradis i dodaje – Nie możemy się również doczekać dalszej współpracy z przedstawicielami ruchu LGBTI z Polski, w tym z członkiem naszej organizacji, Kampanią Przeciw Homofobii. Przed nami dużo nowych wyzwań.
Stanowisko osoby pełniącej obowiązki dyrektora zarządzającego KPH obejmie Slava Melnyk. Slava dołączył do Kampanii Przeciw Homofobii w 2011 roku. Podobnie jak Chaber zaczynał jako wolontariusz, by dwa lata później zostać częścią zespołu pracowniczego KPH. Początkowo pełnił funkcję koordynatora projektów związanych ze sportem i młodzieżą. Odpowiadał również za współpracę międzynarodową. W 2014 roku objął stanowisko kierownika obszaru edukacja, by następnie zostać kierownikiem pionu Równe Traktowanie. Przez 4 lata sprawował również funkcję sekretarza zarządu KPH, a w lutym 2018 roku został wybrany osobą współprzewodniczącą zarządu.
Objęcie funkcji p.o. dyrektora zarządzającego to dla mnie duże wyróżnienie. Jestem przekonany, że dzięki swojemu doświadczeniu i przy wsparciu świetnego zespołu, jakim jest KPH, sprostam temu wyzwaniu. Do tego będę potrzebować także i Was – osób gotowych zaangażować się w działania KPH, których celem jest zmiana sytuacji osób LGBTI żyjących w Polsce – zapowiada Slava Melnyk, od teraz p.o. dyrektora zarządzającego KPH.
Zebrali 17.249 zł! Teraz idą do sądu stawić czoła stowarzyszeniu wspieranemu przez Ordo Iuris
Wystarczyły zaledwie 4 dni, aby Fundacja na Rzecz Różnorodności Społecznej, Kampania Przeciw Homofobii i Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej zebrały 17.249 zł – kwotę potrzebną do wytoczenia sprawy sądowej Stowarzyszeniu Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza wspieranemu przez Ordo Iuris. To, że zebraliśmy tak dużą kwotę w tak krótkim czasie, to wyraźny sygnał, że w Polsce nie brakuje osób, które chcą, by szkoły były miejscem otwartym na edukację równościową – mówią przedstawiciele FRS, KPH i TEA.
Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza wysłało do 20 tysięcy szkół w całej Polsce list pełen nierzetelnych informacji, w którym przestrzegało przed działalnością Fundacji na rzecz Różnorodności Społecznej, Kampanii Przeciw Homofobii i Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej. Wystosowało również pismo do MEN zawierające nieprawdziwe informacje o osobach związanych z tymi organizacjami. Kilka miesięcy temu zwróciliśmy się do Stowarzyszenia o zaniechanie dalszego rozpowszechniania listu i usunięcie jego treści ze strony internetowej organizacji. Bez skutku. Stowarzyszenie odmówiło, a w sprawę zaangażowało się Ordo Iuris – mówi Ewa Rutkowska z TEA. Wówczas zdecydowaliśmy się dochodzić sprawiedliwości przed sądem.
Z uwagi na wysokie koszty postępowania podjęliśmy decyzję o uruchomieniu publicznej zbiórki – mówi Cecylia Jakubczak z KPH i dodaje – Zbiórka okazała się wielkim sukcesem. Wsparło nas 354 osoby, które w zaledwie 4 dni przekazały na nasz proces 17.249 zł. Link do zbiórki został udostępniony ponad 1600 razy! Wszystkim tym osobom chcemy bardzo podziękować za zaangażowanie i pomoc. To wyraźny sygnał, że w Polsce nie brakuje osób, które wspierają działalność organizacji zajmujących się edukacją równościową.
Czas na proces
Przed organizacjami i osobami zaatakowanymi przez Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza kolejny krok – wniesienie pozwu do sądu. Jakie są ich żądania?
Będziemy domagać się usunięcia listu ze strony internetowej Stowarzyszenia, zaniechania dalszego rozpowszechniania treści listu, przesłania sprostowania do szkół, opublikowania przeprosin na stronie Stowarzyszenia a także udostępnienia listy szkół, do której został wysłany list oraz zadośćuczynienia na rzecz organizacji i osób wymienionych w listach – mówi Agnieszka Kozakoszczak z FRS, która w liście została wskazana z imienia i nazwiska.
W sądzie wspominane w liście osoby i organizacje będą reprezentować prawnicy pro bono z ramienia Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego w ramach programu wsparcia prawnego dla organizacji i działaczy na rzecz praw człowieka.
O dalszych losach naszej sprawy będziemy informować na bieżąco na stronach internetowych naszych organizacji oraz naszych profilach na Facebooku – zapowiada Cecylia Jakubczak z KPH.
Więcej o sprawie można przeczytać tutaj:
Wielki sukces zbiórki – podziękowania
Udało się! W ciągu 4 dni zebraliśmy 17.249 zł – kwotę potrzebną, aby wytoczyć proces wspieranemu przez Ordo Iuris Stowarzyszeniu Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza. Przed nami sprawa sądowa. O wszystkim będziemy informować Was na bieżąco za pośrednictwem naszej strony www i mediów społecznościowych. Pamiętajcie, to jest nasz wspólny proces i nasza wspólna walka o bezpieczne szkoły.
Jeszcze raz dziękujemy za Wasze wsparcie!
Zachęcamy osoby, które nie zdążyły dołączyć do zbiórki, a wspierają działania naszych organizacji, do przekazania darowizny na rzecz:
- Fundacja na rzecz Różnorodności Społecznej (FRS): www.ffrs.org.pl/wesprzyj
- Kampania Przeciw Homofobii: www.kph.org.pl/wspieraj
- Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej: www.tea.org.pl/pl/SiteContent?item=wesprzyj_nas
Jednocześnie informujemy, że naszą sprawę prowadzą prawnicy pro bono z ramienia Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, w ramach programu wsparcia prawnego dla organizacji i działaczy na rzecz praw człowieka. Możecie ich wesprzeć przekazując dowolną wpłatę na działalność PTPA tutaj: www.zrzutka.pl/centrum-pomocy-ptpa
Powiedz nie homofobii – zrób sobie tatuaż! Akcja „Tatuaże przeciw homofobii” we Wrocławiu
Co wygląda lepiej na skórze od tatuażu? Tatuaż zrobiony w szczytnym celu. Jeżeli chcesz zacząć sezon krótkich spodenek i podciągniętych rękawków z nową dziarą, to koniecznie przyjdź 21 kwietnia do wrocławskiego klubu Wyspa Tamka, by wziąć udział w akcji KPH „Tatuaże przeciw homofobii”. W ten sposób nie tylko przyozdobisz swoją skórę nowym wzorem, ale przede wszystkim wesprzesz walkę o równość osób LGBT.
W sobotę 21 kwietnia wrocławski klub Wyspa Tamka zamieni się w wielkie, tęczowe studio tatuażu. A wszystko za sprawą akcji „Tatuaże przeciw homofobii”, którą Kampania Przeciw Homofobii organizuje we Wrocławiu przy wsparciu lokalnych tatuatorów i tatuatorek, takich jak Ala i Maks ze studia Serce, Zimna Panna i Take z Tatuaże de la Plaże oraz dwóch tatuatorek z Warszawy – Emmy czyli Jednorożec Tattoo ze studia Arif oraz Karoliny Skrzyniarz z Goła Baba Tattoo i Filipa Lipczak z łódzkiego studia Kamea Tattoo.
Co zrobić, żeby się wytatuować?
Zasady imprezy „Tatuaże przeciw homofobii” są proste: tatuatorzy i tatuatorki przygotowują wzory, wy się tatuujecie, a cały dochód zostaje przeznaczony na Kampanię Przeciw Homofobii – organizację działającą na rzecz równouprawnienia osób LGBT. Tatuaże są wykonywane w trakcie trwania imprezy, bez wcześniejszych zapisów (obowiązuje zasada „kto pierwszy ten lepszy”). Koszt jednego tatuażu to 200 zł. Wszyscy tatuatorzy i tatuatorki zaangażowani w imprezę „Tatuaże przeciw homofobii” będą tatuować nie biorąc za swoją pracę ani złotówki.
Zobacz galerię zdjęć z poprzedniej edycji akcji „Tatuaże przeciw homofobii”
Tatuatorzy pro bono
Wszyscy tatuatorzy i tatuatorki zaangażowani w imprezę „Tatuaże przeciw homofobii” będą tatuować nie biorąc za swoją pracę ani złotówki. Dlaczego to robią? Od dawna chcieliśmy wesprzeć jakąś sprawę swoimi tatuażami, ale nie wiedzieliśmy jak się za to zabrać. Strasznie spodobała nam się akcja w Warszawie, ale dowiedzieliśmy się o niej za późno, żeby wziąć udział. Nie lubimy homofobii, jesteśmy przyjaciółmi i członkami społeczności LGBT, dlatego chcemy wesprzeć Kampanię swoimi rysunkami i tatuażami – mówią Ala i Maks ze studia Serce. Akcję wspiera również Take z Tatuaże de la Plaże, który wraca uwagę na kwestie szacunku względem innych: Akcja szczególnie mi bliska, ze względu na moje głębokie przeświadczenie o istotności wzajemnego szacunku. Jako osoba o innym kolorze skóry na stałe mieszkająca w Polsce, chętnie angażuje się we wszelkie inicjatywy mające na celu zwrócenie uwagi na problemy mniejszości czy świadomość społeczną dotyczące tych grup.
Wrocław kolejnym miastem po Warszawie
Akcję „Tatuaże przeciw homofobii” organizujemy już po raz drugi. Pierwsza edycja imprezy odbyła się w sierpniu w Warszawie i okazała się wielkim sukcesem. Chętnych na tatuaże było mnóstwo. Mamy nadzieję, że Wrocław pobije wynik stolicy. Tym bardziej, że za zebraną kwotę planujemy wydać broszurę edukacyjną o tym jak osoby hetero mogą wspierać osoby LGBT – mówi Franciszka Sady z KPH.
Tatuatorzy i tatuatorki biorący dział w akcji:
- Zimna Panna (Tatuaże de la Plaże) www.instagram.com/zimnapanna
- Take (Tatuaże de la Plaże) www.instagram.com/kanztattoo
- Ala (Serce) www.instagram.com/ala.szy
- Maks (Serce) www.instagram.com/come_plexy
- Emma (Arif) www.instagram.com/jednorozec.tattoo
- Karolina Skrzyniarz (Goła Baba Tattoo) www. instagram.com/skrzyniarz_tattoo
- Filip Lipczak (Kamea Tattoo) www.instagram.com/
leepchuck
Akcję „Tatuaże przeciw homofobii” wspiera medialnie Vice Polska oraz Mijo Mate, które zadba o pragnienie uczestników i uczestniczek wydarzenia.
Tatuaże przeciw homofobii – klub Wyspa Tamka (Wrocław), 21 kwietnia (sobota), 14:00 – 22:00
fot. Katarzyna Soporek
Organizacje pozarządowe pozywają stowarzyszenie wspierane przez Ordo Iuris – zbiórka na proces sądowy
Jesteśmy grupą osób i organizacji, które działają po to, aby wszyscy uczniowie i uczennice byli otoczeni szacunkiem i opieką – nie doświadczali przemocy, wyzwisk czy wykluczenia. Za naszą pracę zaatakowało nas Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza wspierane przez Ordo Iuris. Przed nami sprawa sądowa. Jej przeprowadzenie wiąże się z kosztami sądowymi w wysokości 15.499 zł. To dużo, dlatego potrzebujemy Twojego wsparcia. Dołącz do zbiórki – pomóż nam w naszej wspólnej walce o bezpieczne szkoły – czytamy na stronie zbiórki utworzonej przez Fundację na Rzecz Różnorodności Społecznej, Kampanię Przeciw Homofobii i Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej. W ciągu dwóch dni zebrali ponad 11 tysięcy złotych.
20.000 szkół w całej Polsce. Do każdej z nich Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza wysłało ten sam, czterostronicowy list pełen nierzetelnych informacji (treść list dostępna tutaj). List atakujący wymienione w nim osoby oraz trzy organizacje – Fundację na Rzecz Różnorodności Społecznej, Kampanię Przeciw Homofobii oraz Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej. Na tym nie koniec – stowarzyszenie wysłało pismo o podobnej treści również do Minister Edukacji Narodowej (treść pisma dostępna tutaj).
MEN do pisma odniósł się krytycznie informując, że „zadaniem szkoły jest podejmowanie odpowiednich działań wychowawczych i profilaktycznych w zakresie zapobiegania wszelkiej dyskryminacji”(treść odpowiedzi dostępna tutaj).
W odpowiedzi na skandaliczny list stowarzyszenia wymienione w nim osoby i organizacje, wspierane przez prawników pro bono z ramienia Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, w ramach programu wsparcia prawnego dla organizacji i działaczy na rzecz praw człowieka, zażądały zaprzestania dalszego rozpowszechniania listu oraz usunięcia go ze strony internetowej stowarzyszenia. Bez skutku. Stowarzyszenie odmówiło, a w sprawę zaangażowało się Ordo Iuris.
Chcą iść do sądu – uruchamiają zbiórkę na proces
Koszty postępowania sądowego są wysokie, dlatego zaatakowane organizacje uruchomiły zbiórkę w serwisie Pomagam.pl (link do zbiórki tutaj). W ciągu 48 godzin udało im się zebrać blisko 11 tysięcy, co świadczy o dużym poparciu dla inicjatywy. Jednak ich cel to 4.499 zł.
Taki list i takie pismo mogły zostać napisane o każdym i każdej z nas. Nie ma na to naszej zgody. Dlatego zdecydowaliśmy się dochodzić sprawiedliwości przed sądem. Do tego potrzebujemy wsparcia finansowego. Stąd pomysł, aby uruchomić publiczną zbiórkę – mówi Cecylia Jakubczak z KPH.
Wierzymy, że korzystny wyrok powstrzyma działania takich organizacji jak Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza oraz Ordo Iuris, których efektem jest ograniczenie bezpieczeństwa uczniów i uczennic oraz wzbudzenie strachu wśród nauczycielek i nauczycieli – decyzję o podjęciu kroków prawnych komentuje Agnieszka Kozakoszczak z FRS.
Na co zbierają?
Kwota, którą muszą uzbierać FRS, KPH i TEA, aby przeprowadzić postępowanie sądowe, to 15.499 zł. Ta suma jest konieczna, aby organizacje mogły pokryć koszty postępowania sądowego, w tym m.in.: opłaty od wniesienia pozwu, koszty związane z pełnomocnictwem procesowym, koszty ewentualnych opinii biegłych (jeśli sąd lub druga strona zażądają ich powołania) oraz koszty wysyłki pism.
Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę bez względu na jej wysokość! Każda złotówka to dla nas nie tylko realne wsparcie finansowe, ale także wyraz poparcia i solidarności – zachęca do wpłat Ewa Rutkowska z TEA.
Zbiórka „Pomóżmy szkołom chronić dzieci” – https://pomagam.pl/NgosyDlaSzkol
Kontakt dla mediów:
Cecylia Jakubczak, kom. 790 866 388, cjakubczak@kph.org.pl
Zbiórka na proces sądowy – NGOsy pozywają Stowarzyszenie wspierane przez Ordo Iuris
Jesteśmy grupą osób i organizacji, które działają po to, aby wszyscy uczniowie i uczennice byli otoczeni szacunkiem i opieką. Za naszą pracę zaatakowało nas Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza wspierane przez Ordo Iuris. Przed nami sprawa sądowa. Jej przeprowadzenie wiąże się z kosztami sądowymi w wysokości 15.498,38 zł. To dużo, dlatego potrzebujemy Twojego wsparcia. Dołącz do zbiórki – pomóż nam w naszej wspólnej walce o bezpieczne szkoły.
20.000 szkół w całej Polsce. Do każdej z nich Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza wysłało ten sam, czterostronicowy list pełen nierzetelnych informacji. List atakujący wymienione w nim osoby oraz trzy organizacje – Fundację na Rzecz Różnorodności Społecznej, Kampanię Przeciw Homofobii oraz Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej. Na tym nie koniec. Stowarzyszenie wysłało pismo o podobnej treści również do Minister Edukacji Narodowej, Anny Zalewskiej. Wszystko to miało sprawić, że szkoły zaczną się bać i zrezygnują z działań chroniących uczniów i uczennice przed przemocą i wykluczeniem.
W odpowiedzi na skandaliczne listy Stowarzyszenia wymienione w liście osoby i organizacje podjęły próbę polubownego rozwiązania sprawy. Zażądały zaprzestania dalszego rozpowszechniania obraźliwego listu oraz usunięcia go ze strony internetowej Stowarzyszenia. Bez skutku. Stowarzyszenie odmówiło, a w sprawę zaangażowało się Ordo Iuris.
Dochodzimy sprawiedliwości przed sądem
Taki list i takie pismo mogły zostać napisane o każdym i każdej z nas. Nie ma na to naszej zgody! Dlatego zdecydowaliśmy się dochodzić sprawiedliwości przed sądem. Wierzymy, że korzystny wyrok powstrzyma działania takich organizacji jak Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza wysłało oraz Ordo Iuris, których efektem jest ograniczenie bezpieczeństwa uczniów i uczennic oraz wzbudzenie strachu wśród nauczycielek i nauczycieli. Koszty postępowania sądowego są wysokie, dlatego potrzebujemy Twojego wsparcia!
Na co zbieramy?
Kwota, którą musimy zebrać, aby przeprowadzić postępowanie sądowe, to 15.498,38 zł. Ta suma pozwoli nam pokryć koszty postępowania sądowego, w tym m.in.: opłaty od wniesienia pozwu, koszty związane z pełnomocnictwem procesowym, koszty ewentualnych opinii biegłych (jeśli sąd lub druga strona zażądają ich powołania) oraz koszty wysyłki pism. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę bez względu na jej wysokość! Każda złotówka to dla nas nie tylko realne wsparcie finansowe, ale także wyraz poparcia i solidarności!
Jak jeszcze możesz pomóc?
Oprócz wsparcia finansowego możesz nam pomóc informując o zbiórce w Internecie. Udostępnij link do zbiórki na swoim profilu na Facebooku lub Twitterze, zachęć znajomych, aby się przyłączyli. Tylko łącząc siły mamy szansę zadbać oto, aby szkoły były miejscem, gdzie żadnemu uczniowi i żadnej uczennicy nie dzieje się krzywda!
fot. Agata Kubis
9. LGBT Film Festival – święto tęczowego kina
20 kwietnia startuje kolejna, dziewiąta już edycja LGBT Film Festival – jedynego w Polsce festiwalu w całości poświęconemu kinu LGBTQ. Festiwal odbędzie się równolegle 5 miastach Polski – Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Katowicach i Wrocławiu, by potem ruszyć dalej do Lublina, Gdańska, Łodzi i Krakowa. Festiwal został objęty matronatem Kampanii Przeciw Homofobii.
„LGBT Film Festival to jedno z ważniejszych wydarzeń na kulturalnej mapie Polski. Odbywa się co roku i jest największym świętem kina LGBT w kraju. Przybliża nam świat, do którego często tęsknimy, świat wolności i równości, poszanowania naszych praw i tożsamości, możliwości, które często pozostają w sferze naszych pragnień” – tak do udziału w tegorocznej edycji festiwalu zachęcają jego organizatorzy. W tym roku każda osoba może zostać współorganizatorem tej wyjątkowej imprezy. Wystarczy dołączyć do zbiórki w serwisie Pomagam.pl. Bieżące informacje dotyczące festiwalu publikowane są na facebooku LGBT Filme Festival oraz na stronie www.LGBTfestival.pl
ONZ upomina Polskę w sprawie „leczenia” gejów i lesbijek
Czy Polska ma zamiar zakazać terapii konwersyjnych? – pytają polski rząd członkowie Komitetu Praw Osób z Niepełnosprawnością ONZ. Polskie władze przez lata nie robiły nic, aby ukrócić ten szkodliwy proceder. Teraz rząd PiS będzie musiał się tłumaczyć, dlaczego Polska tak długo była bierna i nie zrobiła nic, aby zakazać stosowania tej szkodliwej i zdyskredytowanej medycznie metody „leczenia” homoseksualności.
Niecały miesiąc po głosowaniu w Europarlamencie, który wezwał kraje UE do zaprzestania tzw. terapii konwersyjnych osób homoseksualnych (szczegóły tutaj), do sprawy odnieśli się członkowie Komitetu Praw Osób z Niepełnosprawnością ONZ. Po zapoznaniu się z raportem (raport dostępny tutaj) przygotowanym przez polskie organizacje pozarządowe – Fundację Autonomia, Kampanię Przeciw Homofobii, Kulturę Równości, Lambdę Warszawa i Stowarzyszenie Wenus z Milo – Komitet przygotował listę pytań do polskiego rządu. Na liście znalazło się m.in. pytanie dotyczące tzw. terapii konwersyjnych. Członkowie Komitetu chcą wiedzieć czy Polska ma zamiar zakazać stosowania tej metody „leczenia” homoseksualności. Rząd ma czas do września, aby się do tego odnieść. Wówczas odbędzie się kolejna sesja Komitetu, w której udział wezmą reprezentanci polskich władz.
Pytanie Komitetu oznacza, że polski rząd będzie musiał wytłumaczyć się na arenie międzynarodowej ze stosowania w Polsce tzw. terapii konwersyjnych. Zdyskredytowanej medycznie metody, która jest szkodliwa i stanowi realne zagrożenie dla zdrowia psychicznego osób LGBT – komentuje sprawę Mirosława Makuchowska z KPH i dodaje – To również wyraźny sygnał dla polskiego rządu, że ONZ przygląda się Polsce i monitoruje sytuację dotyczącą lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych.
„Terapie” konwersyjne – brak kontroli prowadzi do nadużyć
O zagrożeniach związanych z terapią konwersyjną w 2016 roku alarmowało Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, które w oficjalnym stanowisku nt. zdrowia osób o orientacji homoseksualnej napisało:
Propagowanie terapii polegających na korekcie, konwersji czy reparacji orientacji homo- czy biseksualnej w kierunku wyłącznie heteroseksualnej jest niezgodne ze współczesną wiedzą na temat seksualności człowieka i może zaowocować poważnymi niekorzystnymi skutkami psychologicznymi dla osób poddawanych tego typu oddziaływaniom.
Mimo to „terapie” konwersyjne są w Polsce nadal stosowane. Trudno jednak określić, czy jest to zjawisko powszechne. Brakuje statystyk pozwalających stwierdzić ile dokładnie osób korzysta z tej metody i próbuje zmienić niemożliwą do zmiany orientację seksualną z homoseksualnej na heteroseksualną. Jak dotąd udało się zlokalizować kilka ośrodków, które specjalizują się w prowadzeniu „terapii” konwersyjnych. Ośrodki te nie są objęte żadnym nadzorem ani kontrolą, a to prowadzi do wielu nadużyć. Młodzi chłopcy, którzy tam trafiają, bywają molestowani seksualnie przez tzw. terapeutów pod pozorem uczenia ich „zdrowego dotyku męskiego”. Oprócz ośrodków, duży problem stanowią nie kontrolowani przez nikogo terapeuci, którzy prowadzą prywatną praktykę.
Aby to zmienić konieczne jest wprowadzenie ustawy o zawodzie psychologa, która zawierałaby zakaz prowadzenia tzw. terapii konwersyjnych. Pytanie zadane polskim władzom przez ONZ może nas do tego przybliżyć. Dlatego tak cieszy nas fakt, że polski rząd już wkrótce będzie musiał odnieść się do tematu terapii konwersyjnych – podsumowuje Makuchowska.
Sąd uznał winnym instruktora krav magi, który odmówił szkolenia osobom LGBTQ
Instruktor krav magi z Poznania, który odmówił przeprowadzenia kursu samoobrony dla osób LGBTQ z Grupy Stonewall, został uznany winnym. Sąd wyraźnie podkreślił, że instruktor nie ma prawa selekcjonować klientów z uwagi na fakt, że nie podziela ich poglądów. Wyrok jest dowodem na to, że polski wymiar sprawiedliwości może skutecznie przeciwdziałać dyskryminacji ze względu na orientację seksualną w dostępie do usług – tak decyzję sądu komentuje adw. Paweł Knut z KPH reprezentujący oskarżycielkę posiłkową, Karolinę Niedźwiecką. Wyrok nie jest prawomocny.
Decyzję o zorganizowaniu kursu samoobrony dla osób LGBTQ (lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych i queer) Karolina Niedźwiecka podjęła wraz z Grupą Stonewall po tym, gdy czwórka młodych osób została wyzywana i pobita w centrum Poznania z powodu nieheteroseksualnej orientacji. Instruktor, który początkowo zgodził się przeprowadzić szkolenie, po publikacji informacji o zajęciach na facebooku Grupy Stonewall, odmówił wykonania zlecenia. Zapytany o przyczyny odmowy napisał: „Nie popieram związków męsko – męskich tym bardziej wychowujących dziecko”.
Instruktor jest winny
W sprawie wszczęto postępowanie obejmujące dwa wykroczenia: z art. 138 Kodeksu wykroczeń (odmowa świadczenia usługi bez uzasadnionej przyczyny) oraz z art. 60 § 1 Kodeksu wykroczeń (wykonywanie działalności gospodarczej bez zgłoszenia). Sąd Rejonowy dla Poznania Nowego Miasta i Wildy wydał wyrok nakazowy uznając instruktora za winnego popełnienia obydwu wykroczeń i wymierzył mu karę grzywny w wysokości 500 zł. Instruktor wniósł sprzeciw od wyroku, a sąd musiał ponownie rozpatrzeć sprawę. Dziś, 20 marca, ten sam sąd wydał wyrok, w którym ponownie uznał szkoleniowca za winnego popełnienia obydwu wykroczeń. Sąd odstąpił od wymierzenia grzywny za odmowę świadczenia usługi jednocześnie wymierzając grzywnę w wysokości 200 zł. za wykonywanie działalności gospodarczej bez zgłoszenia. Co istotne, sąd wyraźnie podkreślił, że instruktor nie ma prawa selekcjonować klientów z uwagi na fakt, że nie podziela ich poglądów.
Jest to już kolejne – po tzw. sprawie drukarza z Łodzi– rozstrzygnięcie, które potwierdza, że polskie sądy jednolicie rozpoznają tego typu sprawy. Wydanie tego wyroku było możliwe dzięki pracy i zaangażowaniu ze strony wielu osób i instytucji. Poznańska policja wykonała ogromną pracę dochodzeniową, gromadząc materiał dowodowy pozwalający na wniesienie wniosku o ukaranie. W sprawie interweniował również Rzecznik Praw Obywatelskich, który wskazał na zasadność zastosowania w tym przypadku ochrony przed dyskryminacją, którą gwarantuje Kodeks Wykroczeń – podsumowuje sprawę adw. Paweł Knut z Kampanii Przeciw Homofobii, która od samego początku sprawy zapewniała pomoc prawną Karolinie Niedźwieckiej, występującej w sprawie jako oskarżycielka posiłkowa
Warto zgłaszać homofobiczne przestępstwa
Wyrok cieszy oskarżycielkę posiłkową. Niedźwiecka uważa, że wszystkie przestępstwa motywowane homofobią czy transfobią należy zgłaszać do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz do organizacji LGBT niosących pomoc.
Jestem zadowolona z wyroku. Cieszę się bardzo, że mimo sytuacji politycznej wymiar sprawiedliwości wciąż potrafi rozpoznać dyskryminację na tle orientacji seksualnej i tożsamości płciowej – stwierdza Niedźwiecka i dodaje – Chciałabym zachęcić wszystkie osoby do tego, aby podobne sprawy zgłaszały np. organizacjom LGBT+ czy Rzecznikowi Praw Obywatelskich, bo tylko w ten sposób możemy zwrócić uwagę na nierówności, dyskryminację, krzywdę. Mam nadzieję, że ten wyrok będzie przykładem dla innych, a także że zamknie usta wszystkim neoliberalnym obrońcom wolnego rynku, którym wydaje się, że można kogoś pozbawić dostępu do dóbr i usług według własnego widzimisię.
Pozytywnie wyrok ocenia również Arek Kluk, prezes Grupy Stonewall:
To bardzo ważny, symboliczny wyrok pokazujący, że mimo wszelkich przeciwności wciąż możemy liczyć w Polsce na sprawiedliwość sądu. Miejmy nadzieję, że wyrok ten będzie przestrogą i przyczyni się do walki z dyskryminacją – mówi Kluk.
Gdzie szukać pomocy?
Jak wynika z najnowszych badań opublikowanych w raporcie „Sytuacja społeczna osób LGBTA. Raport za lata 2015 – 2016” aż 70% osób LGBTA doświadczyło przemocy motywowanej uprzedzeniami na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Jednocześnie tylko 4% tych osób zgłasza fakt popełnienia przestępstwa na policję.
Jeżeli macie obawy związane z kontaktem z policją, zawsze możecie się zwrócić o pomoc do nas. Jako organizacja działająca na rzecz osób LGBT świadczymy bezpłatną pomoc prawną i psychologiczną osobom, które doświadczyły przemocy z powodu swojej orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej. Wystarczy do nas zadzwonić (nasz numer to 22 423 64 38) albo wysłać maila na adres prawo@kph.org.pl (pomoc prawna) lub bezpieczniej@kph.org.pl (pomoc psychologiczna), a my powiemy ci co dalej – zachęca do kontaktu Cecylia Jakubczak z KPH.




