Wesprzyj KPH

Wróć

Wywiad „25 LAT WALKI O RÓWNOŚĆ Kampanii Przeciw Homofobii” w najnowszej „Replice”

Miko Czerwiński_Fot. Arek Urbaniec

Z Miko Czerwińskim, osobą dyrektorską Kampanii Przeciw Homofobii, z okazji 25-lecia organizacji, rozmawia Anna Mikulska (KPH).

 

Gdy powstała Kampania Przeciw Homofobii, miałxś 11 lat. Wtedy też odbyła się w Warszawie pierwsza Parada Równości. Dorastałxś więc w czasach, gdy osoby LGBT+ w Polsce zaczęły być dostrzegane. Jak te zmiany wpłynęły na ciebie jako osobę nastoletnią?

Mój okres nastoletni to też pierwsze wspomnienia związane z KPH. Gdy miałxm jakieś 15–16 lat, w Gdańsku odbywał się festiwal wielokulturowy i Kampania miała tam swoje stoisko. Pamiętam, że brałxm stamtąd, trochę potajemnie, wszystko, co tylko mieli. To był mój pierwszy kontakt się z tematem LGBT+, dzięki któremu dowiedziałxm się więcej o sobie. Mogłxm wreszcie przeczytać merytoryczne materiały o tym, co czuję. W tym wieku zastanawiasz się, kim jesteś, szukasz właściwych słów. Tamten mały namiocik Kampanii w Gdańsku bardzo się w moim życiu zapisał.

W ubiegłym roku przejąłxś stery organizacji, ale związałxś się z KPH już dawno temu.

Jestem osobą członkowską KPH od około siedmiu lat. Przechodząc na stanowisko dyrektorskie, przypomniałxm sobie drugie, formujące dla mnie spotkanie z Kampanią, które miało miejsce wcześniej. To było szkolenie z rzecznictwa na rzecz osób LGBT+. Dowiedziałxm się, jak rozmawiać z politykami_czkami, jak poruszać się w tym obszarze, by najskuteczniej działać na rzecz naszej społeczności. W KPH istnieje zespół rzeczniczy, który codziennie walczy w ten sposób o nasze prawa.

Jakie wydarzenia na przestrzeni lat działalności organizacji były, twoim zdaniem, najważniejsze dla praw i ruchu LGBT+ w Polsce?

Jednym z kamieni milowych był rok 2023, czyli wygrana KPH przed ETPCz (Europejskim Trybunałem Praw Człowieka – przyp. red.). Sprawa dotyczyła związków osób tej samej płci. To pokazało, że działania KPH przynoszą zmianę. Równie ważnym obszarem naszej działalności jest wsparcie ruchu LGBT+.

I tu kolejne wspomnienie: pamiętam, jak bardzo pomógł nam grant od KPH, gdy jeszcze pracowałxm przy Marszu Równości w Krakowie. Dziś wspieramy lokalne działania społeczności nawet w najmniejszych miastach.

Jednym z flagowych projektów KPH jest plebiscyt Korony Równości, który w tym roku odbywa się po raz ósmy. Skąd pomysł na taką inicjatywę?

Jeszcze przed Koronami KPH organizowała galę osób sojuszniczych „Ramię w ramię po równość”. Wiemy, że rola osób sojuszniczych jest niezbędna w dążeniu do równości. Chcieliśmy w ten sposób pokazać, że widzimy i cenimy ich zaangażowanie. Jednak osiem lat temu zapadła decyzja, by docenić również osoby queerowe, które działają dla naszego wspólnego dobra. I tak powstał plebiscyt Korony Równości, który celebruje tych, którzy przyczyniają się do zmiany na lepsze. Korony są dziś dużym wydarzeniem i wiemy, że wielu osobom zależy na otrzymaniu nominacji. Razem świętujemy ich sukces podczas uroczystej gali.

Podoba mi się to, że do Koron każdy może zgłosić swojego_ją faworyta_kę. W ten sposób KPH oddaje sprawczość społeczności, która najlepiej wie, kto najwięcej dla nich zrobił.

Działa to tak: po otrzymaniu kandydatur kapituła selekcjonuje osoby nominowane do nagrody w każdej z ośmiu – zwyczajowo – kategorii: Aktywizm, Instytucje, Prawo, Polityka, Media, Internet, Biznes i Kultura. Potem głos wraca do społeczności, która decyduje, która z osób dostanie nagrodę. To nagroda od nas wszystkich.

Nagroda tym bardziej ważna, że Karol Nawrocki niedawno zawetował pierwszą w historii Polski ustawę regulującą związki jednopłciowe, która trafiła na biurko Prezydenta RP. To oznacza, że dziś społeczność jeszcze bardziej potrzebuje wsparcia i motywacji do dalszych działań.

Trzeba przyznać jasno – decyzja Karola Nawrockiego kończy prawie dwuletnią drogę projektu, który miał szansę po raz pierwszy uznać prawnie związki osób tej samej płci. Projektu, który mimo wielu perturbacji politycznych, miał większość w obu izbach parlamentu, a jednocześnie cieszył się poparciem społecznym. W ponad dwudziestoletniej historii walki o ustawę nigdy wcześniej nie byliśmy jako społeczność tak blisko przynajmniej minimum rozwiązań, których potrzebujemy.

Mimo to nie powinniśmy zapominać o licznych sukcesach, które jako osoby LGBT+ odnieśliśmy w tym roku.

Na przykład?

Konsekwentnie budowaliśmy i wciąż budujemy poparcie społeczne dla uznania prawnego związków osób tej samej płci – zarówno związków partnerskich, jak i małżeństw, które w ostatnich miesiącach sięga niemal 80%! To właśnie powoduje, że politycy i polityczki nie mogą już nie zauważać potrzeb osób LGBT+ w swojej agendzie.

Postulat wprowadzenia związków partnerskich pojawił się też w programach wyborczych trzech z czterech partii, które 13 grudnia 2023 r. objęły władzę. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie konsekwentna, wieloletnia praca wielu grup i osób, które na ulicach, marszach, w sądach, ale też działając w strukturach partii politycznych zabiegały i przypominały o postulatach społeczności osób LGBT+. Oczywiście, decyzja Karola Nawrockiego jest gorzką pigułką, jednak nie zapominajmy o tym i doceńmy naszą pracę jako społeczności, naszą determinację w walce o równe prawa, szacunek i widoczność.

Wierzysz, że będziemy żyli w Polsce równych praw?

Nie mam co do tego wątpliwości. Poprzez różne strategie zmierzamy do tego wspólnego celu: Polski z pełną równością małżeńską, z gwarancją ochrony praw każdej rodziny, z opartą na szacunku i godności procedurą uzgodnienia płci czy skuteczną walką z mową nienawiści i przemocą motywowaną uprzedzeniami wobec społeczności osób LGBT+. To długi marsz po równość – niełatwy i pełen zakrętów, ale konsekwentny i z jasnym celem, który osiągniemy.

Dowiedz się więcej o Koronach Równości: www.koronyrownosci.pl

Na zdjęciu: Miko Czerwiński, fot. Arek Urbaniec

Zobacz również

Newsletter KPH

Zapisz się na nasz newsletter, a my zadbamy o to, żeby docierały do Ciebie bieżące informacje nt. działań naszej organizacji.


Potrzebujesz pomocy psychologicznej lub prawnej?