17 stycznia 2017

KPH interweniuje u rektora UW ws. homofobicznego incydentu

W poniedziałek, 16 stycznia nieznani sprawcy wrzucili do pomieszczenia, w którym odbywał się pokaz filmowy organizowany przez koło studenckie Queer UW,  petardę z napisem „Zakaz pedałowania” i obraźliwymi ulotkami. W reakcji na homofobiczny incydent, do którego doszło na Uniwersytecie Warszawskim,  Kampania Przeciw Homofobii wydała oświadczenie oraz przygotowała pismo do rektora UW, w którym prosi o interwencje i oferuje pomoc w działaniach mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa studentów i studentek uczelni. 

Treść pisma do rektora Uniwersytetu Warszawskiego

Szanowny Panie Profesorze,

w dniu 16.01.2017 do sali, w której odbywał się pokaz filmu „Brother Outsider” zorganizowany przez Uczelnianą Organizację Studencką Uniwersytetu Warszawskiego Queer UW, grupa mężczyzn wrzuciła petardę z napisem „zakaz pedałowania” powodując tym samym nie tylko uszkodzenie mienia uczelni, ale także zagrożenie dla życia i zdrowia osób uczestniczących w pokazie. Queer UW to organizacja zrzeszająca osoby LGBTQ (czyli lesbijki, gejów, osoby biseksualne, osoby trans i osoby queer – nienormatywne) oraz ich przyjaciół i przyjaciółki. Ten akt agresji nie jest odosobnionym przypadkiem.

Występowanie przemocy fizycznej oraz gróźb wobec osób LGBTQ nasiliło się w Polsce w ciągu ostatnich lat. Z badań przeprowadzonych przez Kampanię Przeciw Homofobii i Centrum Badań nad Uprzedzeniami Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego zebranych w publikacji „Raport o Polsce. Homofobiczne i transfobiczne przestępstwa z nienawiści a wymiar sprawiedliwości” wynika, że jedna na trzy osoby LGBT spotkały się z przemocą motywowaną uprzedzeniami. Tylko w roku 2016 biuro naszej organizacji w Warszawie zostało zaatakowane trzykrotnie. Inne organizacje działające na rzecz praw człowieka (m.in. Amnesty International, Fundacja Klamra i Stowarzyszenie Lambda Warszawa) również padły ofiarą ataków. Brak stanowczych reakcji władz na tego typu przestępstwa tworzy atmosferę przyzwolenia, a niska wykrywalność sprawców daje poczucia bezkarności.

Mimo, że aż 26% doświadczanej przemocy motywowanej homofobią i transfobią ma miejsce w szkołach lub na uczelniach, mieliśmy nadzieję, że przynajmniej Uniwersytet Warszawski jest miejscem bezpieczniejszym. Wydaje się jednak, że także na UW studenci i studentki LGBTQ są zagrożeni . W ostatnim roku na terenie Uniwersytetu i przed jego bramą inicjatyw odbyło się wiele wydarzeń, których przesłanie było jednoznaczne: różnorodność jest zagrożeniem i w Polsce nie ma miejsca dla wybranych grup społecznych. Takie wydarzenia przyczyniają się do poczucia zagrożenia, osamotnienia i bezsilności, które odczuwają w szczególności młode osoby LGBTQ. Efektem życia w takich warunkach są kilkukrotnie częściej pojawiające się myśli o samobójstwie niż u ogółu populacji, co prowadzi m.in. do gorszych wyników w nauce, a nawet przedwczesnego zakończenia edukacji.

Osiągnięcie pełni potencjału nie jest możliwe w chwili, kiedy studenci i studentki czują się zagrożeni. Historia Polski XX wieku, a w szczególności UW, pokazują czym może skutkować przyzwolenie na ksenofobię, rasizm, klasizm, homofobię i trans fobię w środowisku akademickim. Dlatego w imieniu Kampanii Przeciw Homofobii, która od ponad 15 lat zajmuje się pracą na rzecz osób LGBTQ, apeluję do Szanownego Pana Rektora o stanowcze potępienie przemocy i nienawiści.

Dodatkowo, czerpiąc z naszego doświadczenia współpracy z różnymi szkołami i uniwersytetami, oferuję naszą pomoc w zaplanowaniu działań, które przywróciłyby Uniwersytetowi Warszawskiemu miano miejsca, w którym każdy student i studentka, bez względu na orientację seksualną, tożsamość czy ekspresję płciową, pochodzenie i wyznanie, może się rozwijać w bezpiecznym środowisku. Z radością wesprzemy Uniwersytet w realizacji hasła „Uniwersytet, czyli my wszyscy”.

Z poważaniem