06 lutego 2010

O festiwalu w “Gazecie”

“Gazeta Wyborcza” pisze o kolejnym festiwalu “Równe Prawa do Miłości” organizowanym przez Grupę Młodzieżową KPH. 

Geje i lesbijki robią festiwal o miłości: “Poznajcie nas”

Wojciech Karpieszuk 2010-02-06, ostatnia aktualizacja 2010-02-05 20:26:38.0

– Żadnych debat o związkach partnerskich. Nasz cel to pokazać warszawiakom, że nie ma miłości gorszej i lepszej – mówią młodzi geje i lesbijki. I zapraszają na swój festiwal Równe Prawa do Miłości: – Przyjdźcie, poznajcie nas, zobaczcie, jacy jesteśmy

To już czwarta edycja festiwalu organizowanego z okazji walentynek. Zacznie się w czwartek. Przez cztery dni wspólnie bawić się będą homoseksualiści i heteroseksualiści. Młodzi organizatorzy festiwalu podkreślają, że właśnie przez zabawę chcą przełamać stereotypy. Dlatego wychodzą z dyskotek gejowskich i większość imprez robią w zwykłych klubach i pubach.

– W poprzednich latach zdarzało się, że przypadkowi goście przyłączali się do zabawy. Nigdy nie było nieprzyjemności, nikt nie buczał, nie wyzywał. Była dobra zabawa, i o to chodzi – opowiada Ola Dejnarowicz, studentka polityki społecznej na UW.

Festiwal nakręcają studenci i licealiści działający w grupie młodzieżowej Kampanii przeciw Homofobii. – Chcemy otworzyć się na innych, dać się poznać. Po co się ukrywać? – pyta Adam Szałucha, student fizyki na UW. – Ludzie przekonują się, że gej to nie dziwak, że można z nami się bawić, pogadać. Po to robimy tę imprezę.

Kacper Wilk, licealista z Kołłątaja: – Najlepiej szybko wyjść z szafy. Wtedy jest dużo łatwiej.

Ola zapewnia, że festiwal nie służy agitacji: – Ale marzy nam się zmiana: aby nikt nie wstydził się pokazać ze swoją miłością, by dwóch chłopaków nie bało się trzymać za ręce na ulicy.

Od początku wielkim hitem ich imprezy jest Kotylion Party. Są ręcznie robione kotyliony, jest skrzynka pocztowa na anonimowe miłosne liściki przesyłane między sobą przez uczestników zabawy. – Można podejść do tego na poważnie i z przymrużeniem oka. W poprzednich latach zdarzały się romanse – opowiada Kamila Milczarek z Politechniki Warszawskiej.

Rok temu na ich zabawie w Hydrozagadce było ponad 400 osób. Nie starczyło dla wszystkich kotylionów. – Ale spokojnie, od miesiąca kleimy je na spotkaniach grupy młodzieżowej, więc teraz może ich nie zabraknie – śmieje się Ola.

Nowością w tym roku będą antynagrody Tęczowe Dziki. – Miały być tęczowe świnie, ale dzik lepiej pasuje, bo wręczamy go za dzikość poglądów i myśli – tłumaczy Agata Chaber z psychologii na UW.

Bartosz Bancerz z socjologii na SGGW dodaje, że Tęczowe Dziki będą przyznawane w kategoriach: publicysta, celebryta, media. – Nie zdradzimy jeszcze, kto je dostanie. Do wyróżnionych wysłaliśmy zaproszenia na galę. Ale mam przeczucie, że raczej się nie stawią – śmieje się.

Cieszą się, bo na festiwal przychodzą ich koledzy i koleżanki ze szkół i studiów. Już zaczęli rozdawać znajomym zaproszenia i kartki walentynkowe. – Ludzie na studiach pytali mnie, czy w tym roku też będzie festiwal, bo rok temu było fajnie – mówi Agata. – I to jest miłe. Wszyscy dobrze się bawią. A my się cieszymy: Wow! Znowu udało się zrobić coś dużego.

Zapewniają, że każdy znajdzie coś dla siebie. Będzie kabaret, slam poetycki, wystawa fotografii “Homopresje, czyli impresje na tematy nieheteronormatywne”, pokazy filmów Pedro Almodóvara oraz widowisko La Luny i Rossitty Perez inspirowane filmami tego hiszpańskiego reżysera. “Przyprawi o zawrót głowy” – reklamują je organizatorzy. Na finał – koncert Marysi Sadowskiej.

Ola: – Nasz festiwal jest o miłości, ale nie rozróżniamy jakiej – hetero czy homo. Najbardziej nas ucieszy, jak przyjdą ludzie, którzy będą chcieli nas poznać.

Więcej o festiwalu i szczegółowy program na: www.festival.kampania.org.pl

Przeczytaj także: Największa parada w Europie będzie w Warszawie

Wojciech Karpieszuk

Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl – www.gazeta.pl © Agora SA

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7533660,Geje_i_lesbijki_robia_festiwal_o_milosci___Poznajcie.html