Wesprzyj KPH

Mija niemal miesiąc od przełomowego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który zobowiązał państwo polskie do dokonania transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa Mateusza i Jakuba. Od tamtej pory zapadają kolejne wyroki, wnioski o transkrypcję spływają do urzędów, a rząd próbuje ograniczyć skutki tej decyzji.

Przełomowe orzeczenie NSA z 20 marca nie pojawiło się w próżni – już wcześniej, po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z listopada, było jasne, że Polska będzie musiała odnotowywać w rejestrach stanu cywilnego małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych państwach UE.

NSA jednoznacznie wskazał, że brak dostosowanego systemu teleinformatycznego nie może być przeszkodą w wykonaniu tego obowiązku. To ważne, bo dziś bez odpowiedniego rozporządzenia Ministra Cyfryzacji i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, urzędnicy napotykają techniczne bariery przy próbie dokonania transkrypcji.

Chocholi taniec rządu

Choć projekt rozporządzenia był gotowy już w lutym, nie wszedł w życie. Powodem są napięcia wewnątrz rządu. Jak wynika z doniesień medialnych OKO.press, przyjęto strategię ograniczenia skutków wyroku wyłącznie do jednej pary – Mateusza i Jakuba – bez rozszerzania tego rozwiązania na inne małżeństwa jednopłciowe.

To podejście bezpośrednio wiąże się z oporem części rządu, reprezentowanej m.in. przez Marcina Kierwińskiego, ministra MSWiA, oraz Macieja Berka, który odpowiada za efektywność rządu. Nie bez wpływu na prace rządu pozostaje także opór Władysława Kosiniaka-Kamysza i pozostałych ministrów
z PSL.

Za główną przyczynę podają potencjalny chaos prawny, który transkrypcja miałaby rzekomo spowodować. W narracji części rządu słychać obawy, że uznanie małżeństw jednopłciowych w rejestrach państwowych przełoży się na realne korzystanie z ich praw.

Jednak w tle tych argumentów wyraźnie widać kalkulację polityczną i strach przed reakcją bardziej konserwatywnego elektoratu i ewentualnym wzmocnieniem poparcia dla ugrupowań prawicowych. Rządowa strategia „jednego przypadku” szybko okazała się nierealna.

Wyrok NSA wyznaczył bowiem kierunek dla kolejnych spraw. Sądy administracyjne w Olsztynie i Gorzowie Wielkopolskim uchyliły już decyzje odmawiające transkrypcji w podobnych przypadkach, uznając tym samym prawo tych par do uznania ich zagranicznego małżeństwa w Polsce.

To już nie jest spór o jedną decyzję administracyjną. To test wiarygodności państwa i jego zdolności do przestrzegania prawa, także wtedy, gdy jest to politycznie trudne – mówi Przemek Walas, kierownik programowy w Kampanii Przeciw Homofobii.

Na rozstrzygnięcia czekają kolejne pary. Pod koniec kwietnia i na początku maja zapadną następne wyroki. W międzyczasie setki osób złożyły wnioski o transkrypcję i oczekują na decyzje urzędów stanu cywilnego. To oznacza, że w najbliższych tygodniach problem przestanie dotyczyć jednej pary, a stanie się systemowym wyzwaniem dla całego państwa.

Decyzja należy do premiera

Kluczowa pozostaje decyzja premiera. Jeśli deklaracje o przywracaniu praworządności mają być traktowane poważnie, wykonanie wyroków TSUE i NSA jest obowiązkiem, a nie wyborem politycznym. Niewykonywanie wyroków Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie jest decyzją neutralną ani „techniczną”, a prostą drogą do uruchomienia procedury naruszeniowej, a w dalszej kolejności do bardzo konkretnych konsekwencji finansowych dla Polski.

Doświadczenie Węgier pokazało wyraźnie, że ignorowanie prawa unijnego kończy się nie tylko napięciami politycznymi, lecz także realnymi stratami gospodarczymi i ograniczeniem dostępu do środków europejskich.

Rząd Donald Tusk ma pełną świadomość tych ryzyk, dlatego tym trudniej zrozumieć, dlaczego w tej sprawie wciąż dominuje strategia zwlekania zamiast jednoznacznej decyzji o wykonaniu prawa – dodaje Walas.

To już nie jest spór o jedną decyzję administracyjną. To test wiarygodności państwa i jego zdolności do przestrzegania prawa, także wtedy, gdy jest to politycznie trudne.

Zawarł_ś związek małżeński za granicą i planujesz jego transkrypcję w Polsce?
Nie czekaj, pobierz wniosek i złóż go w dowolnym USC!
POBIERAM

Zobacz również

Newsletter KPH

Zapisz się na nasz newsletter, a my zadbamy o to, żeby docierały do Ciebie bieżące informacje nt. działań naszej organizacji.


Potrzebujesz pomocy psychologicznej lub prawnej?