05 maja 2020

KPH dementuje: Artykuł o Zaradkiewiczu nie był z nami konsultowany

Oświadczenie

 

W odpowiedzi na oświadczenie wydane przez współautora opublikowanego na łamach Gazety Wyborczej tekstu „Tylko w Wyborczej: Niebezpieczna przeszłość Kamila Zaradkiewicza” Wojciecha Czuchnowskiego, informujemy, że nikt z obecnego zespołu pracowniczego stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii nie czytał tekstu przed jego publikacją. 

 

Pojawiające się w oświadczeniu stwierdzenie „Jestem wyjątkowo wyczulony na takie kwestie, dlatego przed publikacją i wysłaniem go do redakcji dałem go przeczytać dwóm osobom z kręgu Kampanii Przeciw Homofobii” odbieramy jako próbę wsparcia się autorytetem naszej organizacji w celu odparcia fali krytyki, która spotkała dziennikarza w związku z outingiem Zaradkiewicza.

 

Jednocześnie chcemy wskazać, że jako organizacja działająca na rzecz społeczności LGBTI uważamy, że zgodnie z prawem do prywatności decyzję o „wyjściu z szafy”, czyli poinformowaniu innych o swojej orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej, powinna podejmować osoba, której to dotyczy. Do ujawniania czyjejś orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej bez wiedzy i zgody osoby zainteresowanej odnosimy się krytycznie.

 

Równocześnie uważamy, że nadawanie sensacyjnego charakteru określeniu „partner” w odniesieniu do mężczyzny, wskazuje na konieczność intensyfikacji działań związanych z edukacją nt. osób LGBT. Okazja ku temu zbliża się wielkimi krokami albowiem już 17 maja obchodzić będziemy IDAHOT, czyli Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii. Mamy nadzieję, że media wykorzystają to jako pretekst do umieszczenia rzetelnych materiałów nt. dotykającej osoby LGBT homo-, bi- i transfobii. 

 

Zespół Kampanii Przeciw Homofobii