26 kwietnia 2010

Biedroń: Uczniom potrzebna rzetelna wiedza

– Jeśli zaczniemy dyskutować o homoseksualizmie, obalać stereotypy i mity społeczeństwo zobaczy, że nie ma się czego bać – mówi Robert Biedroń w “Gazecie”.

 http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,7817064,Uczniom_potrzebna_rzetelna_wiedza.html

Uczniom potrzebna rzetelna wiedza

Rozmawiała Agata Kulczycka 2010-04-26, ostatnia aktualizacja 2010-04-26 20:04:11.0

Agata Kulczycka: Rzeszowscy nauczyciele boją się tematu, który Pan zaproponował. Po co więc w podkarpackiej szkole rozmowy o homoseksualizmie?

Robert Biedroń, współzałożyciel, członek zarządu Kampanii przeciw Homofobii: – Jeśli zaczniemy dyskutować o homoseksualizmie, obalać stereotypy i mity społeczeństwo zobaczy, że nie ma się czego bać. Zwłaszcza, że homoseksualiści żyją w Rzeszowie, na Podkarpaciu, sam jestem tego przykładem, bo pochodzę z Krosna, chodziłem do średniej szkoły w Ustrzykach Dolnych, jestem związany z Rzeszowem, prowadzę tu fundację Instytut Podkarpacki. Jestem bardzo związany z tym regionem, tym bardziej leży mi na sercu, żeby żyło się nam tu godnie, otwarcie, tolerancyjnie. Podkarpacie jest regionem różnorodności, nie widzę żadnego powodu, żebyśmy mieli marginalizować osoby homoseksualne.

Jaki jest cel debat, które Państwo organizujecie?

– To ma być zaproszenie do dyskusji o tym, jak uczyć o homoseksualności w szkole, jak o tym rozmawiać z uczniami. Oczywiście wychodzimy od sytuacji obecnej, bo o homoseksualności najczęściej się nie mówi, jest to temat tabu. Są oczywiście podręczniki szkolne, które wspominają o homoseksualności. Tam możemy przeczytać, że homoseksualność to zboczenie, zaburzenie, porównuje się homoseksualność do pedofilii, nekrofilii. Na szczęście – ponieważ nie ma wychowania do życia w rodzinie w większości szkół, nie wspominając o edukacji seksualnej – te podręczniki nie są powszechnie używane. Ale jeśli już mówią o homoseksualności, to mówią o niej tylko w kontekście seksualności. A orientacja homoseksualna to nie tylko seks, to cała tożsamość, dlatego powinniśmy o niej mówić kompleksowo, nie tylko w kontekście życia seksualnego. Życie osób homoseksualnych to życie wielu wybitnych Polaków i Polek, którzy np. tworzyli polską literaturę. A na lekcjach języka polskiego fałszujemy tę historię.

Co ma Pan na myśli?

– Pamiętam, gdy byłem dzieckiem często jeździliśmy do Żarnowca. Tam jest dworek, który dostała Maria Konopnicka w darze od narodu polskiego. Pamiętam, że opowiadano nam o Marii Konopnickiej rożne rzeczy, ale nigdy nie wspomniano, że żyła ze swoją partnerką Marią Dulębianką. Łączyła je wielka miłość. To było zafałszowane. “Rota” Konopnickiej brzmi zupełnie inaczej, kiedy wiemy o jej życiu prywatnym więcej, niż to co oficjalnie przekazują podręczniki, co mówią przewodnicy po Żarnowcu. Chciałbym, abyśmy nie fałszowali historii, byśmy mówili o homoseksualności, takiej jaka ona jest i byśmy mówili o tym, jaki miała wpływ na polską historię, czy literaturę. Uważam, że ta historia jest zakłamywana, bo przecież mówimy w biografiach o wielkich miłościach Chopina, czy Mickiewicza, Słowackiego. A dlaczego mielibyśmy fałszować biografie Marii Dąbrowskiej, Marii Konopnickiej, Jarosławia Iwaszkiewicza itd.? I temu służą te spotkania: zastanowieniu się jak rozmawiać o homoseksualności, od kiedy rozmawiać.

No właśnie: od kiedy?

– Żyjemy wśród osób homoseksualnych, one są wśród nas. Są integralną częścią naszego społeczeństwa. Tu nie ma odpowiedniego wieku. Homoseksualność powinna być traktowana naturalnie, bo dzieci nie rodzą się ze stereotypami, to my dorośli uczymy ich tych stereotypów, nienawiści, nietolerancji w stosunku do innego, w tym również geja i lesbijki.

Pretekstem są książki, które właśnie ukazały się na polskim rynku, które poruszają tematy homoseksualności wśród dzieci. Poruszamy w tej chwili kolejne tabu: rozmowy o homoseksualności z dziećmi. Oczywiście natychmiast zapala się nam czerwona lampka, że z dziećmi nie powinniśmy o tym rozmawiać, a nuż się im to spodoba. To był jeden z tematów dyskusji w Rzeszowie.

Jak to zrobić, by ta tematyka pojawiła się w szkołach? Mają Państwo pomysł?

– Pewnie nie ma prostego sposobu. Normalnie, otwarcie i rzetelnie nie potrafimy mówić nawet o seksualności. Zmiany są potrzebne w wielu kierunkach: przede wszystkim zmiany systemowe. Potrzebujemy głębokiej reformy edukacji. To już się dzieje, ale powinno być dużo głębsze i dotyczyć rzetelnych i obiektywnych informacji o naszej seksualności. Tutaj potrzebne jest także zaangażowanie rodziców, którzy powinni wymagać od nauczycieli rzetelnej wiedzy. Wiedza, która jest teraz przekazywana jest nierzetelna, bo homoseksualizm w oficjalnych podręcznikach porównywany jest do pedofilii. A to rodzicom powinno zależeć by ich dzieciom przekazywana była rzetelna, nowoczesna wiedza, jaka dziś obowiązuje na całym świecie. Kiedy jeżdżę po Polsce obserwuję, że jeśli już ktoś prowokuje dyskusję o homoseksualizmie to są to sami uczniowie. Na lekcji języka polskiego, wos, biologii pytają, a co z tą homoseksualnością, gejami, lesbijkami, co pan, pani sądzi na ten temat, porozmawiajmy o tym. Tu jest największa nadzieja, że to uczniowie sami wymuszą na szkole te zmiany.

Rozmawiała Agata Kulczycka

Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl – www.gazeta.pl © Agora SA