Tęczowe Rodziny – zostańcie głosem zmiany w swojej okolicy
Czy w Twojej miejscowości brakuje rozmów o rodzinach takich jak Wasza – spokojnych, prawdziwych, codziennych? A może masz poczucie, że Wasza historia mogłaby komuś dodać odwagi, zmienić czyjeś nastawienie albo otworzyć drzwi do lepszych decyzji w szkole, urzędzie czy lokalnych mediach?
Zapraszamy Tęczowe Rodziny do udziału w programie, w którym krok po kroku przeprowadzimy Was przez ścieżkę rozwoju lokalnych osób rzeczniczych. Pokażemy, jak opowiadać o swoim doświadczeniu w sposób bezpieczny i skuteczny, jak łączyć osobiste historie z prawami człowieka (godność, równość, bezpieczeństwo, prawo do życia rodzinnego), a także jak działać lokalnie – mądrze i z wsparciem.
Dla kogo?
Dla Tęczowych Rodzin z całej Polski – szczególnie z mniejszych miejscowości. Jeśli:
- chcesz działać w swojej społeczności, ale nie wiesz od czego zacząć,
- masz obawy, jak mówić o sobie i rodzinie w przestrzeni publicznej,
- chcesz budować zmianę w szkole swoich dzieci, w gminie, wśród społeczności sąsiedzkiej, w lokalnych instytucjach,
to ten program jest dla Ciebie/Was.
Co dostaniecie w programie?
- Mentoring i opiekę merytoryczną nad waszymi działaniami – nie zostajecie z tym sami/same.
- Praktyczne narzędzia rzecznicze: jak mówić do ludzi, jak pracować z mediami, jak reagować na trudne pytania.
- Warsztaty o łączeniu historii osobistej z prawami podstawowymi – tak, by Wasz przekaz był zrozumiały i przekonujący.
- Wsparcie w organizacji lokalnych działań i wydarzeń (spotkanie, debata, warsztat w szkole, rozmowa z instytucją, inicjatywa sąsiedzka) – od pomysłu, przez plan, po realizację.
- Bezpieczeństwo i dobrostan: jak wyznaczać granice, dbać o prywatność dzieci, przygotować się na różne reakcje otoczenia.
Jak to będzie wyglądało?
Program ma formę cyklu spotkań (online i/lub stacjonarnie) oraz pracy między modułami. Będziemy działać w kameralnej grupie, z przestrzenią na pytania, wątpliwości i dopasowanie działań do Waszego kontekstu lokalnego.
Czego oczekujemy?
Gotowości do zaangażowania w proces i do wykonania kilku praktycznych kroków po drodze. Nie wymagamy doświadczenia w aktywizmie ani „idealnych” umiejętności wystąpień – uczymy od podstaw, wspieramy, wzmacniamy.
Jak się zgłosić?
Wypełnij krótki formularz zgłoszeniowy. Na zgłoszenia czekamy do 8 marca!
Masz pytania albo potrzebujesz omówić kwestie bezpieczeństwa/anonimowości? Napisz do Mateusza Trzaski, koordynatora ds. rzecznictwa KPH: mtrzaska@kph.org.pl
Co-funded by the European Union. Views and opinions expressed are however those of the author(s) only and do not necessarily reflect those of the European Union or the European Education and Culture Executive Agency. Neither the European Union nor the granting authority can be held responsible for them.
Wspólnymi siłami budujemy równość 3. Macie pomysł na zmianę? Zgłoście się po grant!
Celem projektu Wspólnymi siłami budujemy równość 3 jest wzmocnienie potencjału lokalnych grup, organizacji i kolektywów działających na rzecz społeczności LGBT+, ze szczególnym uwzględnieniem działań na rzecz i z udziałem tęczowych rodzin, promowaniem praw człowieka i wartości demokratycznych oraz wzmacnianiem sieci współpracy i integracji społeczności poprzez wsparcie działań merytorycznych oraz rozwojowych, a także rozwój kompetencji projektowych, organizacyjnych i grantowych
Po sukcesie poprzednich edycji widzimy, jak istotny wpływ ma wspólne działanie oraz wspieranie lokalnych inicjatyw. Dlatego w trzeciej odsłonie projektu Wspólnymi Siłami idziemy o krok dalej, modyfikując kryteria doboru grantobiorców_czyń i kładąc jeszcze większy nacisk na rozwój organizacyjny.
W tej edycji nasze wsparcie wykracza poza samo finansowanie. W ramach Projektu planujemy spotkania, warsztaty oraz działania mentorskie, które pomogą grupom i organizacjom budować trwałe struktury, a także rozwijać kompetencje w zakresie zarządzania, komunikacji i współpracy w ruchu na rzecz praw osób LGBT+.
Kto może aplikować?
Do składania wniosków zapraszamy organizacje, grupy i kolektywy (minimum 3 osoby), które:
- działają na rzecz osób LGBT+ i odpowiadają na potrzeby lokalnej społeczności,
- kładą szczególny nacisk na wsparcie tęczowych rodzin, promowanie praw człowieka i wartości demokratycznych oraz integrację i budowanie sieci współpracy,
- tworzą bezpieczne, przyjazne i inkluzywne przestrzenie dla osób LGBT+,
- prowadzą działania w miejscowościach do 250 tys. mieszkańców_nek (ze szczególnym uwzględnieniem działalności w województwach: lubelskim, warmińsko-mazurskim, małopolskim, podlaskim i podkarpackim),
- chcą rozwijać swoją działalność, formalizować ją i zdobywać kolejne doświadczenia w prowadzeniu projektów grantowych,
- są otwarte na udział w działaniach mentoringowych, szkoleniach i warsztatach oraz budowanie współpracy w ruchu LGBT+.
Uwaga: o grant nie mogą ubiegać się partie polityczne, młodzieżówki partyjne ani organizacje bezpośrednio lub pośrednio powiązane z partiami politycznymi.
Do składania wniosków zapraszamy również grupy i organizacje działające w miastach powyżej 250 tys. mieszkańców, przy czym projekty realizowane w mniejszych miejscowościach będą premiowane dodatkowymi punktami. W ramach naboru można także zgłosić działania online, ale jedynie w formie uzupełniającej inne działania projektowe.
Jakiego rodzaju działania mogą być finansowane?
Granty będą przeznaczone na działania wspierające rozwój społeczności, prawa człowieka oraz rozwój organizacyjny, w tym m.in.:
- Działania związane z rodzicielstwem – takie jak debaty, spotkania i warsztaty dotyczące rodzicielstwa osób LGBT+, działania informacyjne i edukacyjne dotyczące praw rodzicielskich i rodzinnych.
- Networking i wsparcie społeczności – takie jak spotkania integracyjne, wydarzenia społecznościowe, działania budujące lokalne sieci współpracy między grupami i organizacjami.
- Prawa człowieka i wartości demokratyczne – takie jak działania rzecznicze i edukacyjne dotyczące praw człowieka, współpraca z samorządami i instytucjami publicznymi, rozwijanie sojusznictwa partycypacyjnego (np. konsultacje społeczne i dialog z lokalnymi decydent(k)ami, wspólne inicjatywy z lokalnymi instytucjami kultury/edukacji, tworzenie lokalnych koalicji i platform współpracy na rzecz równości i włączenia społecznego).
- Działania rozwojowe organizacji (do 10% budżetu projektu) – takie jak szkolenia, warsztaty i działania wzmacniające kompetencje zespołu, planowanie strategiczne i rozwój struktur organizacyjnych. (Uwaga: środki trwałe takie, jak np. sprzęt biurowy nie mogą być finansowane z tej puli).
Uwaga: w projekcie nie finansujemy wsparcia psychologicznego, takiego jak grupy wsparcia czy terapia indywidualna.
Wysokość grantu i budżet programu
- Wysokość grantu dla jednego projektu: od 5 000 do 10 000 zł
- Całkowity budżet programu: 60 000 zł
Harmonogram
- Termin nadsyłania wniosków: 16 marca 2026, 23:59 CEST (Czas Środkowoeuropejski Letni)
- Informacja o wyborze projektów: do 24 marca 2026
- Termin rozpoczęcia realizacji projektów: nie wcześniej niż 1 kwietnia 2026
- Termin zakończenia projektów: do 30 września 2026
- Termin złożenia sprawozdania końcowego: do 21 października 2026
Jak się zgłosić?
Wniosek należy złożyć poprzez formularz zgłoszeniowy wraz z załączonym, wypełnionym budżetem. W przypadku trudności możliwe jest przesłanie wypełnionych dokumentów drogą mailową na adres: wsparcieruchu@kph.org.pl
Wyślij wniosek i dołącz do nas w budowaniu bardziej inkluzywnej i wspierającej rzeczywistości dla osób LGBT+ w Polsce!
Więcej informacji na temat programu grantowego „Wspólnymi siłami budujemy równość” znajdziesz w regulaminie i FAQ.
Zapoznaj się z polityką prywatności.
Program grantowy „Wspólnymi siłami budujemy równość: wsparcie i rozwój dla lokalnych grup i organizacji LGBT+” jest realizowany dzięki wsparciu Ambasady Królestwa Niderlandów.
Trema może trwać całe życie. Nowy spot Kampanii Przeciw Homofobii zachęca do przekazania 1,5% podatku
„Trema. Każda osoba zna to uczucie. Ale dla niektórych trema to nie tylko chwila przed obiektywem. To często całe życie.” – tymi słowami rozpoczyna się najnowszy spot Kampanii Przeciw Homofobii, który dziś trafia do sieci. Film jest częścią kampanii zachęcającej do przekazania 1,5% podatku na działania stowarzyszenia.
Dla wielu osób LGBT+ w Polsce codzienne sytuacje, takie jak trzymanie się za rękę czy okazywanie bliskości w przestrzeni publicznej, są elementem stresu mniejszościowego i wciąż mogą wiązać się z napięciem oraz poczuciem niepewności. Właśnie o tym opowiada spot KPH, w którym wystąpiły osoby queerowe i sojusznicze. Drobne gesty, spojrzenia i momenty skupienia uchwycone przez kamerę pozwalają przez chwilę zrozumieć odbiorcom i odbiorczyniom, czym jest trema, z którą społeczność LGBT+ zmaga się na co dzień. Trema, która wynika z wciąż brakującej w naszym kraju równości i szacunku dla wszystkich. W takich warunkach miłość bywa aktem odwagi.
Film został wyreżyserowany przez Wojtka Kaniewskiego i towarzyszy mu sesja zdjęciowa Karola Grygoruka. W czasie, gdy obrazy coraz częściej powstają przy użyciu narzędzi generatywnych i sztucznej inteligencji, twórcy zdecydowali się na realizację na taśmie filmowej i fotografię analogową. Emocje rejestrowane są tu w czasie rzeczywistym, bez cyfrowej ingerencji.
Trema jest emocją nieoczywistą. Choć kojarzy się z lękiem i stresem, niesie ze sobą również ekscytację oraz nagłą ulgę – rodzaj dekompresji. Nie jest zarezerwowana tylko dla sceny; towarzyszy nam także przy wyrażaniu uczuć. W przestrzeni publicznej stanowi to często szczególne wyzwanie dla osób LGBT+. Chcieliśmy uchwycić ich codzienne doświadczenie. Wybór taśmy podyktowany był przekonaniem, że jej fizyczne ograniczenia czynią nas bardziej uważnymi na to, co dzieje się przed obiektywem – mówi Wojtek Kaniewski, reżyser spotu.
Kampania Przeciw Homofobii działa na rzecz społeczności LGBT+ na wielu poziomach: prowadzi rzecznictwo polityczne i społeczne, angażuje się w strategiczne postępowania sądowe oraz wspiera lokalne organizacje.
Zależało nam na pokazaniu codziennego napięcia, które często pozostaje niewidoczne. Dla wielu osób bycie sobą w przestrzeni publicznej wciąż wymaga odwagi. 1,5% podatku dla KPH to realne wsparcie działań, które pomagają tę odwagę przekształcać w poczucie bezpieczeństwa – dodaje Mateusz Trzebiatowski, koordynator ds. PR i komunikacji w KPH oraz koordynator spotu.
Kampania Przeciw Homofobii działa na rzecz społeczności LGBT+ na wielu poziomach: prowadzi rzecznictwo polityczne i społeczne, angażuje się w strategiczne postępowania sądowe oraz wspiera lokalne organizacje.
Obejrzyj film
Producentka: Zosia Nawrocka
Reżyser/montażysta: Wojtek Kaniewski
Fotograf: Karol Grygoruk
DOP: Basia Kaniewska
Muzyka: Magdalena Sowul
Lektorka: Ewa Aniela Gryczon
Światło: Ola Grzywacz
Asystentka studia: Agata Serwach
1 AC: Szymon Jarząbek
MUA: Ania Rutkowska
Kolorkorekcja: Milena Wielgo
Studio: Pin Up Studio
Sprzęt kamerowy: ATM
Sprzęt oświetleniowy: Pin Up Studio
Koordynacja: Mateusz Trzebiatowski, Monika Weryszko, Kampania Przeciw Homofobii
Materiał promocyjny został sfinansowany ze środków finansowych pochodzących z 1,5% podatku dochodowego od osób fizycznych.
Jak możemy pomóc wprowadzić równość w Twojej firmie? Znamy na to kilka sposobów
Inkluzywność w firmie nie zaczyna się od tęczowego logo w czerwcu. Zaczyna się od wiedzy, języka i decyzji podejmowanych na co dzień: w HR-ze, komunikacji i relacjach w zespole. Nasza oferta dla biznesu powstała po to, by firmy mogły działać świadomie. Pomagamy zrozumieć, zadawać właściwe pytania i uniknąć pozornych działań
Szkolenia
Mamy zróżnicowaną ofertę szkoleń i warsztatów dla firm. Przykładowe tematy to między innymi:
- Co się kryje pod akronimem LGBTQIAP+?
- Jak sobie radzić ze stresem mniejszościowym?
- Inkluzywny język w teorii i praktyce
- Inkluzywny HR
- Jak być dobrą osobą sojuszniczą?
- Historia ruchu LGBT+ w Polsce i na świecie
- Neuroróżnorodność a queer
- …oraz wiele innych
Możemy również przygotować szkolenie albo warsztat zaprojektowany pod konkretne potrzeby Twojej firmy. Spotkania przeprowadzamy po polsku, angielsku lub niemiecku.
Kampanie reklamowe
Pomożemy Ci stworzyć wartościową kampanię reklamową – skonsultujemy Twoje plany marketingowe pod kątem inkluzywności. W ten sposób unikniesz pułapek pink washingu.
Certyfikat Inkluzywność+
Przez trzy miesiące będziemy wspólnie sprawdzać, w jakim stopniu Twoje miejsce pracy stawia na włączanie wszystkich osób przebywających w biurze. Inkluzywność+ to między innymi: stały kontakt z działem HR, 2 szkolenia, których tematykę ustalimy na początku procesu, „Privilege Card”, konsultacje dotyczące zapobiegania przejawów mikroagresji, certyfikat Inkluzywność+.
Chcesz poznać naszą ofertę? A może masz jakieś inne pomysły, jak możemy Ci pomóc wprowadzić równość w Twoim miejscu pracy? Napisz do Miłosza Przepiórkowskiego naszego specjalisty ds. partnerstw strategicznych.
Prezydent zawetował ustawę wdrażającą DSA. Decyzja uderza szczególnie w osoby LGBT+
To właśnie osoby LGBT+ są jedną z najczęściej atakowanych grup w internecie. Stają się obiektem mowy nienawiści, gróźb, szczucia i systemowego nękania. To nie są „opinie” ani „komentarze”. To realna przemoc, która ma poważne konsekwencje dla zdrowia, bezpieczeństwa i życia.
Ustawa wdrażająca DSA, czyli Akt o usługach cyfrowych, miała odpowiadać na konkretne ryzyka:
- Brak reakcji ze strony platform na zgłoszenia nadużyć,
- Algorytmy wzmacniające nienawiść,
- Bezkarność sprawców i gigantów technologicznych, którzy latami ignorowali kwestie swojej odpowiedzialności.
Dziś te problemy są poważne jak nigdy wcześniej. Państwo jednak decyduje się odwracać od nich wzrok.
– Dla Kampanii Przeciw Homofobii ochrona przed nienawiścią jest od lat strategicznym obszarem działania. Zarówno w trakcie prac nad nowelizacją Kodeksu karnego, jak i podczas spotkań z decydentami wielokrotnie wskazywaliśmy, że przestrzenie cyfrowe są dziś miejscem, w którym społeczność LGBT+ szczególnie dotkliwie doświadcza nienawiści motywowanej uprzedzeniami. O sprawiedliwość i godność osób doświadczających przemocy w internecie zabiegamy przed polskimi i europejskimi sądami – komentuje Przemek Walas, kierownik rzecznictwa KPH.
Brak realnych mechanizmów odpowiedzialności platform oznacza utrwalanie przemocy i systemowe pozostawianie osób pokrzywdzonych bez wsparcia.
Przypominamy, że ochrona przed nienawiścią i przemocą w sieci nie jest cenzurą. To podstawowy obowiązek państwa. To egzekwowanie prawa, które już dziś chroni ludzi przed groźbami, nękaniem i dehumanizacją – także online. Wolność słowa nie obejmuje prawa do przemocy, zastraszania ani odbierania innym godności.
Co więcej, Polska ma prawny obowiązek wdrożenia DSA. Brak implementacji już teraz skutkuje działaniami ze strony Komisji Europejskiej, która skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE. To oznacza realne konsekwencje dla państwa: ryzyko wysokich kar finansowych, dalsze osłabienie pozycji Polski w UE oraz potwierdzenie, że nie wywiązujemy się z zobowiązań wobec ochrony praw podstawowych.
Weto oznacza jasny sygnał: bezpieczeństwo osób LGBT+ w internecie nie jest priorytetem. Odpowiedzialność zostaje zdjęta z platform, a ciężar radzenia sobie z przemocą znów spada na tych, którzy jej doświadczają. Internet jest przestrzenią publiczną. Dla wielu osób LGBT+ to jedyna przestrzeń, w której mogą być sobą.
Państwo, które nie zapewnia w niej ochrony, godzi się na wykluczenie i krzywdę. Państwo, które nie chroni przed nienawiścią, zawodzi i kapituluje. Staje po stronie tych, którzy ją stosują.
Więcej na ten temat w wywiadzie, którego udzieliliśmy portalowi Prawo.pl.
fot. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów/CC BY 3.0 PL/Wikimedia Commons
Życzenia od tęczowych mam: niech każda rodzina będzie widziana!
Uczestniczki inicjatywy Kampanii Przeciw Homofobii – Równe Rodziny – przygotowały wyjątkowe świąteczne kartki, które 17 grudnia wręczyły posłankom i posłom podczas konferencji prasowej w Sejmie RP. To symboliczny apel o uznanie, widzialność i równe prawa dla tęczowych rodzin oraz ochronę dzieci, które się w nich wychowują.
Dlaczego to ważne?
Tęczowe rodziny w Polsce nadal nie mają równych praw, odczuwają m.in. brak jasnego uznania dwóch rodziców, pełnej ochrony prawnej czy możliwości zawarcia małżeństwa. To realne problemy, które wpływają na życie codzienne: od opieki medycznej, przez prawa rodzicielskie, po bezpieczeństwo społeczne.
Uczestniczki inicjatywy apelowały, by osoby zajmujące się polityką zobaczyły ich rodziny jako realne osoby, które wychowują dzieci, kochają je i chcą dla nich bezpieczeństwa, szczęścia i równości.
- Patrycja i Paulina z dziećmi
- Karolina i Ola z dziećmi
- Jola i Ania z dziećmi
- Milena i Ola z dziećmi
- Michalina i Remigia z dzieckiem
- Zuza i Ida planujące dziecko
Spotkanie przedświąteczne
12 grudnia w naszym biurze odbyło się przedświąteczne spotkanie uczestniczek projektu „Równe Rodziny”. Przy barszczu, pierogach i w bardzo rodzinnej atmosferze mamy wraz z dziećmi i osobami na co dzień pracującymi w KPH wspólnie wypełniały i ozdabiały kartki, które później trafiły do posłanek i posłów. To był czas rozmów i poczucia wspólnoty. Część rodzin z projektu, które mieszkają poza Warszawą, wypełniała swoje kartki w domach. Razem stworzyłyśmy wspólną kolekcję świątecznych apeli o równość i bezpieczeństwo dla dzieci.
Jesteś osobą LGBT+ i wychowujesz dziecko w Polsce lub planujesz założyć rodzinę?
Chcesz dowiedzieć się więcej o naszych działaniach?
Masz pytania, przemyślenia, pomysły?
Skontaktuj się z nami!
Tęczowe rodziny apelują o ochronę praw wychowywanych przez nie dzieci
Z okazji zbliżających się Świąt przedstawicielki inicjatywy Równe Rodziny – mamy wychowujące dzieci w związkach jednopłciowych – po konferencji w Sejmie wręczyły posłankom i posłom symboliczne kartki świąteczne z życzeniami, w których przypominają o istnieniu tęczowych rodzin i o potrzebach związanych z ochroną dzieci wychowywanych w takich rodzinach.
Kampania Przeciw Homofobii, realizująca inicjatywę Równe Rodziny, podkreśla, że tęczowe rodziny od lat żyją w Polsce poza systemem prawnym, a ich potrzeby i doświadczenia pozostają niewidoczne. Nawiązując do atmosfery świąt, która w Polsce kojarzy się z rodzinnie, uczestniczki konferencji chcą przypomnieć polityczkom i politykom, że tęczowe rodziny istnieją, tworzą bezpieczne i kochające domy, wychowują dzieci i potrzebują realnej ochrony ze strony państwa.
W Polsce około 50 tysięcy dzieci dorasta w rodzinach, w których ich rodzicami są osoby tej samej płci. Mimo to polskie prawo nie uznaje rodzicielstwa społecznego, przez co dzieci te – na co dzień wychowywane przez dwie mamy lub dwóch tatów – są pozbawione podstawowej ochrony. Rodzic społeczny, choć faktycznie obecny w życiu dziecka, pozostaje dla niego „obcą osobą” w świetle prawa.
Problemy pojawiają się w sytuacjach nagłych, u lekarza, w szkole czy przedszkolu. Rodzic społeczny nie może podpisać zgody na leczenie, odebrać dziecka z placówki, ani zgodzić się na wycieczkę. Wymaga się od niego pełnomocnictw, aktów urodzenia oraz szeregu uzasadnień i często nawet te dokumenty są kwestionowane.
To sytuacja, która narusza godność rodzin i zagraża bezpieczeństwu dzieci. Niewidoczność tęczowych rodzin i brak uznania rodzicielstwa społecznego, ma także konsekwencje emocjonalne. Rodziny żyją w ciągłym stresie i niepewności, myśląc o przyszłości swoich dzieci.
– Brak widoczności to nie tylko kwestia symboliczna. To konkretne zagrożenie. Nie da się zbudować bezpiecznego domu na fundamencie z piasku. Dziś nasze bezpieczeństwo nie wynika z twardego prawa, które chroni każdego obywatela. Ono zależy od humoru urzędnika. Od tego, czy ktoś w okienku wykaże dobrą wolę, czy akurat postanowi rzucić nam kłody pod nogi. Żyjemy w ciągłym napięciu: co się stanie w szpitalu? Co w szkole? Co w razie śmierci jednej z nas? Nie prosimy o przywileje. Prosimy o zdjęcie z nas tego lęku. Mówiąc wprost: nie chcemy wyjeżdżać stąd na stałe – mówią Ida i Zuza, uczestniczki inicjatywy Równe Rodziny.
– Chcę przestać żyć w prawnej iluzji, że moja żona jest samotną matką. Chcę wykonywać władzę rodzicielską ze wszystkimi prawami i obowiązkami wobec mojego dziecka. To są palące potrzeby dziesiątek tysięcy tęczowych rodzin w Polsce, które powinny natychmiast znaleźć odzwierciedlenie w prawie. Dzieci pilnie potrzebują prawa do alimentów, elementarnego zabezpieczenia, kiedy rodzice się rozstają. Przyszłe matki potrzebują prawa do korzystania z in-vitro i banków nasienia. Pilnie potrzebne jest prawo do korzystania z urlopu rodzicielskiego przez oboje rodziców, czyli przez obie matki. Ochrona i bezpieczeństwo dzieci powinny być priorytetem, a nasze dzieci, moje dziecko, nie jest chronione. Prawo musi zobaczyć nasze dzieci i dać im ochronę natychmiast – dodaje Michalina.
– Jako matki zrobimy wszystko, by chronić nasze dzieci – i nie przestaniemy, dopóki prawo nie zacznie ich chronić. Prawa dzieci nie mogą zależeć od tego, kogo kochają ich rodzice. Nie prosimy o przywileje – domagamy się równej ochrony dla naszych dzieci. Chcemy dla naszych dzieci tego samego, czego chce każdy rodzic: szczęścia, bezpieczeństwa i stabilności. W Polsce żyje ponad 50 tysięcy dzieci wychowywanych w tęczowych rodzinach. To nie jest margines – to realne życie tysięcy obywateli. Nasze doświadczenia nie są wyjątkami.
Są codziennością dziesiątek tysięcy rodzin. Ochrona dzieci to wartość, która powinna łączyć społeczeństwo, a nie je dzielić. Państwo nie może wybierać, które dzieci zasługują na bezpieczeństwo – podkreślają Karolina i Ola.
Zuza i Ida wraz z labradorką Gają tworzą rodzinę. Za kilka lat planują poszerzyć ją o dziecko. Mają nadzieję, że Polska nie będzie rzucała im kłód pod nogi, kiedy będą planować macierzyństwo metodą in vitro. Zuza studiuje prawo – pracuje w obszarach sztucznej inteligencji, Ida jest inżynierką i wybiera się na politologię; w wolnym czasie gotuje (Zuza czasem sprząta). Kochają dobre kino, espresso doppio w uroczych filiżankach i naukę języków (przezorne zawsze ubezpieczone).
Karolina i Ola to dwie mamy, dla których wspólne chwile w rodzinnym gronie są największą radością i siłą. Wraz z synem i córką tworzą wyjątkową czwórkę, która kocha podróże, kempingi i wieczory przy planszówkach. Przy ich stole zawsze słychać śmiech, co doprawia posiłki ciepłem i miłością. Jak same mówią: „Nasze dzieci są dla nas całym światem, wiemy, że z nami czują się bezpiecznie.”
Michalina to aktywistka, żona, mama rocznego dziecka i piątki adoptowanych zwierząt. Żyje w Warszawie blisko ludzi i spraw, które są dla niej ważne – ekologii, równości, rodzicielstwa opartego na czułości i szacunku. Jej rodzinna codzienność to rowery, długie spacery, planszówki i miejskie aktywności. Marzy o Polsce, w której każda rodzina jest bezpieczna i w pełni uznana przez prawo.
Przeczytaj więcej na stronie.
Święta bez uprzedzeń smakują najlepiej!
W najbliższą środę, 17 grudnia o 9.30 w Sejmie RP (pokój 101) odbędzie się konferencja prasowa „Święta bez uprzedzeń smakują najlepiej”. Wezmą w niej udział uczestniczki inicjatywy Równe Rodziny: Ola i Karolina, Zuza i Ida oraz Michalina i Remigia. Wśród nich znajdują się mamy wychowujące dzieci w związkach jednopłciowych. Podczas spotkania opowiedzą o codziennym życiu swoich rodzin oraz o realnych konsekwencjach braku ochrony prawnej dla par jednopłciowych i wychowywanych przez nie dzieci w Polsce.
Jesteśmy rodzinami, takimi jak wszystkie inne
Święta to czas, który szczególnie mocno pokazuje, jak ważne są bezpieczeństwo, bliskość i troska o przyszłość dzieci. Tęczowe rodziny chcą dokładnie tego samego, czego chcą wszyscy rodzice: szczęścia, ochrony i stabilności dla swoich dzieci.
W Polsce żyje ponad 50 tysięcy dzieci wychowywanych w tęczowych rodzinach. Ich doświadczenia nie są wyjątkiem, tylko częścią codziennej rzeczywistości naszego społeczeństwa. Tęczowe rodziny znajdują się w każdej grupie zawodowej i społecznej, mieszkają w małych i dużych miejscowościach, są obywatelkami i obywatelami Polski. Chcą być traktowane równo w każdej sferze życia.
Prawo nas nie widzi, a nasze dzieci nie są chronione
Brak uznania prawnego związków osób tej samej płci oznacza realne zagrożenie dla dzieci, w tym brak bezpieczeństwa w sytuacjach kryzysowych, zdrowotnych czy edukacyjnych. Rodziny żyją w niepewności i strachu o przyszłość.
Zmiana prawa może zapewnić dzieciom ochronę i stabilność. Ochrona i bezpieczeństwo dzieci powinny być tym, co łączy społeczeństwo, a nie je dzieli.
Apel do polityków i polityczek
Podczas konferencji uczestniczki projektu wręczą politykom i polityczkom kartki świąteczne: symboliczny gest zaproszenia do rozmowy ponad podziałami. Święta to czas rodzinny, a w tęczowych rodzinach, tak jak w każdych innych, jest miłość, odpowiedzialność i determinacja, by chronić dzieci za wszelką cenę.
Tęczowe rodziny oczekują od osób sprawujących władzę sprawczości, odpowiedzialności i realnych działań legislacyjnych. Mają wiedzę i doświadczenie, którymi chcą się dzielić, w dialogu, bez uprzedzeń i straszenia społeczeństwa.
Dowiedz się więcej o inicjatywie Równe Rodziny.
Fot. Emilia Oksentowicz
Święta tuż, tuż, dlatego wróciły skarpetki, które pomagają!
Kampanię Przeciw Homofobii wspiera Dominik Więcek – choreograf, fotograf, kostiumograf, reżyser ruchu, stylista i tancerz. Dochód z limitowanej edycji skarpetek jego projektu zostanie przeznaczony na 10 mini grantów dla organizacji wspierających społeczność LGBT+.
Kupując jedną parę (albo kilka) wspierasz realne inicjatywy, które działają na rzecz bezpieczeństwa i równości osób LGBT+ w Polsce. A dodatkowo możesz obdarować bliskie Ci osoby z okazji zbliżających się świąt zimowych. To sytuacja typu win-win!
A tak o swoim projekcie opowiada Dominik:
Ja dziadzieję, ty dziadziejesz, on/ona/ono dziadzieje. My dziadziejemy, wy zdziadzieliście, oni/one też kiedyś zdziadzieją. Odmieńmy to przez przypadki.
Przypadek I: Cieszy Cię słońce, bo pranie na balkonie wyschnie szybciej.
Przypadek II: Masz osobny karton na wszystko – na leki, na stare telefony i na przybory do szycia.
Przypadek III: Masz swoją ulubioną gąbkę do mycia naczyń i ścierkę do wycierania stołu.
Przełomowy wyrok TSUE: Brak transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci niezgodny z prawem unijnym
W opublikowanym dzisiaj orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedział na pytanie prejudycjalne zadane przez Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. Trybunał nie ma wątpliwości, że Polska musi dokonywać transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci. Polska, mimo braku równości małżeńskiej, zobowiązana jest do wprowadzenia rozwiązań, umożliwiających dokonanie transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa do polskich rejestrów stanu cywilnego.
Polskie prawo pod lupą Trybunału Sprawiedliwości UE
Opublikowane dzisiaj orzeczenie stanowi odpowiedź Trybunału Sprawiedliwości UE na pytanie prejudycjalne zadane przez Naczelny Sąd Administracyjny. NSA, rozpatrując sprawę dotyczącą odmowy dokonania transkrypcji aktu małżeństwa osób tej samej płci, powziął wątpliwość w zakresie tego, czy prawo Unii Europejskiej (zasada swobody przemieszczania się i prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, m.in. art. 20, 21 Traktatu o Funkcjonowaniu UE, art. 7 Karty Praw Podstawowych UE, przepisy dyrektywy 2004/38/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich) sprzeciwia się odmowie dokonania przez państwo członkowskie transkrypcji aktu małżeństwa zawartego przez obywatela tego państwa w innym państwie członkowskim z osobą tej samej płci.
[Pełna treść pytania dostępna jest TUTAJ.]
Sprawa, rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny, dotyczyła zawartego przez dwóch mężczyzn małżeństwa w Niemczech. Jeden z małżonków posiada zarówno polskie, jak i niemieckie obywatelstwo, a drugi jedynie polskie. Po zawarciu małżeństwa, zwrócili się oni o dokonanie transkrypcji jego aktu do Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie. Spotkali się jednak z odmową, która została podtrzymana w mocy przez Wojewodę Mazowieckiego. Na tę decyzję para wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który skargę oddalił. W ten sposób, po zaskarżeniu orzeczenia, sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który zdecydował się zwrócić z powyższym pytaniem do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Rzecznik Generalny TS UE po stronie pary
W sprawie, przed wydaniem orzeczenia Trybunału, opinię złożył Rzecznik Generalny TSUE Jean Richard de la Tour. W przedstawionej opinii wskazał wprost, iż na Polsce, jako państwie członkowskim spoczywa pozytywny obowiązek zapewnienia dokonania transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa.
[Więcej o opinii Rzecznika Generalnego TUTAJ]
Trybunał orzekł, teraz czas na polski rząd
W konsekwencji dzisiejszego orzeczenia, sprawa wróci przed Naczelny Sąd Administracyjny i prawdopodobnie skończy się uchyleniem decyzji o odmowie dokonania transkrypcji aktu małżeństwa. Odpowiadając na pytanie prejudycjalne, Trybunał Sprawiedliwości UE zinterpretował prawo unijne w ten sposób, że sprzeciwia się ono takim uregulowaniom państwa członkowskiego, które ze względu na to, iż prawo tego państwa członkowskiego nie dopuszcza małżeństw osób tej samej płci, nie zezwalając na uznanie małżeństwa legalnie zawartego przez dwóch mających tę samą płeć obywateli wspomnianego państwa członkowskiego w trakcie korzystania z przysługującej im swobody przemieszczania się i pobytu w innym państwie członkowskim. Oznacza to, że Polska powinna wprowadzić rozwiązania umożliwiające uznanie zawartego za granicą małżeństwa.
Jak czytamy w uzasadnieniu dzisiejszego orzeczenia: „odmowa uznania przez organy państwa członkowskiego, którego przynależność państwową posiada dwóch obywateli Unii tej samej płci, małżeństwa zawartego przez nich zgodnie z prawem na podstawie procedur przewidzianych w tym celu w innym państwie członkowskim, w którym ci obywatele Unii skorzystali z przysługującej im swobody przemieszczania się i pobytu, może stanowić przeszkodę w wykonywaniu prawa ustanowionego w art. 21 TFUE, ponieważ taka odmowa może spowodować dla nich poważne niedogodności na płaszczyźnie administracyjnej, zawodowej i prywatnej […]. W szczególności taka odmowa uniemożliwia wspomnianym obywatelom Unii, [….], kontynuowanie tego życia rodzinnego z jednoczesnym korzystaniem z tego statusu prawnego, pewnego i skutecznego wobec osób trzecich, oraz zmusza ich do życia jako osoby stanu wolnego po powrocie do państwa członkowskiego pochodzenia”. W dalszej części uzasadnienia, Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, iż wobec braku uznania zawartego za granicą małżeństwa w Polsce istnieje “konkretne ryzyko, że owi obywatele napotkają poważne utrudnienia w organizacji życia rodzinnego w ramach powrotu do tego państwa członkowskiego, ponieważ w wielu działaniach życia codziennego, zarówno w sferze publicznej, jak i w sferze prywatnej, nie mają oni możliwości powoływania się na swój stan małżeński, który niemniej jednak został legalnie ustanowiony w przyjmującym państwie członkowskim”. Finalnie, Trybunał stwierdził, że obowiązek uznania przez Polskę małżeństwa osób tej samej płci nie narusza “tożsamości narodowej ani nie zagraża porządkowi publicznemu państwu pochodzenia.”.
[Zapoznaj się z pełną treścią wyroku TUTAJ]
Jednak dzisiejsze orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE ma kluczowe znaczenie nie tylko dla pary skarżących, ale także dla całej społeczności osób LGBT+ w Polsce. Jednoznacznie wskazuje się w nim, że odmowa dokonania transkrypcji aktu małżeństwa zawartego za granicą jest niezgodna z prawem unijnym. Polska musi więc, niezależnie od braku związków partnerskich i równości małżeńskiej, zapewnić możliwość skutecznej transkrypcji. To ważny krok dla wszystkich osób, które zawarły związek małżeński w innym państwie UE, których małżeństwo w końcu będzie respektowane w Polsce!
Jakie dokładnie będą kolejne kroki podjęte przez polski rząd w związku z tym rozstrzygnięciem? Będziemy Was o tym informować, ale już teraz apelujemy do Ministra Spraw Wewnętrznych o wydanie zaleceń dla Kierowników Urzędów Stanu Cywilnego w zakresie praktycznej implementacji powyższego orzeczenia.
Pytanie prejudycjalne w tej sprawie zostało zadane TSUE przez NSA dzięki pracy i wytrwałości m.in. adw. Anny Mazurczak, Laureatki Korony Równości 2024.
List tęczowych matek do ministra Kierwińskiego
Przedstawiamy treść listu, który został dzisiaj wysłany przez uczestniczki projektu Równe Rodziny do Marcina Kierwińskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji Polski. Sygnalizują w nim one szereg problemów dnia codziennego tęczowych rodzin w Polsce. Ich rodzicielstwo to w istocie samotne macierzyństwo w pełnej rodzinie. Co z rodzicem, który faktycznie nim jest, z serca i obowiązków, ale nie jest nim w żadnym dokumencie? Czy taka matka jest faktycznie samotną matką? Według polskiego prawa niestety tak.
Warszawa, 13.11.2025 r.
Szanowny Panie Ministrze,
zwracamy się do Pana z prośbą o spotkanie i rozmowę – rodzica z rodzicem. Jesteśmy mamami wychowującymi dzieci w Polsce, troszczącymi się o ich bezpieczeństwo i przyszłość. Niestety, nasze rodziny – w których dzieci wychowują dwie mamy lub dwóch ojców – pozbawione są podstawowej ochrony prawnej. Dzieci te nie mają zabezpieczonej relacji z rodzicem społecznym, co rodzi poczucie wykluczenia i braku bezpieczeństwa.
Polskie prawo nie uznaje faktycznego opiekuna dziecka w rodzinach jednopłciowych. Dotyczy to zarówno dzieci urodzonych w Polsce, jak i tych, których zagraniczne akty urodzenia wskazują dwoje rodziców tej samej płci. Brak transkrypcji takich dokumentów pozbawia jedno z rodziców władzy rodzicielskiej i utrudnia dzieciom uzyskanie PESEL-u, paszportu czy dostępu do usług publicznych. Różnice w praktyce Urzędów Stanu Cywilnego prowadzą do dyskryminacji i niepewności. Taka sytuacja zniechęca wiele par do powiększania rodziny, co w obliczu niżu demograficznego jest szczególnie niepokojące.
Rodzin, takich jak nasze, są w Polsce tysiące. Są tworzone przez osoby tej samej płci, decydujące się na wspólne rodzicielstwo, ale także te z nas, które wychowują wspólnie z partnerką dzieci z poprzednich związków z mężczyznami, podobnie jak dzieje się to w relacjach osób różnej płci. Brak uznania rodzicielstwa społecznego uderza bezpośrednio w dzieci – powoduje przede wszystkim problemy przy leczeniu dziecka, wizytach lekarskich czy podejmowaniu decyzji w sytuacjach nagłych, dotyczących życia i śmierci dziecka. Rodzic społeczny nie może podpisać zgody na leczenie czy uzyskać zwolnienia na chore dziecko, choć faktycznie opiekuje się nim każdego dnia. Wymaga się od nas pełnomocnictw, aktów urodzenia i uzasadnień, by uczestniczyć w codziennym życiu naszych dzieci. Takie traktowanie podważa naszą godność i bezpieczeństwo rodzinne.
Wśród nas są Remigia i Michalina, które wspólnie wychowują piętnastomiesięczne dziecko. Michalina mówi: „na każdą wizytę do lekarza z dzieckiem zabieram osobne pełnomocnictwo z datą wizyty i dokładnym opisem, do czego Remigia mnie upoważnia. Do tego zabieram akt urodzenia i zapisane paragrafy z kodeksu opiekuńczego, które pozwalają mi tam być z dzieckiem, a i tak napotykam na mnóstwo problemów, niewiedzy personelu i chodzę na te wizyty z trzęsącymi się rękami”. Podobnie Ola, która razem z Mileną wychowuje wspaniałe dzieci. Pełni ona funkcję mamy, chociaż prawnie pozostaje obcą osobą. Jest przy każdym sukcesie i każdej porażce, wozi dzieci na treningi, dopinguje im wiernie na zawodach. Opiekuje się nimi, gdy chorują – mimo, że nie może wnioskować o zwolnienie chorobowe na nie – bierze w takich sytuacjach wolne lub urlop, bo najważniejsze jest zaopiekowanie się.
Brak uznania rodzicielstwa wpływa też na życie szkolne i przedszkolne – odbiór dziecka, udział w zebraniach czy podpisanie zgody na wycieczkę wymagają dodatkowych formalności. Każdego dnia udowadniamy, że jesteśmy rodzicami, mimo że nasze dzieci wiedzą to od zawsze.
Mierzymy się z brakiem poczucia bezpieczeństwa i stresem, częściej niż inni rodzice myślimy przyszłości, jesteśmy już coraz starsze, prawo się nie zmienia i boimy się, że zostawimy dzieci w zawieszeniu i nieuregulowanym chaosie, który później będą musiały sądowo i urzędowo odkręcać. Często zadajemy sobie pytanie: „a co będzie jak umrę…?”. My nie chcemy tak żyć. Chcemy żyć tu i teraz, cieszyć się każdą chwilą jak inne rodziny. W pudełkach w szafie chcemy trzymać pamiątki z dzieciństwa naszych dzieci, zdjęcia, wspomnienia, a nie dowody, pokazujące przed sądem, że rodzic społeczny uczestniczył w życiu naszych dzieci. Chcemy mieć prawo decydować o naszych dzieciach, szczególnie w nagłych sytuacjach. Chcemy zwyczajnie jak każdy inny rodzic móc zabrać dziecko na szczepienie, podpisać zgodę na wycieczkę czy iść na zebranie. Chcemy żyć jak miliony innych rodzin. Chcemy żyć bezpiecznie. Nie chcemy tłumaczyć naszym dzieciom, że mimo, iż je kochamy i zawsze będziemy przy nich, to w świetle prawa jesteśmy dla nich obcymi osobami. Chcemy, aby nasze dzieci mogły być rodzeństwem i żeby nikt im tego nie odbierał.
Chcemy bezpieczeństwa dla naszych dzieci także w wypadku naszego rozstania. W obecnej sytuacji rodzic społeczny, który uczestniczył w wychowaniu dziecka, nie ma żadnych praw ani obowiązków wobec niego – nie może utrzymywać kontaktów, ani zostać zobowiązany do alimentów, jeśli sam chce wspierać dziecko. Wszystko zależy wyłącznie od dobrej woli drugiego rodzica, co stoi w sprzeczności z zasadą dobra dziecka.
Fakt, że dzieci nie dziedziczą też po rodzicu społecznym, a rodzic po dziecku, to kolejny problem. Choć sporządzamy testamenty, nie zawsze da się uniknąć problemów prawnych czy podatkowych, które mogą pozbawić dziecko dachu nad głową. Takie rozwiązania nie chronią rodziny, lecz narażają ją na chaos i niesprawiedliwość.
W dotychczasowej części listu pozwoliłyśmy sobie zasygnalizować Panu Ministrowi szereg problemów dnia codziennego, którym, oprócz znanych przecież Panu bolączek i radości rodzicielstwa, musimy stawiać czoło. Nasze rodzicielstwo to w istocie samotne macierzyństwo w pełnej rodzinie, prawo nie rozpoznaje naszej rodziny jako pełnej rodziny. A co z rodzicem, który faktycznie nim jest, z serca i z obowiązków, ale nie jest nim w żadnym dokumencie? Czy taka matka jest faktycznie samotną matką? Według polskiego prawa niestety tak.
Dlatego apelujemy do Pana Ministra o podjęcie takich działań, które realnie poprawią sytuację naszą i naszych rodzin. W pierwszej kolejności, odpowiadając na niejednolitą praktykę Urzędów Stanu Cywilnego, apelujemy o przygotowanie i wdrożenie rekomendacji w zakresie wydawania dokumentów dzieciom urodzonym w Polsce w rodzinach osób tej samej płci oraz w zakresie dokonywania transkrypcji zagranicznych aktów urodzenia. Podczas naszego codziennego życia w Polsce przeanalizowałyśmy wiele aktów prawnych i zdobyłyśmy doświadczenie, dzięki któremu możemy tu funkcjonować. Chcemy się nim z Panem Ministrem podzielić i wspólnie wypracować jak najlepsze rozwiązania dla wszystkich rodzin. Liczymy również na poparcie Pana oraz całego Ministerstwa dla koniecznych zmian ustawowych w zakresie związków partnerskich i innych rozwiązań, obejmujących przede wszystkim rozszerzenie opieki nad dziećmi również na opiekunów faktycznych, w tym rodziców społecznych, umożliwienie matkom społecznym korzystanie z urlopu macierzyńskiego i wspólne cieszenie się pierwszymi tygodniami rodzicielstwa, uregulowanie możliwości opiekowania się chorym dzieckiem przez rodzica społecznego, a także zabezpieczenia alimentacyjnego i poprzez dziedziczenie.
Nie prosimy o przywileje – prosimy o równe traktowanie, bezpieczeństwo i godność. Chcemy, by nasze dzieci mogły dorastać w poczuciu, że ich rodzina jest chroniona przez państwo, a nie z niego wykluczona.
Zwracamy się do Pana z prośbą o spotkanie i wysłuchanie naszych historii – historii tysięcy rodzin i dziesiątek tysięcy dzieci w Polsce. Nie jesteśmy statystyką, ale obywatelkami i rodzicami, którzy pragną żyć w kraju sprawiedliwym dla wszystkich rodzin. Jako rodzice rozumiemy, że najważniejsze jest dobro dziecka. Wierzymy, że jako Minister i ojciec zechce Pan stanąć po stronie naszych dzieci i pomóc im żyć bezpiecznie i godnie.
Z poważaniem,
Michalina i Remigia, mamy 15-miesięcznego dziecka
Patrycja i Paulina, mamy czwórki dzieci (18, 15, 6 i 3 lata)
Ania i Jola, mamy czwórki dzieci (4, 7, 8 i 9 lat)
Milena i Aleksandra, mamy dwójki dzieci (9 i 10 lat)
Zuza i Ida, para planująca dziecko
Ustawa anty-SLAPP: potrzebna, ale z poprawkami
KPH złożyła opinię w sprawie rządowego projektu ustawy anty-SLAPP, przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. W swoim stanowisku zwracamy uwagę m.in. na możliwe konsekwencje ustawy w zakresie realizacji prawa do sądu oraz sięgania po postępowania karne w miejsce postępowań cywilnych.
Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło projekt ustawy o ochronie osób uczestniczących w debacie publicznej przed oczywiście bezzasadnymi roszczeniami lub stanowiącymi nadużycie postępowaniami sądowymi. Jest to projekt rządowy, będący próbą implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1069 z dnia 11 kwietnia 2024 r. („strategiczne powództwa zmierzające do stłumienia debaty publicznej”). W ramach prowadzonych konsultacji publicznych, KPH przygotowała i złożyła swoją opinię.
SLAPP, czyli co?
Przez SLAPP (ang. strategic lawsuits against public participation) rozumie się postępowania sądowe wszczynane przeciwko udziałowi publicznemu. Ich głównym celem nie jest dochodzenie czy obrona rzeczywistych praw podmiotu inicjującego postępowanie, ale ograniczanie udziału w debacie publicznej. W wyniku SLAPP-ów przede wszystkim osoby aktywistyczne i dziennikarskie są zastraszane i zniechęcane do publicznego wypowiadania się poprzez instytucje, często państwowe lub dysponujące nieproporcjonalnie większymi zasobami niż osoby będące ofiarami SLAPP-ów. Jedną z bardziej charakterystycznych cech SLAPP-ów jest właśnie dysproporcjonalność sił między stronami.
Zaadresowanie w prawie wyzwań związanych z ryzykiem nadużywania prawa i wszczynaniem postępowań mających na celu przede wszystkim cenzurowanie debaty publicznej i zastraszanie osób w niej uczestniczących, jest niewątpliwie ważne i niezbędne. W demokratycznym państwie prawa konieczne jest zapewnienie możliwie pełnego udziału w debacie publicznej również tym, których głos nie zawsze jest pochlebny dla rządzących czy wielkiego kapitału. Debata publiczna ze swojej istoty powinna mieścić w sobie również wypowiedzi krytyczne, szokujące czy zwracające uwagę na aktualne problemy. Dlatego też sam fakt, że został opracowany w tym zakresie projekt ustawy mający implementować dyrektywę, należy ocenić pozytywnie.
Co zakłada projekt rządowy?
Projekt ustawy zakłada wprowadzenie do polskiego prawa cywilnego i postępowania cywilnego dwóch kategorii SLAPP-ów: powództw zmierzających „głównie” oraz „wyłącznie” do tłumienia, ograniczenia, zakłócania debaty publicznej lub szykanowania za udział w niej. Powództwo, będące SLAPP-em, może zostać uznane za nadużycie prawa procesowego lub za oczywiście bezzasadne, co będzie wiązało się z odrzuceniem pozwu lub oddaleniem powództwa w całości. Projekt wprowadza również kaucję, zasądzaną od strony powodowej w wysokości do górnej granicy kosztów procesu, a także możliwość obciążenia strony powodowej karą za wytoczenie powództwa typu SLAPP. Wysokość grzywny w tym przypadku może osiągnąć 20-krotność lub nawet 100-krotność minimalnego wynagrodzenia. Co szczególnie ważne, projekt rządowy odnosi się do sfery prawa cywilnego, ewentualne instrumentalne wykorzystywanie instytucji prawa karnego pozostaje poza jego przedmiotem.
Rząd podjął działania w związku z tą ustawą, ponieważ zobligowany jest do implementacji dyrektywy anty-SLAPP i zapewnienia bezpiecznego udziału w debacie publicznej. Planując jednak zmiany prawne w tym zakresie, w ocenie KPH, zaadresowane muszą być ich konsekwencje w postaci ryzyka ewentualnego ograniczenia prawa do sądu czy zastępowania procesów cywilnych sprawami karnymi.
Opinia KPH. Na co zwracamy uwagę?
Dostrzegając konieczność zapewnienia bezpiecznego udziału w debacie publicznej i ochronę przed nadużyciami, KPH przygotowała i złożyła uwagi do projektu. W swoim stanowisku, zwróciliśmy uwagę przede wszystkim na możliwe konsekwencje ustawy, mogące de facto prowadzić do osiągnięcia efektu przeciwnego do zamierzonego, w postaci ograniczenia prawa do sądu. Możliwość orzeczenia od strony powodowej kaucji w wysokości odpowiadającej przewidywanym kosztom procesu już na bardzo wstępnym etapie, może zniechęcać, np. osoby aktywistyczne, do dochodzenia swoich praw na gruncie prawa cywilnego. Ponadto ryzyko obciążenia strony powodowej wysokimi grzywnami, w przypadku uznania powództwa za SLAPP, również może prowadzić do rezygnacji z dochodzenia roszczeń.
Gdyby ta ustawa obowiązywała wcześniej, KPH mogłaby nie zdecydować się na pozwanie TVP za pseudo-reportaż „Inwazja”. Kalkując potencjalne konsekwencje i licząc się z najbardziej nieprzychylnym scenariuszem uznania naszego pozwu za SLAPP, nie moglibyśmy sobie pozwolić na ewentualne zabezpieczenie tak dużych kwot.
– wskazuje Annamaria Linczowska z KPH, która opracowała opinię.
Dlatego właśnie w opinii zaproponowano zmniejszenie maksymalnej wysokości kaucji do połowy przewidywanych kosztów procesu oraz ograniczenie wysokości grzywny do 10-krotności minimalnego wynagrodzenia z daty wniesienia pozwu.
W stanowisku KPH wskazuje również, że projektowane regulacje mogą prowadzić do wybierania innych niż powództwa cywilne, np. na gruncie ochrony dóbr osobistych, narzędzi prawnych wymierzonych w uczestników i uczestniczki debaty publicznej, poprzez zastępowanie ich wszczynaniem postępowań prywatnoskargowych, co w konsekwencji może doprowadzić do wzrostu liczby inicjowanych postępowań karnych uczestni(cz)kom debaty publicznej.
Ponadto proponowane przez projektodawcę rozróżnienie na powództwa zmierzające „głównie” i „wyłącznie” do ograniczenia debaty publicznej nie znajduje, w naszym przekonaniu, uzasadnienia w dyrektywie, na co również zwróciliśmy uwagę w opinii. W praktyce może dostarczać bardzo wielu wyzwań przy stosowaniu ustawy. Dlatego właśnie proponujemy ujednolicenie i uproszczenie w tym zakresie. W opinii wskazano również, że większość regulacji wprowadzanych ustawą powinna być włączona do Kodeksu cywilnego lub Kodeksu postępowania cywilnego, za czym przemawia zarówno postulat przejrzystości i zrozumiałości prawa dla osób obywatelskich, jak także względy czysto praktyczne. Finalnie KPH zwraca także uwagę na zbyt krótki okres vacatio legis (czasu przed wejściem ustawy w życie), a także na niepokojące regulacje dotyczące możliwości stosowania ustawy do toczących się już postępowań. To ostatnie może mieć kolosalne konsekwencje polegające na uznaniu już wszczętych postępowań za SLAPP-y i obciążenie stron powodowych przewidzianymi w projekcie kaucjami i karami.
Fragment opinii:
Projektowana ustawa dotyczy bardzo ważnych zagadnień związanych z realizowaniem podstawowych wolności obywatelskich w zakresie chociażby udziału w debacie publicznej, wolności wypowiedzi i wolności zrzeszania się. […] Wiele rozwiązań z ustawy o daleko idących konsekwencjach dla powoda zapada już na etapie przedsądu, co również może prowadzić do niestosowania instrumentów prawa cywilnego celem dochodzenia swoich praw. Najpoważniejszą i najdalej idącą konsekwencją w ocenie KPH jest “przeniesienie” spraw z zakresu dóbr osobistych z reżimu cywilnego do reżimu karnego poprzez inicjowanie spraw prywatnoskargowych o występki z art. 212 i art. 216 k.k wobec osób aktywistycznych uczestniczących w debacie publicznej oraz rezygnacja przez osoby aktywistyczne z ochrony swoich praw na gruncie prawa cywilnego. Stowarzyszenie rekomenduje zatem wprowadzenie ustawy w zakresie ochrony przed SLAPP-ami w sposób przejrzysty i klarowny dla osób obywatelskich, który przede wszystkim nie ogranicza prawa do sądu.
[Zapoznaj się z całą opinią]
Opinię KPH konsultowali adw. Alicja Sukiennik oraz r.pr. Marcin Pawelec-Jakowiecki, posiadający praktyczne doświadczenie w obronie i reprezentacji osób klienckich w sprawach typu SLAPP oraz z zakresu szeroko rozumianej wolności wypowiedzi.
FACE FORWARD: Podsumowanie konferencji ILGA-Europe 2025
Choć od konferencji ILGA-Europe w Wilnie minął już tydzień, emocje, rozmowy i inspiracje, które tam się wydarzyły, wciąż są z nami. To jedno z najważniejszych spotkań europejskiego ruchu LGBT+, które w tym roku pod hasłem „Face Forward”, zgromadziło ponad 420 osób z 55 krajów, reprezentujących setki organizacji i inicjatyw działających na rzecz równości.
W ramach konferencji odbyło się ponad 70 sesji, warsztatów i spotkań, w tym Regional Marriage Strategy Meeting, poświęcony strategiom na rzecz równości małżeńskiej.
Kampanię Przeciw Homofobii reprezentowaxx:
- Miko Czerwiński,
- Miłosz Przepiórkowski.
Z Wilna wrócixxśmy z jeszcze większym poczuciem wspólnoty, energii i przekonaniem, że solidarność ponad granicami to realna siła naszego ruchu.
Sfinansowano ze Środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO
Gala Korony Równości 2025: wideorelacja
25 września Warszawa znów stała się sceną, na której wybrzmiały najważniejsze głosy walki o równość. Podczas uroczystej gali, wieńczącej siódmą odsłonę plebiscytu organizowanego przez Kampanię Przeciw Homofobii, wręczono Korony Równości – wyróżnienia, które co roku trafiają do osób, inicjatyw i instytucji odważnie działających na rzecz społeczności LGBT+. To wydarzenie, uznawane za jedno z najbardziej prestiżowych w Polsce, jest jednocześnie świętem odwagi, solidarności i widzialności. Zapraszamy do obejrzenia wideorelacji:
Wideo: Ania Rejman
OSOBY LAUREACKIE
Aktywizm: Kuba Gawron, współautor Atlasu Nienawiści, za determinację w walce ze „strefami wolnymi od LGBT” i wygraną z Ordo Iuris.
Instytucje: Departament ds. Równego Traktowania, za przygotowanie projektów ustaw o związkach partnerskich i obronę Konwencji stambulskiej.
Prawo: Paweł Marcisz i Marcin Górski, prawnicy stojący za sprawą „Szypuła i inni przeciwko Polsce” przed ETPC, potwierdzającą konieczność uznania związków jednopłciowych.
Polityka: Joanna Senyszyn, europosłanka, za konsekwentne wsparcie społeczności LGBT+ i działania pro-feministyczne.
Media: Leonard Osiadło (OKO.press), za rzetelne dziennikarstwo i widoczność queerowej perspektywy.
Internet: Mariusz Kozak, Sebastian Szarata i Mariola Kozak, osoby znane m.in. z programu „Gogglebox. Przed telewizorem”, za przełamywanie stereotypów i pokazanie autentycznego życia rodzin LGBT+.
Kultura: Dancing Międzypokoleniowy Pauliny Braun, za queerową widoczność i integrację międzypokoleniową.
Biznes: Where is Willy, marka stworzona przez Ksawerego, za innowacyjne produkty wspierające osoby transpłciowe i promowanie euforii płciowej.
Partnerami Koron Równości 2025 są: Ambasada Australii, Ambasada Belgii – Przedstawicielstwo Flandrii w Polsce i w Krajach Bałtyckich, Ambasada Irlandii, Ambasada Królestwa Niderlandów, Ambasada Norwegii, Bank BPH, ING Bank Śląski, ISS, Linklaters, Orange, Sephora. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęły: Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ambasada Kanady. Medialnie Korony Równości wspierają: Gazeta Wyborcza, OKO.press, OUTfilm, TOK FM, wyborcza.pl. Matronatem objęły wydarzenie również: Grupa Stonewall oraz Lambda Warszawa.
U nas bez zmian. 2 lata rządów Donalda Tuska
15 października 2023 roku, niesione_eni nadzieją na zmianę, zdecydowałyśmy_liśmy w rekordowych wyborach, że władza trafi do koalicji partii prodemokratycznych. Złożono nam bardzo konkretne obietnice: walka z mową nienawiści, związki partnerskie, naprawa systemu sądownictwa, ustawa liberalizująca prawo aborcyjne. Wśród pilnych spraw, do uregulowania przez decydentów i decydentki, znajduje się także godnościowy tryb uzgodnienia płci. Po dwóch latach rządów można śmiało powiedzieć: u nas bez zmian. Spójrzmy, co zadziało się w ciągu ostatnich 2 lat w kluczowych dla społeczności LGBT+ tematach.
Związki partnerskie
W przypadku związków partnerskich, po niemal 2 latach dyskusji, rozmów, rekordowych konsultacji publicznych i szerokiego poparcia społecznego, rząd nie przyjął projektu, Sejm nad nim nie pracuje, a ostatnie tygodnie przynoszą nam ustawę-propozycję, która zapewnia jeszcze mniejszy zakres ochrony związków niż mocno już kompromisowy projekt rządowy.
Wg najnowszego sondażu, przeprowadzonego przez firmę Opinia24, 54% ankietowanych opowiada się za wprowadzeniem w Polsce związków partnerskich.
Ochrona przed mową nienawiści i przestępstwami z nienawiści
To jedyny postulat, który został wprowadzony do umowy koalicyjnej. Początki prac nad nowelizacją kodeksu karnego były bardzo obiecujące. Nowelizacja proponowała rozszerzenie ochrony kodeksowej ze względu na wiek, płeć, niepełnosprawność, orientację seksualną i tożsamość płciową. W toku prac wykreślono tożsamość płciową i chciano ograniczyć ochronę wyłącznie do osób, które rzeczywiście posiadają daną cechę, ale dzięki wytężonej pracy organizacji społecznych udało się wypracować dobry projekt, który został przegłosowany przez przez Sejm i Senat. Andrzej Duda skierował projekt do Trybunału Konstytucyjnego, a ten orzekł niekonstytucyjność nowelizacji. Krótko mówiąc, w zakresie ochrony przed nienawiścią wobec osób LGBT+, nic się nie zmieniło.
Uzgodnienie płci
Choć postulat ten nie pojawił się wprost w programach wyborczych, organizacje od lat podnosiły konieczność zmiany sposobu, w jakim w Polsce dokonuje się uzgodnienia płci. Ówczesny Minister Sprawiedliwości, Adam Bodnar, wydał rozporządzenie, które nadawało sprawom o uzgodnienie płci wysoki priorytet. Ponadto skończono z praktyką wprowadzoną przez Zbigniewa Ziobro, by w sprawach o uzgodnienie płci obowiązkowo uczestniczyli prokuratorzy.
Orzeczenie Sądu Najwyższego wywróciło ustaloną od prawie 30 lat linię orzeczniczą i skierowało sprawy o uzgodnienie płci do rozpatrywania w trybie nieprocesowym. Jednocześnie zobowiązało ustawodawcę do wprowadzenia kompleksowego rozwiązania ustawowego. Wszystko wskazuje na to, że w tej kadencji rząd i parlament nie zajmą się tym tematem.
Czy cokolwiek zmieniło się na plus?
Z całą pewnością zmieniła się narracja wobec osób LGBT+. Widać to na przykładzie mediów publicznych, które odeszły od języka pogardy i nienawiści wobec naszej społeczności. Symboliczny wymiar miały przeprosiny Adama Bodnara, który jako Minister Sprawiedliwości, przeprosił osoby LGBT+ za lata systemowej przemocy i dyskryminacji przez państwo. Widzimy też zmianę w podejściu polityków_czek do kwestii równościowych.
Odczuwalną zmianą jest to, że po drugiej stronie pojawili_ły się partnerzy_ki, z którymi można rozmawiać.
Szkoda, że to nadal warstwa deklaracji, a nie realnych zmian.







