Wesprzyj KPH

Spektakl „Projekt Laramie” pod matronatem Kampanii Przeciw Homofobii

„Projekt Laramie” to sztuka teatralna opowiadająca historię  Matthew Shepharda –  amerykańskiego studenta brutalnie zamordowanego na tle homofobicznym. Ze Stanów Zjednoczonych na deski polskiego teatru sztukę Moisésa Kaufmana przeniosła Fundacja Feta. Najbliższy spektakl 11 marca o 19.00 w Teatrze Dramatycznym Scena na Woli. „Projekt Laramie” został objęty matronatem Kampanii Przeciw Homofobii.

Uznany przez New York Times za jedną z 25 najważniejszych sztuk ostatnich dekad, Projekt Laramie należy do gatunku teatru faktu. Wszystkie słowa wypowiedziane w sztuce padły rzeczywiście z ust mieszkańców prowincjonalnego miasteczka Laramie w stanie Wyoming, a zarejestrowane zostały przez członków nowojorskiej grupy teatralnej Tectonic Theater Project pod przewodnictwem Moisésa Kaufmana. Kanwą tekstu jest morderstwo 21-letniego studenta Uniwersytetu Wyoming, torturowanego i przywiązanego przed śmiercią na bezludziu do płotu, gdzie odnaleziony został dopiero osiemnaście godzin później, zmarłego po kilku dniach walki o jego życie. Członkowie grupy teatralnej Kaufmana pojawili się wnet w Laramie zapisując słowo po słowie i dokumentując krok po kroku, przebieg śledztwa jak i nastawienie tej małej społeczności wobec śmierci Matthew Shepharda.

W przedstawieniu, szóstka aktorów odgrywa ponad 60 postaci, odzwierciedlając znaczące  w wielu krajach postawy władz uczelni, studentów, lokalnego kleru i przedstawicieli mediów, policjantów niższej rangi, matek kolegów szkolnych Matthew, pań sąsiadek i straumatyzowanej rodziny ofiary. Poprzez swój naturalizm, minimalizm, bezpośredniość i brak literackiego szlifu, Projekt Laramie uderza właśnie tam, gdzie powinien: w sumienie, w emocje, w myśli i… w serce… Matthew Sheparda fizycznie na scenie nie ma. Jest jego historia i emocje, związane z  historią geja, funkcjonującego w małej, zamkniętej społeczności. Historia, o której po spektaklu nie można przestać myśleć.

Powstała w 2000 roku sztuka, w samej tylko ostatniej tylko dekadzie miała 2000 wstawień w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Wpływ sztuki na wyobraźnię widzów każdej grupy wiekowej i każdej klasy społecznej jest dowodem na siłę teatru zaangażowanego społecznie i wychodzącego poza ramy wysokiej sztuki granej wyłącznie dla wąskiej, wielkomiejskiej publiczności. W obsadzie: Daria Widawska,Katarzyna Krzanowska, Anna Mrozowska, Monika Obara, Zuzanna Bernat, Daniel Mosior, Jacek Kopczyński, Tomasz Borkowski, Karol Wróblewski, Filip Milczarski, Michał Wolny oraz Beata Kawka – jedna z twarzy kampanii społecznej KPH „Stoję po stronie młodzieży” zrealizowanej w ramach corocznej akcji edukacyjnej „Tęczowy Piątek”.

Najbliższy spektakl już 11 marca o 19.00 w Teatrze Dramatycznym na Scenie na Woli.

Pod sąd za Atlas Nienawiści? Murem za bohaterską trójką

Kuba, Paulina i Paweł stworzyli „Atlas Nienawiści”, w którym śledzą dyskryminacyjne uchwały przyjęte w samorządach na terenie całej Polski. O Atlasie zrobiło się głośno na całym świecie. Teraz, za umieszczenie na mapie samorządów, które przyjęły Samorządową Kartę Praw Rodzin, grozi im proces. Okaż solidarność z bohaterską trójką zaatakowaną przez radykałów zrzeszonych w Ordo Iuris – dołącz do akcji „Murem za Kubą, Pauliną i Pawłem! #BohaterskaTrójka”.

Kiedy inni biernie przyglądali się dyskryminacyjnym poczynaniom lokalnych władz, Kuba, Paulina i Paweł postanowili działać. Wspólnymi siłami stworzyli „Atlas Nienawiści– mapę, na której zaznaczyli m.in. samorządy, które przyjęły Samorządową Karta Praw Rodzin. Atlasem skierowali oczy świata na Polskę. Za opisanie poczynań lokalnych władz grozi im proces. Fundamentalistyczna organizacja Ordo Iuris przekonała lokalne władze do wszczęcia postępowania sądowego przeciwko bohaterskiej trójce. We wtorek, 3 marca na konferencji prasowej  Ordo Iuris poinformowało o zamiarze złożenia pierwszego pozwu o naruszenie dóbr osobistych przeciw autorom  i autorce „Atlasu Nienawiści”. 

Nie damy się zastraszyć 

Kuba, Paulina i Paweł to pierwsze osoby, którym przeciwnicy równości chcą zakneblować usta. Straszenie sądem to nic innego jak próba cenzurowania działań na rzecz praw człowieka mająca na celu wywołanie efektu mrożącego.

Nie boimy się! Będziemy kontynuować nasze działania, których celem jest upowszechnianie prawdy nt. dyskryminacyjnych uchwał przyjmowanych przez samorządy na terenie całej Polski – mówi Paulina Pająk, Kuba Gawron i Paweł Preneta.

Autorzy i autorka „Atlasu Nienawiści” nie są sami – wsparcia prawnego Kubie, Paulinie i Pawłowi zdecydowała się udzielić grupa prawna stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii. 

Zapowiedzi o możliwych pozwach pojawiały się już wcześniej i tak naprawdę jako Grupa Prawna KPH nie jesteśmy zaskoczeni i zaskoczone wczorajszymi zapowiedziami. Jesteśmy gotowe do podjęcia obrony i przekonania sądów, że o żadnym zniesławieniu samorządów nie może być mowy, a Samorządowe Karty Praw Rodzin zasługują na umieszczenie ich w Atlasie – mówi adwokatka Karolina Gierdal, koordynatorka Grupy Prawnej KPH. 

Murem za bohaterską trójką 

Równie ważna, co pomoc prawna, jest społeczna solidarność z bohaterską trójką, która zwróciła uwagę świata na dyskryminacyjne uchwały. Okaż wsparcie – zrób sobie zdjęcie z kartką z napisem „Murem za Kubą, Pauliną i Pawłem! #BohaterskaTrójka”, a następnie umieść je na mediach społecznościowych razem z hasztagiem #BohaterskaTrójka. Razem stańmy w obronie wolności i praw człowieka! Razem stańmy murem za Kubą, Pauliną i Pawłem!

Historia jednej miłości – KPH partnerem projektu wydawnictwa Osnova

Kochać i być kochanym to coś, czego pragnie każdy i każdy powinien móc realizować się w miłości tak, jak czuje, nie jak „powinien”. Historię swojej jednej miłości opowiedzieli nam m.in. Marta Konarzewska, Michał Piróg czy Piotr Grabarczyk. Wydawnictwo OsnoVa, „Vogue Polska” oraz Kampania Przeciw Homofobii we współpracy z Gazeta.pl rozpoczynają wspólną akcję, która ma zachęcić do rozmowy o tym, że miłość jest jedna – bez względu na orientację seksualną, wiek czy płeć.

Seks i miłość zawsze były częścią kulturowej dychotomii, która dzieliła seksualność na „złą” i „dobrą”. Odwieczne upolitycznienie relacji romantycznych wpływa na nasz światopogląd. Gayle Rubin, amerykańska filozofka i antropolożka kultury, pisała o tym w eseju „Rozmyślając o seksie” z 1984 r. Rubin posługuje się tam terminem seksualny esencjalizm, który w dużym skrócie mówi o przekonaniu, że istnieje „naturalny” seks, podparty rzekomym fundamentalizmem płci biologicznej, a ta zawsze skierowana jest na płeć przeciwną. Służy to seksualnej hierarchizacji i prowadzi do braku życzliwości oraz tolerancji wobec różnorodności seksualnej. Na dodatek system seksualnej stratyfikacji kulturowej i podziału na „dobrą” i „złą” miłość oraz „dobry” i „zły” seks stawia w uprzywilejowanej pozycji osoby heteronormatywne, które nawet specjalnie nad swoją seksualnością nie muszą się zastanawiać. Mechanizmy tego systemu często pozostają dla nas ukryte, bo osobie uprzywilejowanej trudno spojrzeć krytycznie na rzeczywistość, w której funkcjonuje.

Dlatego właśnie wydawnictwo OsnoVa, Kampania Przeciw Homofobii, „Vogue Polska” oraz Gazeta.pl postanowiły rozpocząć społeczny dialog o miłości – takiej, która nie powinna funkcjonować w skostniałych kulturowo schematach. O miłości, która powinna mieć tę wolność, by rozgrywać się w każdym z nas indywidualnie.

Punktem wyjścia do rozpoczęcia kampanii jest książka Tomasza Jędrowskiego „Płynąc w ciemnościach”. To opowieść o dorastaniu i miłości między dwoma chłopakami, którzy spotykają się latem 1980 r. na przymusowym rolniczym obozie studenckim. Mimo początkowej nieufności (pochodzą z odmiennych środowisk) połączy ich zakazana ówcześnie powieść „Mój Giovanni” Jamesa Baldwina. Po zakończeniu praktyk spędzają ostatnie wolne tygodnie lata na wsi. Znajdują w głębi lasu jezioro, które – jak biblijny Eden, z dala od cywilizacji i narzucanych kulturowo norm – daje młodym mężczyznom szansę poznania własnej seksualności i zakochania się w sobie. Powrót z raju okazuje się jednak trudny: w Warszawie ery Gierka nie ma miejsca na indywidualizm. Mężczyźni u progu dorosłości muszą podjąć kluczowe decyzje życiowe.

Janusz zaczyna obracać się w towarzystwie dzieci dygnitarzy partyjnych. Ludwik chce żyć w zgodzie ze swoją wewnętrzną prawdą i coraz częściej myśli o wyjeździe z Polski. Różnice osobiste i zawodowe oraz ciężar wspólnego sekretu odciskają na ich relacji piętno, aż do trudnego finału.

Tomek Jędrowski jako dziecko Polaków, którzy wyemigrowali do Niemiec Zachodnich, znał kraj rodziców jedynie z ich opowieści. Napisana po angielsku „Płynąc w ciemnościach” („Swimming in The Dark”, przeł. Robert Sudół) dojrzewała w nim długo. Chciał poznać życie queerowych rówieśników swoich rodziców z czasów PRL. Zrozumieć, jak to jest, gdy płyniesz w ciemnościach i lękach przed ujawnieniem swojej seksualnej tożsamości. W Polsce Ludwika i Janusza podział na „prawidłową” oraz „dewiacyjną” miłość trzymał się mocno, a nieheteronormatywny seks, choć nie był oficjalnie zakazany, był politycznie niebezpieczny. To nie znaczy jednak, że nie istniał. Maciej Nowak w naszej kampanii mówi o tym dobitnie: „Gejów nie uchwalono przy Okrągłym Stole”.

Do udziału w projekcie wydawnictwo OsnoVa zaprosiło scenarzystkę Martę Konarzewską, aktora Michała Piróga, dziennikarza Piotra Grabarczyka, artystę Karola Radziszewskiego, fotografkę Celestynę Król, krytyka teatralnego i kulinarnego Macieja Nowaka, aktora Tomasza Tyndyka oraz oczywiście Tomasza Jędrowskiego. Bohaterki i bohaterowie podzielili się z nami ich historią jednej miłości. Tej wyjątkowo istotnej, która coś zmieniła lub pozwoliła uświadomić.

Wszyscy nosimy w sobie takie historie: trudne, emocjonalne, czasem skrywane. Podzielcie się z nami waszymi historiami i wspólnie pokażmy, że każda miłość jest tą „dobrą”. Postujcie filmiki oraz teksty na swoich profilach na Facebooku i Instagramie z hashtagiem #historiajednejmilosci, a my przez kolejne osiem dni codziennie pokażemy wam historie naszych bohaterów i bohaterek. Dziś prezentujemy zapowiedź.

Tekst: Hanna Szkarłat

Dyrektor KPH nominowany do Nagrody Polskiej Rady Biznesu

Slava Melnyk, dyrektor zarządzający Kampanii Przeciw Homofobii został nominowany do Nagrody Polskiej Rady Biznesu w kategorii Działalność Społeczna.

Nagroda Polskiej Rady Biznesu, nazywana przez media ekonomiczne „Biznesowymi Oskarami”, przyznawana jest od 2012 roku. Tym prestiżowym wyróżnieniem nagradzane są osoby, które dzięki swojej wytrwałości, odwadze i przedsiębiorczości wpływają na otaczającą nas rzeczywistość ekonomiczną i społeczną.

Wśród kandydatek i kandydatów nominowanych 9. edycji Nagrody Polskiej Rady Biznesu w kategorii Działalność Społeczna znalazł się dyrektor KPH, Slava Melnyk. Nagroda, której patronem jest jeden z założycieli Polskiej Rady Biznesu – Andrzej Czarnecki, trafi w ręce osoby wyróżniającej się na polu działalności społecznej i filantropijnej, której celem jest niesienie pomocy osobom i środowiskom szczególnie potrzebującym. Finalistów Nagrody Polskiej Rady Biznesu poznamy 11 marca.

Slava Melnyk z Kampanią Przeciw Homofobii  związany jest od 2011 roku. Zaczynał jako wolontariusz, by po 2 latach dołączyć do zespołu pracowniczego KPH. Początkowo pełnił funkcję koordynatora projektów związanych ze sportem i młodzieżą. Odpowiadał również za współpracę międzynarodową. W latach 2014 – 2018 piastował stanowisko kierownika obszaru edukacja. Przez cztery lata był również sekretarzem zarządu, a przez blisko rok jego współprzewodniczącym. W 2018 roku objął stanowisko dyrektora zarządzającego KPH.

Slavie gratulujemy nominacji i trzymamy kciuki za wygraną!

KPH z nowym zarządem

Walne Zgromadzenie stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii wybrało nowy zarząd, który przez kolejne dwa lata będzie wyznaczał kierunek działania organizacji. W jego skład wchodzą: Dorota Stobiecka, Marcin Rodzinka, Anna Maria Szymkowiak, Miko Czerwiński, Maciej Koziński i Dawid Pawlina.

Kampania Przeciw Homofobii jest organizacją walczącą o równość i prawa osób LGBTIQ w Polsce, która stale się rozwija, dlatego w tej kadencji po raz pierwszy w historii powołany zarząd w całości złożony jest z zewnętrznych ekspertów i ekspertek. Zgodnie z wynikami głosowania osób członkowskich KPH, współprzewodniczącymi zarządu zostali: Dorota Stobiecka – absolwentka Akademii Zaangażowanego Rodzica KPH, współzałożycielka i prezeska zarządu stowarzyszenia My, rodzice oraz Marcin Rodzinka – wieloletni członek zespołu  KPH zajmujący się zdrowiem, a obecnie pracownik Mental Health Europe w Brukseli. Sekretarzynią zarządu została Anna Maria Szymkowiak – założycielka i prezeska fundacji Akceptacja oraz instruktorka Wolontariatu Pierwszej Pomocy. Rolę skarbnika objął Miko Czerwiński – członek zarządu Stowarzyszenia Queerowy Maj, Fundacji Równość.org.pl i pracownik Amnesty International zajmujący się obszarem równouprawnienia oraz przeciwdziałania dyskryminacji. Natomiast funkcje członków zarządu pełnić będą: Maciej Koziński – warszawski adwokat i wolontariusz grupy prawnej KPH oraz Dawid Pawlina – założyciel i kierownik Otwartej Przestrzeni, czyli centrum terapii osób LGBTQIA.

Na zgromadzeniu wybrany został również skład sądu dyscyplinarnego oraz komisji rewizyjnej. W skład pierwszego wchodzić będą: Katarzyna Remin, Marcin Pawelec oraz Bartosz Krupa. Komisja rewizyjna składać się będzie z: Anety Birnbaum, Marka Urbaniaka oraz Marzenny Latawiec, która pełnić będzie funkcję przewodniczącej.

Dziękujemy również poprzedniemu zarządowi, który doskonale wywiązał się ze swoich obowiązków i stawił czoła ogromnym wyzwaniom umożliwiając Kampanii Przeciw Homofobii dynamiczny rozwój.

Sąd dyscyplinarny: Bartosz Krupa, Katarzyna Remin, Marcin Pawelec

Komisja rewizyjna: Aneta Birnbaum, Marzenna Latawiec

Ekipa Alarmu! TVP „poluje” na prof. Fuszarę i KPH

Cztery dni po starcie procesu o naruszenie dóbr osobistych przeciw Stowarzyszeniu Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza TVP rozpoczyna nagonkę na osoby i organizacje zaangażowane w sprawę. Obiektem ataku stała się prof. Małgorzata Fuszara oraz Kampania Przeciw Homofobii. 

We wtorek rano ekipa sensacyjnego programu „Alarm!” emitowanego na antenie TVP pojawiła się bez uprzedzenia w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW, w którym wykłada prof. Małgorzata Fuszara. Dziennikarz wraz z dźwiękowcem i kamerzystą przez ponad godzinę wyczekiwali pod drzwiami gabinetu, w którym Pani Profesor prowadziła dyżur dla doktorantek i doktorantów. Następnie – nie zważając na obecność studentek i studentów – dziennikarz zaczął natarczywie zadawać pytania dotyczące rozprawy. Kiedy prof. Fuszara odmówiła komentarza i odesłała go do swojego pełnomocnika, trzech mężczyzn ruszyło za nią korytarzami wydziału, przez podwórze i dalej, wzdłuż ul. Żurawiej, blokując możliwość swobodnego przejścia i stwarzając poczucie zagrożenia. Mimo odmowy komentarza przez Panią Profesor, dziennikarz uporczywie zadawał kolejne pytania.

Ekipa TVP pojawiła się, również bez uprzedzenia, w Kampanii Przeciw Homofobii. Trzyosobowa ekipa koczowała pod biurem organizacji z odpalonymi kamerami rejestrując bez zgody wizerunek pracowniczki, która otworzyła drzwi.  Dla przypomnienia: ostatnio, kiedy TVP chciała pozyskać informacje na temat działalności KPH, wysłała do organizacji swoją kobietę, która udawała wolontariuszkę i nagrywała spotkanie z ukrycia, korzystając z mikrokamery zamocowanej w oprawkach okularów (więcej na temat TUTAJ).

Szanując zasadę wolności słowa, stoimy na stanowisku, że dyskusja publiczna i medialna musi odbywać się z poszanowaniem zasad obiektywizmu, rzetelności i etyki dziennikarskiej oraz z szacunkiem dla dóbr osobistych – takimi wartościami kierowaliśmy się, występując do Sądu. Dlatego także podjęliśmy decyzję o opisanych powyżej incydentach informować publicznie – tłumaczą zaangażowane w sprawę organizacje.

Komentarza dziennikarzowi „Alarmu!” TVP, po rozmowie telefonicznej z przedstawicielką KPH, ostatecznie udzielił mec. Jakub Turski reprezentujący osoby i organizacje, które złożyły pozwy przeciwko Stowarzyszeniu Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza. W przygotowaniu pozwów i prowadzeniu postępować wsparcia udziela nam Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego w ramach programu „Pro Bono dla równości”.

Miejsce edukacji antydyskryminacyjnej jest w szkole. Ruszył proces sądowy

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszył dzisiaj proces o naruszenie dóbr osobistych, który była pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania, prof. Małgorzata Fuszara wytoczyła Stowarzyszeniu Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza. To pierwsza z serii spraw sądowych przeciwko Stowarzyszeniu, w którą zaangażowane są trzy organizacje i cztery osoby prywatne.

Początek tej sprawy sięga roku 2016. Wówczas do 20 tysięcy szkół w całej Polsce Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza wysłało list, którego celem było zastraszenie szkół i powstrzymanie ich przed prowadzeniem edukacji antydyskryminacyjnej. W liście zaatakowane zostały organizacje społeczne: Fundacja na Rzecz Różnorodności Społecznej (FRS), Kampania Przeciw Homofobii (KPH) i Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej (TEA) oraz konkretne osoby, w tym prof. Małgorzata Fuszara. Stowarzyszenie napisało m.in., że „esencją EA [edukacji antydyskryminacyjne] jest skrajny brak tolerancji i dyskryminacja większości rodziców za ich poglądy”, a „niszczenie psychiki, demoralizację i deprawację młodych ludzi nazywa się dobrem” – a to jedne z najłagodniejszych sformułowań zaczerpniętych z pisma. Cel, który przyświecał Stowarzyszeniu był jasny – zamknąć szkolne drzwi przed edukacją antydyskryminacyjną.

Od listu do sądu

Wymienione w liście Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza osoby i organizacje podjęły próbę polubownego rozwiązania sprawy. Bez skutku. Stowarzyszenie odmówiło zaprzestania publikacji listu, a w sprawę zaangażowało się Ordo Iuris. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu, co było możliwe dzięki zbiórce publicznej i kwocie 17 200,00 zł zebranej z wpłat 354 osób w zaledwie 72 godziny. Dzisiaj odbyła się pierwsza z serii rozpraw.  W trakcie posiedzenia do postępowania dołączyły także: po stronie powódki Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, a po stronie pozwanego Fundacja Pro Prawo do Życia, Fundacja  Życie i Rodzina oraz Stowarzyszenie „Rodzice chronią dzieci”. Sąd Okręgowy wysłuchał obu stron i wyznaczył terminy kolejnych rozpraw, w trakcie których przesłuchani zostaną świadkowie.

Wyniki dzisiejszej rozprawy potwierdzają prezentowane przez nas stanowisko, że Stowarzyszenia dopuściło się bezprawnego naruszenia dóbr osobistych prof. Małgorzaty Fuszary. Informacje rozpowszechniane przez Stowarzyszenie były sprzeczne z rzeczywistością, oparte na domysłach, a nie na rzetelnych źródłach, obraźliwe, a ich pełny uprzedzeń oraz nieprawdziwych, niesprawiedliwych stereotypów język i forma nie mogą być akceptowalne w dyskursie publicznym. Postępowanie Stowarzyszenia nie ma, w naszej ocenie, oparcia w przepisach prawa – tak dzisiejsze posiedzenie sądu komentuje mec. Jakub Turski, który prowadzi sprawę pro bono w  ramach programu „Pro Bono dla równości”  Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.

Walcząc o edukację antydyskryminacyjną walczymy o młodzież

Nakłanianie szkół do tego, aby nie prowadziły zajęć o przeciwdziałaniu przemocy i wykluczeniu naraża na niebezpieczeństwo dzieci – szczególnie te, które na co dzień doświadczają wyzwisk i niechęci ze strony rówieśników m.in. ze względu na swój wygląd, pochodzenie czy status materialny. Nie ma na to naszej zgody – wyjaśnia Agnieszka Kozakoszczak z Fundacji na  rzecz Różnorodności Społecznej.

Na potencjalnie negatywny wpływ działalności takich organizacji jak Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza zwracają również uwagę reprezentantki Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej:

Nauczycielki i nauczyciele, z którymi mamy kontakt podkreślają, że w ich szkołach gorzej traktowane są dzieci z mniej zamożnych rodzin, wyróżniające się wyglądem, z niepełnosprawnością; na korytarzach szkolnych wyzywają się słowami „Downie”, „wielorybie”, „pedale”. Dzieci, które doświadczają takich zachowań przez dłuższy czas nie chcą chodzić do szkoły, mają gorsze oceny. Ich rodzice nierzadko podejmują decyzję o przeniesieniu ich do innej klasy czy szkoły. Zdarza się, że dzieci te chorują na depresję, podejmują próby samobójcze– mówią Dorota Bregin i Aleksandra Kacprowicz z Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej.

Dowiedz się więcej:

Kim jesteśmy i co robimy?

Jesteśmy grupą osób i organizacji, którym zależy na tym, aby wszyscy uczniowie i uczennice byli szkole bezpieczni – nie doświadczali przemocy, wyzwisk, wykluczenia czy dyskryminacji np. ze względu na swoje pochodzenie, wygląd, płeć, status materialny czy orientację seksualną. Prowadzimy warsztaty i szkolenia dla nauczycieli i nauczycielek, dajemy im narzędzia potrzebne do pracy z dziećmi i młodzieżą, doradzamy i pomagamy rozwiązywać trudne sytuacje. Współpracujemy z rodzicami, wspieramy ich i doradzamy, jak reagować, kiedy ich dzieci są w szkole wyzywane lub doświadczają przemocy. Zabieramy głos zawsze wtedy, gdy komuś w szkole dzieje się krzywda. To dzięki naszej pracy uczniowie i uczennice, mogą czuć się w szkole bardziej u siebie, a nauczycielki i nauczyciele skuteczniej dbają o bezpieczeństwo i równe traktowanie.

Cecylia Jakubczak z KPH w jury Young Creatives Cannes

Ruszyła tegoroczna edycja konkursu dla młodych i kreatywnych Young Creatives Cannes 2020. Zwycięski zespół w kategorii PR wybierze jury, w skład którego weszła Cecylia Jakubczak – managerka PR i komunikacji Kampanii Przeciw Homofobii.

Young Creatives to program skierowany do młodych adeptów i adeptek branży komunikacji marketingowej. To platforma wymiany doświadczeń, prezentacji młodych talentów z branży reklamowej i około reklamowej w Polsce i na świecie.

Konkursy Young Creatives dają możliwość zmierzenia się z prawdziwymi briefami klientów oraz oceną ekspertów i ekspertek z branży. Prace w 7 kategoriach, czyli print, film, digital, design, PR, media oraz clients są oceniane m.in. przez dyrektorki i dyrektorów kreatywnych, strateżki i strategów oraz designerki i designerów. W tegorocznym konkursie startujący w kategorii PR będą pracować nad briefem Kampanii Przeciw Homofobii. Efekty ich pracy oceni 7 osobowe jury, w skład którego wraz z Cecylią Jakubczak z KPH wchodzą: Katarzyna Kamińska (Hill+Knowlton Strategies), Edyta Kowal (edytakowal.pl), Łukasz Majewski (VMLY&R), Łukasz Malczewski (d*fusion communication), Marek Rosłan (Saatchi & Saatchi IS) oraz Monika Sidorowicz (sidorowicz.co).

Nagrodą główną w konursie Young Creatives Cannes jest udział w międzynarodowych finałach konkursu Young Lions podczas Festiwalu Cannes Lions, który odbędzie się w czerwcu tego roku.

Ankieta: Powiedz nam, co myślisz, żeby KPH mogło robić jeszcze lepsze kampanie społeczne

Powiedz nam, co myślisz, żeby KPH mogło robić jeszcze lepsze kampanie społeczne! Kampania Przeciw Homofobii to organizacja, która ceni opinię naszej społeczności – osób LGBT, ich rodzin i bliskich oraz sojuszników i sojuszniczek. Stąd pomysł ankiety, która dzięki Twoim odpowiedziom pozwoli nam działać jeszcze skuteczniej.  Ankieta jest anonimowa i zajmie Ci kilka minut. Masz czas do 23 lutego godz. 23:59. I pamiętaj – działamy dla Was, ale też dzięki Wam!

Kliknij w słowo MIŁOŚĆ i wypełnij ankietę

Skarga kasacyjna w sprawie 4-letniego Victora oddalona przez NSA

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną rodziny małego Victora ws. transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia czterolatka. Tym samym NSA skazał chłopca i inne dzieci, które mają dwie mamy lub dwóch ojców, na życie w niepewności związanej z brakiem dokumentów potwierdzających ich tożsamość. Mamy Victora nie poddają się i przy wsparciu Kampanii Przeciw Homofobii będą dalej walczyć o dobro polskich rodzin.

Victor w Polsce formalnie nie istnieje. Chłopiec nie posiada numeru PESEL, paszportu ani żadnego innego polskiego dokumentu potwierdzającego jego tożsamość. Na drodze do wydania Victorowi paszportu stanął Urząd Stanu Cywilnego. Kierownik USC odmówił rodzinie obowiązkowej transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia Victora, ponieważ są w nim wpisane dwie mamy. Kobiety zdecydowały się dochodzić sprawiedliwości przed sądem  – początkowo złożyły odwołanie od decyzji USC do Wojewody, a potem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W obu przypadkach skarga matek została oddalona z uwagi na zapisaną w dokumentach chłopca płeć rodziców. Ostatecznie sprawa czterolatka trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który dzisiaj oddalił skargę kasacyjną rodziny Victora.

Siedmiu sędziów i jeden chłopiec

Znaczący dla sprawy Victora jest fakt wydania w grudniu 2019 roku uchwały stanowiącej odpowiedź na pytanie prawne dotyczące sytuacji czterolatka. Siedmioosobowy skład sędziowski uznał wówczas, że polskie prawo nie dopuszcza transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci. Jednocześnie stwierdzono, że odmawiając dziecku wydania paszportu lub dowodu osobistego, łamie się prawa dziecka. Dlatego zdaniem NSA organy administracji publicznej powinny nadać Victorowi – i innym dzieciom znajdującym się w podobnej sytuacji – numer PESEL i  wydać dokument tożsamości w oparciu o zagraniczny akt urodzenia.

Tymczasem pary tej samej płci – rodzice dzieci urodzonych za granicą – wielokrotnie występowały już o nadanie numeru PESEL, wydanie dowodu osobistego albo paszportu na podstawie zagranicznego aktu urodzenia. Ich wnioski urzędnicy pozostawiali bez rozpoznania. Nawet, jeśli rodzice dołączają do wniosków wydaną w grudniu 2019 r. uchwałę NSA, w praktyce do tej pory nie otrzymywali dokumentów – komentuje adw. Anna Mazurczak, pełnomocniczka rodziny Victora.

Skarga oddalona, pytania do TSUE nie będzie

Orzekający dzisiaj skład sędziowski związany – co zostało kilkakrotnie powtórzone – treścią uchwały siedmiu sędziów NSA oddalił skargę kasacyjną w sprawie małego Victora. Wyrok jest prawomocny. Sąd nie uwzględnił również wniosków pełnomocniczek rodziny Victora – adw. Karoliny Gierdal i adw. Anny Mazurczak oraz Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka  i Rzecznika Praw Obywatelskich o zadanie pytania prejudycjalnego Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pytanie dotyczyło tego, czy pochodzące z prawa UE prawo do swobodnego przemieszczania się w połączeniu z – wynikającymi z Karty Praw Podstawowych –  prawem do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, zakazem dyskryminacji oraz prawami dziecka stoją na przeszkodzie stosowania polskich przepisów dotyczących zakazu transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym wpisani są rodzice tej samej płci.

W przeszłości Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdzał, że ograniczeniem unijnej swobody przemieszczania się jest sytuacja, w której dziecko w dwóch państwach miałoby inaczej skonstruowane nazwisko, to tym bardziej takim ograniczeniem może być brak uznania rodzicielstwa i transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka. W efekcie tożsamość dziecka pary LGBT może być podważana i kwestionowane mogą być jego więzy z rodzicami.  Problemy te rozwiązałaby transkrypcja aktu urodzenia – mówi adw. Jarosław Jagura z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Polskie dzieci bez polskiego obywatelstwa

Przypadek Victora nie jest odosobniony. Każdego roku rośnie liczba dzieci polskich rodziców urodzonych zagranicą, które w akcie urodzenia posiadają dwie mamy lub dwóch ojców. Pomimo tego, że Polska uznaje prawo krwi, swoją decyzją sąd stwierdził, że dzieci wychowywanych przez rodziców tej samej płci to nie dotyczy. Tym samym NSA skazał te dzieci na życie w niepewności związanej z niejasną sytuacją dotyczącą dokumentów potwierdzających ich tożsamość.  Rodzina Victora nie poddaje się i przy wsparciu Kampanii Przeciw Homofobii będzie dalej walczyć o wydanie paszportu, dowodu osobistego i numeru PESEL dla Victora.

Obawiamy się, że organy administracji nie zmienią swojej praktyki postępowania tylko dlatego, że Naczelny Sąd Administracyjny wydał uchwałę zgodnie z którą transkrypcja nie jest możliwa. Czekają nas kolejne odwołania i skargi do sądów administracyjnych, a my może za kilka lat spotkamy się ponownie w NSA. Tymczasem polskie dzieci mające rodziców tej samej płci będą musiały wciąż czekać na wydanie paszportu czy nadanie im nr PESEL – stwierdza adw. Karolina Gierdal z Kampanii Przeciw Homofobii. 

Komentarz KPH ws. wywiadu Andrzeja Dudy we Wprost

W wywiadzie opublikowanym 3 lutego w tygodniku Wprost Prezydent Duda podjął próbę zamydlenia oczu wyborcom i wyborczyniom LGBT. Dlaczego osoby LGBT nie nabiorą się na słowa Andrzeja Dudy i nie zagłosują na niego w nadchodzących wyborach wyjaśnia w komentarzu do wywiadu Kampania Przeciw Homofobii.

W wywiadzie udzielonym tygodnikowi Wprost Prezydent Duda stwierdził, że rozważyłby podpisanie ustawy o związkach partnerskich. Po 4 latach prezydentury Andrzeja Dudy nie ma chyba w Polsce osoby, która by w to uwierzyła. Dla nas liczą się czyny, a nie słowa. Dlatego na początek warto przypomnieć, że Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej przysługuje inicjatywa ustawodawcza. Czy Andrzej Duda skorzystał z przysługującego mu prawa i zgłosił ustawę o związkach partnerskich? Nie! Czy Prezydent Duda odpowiedział KPH na list ws. ustawy o związkach partnerskich? Nie! Czy w takim razie Prezydent Duda zrobił cokolwiek innego aby zmienić sytuację osób LGBT żyjących w Polsce? Nie! Co więcej, ustawa o związkach partnerskich nie jest jedyną, której Prezydent Duda podpisanie rozważał. W 2018 roku w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” Prezydent stwierdził, że rozważyłby również podpisanie ustawy o zakazie „propagandy homoseksualnej”.

Panie Prezydencie, nie wierzymy Panu

W związku z tym, że dla nas liczą się czyny, a nie słowa, dobrze pamiętamy od czego Prezydent Duda rozpoczął swoją kadencję. Od zawetowania ustawy o uzgodnieniu płci! Swoim weto Prezydent skazał osoby transpłciowe i ich rodziny na poniżającą procedurę sądową. Weto w sprawie ustawy o uzgodnieniu płci było pierwszym prezydenckim weto w karierze Andrzeja Dudy. Co więcej – jak się okazało – wyznaczyło kierunek jego prezydentury w zakresie praw osób LGBT żyjących w Polsce. Bo co Andrzej Duda zrobił jako prezydent w kwestii równości osób LGBT w latach 2015 – 2019? Absolutnie nic biernie przyglądając się homofobicznym inicjatywom partii rządzącej, która steruje poczynaniami Prezydenta. Dlatego czytając, że Prezydent Duda rozważyłby podpisanie ustawy o związkach partnerskich, mamy mu jedno do powiedzenia: Panie Prezydencie, nie wierzymy Panu!

Nie oddamy na Pana głosu

Prezydent Andrzej Duda próbuje mydlić nam oczy również w kwestii tzw. uchwał anty-LGBT mówiąc Wprost, że “Ja bym takich uchwał nie podpisał”. A co zrobił do tej pory, aby ten skandaliczny proceder zatrzymać? Nic! Co więcej, zdaniem Prezydenta homofobiczne uchwały nie łamią praw człowieka, bo dotyczą „ideologii”. Problem w tym, Panie Prezydencie, że coś takiego jak „ideologia LGBT” nie istnieje! Istnieją za to osoby LGBT, wśród których 70% doświadcza przemocy, a za które Pan, jako Prezydent jest odpowiedzialny. Nie damy się Panu  nabrać i w wyborach prezydenckich nie oddamy na Pana głosu!

Siła 2 milionów głosów

Emancypacja osób LGBT żyjących w Polsce to fakt. Rośniemy w siłę, a świadomość przysługujących nam praw jest coraz większa. Jesteśmy bardziej niż pewni/e, że Prezydent Andrzej Duda nie jest człowiekiem, który stanie z nami ramię w ramię i będzie walczył o to, abyśmy czuli się w Polsce jak u siebie oraz mogli z podniesioną głową żyć i zakładać rodziny. Nie we wstydzie i ukryciu, jak nam Prezydent proponuje, ale w prawdzie przed sobą i naszymi rodzinami, przyjaciółmi i sąsiadami.  Dlatego nie oddamy głosu na Prezydenta Andrzeja Dudę, który nie tylko w deklaracjach, ale również w czynach dyskryminuje osoby LGBT.

Będzie rekord? Akcja „Popieram związki” 15 lutego

Walentynki na stałe wpisały się do naszych kalendarzy, a razem z walentynkami akcja „Popieram związki”.  W tym roku Kampania Przeciw Homofobii idzie na rekord – w 2 godziny planuje sfotografować na Placu Zbawiciela w Warszawie pół tysiąca osób, które chcą w Polsce związków partnerskich i równości małżeńskiej. Uda się?

Ogłaszamy coroczną, wielką mobilizację zwolenników i zwolenniczek równości małżeńskiej i związków partnerskich. Popierasz? Przyjdź 15 lutego na Plac Zbawiciela. Pokażmy jak nas dużo, by razem pobić rekord akcji “Popieram związki”! – zachęca do udziału w akcji Kampania Przeciw Homofobii.

Walentynkowy happening KPH odbędzie się w Warszawie już szósty raz. Plan na ten rok jest ambitny – KPH planuje w 2 godziny sfotografować pół tysiąca osób, które chcą w Polsce związków partnerskich i równości małżeńskiej.

Dołącz do wydarzenia na facebooku

Popieram związki, więc robię zdjęcie

Od czasu pierwszej edycji w 2015 roku akcja „Popieram związki” gromadzi prawdziwe tłumy. Jak magnes na mieszkańców i mieszkanki działa radosna atmosfera tęczowego wydarzenia. W akcji KPH może wziąć udział każdy – młodzi i starzy, pary i single, osoby LGBT i sojusznicy, mieszkańcy prawej i lewej strony Wisły. 

Zasady akcji „Popieram związki” są proste. Wystarczy przyjść w sobotę, 15 lutego między 13:00 a 15:00 na Plac Zbawiciela, chwycić w ręce dostępną na miejscu tabliczkę z hasłem „Popieram związki” lub „Popieram równość małżeńską” i zapozować. Zdjęcia robią obecne na miejscu fotografki, a KPH publikuje je potem na swoim Facebooku i Instagramie pod hasztagiem #popieramzwiazki – tłumaczą organizatorzy.

Na tym nie koniec – każda osoba, która dołączy do bicia rekordu dostanie przypinkę i naklejkę z limitowanej serii „Wybieram miłość – przekazuję 1% na KPH”. 1% nie pojawia się tu przypadkowo – akcja „Popieram związki” jest organizowana dzięki osobom, które swoim 1% podatku wspierają Kampanię Przeciw Homofobii.

Polska, wybierz miłość!

Polska jest jednym z ostatnich krajów Europy, w którym kochające się pary osób tej samej płci nie mogą się pobrać. Związki partnerski obowiązują w 25 krajach Europy,  w tym m.in. na Węgrzech i w sąsiadujących z Polską Czechach. Równością małżeńską cieszą się obywatele i obywatelki 16 europejskich państw – zaliczają się do nich katolicka Irlandia i Malta.  

Jesteśmy świadomi sytuacji w Polsce i właśnie dlatego, nie tracąc nadziei, w radosnej atmosferze głośno mówimy o tym, czego chcemy. A chcemy, tak jak setki tysięcy mieszkańców i mieszkanek Polski, związków partnerskich i równości małżeńskiej w naszym wspólnym kraju. Polsko, wybierz miłość!

 

Akcja walentynkowa „Popieram związki”
15 lutego (sobota)
godz. 13:00 – 15:00
Plac Zbawiciela w Warszawie (odcinek między ul. Mokotowską a al. Wyzwolenia)

Rekrutacja do Akademii Zaangażowanego Rodzica

Ruszyła rekrutacja do 9. edycji Akademii Zaangażowanego Rodzica – cyklu bezpłatnych warsztatów weekendowych dla rodziców osób LGBT. W tym roku po raz pierwszy możesz wybrać pomiędzy dwoma grupami – w Krakowie lub w Warszawie. Jeżeli jesteś matką lub ojcem lesbijki, geja, osoby biseksualnej lub transpłciowej, chcesz poznać innych rodziców i razem z nimi zdobyć wiedzę, która pozwoli Ci zatroszczyć się o swoją rodzinę i zmienić sytuację osób LGBT w Polsce, to Akademia jest dla Ciebie. Rekrutacja trwa do 16 lutego, a Akademia startuje w marcu.

Akademia Zaangażowanego Rodzica – co to?

Akademia Zaangażowanego Rodzica to coroczny, prowadzony przez Kampanię Przeciw Homofobii cykl pięciu weekendowych warsztatów dla rodziców osób LGBT, czyli lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz transpłciowych.

Kto może wziąć udział w Akademii?

Warsztaty skierowane są do matek i ojców, którzy pragną w bezpiecznej atmosferze poszerzyć swoją wiedzę w obszarach związanych z orientacją psychoseksualną i tożsamością płciową oraz nabrać swobody w rozmawianiu na oba tematy.

Jaki jest cel Akademii?

Akademia Zaangażowanego Rodzica powstała przede wszystkim po to, żeby matki i ojcowie mogli lepiej porozumiewać się ze swoim dzieckiem. Organizując serię warsztatów chcemy również zachęcić rodziców do zaangażowania się we wspólną aktywność. Zależy nam na tym, aby matki i ojcowie swoją postawą przyczyniali się do szerszej akceptacji osób LGBT w Polsce. Stąd też nazwa – Akademia Zaangażowanego Rodzica.

Gdzie odbywa się Akademia?

Warsztaty organizowane w ramach Akademii Zaangażowanego Rodzica odbywają się w dwóch grupach – jedna w Krakowie, druga w Warszawie. Ty decydujesz do której chcesz dołączyć.

Jakie są warunki uczestnictwa w Akademii?

Udział w spotkaniach jest bezpłatny. Organizatorzy pokrywają noclegu i częściowo wyżywienia. Istnieje też możliwość zwrotu kosztów podróży dla ograniczonej liczby osób. W warsztatach mogą wziąć udział osoby, które wysłały formularz zgłoszeniowy i odbyły rozmowę telefoniczną. Liczba miejsc ograniczona.

Jak się zgłosić?

Aby wziąć udział w  AZR należy  wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny TUTAJ. Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 16 lutego 2020. Po tym terminie przeprowadzimy rozmowy telefoniczne z osobami, które wysłały zgłoszenie. Wyniki rekrutacji zostaną ogłoszone na początku marca.

Co oferuje Akademia?

Uczestniczkom i uczestnikom AZR oferujemy wiedzę i trening umiejętności, tworzymy bezpieczne ramy, w których ojcowie i matki mogą przekonać się, jak wiele ich łączy i usłyszeć od siebie to, co najważniejsze: „Doskonale cię rozumiem, bo ja mam tak samo”. Ważnym elementem programu są też spotkania, np. z jednopłciowymi parami czy osobami transpłciowymi. Akademia to nie tylko szkolenia, to w pewnym sensie wspólna podróż z doświadczonymi trenerkami – zachęca do udziału w AZR trenerka prowadząca Akademię,  Katarzyna Remin.

Udział w zajęciach stanowi również okazję do poznania absolwentek i absolwentów AZR, którzy  działają w założonym przez siebie stowarzyszeniu My, Rodzice. Jest ich coraz więcej i coraz odważniej angażują się w budowanie dialogu  i akceptacji społecznej.

Jaki jest program Akademii?

Program warsztatów Akademii Zaangażowanego Rodzica w Krakowie:

  • 21/22 marca –  Co coming out dziecka zmienił w naszym życiu?
  • 18/19 kwietnia – Wiedza o homo- i biseksualności
  • 23/24 maja – Wiedza o transpłciowości
  • 13/14 czerwca – Stereotypy, uprzedzenia, dyskryminacja
  • 19/20 września – Regulacje prawne dotyczące osób LGBT

Program warsztatów Akademii Zaangażowane Rodzica w Warszawie:

  • 28/29 marca –  Co coming out dziecka zmienił w naszym życiu?
  • 25/26 kwietnia – Wiedza o homo- i biseksualności
  • 16/17 maja –  Stereotypy, uprzedzenia, dyskryminacja
  • 20/21 czerwca – Wiedza o transpłciowości
  • 12/13 września – Regulacje prawne dotyczące osób LGBT

Absolwenci i absolwentki o Akademii:

Zrozumiałam, że moje transiątko to nie tylko moja sprawa. Że mogę bezpiecznie dla nas dawać publicznie świadectwo, że osoby trans są i że to jest normalne. AZR dał mi do tego siłę i narzędzia – Agnieszka, absolwentka AZR 2019

Akademia pozwoliła mi zrozumieć świat, o którym wiedziałem zdecydowanie za mało; pomogła mi akceptować ludzi takich, jakimi są; dała mi gigantyczną porcję wiedzy; zdjęła ze mnie poczucie winy i wstydu, w które wtłaczała mnie wszechotaczająca homofobia, nawet ta moja wewnętrzna, nieuświadomiona. Poznałem wspaniałych ludzi i znalazłem swoją grupę wsparcia – Jarosław, absolwent AZR 2018

AZR nauczyła mnie przede wszystkim mówienia prawdy o mojej córce. Nauczyła mnie też odwagi, bo już nie boję się zwrócić uwagi komuś, ktoś z pogardą wypowiada się o osobach lgbt. Zwykle tylko pytam, dlaczego to robi….i to najczęściej odnosi skutek. A tak w ogóle, to była to najwspanialsza przygoda mojego życia i gdybym mogła ją powtórzyć – nie wahałabym się ani chwili – Ula, absolwentka AZR 2017

Kontakt

W razie jakichkolwiek pytań dotyczących Akademii Zaangażowanego Rodzica prosimy o kontakt z koordynatorką Akademii,  Katarzyną Remin: kremin@kph.org.pl , tel. +48 22 423 64 38

Projekt finansowany jest z środków Fundacji Róży Luksemburg Przedstawicielstwo w Polsce

Treść rezolucji PE dot. uchwał anty-LGBT dostarczona samorządowcom

Treść rezolucji Parlamentu Europejskiego wzywającej polskie władze do uchylenia tzw. uchwał anty-LGBT została dostarczona do przedstawicieli wszystkich 2.807 województw, powiatów i gmin z całej Polski. To wspólna inicjatywa działaczy społecznych reprezentujących m.in. Kampanię Przeciw Homofobii, której celem jest doprowadzenie do faktycznego uchylenia homofobicznych uchwał przez wszystkie samorządy w kraju.

W drugiej połowie grudnia Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wezwał Polskę do uchylenia tzw. uchwał anty-LGBT wprowadzonych przez 82 samorządy na terenie całego kraju. Jednocześnie Parlament zaapelował  do Komisji Europejskiej o zweryfikowanie w jaki sposób samorządowcy, którzy przyjęli uchwałę, wydają unijne środki. Tym samym Parlament Europejski wysłał wyraźny sygnał władzom lokalnym, aby te zaprzestały działań zmierzających do całkowitego wykluczenia osób LGBT z życia społecznego. 

Obowiązek poinformowania władz lokalnych o decyzji Parlamentu Europejskiego wzięła na siebie Kampania Przeciw Homofobii, współautor Atlasu Nienawiści* – Jakub Gawron oraz działacz społeczny Kamil Maczuga. W tym tygodniu treść  rezolucji została dostarczona do wszystkich 2.807 jednostek samorządu terytorialnego w Polsce. W przypadku samorządów, które przyjęły tzw. uchwały anty-LGBT lub Samorządową Kartę Praw Rodzin dokument został uzupełniony o apel wskazujący na konieczność jak najszybszego uchylenia homofobicznych uchwał. Czytamy w nim m.in., że:

Z uwagi na fakt członkostwa Polski w UE i związanymi z tym obowiązkami spoczywającymi m.in. na przedstawicielach władz lokalnych wskazujemy na konieczność uchylenia przez Państwa jednostkę samorządową uchwały “anty-LGBT”/ “Samorządowej Karty Praw Rodzin” zgodnie z rekomendacjami określonymi w rezolucji uchwalonej przez Parlament Europejski. 

Społecznicy zapowiadają, że będą kontynuować rozpoczęte działania, aż do momentu uchylenia homofobicznych uchwał przez wszystkie samorządy, które je uchwaliły. 

*Współautorami Atlasu Nienawiści są Jakub Gawron i Paulina Pająk. Atlas Nienawiści dostępny jest TUTAJ.

List otwarty KPH do organizatorów Marszu Tysiąca Tóg

List otwarty Stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii skierowany do organizatorów i organizatorek Marszu Tysiąca Tóg, tj.  Stowarzyszenia Sędziów Polskich “Iustitia”, Stowarzyszenia Sędziów „Themis”, Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce, Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych „Pro Familia”, Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex Super Omnia”,  Stowarzyszenie Adwokackie „Defensor Iuris” oraz Wolne Sądy.

Szanowni Państwo,

Marsz Tysiąca Tóg zebrał liczący nie tysiąc, a 30 tysięcy tłum. Murem za sędziami stanęli obywatele i obywatelki. W geście solidarności wyszli na ulice, aby stawić czoła władzy demolującej system sądowniczy w Polsce. W tłumie można było dostrzec budzące entuzjazm liczne flagi Polski i UE oraz kilka tęczowych, na które momentami reagowano mniej przychylnie.

W myśl hasła „Nie ma równości bez praworządności” za swój moralny obowiązek uznaliśmy uczestnictwo w  Marszu Tysiąca Tóg. Mobilizując naszą społeczność do przyjścia na Marsz tłumaczyliśmy, że tylko w praworządnym kraju walka o równe prawa dla wszystkich jest możliwa. W czasach zmasowanego ataku na osoby LGBT, to wolne sądy stawiały odpór homofobicznej władzy zakazującej organizacji marszy równości. Tęczową flagą chcieliśmy dać sygnał środowisku prawniczemu, że teraz my stajemy po stronie praworządności nie godząc się na zainicjowaną przez władze kampanię oszczerstw wobec sędziów.

„Marsz się Pani pomylił”, „Nie o te wartości dzisiaj walczymy” usłyszały prawniczki, które na Marszu Tysiąca Tóg pojawiły się z tęczowymi flagami. To częściowo pokłosie niezdecydowania, którego odbicie znalazło się w marszowym regulaminie na przemian zakazującym i zezwalającym na obecność tęczy. Brak jasnego stanowiska w sprawie tęczowych flag mógł zdezorientować uczestników i uczestniczki Marszu, którzy poczuli przyzwolenie na upominanie osób niosących tęczowe flagi wzbudzając w nich poczucie zagrożenia.

Tęczowa flaga nie jest emblematem politycznym – to symbol osób LGBT, które utożsamiają się z takimi wartościami jak równość, solidarność i praworządność. Są to wartości, które społeczność LGBT dzieli z przedstawicielami i przedstawicielkami środowiska prawniczego i dla których była gotowa 11 stycznia wyjść na ulicę. Tylko łącząc siły mamy szansę obronić Polskę przed demontażem niezależnego sądownictwa. Miejsce tęczowych flag jest tam, gdzie toczy się walka w obronie niezależności wymiaru sprawiedliwości. Dlatego za konieczne uważamy, aby w regulaminach każdego kolejnego marszu organizowanego przez środowisko prawnicze znajdował się zapis zachęcający do przynoszenia ze sobą zarówno flag polskich, unijnych, jak i tęczowych.

Kiedy mówimy, że „Nie ma równości bez praworządności” pamiętajmy również o tym, że „Nie ma praworządności bez równości”!

Z wyrazami szacunku,

Zespół Kampanii Przeciw Homofobii